Witam, witam. 06:40 rano , kilka godzin snu ,ale mi się po prostu nie chce spać. Myślę sobie napisze co nie co. 
Na starcie wielkie dzięki dla tddaygame i innych chłopaków , którzy udzielili mi cenny porad, doświadczeń do mojego ostatniego ,a zarazem pierwszego wpisu. Sprawdziły się w 101 % oczywiście.
Co się zmieniło?Wszystko na plus. Moja była z którą miałem układ Fuck Friend po 3 weekendach stwierdziła ,że dość robienia krzywych akcji.Nie to nie sobie myślę ,ale dziękuje jej za to. - Czemu?
Proste nie szukałem zbytnio nowych targetów, celów. Miałem dobre ruchanie w weekend ,a to po co się kręcić szukać (z pełnym worem nie chodzę).
Oczywiście multum shit testów z jej strony jedne zapewne oblewałem , a inne (większość nie),ale straciłem atrakcyjność przed końcem. Typowa standarówka. Nie macie pojęcia jaki nastąpił progres w moim życiu w relacji damsko-męskiej. Zacząłem żyć, jakkolwiek to nie brzmi to tak w końcu jaja wróciły. Nie wiem z jednej strony troszke przytocze faktów jak moja sytuacja wygląda. Może ktoś to będzie czytał co jest w podobnej sytuacji,którą miałem ,albo ma rozdwojenie jaźni i syndrom "jedynki".
Działam na każdym froncie ,na prawdę , na każdym. Fryzjer , Praca (tu naprawdę delikatnie, gdzie się pracuje chujem się nie wojuje)-odrobiłem lekcje , sklep , park, ulica. Jak działam? A no tak ,że nigdy nie miałem problemu ,żeby podejść do dziewczyny zagadać. Stworzyć fajne emocje , uśmiech , ale ta strona mnie też ukierunkowała. Przede wszystkim jak widzę fajny cel , nie spinam się ,że musi wyjść. Są księżniczki wiadomo , udają takie zamknięte co to nie one , ale jak złamiesz skorupę to sama rozkosz(Wydaję mi się ,że przeważnie). Wiadomo czym się strułeś tym się lecz.
Taki lekki przykład ,ale daje do myślenia. Poznałem pewną mamuśkę w wieku 25 lat- nazwijmy ją pani X.(Kojarzyłem ją z osiedla i wiedziałem,że sama wychowuje dziecko). Z gadki jak przychodziłem do sklepu zawsze się kleiło. Gadka luźna , łapanie za słówka , kontakt wzrokowy , delikatny uśmiech. Nie brałem żadnego tel ,a znalazłem ją i napisałem na fb. Nie odpisała. Sobie myślę okey - tak się bawimy? Mineło kilka dni jestem na mieście w sklepie z jednym z celów (jak to brzmi
) i spotykam kogo?- Pani X
. Nie speszyłem się przy tej mojej znajomej i nawijam do X ,że coś z tematem zakupów co miała w koszyku. No i znowu fajna wymiana zdań, jakieś słówka, niedopowiedzienia. Ta moja znajoma była skrępowana (ładna ,ale zajęta i pogubiona. Kilka razy pomogłem jej się odnaleźć
).
Mineło kilka dni jakoś 3-4. Była napisała ,że jest na zakupach i jak chce mogę wbić na bajerke , na cygara. Myślę kończę śniadanko , dopije kawę to i tak nie mam nic do roboty to okey. Spotkaliśmy się i chciała popatrzyć za butami i podjechaliśmy do tego sklepu ,gdzie pracuję pani X(markowy sklep z ciuchami ,butami). Odrazu do niej podchodzę i leci bajerka tak mi się z nią zajebiście rozmawiało ,a moja była szukała jakiś bucików dla siebie, ale widzialem wkurwiona jak 150. Niech widzi co straciła. Nie pany?
Tak więc po 15 minutach wychodzimy ze sklepu , jeszcze pogadałem z byłą mówię, że się zbieram ,bo zaraz do pracy ,a jeszcze chcę się ogarnąć.Dwa dni po tej akcji napisałem do pani X i jak myślicie jak to zadziałało ,że w przeciągu kilka dni zobaczyła mnie z dwoma laskami? A no tak ,że odpisała , nie była jakaś pełna optymizmu ,ale odpisała. Sobie myślę tak jest 1-0 dla mnie , jest elegancko.
