Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie wziąłem numeru

9 posts / 0 new
Ostatni
SheZ
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bstok

Dołączył: 2014-04-01
Punkty pomocy: 0
Nie wziąłem numeru

Witam, otóż w skrócie przedstawię sytułacje przy której trochę zamuliłem..
Mieszkam za granicą, wczoraj z rana byłem ze znajomym na siłowni, przyszła jedna dziewczyna, Litwinka która mi się zawsze podobała, ale z tego co wiedziałem była zajęta więc nie robiłem nic w tym kierunku
Podczas gdy robiłem kolejną serię na siłowni, zeszła ze stepera, przeszła obok mnie i podbiła do jakiegoś gostka pytając czy zna angielski, typ pokiwał głową że nie więc z automatu podbiła do mojego kolegi który właśnie skończył serie, coś tam przez chwilę pogadali i wciągną mnie w rozmowę, chciała porad co do treningu i diety, trochę z nią pogadaliśmy ale kumpel zaraz poszedł robić swoje, nie ingerował i nie wnikał bo ma swoją dziewczynę, postała trochę ze mną, przywitaliśmy się itp.
Rozmowa była troche dziwna, z tego co wywnioskowaliśmy z ziomkiem, dziewczyna nie była spójna z tym co mówi, niby pytała jak dobrze zredukowac tkanke tłuszczową i co byśmy poradzili, zaczeła odsłaniać punkty ciała i pokazywała gdzie co chce zmienić a i tak była wyrobiona więc taką wiedzę na jej poziomie na pewno sie ma... tym bardziej że chwilę później powiedziała że zbiła niedawno wagę.. stwierdziliśmy że chciała zagadać i szuka bolca, chwię później nawinęła temat że nie umie sie dopilnować, , po paru zdaniach powiedziała że i co weekend lubi napić sie whiskey a czasem zrobić jakieś piwo, nie wiem czy to nie był przypadkiem z jej strony jakiś sygnał, zamieniliśmy jeszcze parę słów i poszła do szatni.
Byłem tak pochłonięty gadką że zapomniałem o najważniejszym, o numerze, mogłem powiedzieć że moge dać jej parę porad treningowych albo wskazówek i zaproponować wymiane numerów, ale zjebałem i tego nie zrobiłem, problem w tym że widzimy się na siłowni rzadko, średnio raz na dwa tygodnie, gdybym wziął od niej numer możliwe że na weekendzie napił bym się z nią łychy i zamoczył, jednak wyszła jedna wielka piz**, znalazłem ja na facebooku i teraz mam rozkminę czy zaprosić ją i sie odezwać czy po prostu zlac temat i poczekać aż się znów zobaczymy i pogadać, wziąć kontakt.
Z jednej strony chciałbym napisać i sie odezwać, postarać sie ustawić na jakies piwo i spróbować coś podziałać ale boję się że wyjdę na desperata a ta sobie pomyśli, ciekawe jak znalazł mój profil, przecież nie mamy wspólnych znajomych, jakiś desperat.
Z drugiej strony mógłbym poczekać aż kiedyś znów przypadkowo na siebie trafimy i zagadać ale do tego czasu może kogoś sobie znaleźć..
Co myślicie? Napisać do niej i trzymać się zasady "rób na co masz ochotę" czy olać, poczekać i podejść do tego na spokojnie?

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

"jednak wyszła jedna wielka piz**, znalazłem ja na facebooku i teraz mam rozkminę czy zaprosić ją i sie odezwać czy po prostu zlac temat i poczekać aż się znów zobaczymy i pogadać, wziąć kontakt."

No i jak ta jedna wielka piz** teraz ją będzie stalkowała na fejsbuniu i wyśle jej zaproszenie, to jak to będzie wyglądało?

"Byłem tak pochłonięty gadką że zapomniałem o najważniejszym, o numerze"

ABC, Always Be Closing. A się ze mnie śmieją, że radzę wszystkim wyrobić sobie nawyk domykania nawet najgorszych rozmów a) bo a nuż b) bo potem nie będziesz miał takich sytuacji, że "zapomniałeś".

ListenToYourHeart
Portret użytkownika ListenToYourHeart
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: pl

Dołączył: 2010-12-03
Punkty pomocy: 290

Brać numery tylko że widzisz że coś z tego będzie, bo branie da samego brania jest chore moim zdaniem.
Kolego jak się jej spodobałes to nawet jak napiszesz do niej na fajsbuku bedzie zadowolona.
Na pewno bedzie pytała jak ją znalazłeś, zawsze możesz powiedzieć że zapomniałeś jej coś waznego powiedziec a nie miałes kontaktu a zapamiętałeś imie itd..
Zrób z siebie raz desperata i zobaczysz czy to faktycznie bedzie tak jak myslisz, ze nic z tego, a moze akurat się coś rozwinie i zaruchasz
Albo nie rob nic i wal konia w domowym zaciszu;)
No chyba ze masz plan na za 2 tygodnie jak ją spotkasz;)

Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.

noover
Portret użytkownika noover
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-02
Punkty pomocy: 309

Napisz, nie masz nic do stracenia. Jak dobrze nawinales bajere i sie jej spodobales to bedzie chetna na spotkanie mimo wszystko. Jesli nie to cie oleje, a Ty nie bedziesz myslal calymi dniami "a co gdyby".

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Im starszy jestem tym bardziej nie lubię takiego "nagłego" zapraszania dziewczyny, którą mało znam, zamieniłem kilka zdań. To trochę takie - nie miałem jaj zapytąć o telefon, dane do fejsa ale potrafiłem przekopac neta, żeby ją znaleźć.
Z drugiej strony im starszy jestem, tym więcej widzę, że kobieta jak widzi gościa dojrzałego to bardzo rzadko prowadzi relacje, zagaduje - zostawia interakcje facetowi. No chyba że jestem coraz brzydszy Laughing out loud to też, możliwe.
Moim zdaniem, bardzo możliwe że ją spoktasz na siłce znów. Przyjdz o podobnej godzinie, jak wtedy gdy była. Wtedy możesz zagadać. Jak wysportowana to napewno chodzi regularnie. Jak nie bedzie jej tydzien, to można zaprosić na fejsie. Tylko czy będzie pamiętać? Chyba tak, a jak nie to co tam.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."

Moriar
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-11-16
Punkty pomocy: 200

Nie wziąłeś. Stało się. Napisz. Co masz do stracenia? Najwyżej wyjdziesz na jakiegoś needy w oczach jakiejś panny, która zapomni o całej sytuacji za tydzień. Jak się spyta skąd masz fejsa to powiedz, że nie wiesz czemu, ale zaproponowało Ci ją do znajomych - bądź co bądź, kopanie internetu brzmi ZBYT desperacko. Swoją drogą, mi często samo podsuwa panny, z którymi gadałem, powiem więcej jednej lasce, która podbijała, ale powiedzmy nie wcięła się w moje gusta, nie powiedziałem o sobie ani słowa, imię, skąd jestem, uczelnia, praca, NIC, 0 wspólnych znajomych, a i tak mnie znalazła na FB - niepokojące jak ten FB ogranicza naszą prywatność, prawda?

kobieta
Nieobecny
Ponoć faceci za nią szaleją. ;)
Wiek: 26
Miejscowość: Piękna

Dołączył: 2012-03-03
Punkty pomocy: 263

Jako kobieta - uznałabym Ciebie za desperata . Ale to ja .Tyle bedzie zdań ile kobiet Wink