Ona - 18 lat za kilka miesięcy, imprezowanie po nocach z dala od miejsca zamieszkania (od 30 do 100 km) wracanie do domu po 3 dniach melanżu, niekiedy picie/imprezki z rozwiedzioną matką (nieodpowiedzialna, mentalna 19latka).
Jej ojciec dobrze zarabia, nie jest to żadna patologiczna rodzina, ma DWANAŚCIORGA rodzeństwa w wieku od 6 do 25.
Od wczoraj nie mieszka u ojca (u niego mieszkała tylko z jedną siostrą a reszta rodzeństwa mieszka w internatach), mieszka teraz u matki.
Rodzice jej na wszystko pozwalają, raz rok temu pojechała po matkę (która sama o to prosiła) na imprezę (mając 16 lat) bez prawka, auto wzięte od ojca, generalnie rzecz ujmując pełna swoboda, BARDZO, BARDZO, BARDZO rozgadana, buźka jej się nie zamyka, ja często odpowiadam kilkoma słowami bo tematy poruszane przez nią są tak długie, że idzie zapomnieć całości hehe.
Teraz Ja - rok młodszy (17 rocznikowo), ostatnio zacząłem mówić matce, że gdzieś wychodzę na noc w celu imprezowania z towarzystwem alkoholu, ojciec o niczym nie wie, że piję często, chodź 2 lub 3 razy widział mnie pijanego i był pewny, że to epizody, jest przekonany, że jestem u kumpla na nocce i gramy na konsoli...
Ojciec od zawsze dużo pracował i przez kilka ostatnich lat rzadko bywał w domu, generalnie ja kładłem się spać jak on wracał z pracy, wydaje mi się, że zatrzymał mnie jako 10 letniego chłopca, który grzecznie się bawi nie sprawiając większych kłopotów.
Mama jak mnie gdzieś puści to rzadko (może raz na miesiąc) na jakąś imprezę grubszą/całonocną a nie chcę się jej sprzeciwiać i stawiać na swoim bo odkąd pamiętam źle na tym wychodziłem, uważa, że i tak na wiele mi pozwala.
Co powiecie o takim zestawieniu ? Wydaję mi się, że czułaby się ze mną jak z młodszym bratem. (Oczywiście wiadome, że dojrzałości nie określa się patrząc przez pryzmat liczby uczestnictwa w imprezach, ale powiedzcie mi co o tym sądzicie ?
Czy takie coś mogłoby wypalić, widziałem się z nią raz na imprezie, trochę pogadaliśmy, wymieniliśmy numerami, dziś ona do mnie zadzwoniła i gadaliśmy 1.5 h, ona mówiła może przez 70%. Opowiadała mi przez telefon o swoim byłbym z którym byłaby do dzisiaj gdyby nie wypadek samochodowy w którym zginął (zdziwiło mnie, że mówiła to z taką łatwością), ja nie wiedziałem co odpowiedzieć jej.
A czego od niej oczekujesz? Związku, czy przygody bez planowania ?
Jak to pierwsze, to zadaj sobie pytanie, czy w przypadku, gdzie Ty siedzisz u kumpla i grasz na konsoli, a ona jest na ostrym studenckim melanżu 150km od domu - to bys nie zeswirowal:)
Poza tym dziewczyna wydaje się być ostro przebojowa - a Ty nie chcesz stawiać na swoim w relacji z matką - to jak będzie z przebojową i niezależną nastolatką?
Źle mnie zrozumiałeś, Ojciec myśli, że nie chodzę po imprezach tylko że siedzę u kumpla grając w gry wideo. Ja w rzeczywistości ja też chodzę na takie imprezy jak ona ale o wiele rzadziej.
http://www.youtube.com/watch?v=S...
No ale w dalszym ciągu nie odpisałeś, czego od niej oczekujesz
A jeżeli chodzi o stawianie na swoim chodziło mi o sytuację gdy matka mi powie, że nigdzie nie wychodzę to nie mogę spierdolić z domu i iść na imprezę bo kolejny raz nie dostałbym na nią kasy. Ja się uczę tak jak wiele osób w moim wieku i jeszcze niestety nie zarabiam na siebie, żeby móc sobie na takie coś pozwolić.
http://www.youtube.com/watch?v=S...
Zdecydowanie związku, wydaje się zbyt wartościową dziewczyną na sam seks, chciałbym z nią spędzać więcej czasu. A tępe sztuki z fajną dupą mogę zostawić sobie na później, jak już zacznę się częściej bujać po klubach
http://www.youtube.com/watch?v=S...
Zbyt wartościowa po jednej imprezie i rozmowie przez telefon? Nie wkręcaj się za szybko stary, ja rozumiem, że ciągnie, ale miej się na baczności...
Do ogółu- nie przekonasz się, jak nie spróbujesz.
Powodzenia!
Najpierw ją poznaj lepiej, bo to podstawa, a jeżeli chodzi o związek, bardzo łatwo możesz się na niej przejechać.
"Zdecydowanie związku, wydaje się zbyt wartościową dziewczyną na sam seks."
Błąd.
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
mysle ze to by nie miało sensu( nie chcem cie dolowac), ale jestescie z dwoch innych swiatow, niestety.
Prawde mowiac ona jest wulkanem ty tylko ogniskiem:(. Ktos napisał dobrze ze bys raczej zwariował jak ty w domu ona na szalonej imprezie.. Po drugie żadna dziewczyna nie chce mamisynka i watpie by chciała byc z Tb jesli chodzi ci o zwiazek.
teraz rada.
Stan sie , nie grzecznym chlopcem imprezy, zabawa, wracanie do domu na 4 dzien:). , i wtedy podbijaj:P
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
Wiesz, fakt faktem ,że fajnie się poradzić ludzi na forum o coś, ale już się kiedyś jednego nauczyłem i fajnie by było gdybyś zapamiętał.. TY wiesz najlepiej co dla Ciebie jest dobre. Ja, lub ktokolwiek inny nie zna Twojej sytuacji tak na prawdę. Gdybyśmy nawet poradzili Ci ,żebyś dał sobie spokój z nią, to i tak jeśli na prawdę chciałbyś działać to nie patrzyłbyś na nasze rady, tylko robił swoje.
Na pewno przede wszystkim nie myśl za bardzo w przód, jak to ktoś już wyżej zdążył wcześniej napisać. Masz ochotę spróbować? to działaj, ale nie nastawiaj się na nie wiadomo co.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....