Pewnego wieczoru pisaliśmy ,bo jej syn był u ojca w ten dzień i tak zeszło ,że o 22 nagle odbiłem z melanżu i kumpel mnie podrzucił do niej. Zaaranżowała sama film ,winko. Zajebiście. Na 1 spotkaniu dotyk , buziaki. Super nam się rozmawiało, fajne emocje. Teraz od soboty śpię u niej codziennie. Ona mnie juz wciągła delikatnie mówiąc do związku ,już planuje wakacje, już coś rozkminia-a ja na to ,że spokojnie mamy czas. Małego nie poznałem jeszcze ,bo powiedziała ,że musi być pewniejsza mnie. Jak był jej mały (W sumie nie taki mały ma 5 lat) w domu to przyjeżdzałem do niej koło 21 jak już spał.
W pracy jedna koleżanka mnie ostatnio już zaprosiła na święta ,abym popróbował jej sałatek. Ogólnie jeszcze bym przytoczył kilka fajnych akcji. Naprawdę fajnie jest. Teraz czuje ,że żyje. Robię to na co mam ochotę. Koniec maja jadę do Szwajcarii na 3 maks 4 miesiące i postanowiłem ,że wtedy zdecyduję co dalej z pani X. Narazie jest super i się nie martwię. Fajnie być na drugiej zmianie i dostać smsa od pani X "Co chcesz do kolacji zimne piwo, ciepłą herbatę czy sok?" Moja była jak zrobiła mi kanapki to musiałem 20 min prosić żeby dupsko ruszyła. Wiem powiecie panowie tak do czasu będzie. Okey niech będzie do czasu ,ale czemu mam nie korzystać? 
Więc panowie inne też mają i powrót do byłej to nie jest dobry pomysł. Na chuj Ci ten kaktus? Uwierzcie mi ,że z czystą kartą łatwiej zacząć. Po co są byłe? Żebyś my wrócili silniejsi!. Dzięki za uwagę. Teraz już zasnę coś czuje. Uhhh co za noc 
Super,powodzenia
Z blogiem może coś przed wyjazdem pomyśle. Nie jest to głupi pomysł
Wszystko fajnie , tylko pamietaj, nie uzależniaj swojego humoru od tego czy Ci wychodzi, czy nie z dziewczynami. Moze byc taka sytuacja ze nie pyknie Ci z panną X i twoja była zakończy znajomość nie bedziesz miał kim sobie podbić ego
. Jeszcze wiele przed Tobą wiec glowa do gory i caly czas do przodu.
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
No wiem do czego zmierzasz, ale popatrz ja się w kilka miesięcy pozbierałem po 3,5 letnim związku. Myślisz,że to doświadczenie ,które nabrałem z autopsji + ta stronka pozwoli na to? - stanowcze NIE
. A wariantów mam parę nim dotarłem do pani X ,kilka fajnych i wartościowych dziewczyn poznałem. Więc nie ma opcji 
Czy tak będzie do czasu z tym jedzonkiem i przyrządzaniem dla Ciebie? Zależy. Wszystko rozbija się o to jak ją poukładasz, nakierujesz i jakie zasady wprowadzisz. Dla mnie jest nie do pomyślenia, że np przychodzę z pracy czy z skądś tam i nie mam żarcia lada moment przed sobą. Toż to obowiązek kobiety, łaski kurwa nie robi. I rozumiem Cię i Twoje wkurwienie że musiałeś czekać łaskawie 20 minut za nim eks łaskawie ruszyła dupę i od niechcenia Ci zrobiła kanapki. Gdzie rola kobiety i jej poświęcenie oraz staranie w związek?
Superowo, że działasz, tak dalej 
Co do tej mamuśki to wszystko pięknie ładnie, ale też uważaj by za szybko Cię nie usidliła bo magia zniknie. Może szuka kogoś do wychowywania małego, kij wi. Dobrze, że jej zależy. Powodzenia