Panowie mam małe pytanie.
Jak działać gdy dziewczyna z którą się spotykacie od jakiegoś czasu wam mówi "może będę miała wolny x dzień od zajęć, jeszcze Ci dam znać i się umówimy na konkretną godzinę bo nie jestem pewna" po czym dzwoni dzień wcześniej lub w tym samym dniu i wam mówi, że jednak nie da rady bo ma zajęcia.
Umawiam sie na inny dzień
chyba że tak robi często co jest oznaką (przynajmiej dla mnie) zlewania, wtedy daje sobie spokój.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
W takim razie zwykłe okej, rozumiem i nie robić z tego żadnego problemu tylko umówić się na inny dzień czy też powiedzieć, że nawet dobrze się składa bo też mi się plany pozmieniały i czekać na jej propozycję spotkania po czym odrzucić jej termin i podać swój?
Odrzucić jej termin, nawet jak Ci pasuje? To chyba najgłupsza rzecz, jaka została tu napisana...
"nawet dobrze się składa bo też mi się plany pozmieniały"
a pozmieniały Ci się plany? Po co kombinować? Może rzeczywiście coś jej wypadło, mówisz "dobra może innym razem", albo "ok odezwij się jak bedziesz miała czas" i tyle. Potem czekasz na jej ruch, albo dzwonisz. Jeżeli dalej nie bedzie mogła to z rozmowy powinieneś wyczuć czy Cię zwodzi.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
mi to wygląda na klasyczne spławienie, daje sobie furtkę odmowy a tobie nadzieję, potem ochłonie na spokojnie przemyśli i lądujesz w rezerwie
they hate us cause they ain't us
"może będę mieć wolny..." - podkreślam słowo MOŻE. zawsze możesz napisać "może będę mieć wolny ten i ten dzień ta i ta godzina, wtedy możemy sie spotkać bo w (jej termin) ide z baśka na zakupy
W tyłek kopnąć taką. Chciałaby się umówić to umówiłaby się na konkretny dzień i konkretną godzinę. Ty bądź konkretny i 'wymuszaj' na niej określenie się. Dojdzie to tego, że będziesz chciał się z nią ustawić np. na sobotę, a ona napisze Ci w piątek wieczorem, że sobotnim popołudniem da Ci znać, czy się zobaczycie. Przerabiałem coś podobnego. Żeby było śmieszniej, powodem dla którego nie mogła podać konkretnej godziny było... parę spraw do załatwienia
Ściema na kilometr...
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Racja. W takich sytuacjach z góry zakładałem, że jeśli ona nie wie czy da radę się spotkać to nie będę na nią czekał i moja propozycja przestaje być aktualna po czym więcej takich numerów nie odwalała.
Dokladnie daj sobie spokoj szkoda czasu...Pozniej wymysli 1000 powodow ,zeby przelozyc ,odlozyc spotkanie a Ty niepotrzebnie bedziesz sie denerwowal i rozkminial.Dlaczego tak?Bo TAK.
don't ever give up...
Nie potrafi Ci odmówić. Nie jest Tobą zainteresowana. Popatrz, czy jak masz okazje się spotkać z zajebistą dziewczyną, szukasz wymówek i mówisz że jeszcze dasz znać po czym w dniu spotkania odmawiasz ? Odpuść sobie te dziewczyne, poznaj inne.
I na przyszłość nie rób błędu co do spotkań. Umawiaj je na 100 % , albo sie wtedy na sto spotykacie albo ona ćwiczy kreatywnosc podczas wymyslania Ci wymówek a Ty się żegnasz z klasą po czym usuwasz jej numer. Jeśli na serio jej sie podobasz , to bedzie z Toba szukac kontaktu . A z tego co pisałeś, mozna wywnioskować że to Ty szukasz kontaktu, a ona Cie kiwa i to w dniu spotkania.
Skoro zdarzyło się to raz to nie widzę problemu, zmiany planu się zdarzają a może coś jej wypadło, nie byliście przecież umówieni tylko mieliście to dogadać. Dobrze, że zadzwoniła, a nie Ty musiałeś. Odezwij się za parę dni i umów się na inny dzień.
Możesz ostatni raz do niej zadzwonić i podać jej jakiś dzień i godzinę oraz termin alternatywny. Jeśli nie będzie jej pasować to śmiało zaznacz, że nie będziesz marnować swojego wolnego czasu dla niej, bo masz o wiele ciekawsze zajęcia. Zrób to z klasą, bez zdenerwowania
"Life starts today, not tomorrow."
Wielkie dzięki panowie za cenne rady.
!
Laska sama cały czas się odzywa i nie odwołuje z góry umówionych spotkań - takie niedomówienie jest właśnie pierwszy raz. Sam lubię czyste i klarowne sytuacje gdy ona szanuje mój czas więc jeśli rzeczywiście do takiego scenariusza dojdzie będę miał widzę na przyszłość. Dzięki