Hej,
Kilka dni temu zakończyłem znajomość, która ewidentnie wkraczała lub już była w fazie freidzone, niestety są chwile kiedy mnie dopada, żeby zadzwonić pogadać itp. Dzięki Wam wiem, że to nic nie da i tylko pogorszę sytuację, ale nie wiem co mam ze sobą zrobić...
Czuję, że może być to ta jedyna, ale może to tylko moje myśli itp. Kurwa, nie wiem co mam zrobić...
To tylko myśli. Nakręciłeś się. Zajmij się czymś innym, sport, książki, poznawanie innych ludzi, czy choćby pogranie sobie na kompie dla relaksu.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Hej, to nie pomoaga, tzn. mam takie myśli, że myslę o niej źle jak mnie traktowała często i jest w tedy lepiej, ale są też te myśli, które "mówią" mi, że to ja spieprzyłem i było i mogło być tak pieknie...
bez solidnych fundamentów każdy dom sie zawali, na kobietach świat się nie kończy
they hate us cause they ain't us
Nie ma czegoś takiego jak "ta jedyna"
Poza tym dziwne żebyś z "tą jedyną" był w friendzone.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Wydaje mi się, że laska nabrała taktyke taka jak ja miałem na początku, tzn. jej zależało, ale ja wdiocznie dzieciak byłem i olewałem, kiedy cos poczułem to jej teraz juz wisi...
Najbardziej mi pomgama fakt, że pojechałem do niej (jechałem ponad godzinę) kupiłem kwiaty, a ona nawet nie chciała się spotkać mimo, że była niedaleko swojego domu... Wiem, postąpiłem jak frajer...
"Wiem, ze zjebałem...", "wiem, ze nie powinienem, ale...", "wiem, ze mowiliscie, ale..."
i tak do porzygu!
g... zrobisz, synu! Co by ci tu nie mowili i tak zrobisz po swojemu, bo tak mentalnie jestes ukształtowany. A potem przylecisz z kolejnym tematem.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie ma czegoś takiego jak ta jedyna. Wszystko to gra hormonów. Zobaczysz z czasem Ci przejdzie a najlepszy sposób na kaca po zakończeniu znajomości to inna laska.
Pewnie jest deficyt kobiet w Twoim życiu, dlatego wydaje Ci się że to ta jedyna. Ona widzi jak się zachowujesz i nie dziwne że ma wyjebane... Idź na siłkę, basen, pobiegać, a nie siedzisz i się zadręczasz myślami. Buduj swój charakter ziom
Ale była zachwycona, a teraz kiedy powiedziałem że kocham....
Właśnie wtedy kiedy doszlo do jej glowy ze Cie zdobyla to..wtedy pakuje walizki i ucieka tylko jak najdalej może.
Może syndrom jedynej? Idealizujesz ja tak bardzo ze masz kisiel w glowie i raz myślisz o niej zle a drugi raz jest to milosc Twojego życia.
Nie dziw sie moderatorom którzy juz od 6 czy iluś lat wałkują ciągle te same tematy,ciągle te same problemy,i dla nich cos jest oczywiste ale dla Cb nie i o krok od wymiotów i walki na ringu.Tak jak ktos to kiedyś określił że to loża szyderców.W pewnym sensie tak,ktora kilka lat temu na pewno bym wybluzgal i kazał iść w cholerę.
Potrzeba czasu,doświadczenia i opanowania emocji w tak ważnych chwilach.
Na koniec zapytam.Kto wyskoczył pierwszy z uczuciami?
Mój cytat, mój!
a moderatorzy tak sie zachowują co jest zreszta bardzo w porządku. Urlich dobrze mowil ze jaki temat taka porada. Jak ktos nie rozumie podstaw i gubi sie ze soba to nie ma o czym gadac, mozna sie jedynie posmiac
natomiast jak jest fkatycznie co pomóc, to widziałem i pomoc z ich strony rzeczową.
Najbardziej to mnie bawi guest ktory chyba ciagle robi beke
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
To było tak, że kiedy się z nią pokłóciłem i im bardziej ją błagałem, przekonywałem, żeby wróciła, to ona oddalała się ode mnie, a kiedy tego samego dnia doszło do mnie, że robię z siebie wała i nie jest tego warta, nagle to jej zaczęło zależeć i powiedziała, że kocha, potem oczywiście zaprzeczyła...
Desperacja od ciebie bije na kilometr! Ty nie chcesz jej podrywać, czy ostro przelecieć, czy z nią konie kraść... Ty chcesz, żeby urodziła ci małe bobaski. Z takim nastawieniem to masz szanse tylko u innej desperatki, gdzie zegar biologiczny daje znać, teraz albo nigdy!
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Andy, właśnie o to chodzi, że ona jest w takim wieku, że chce mieć już dzieci, ja natomiast nie teraz, ale po tym wszystkim zrozumiałem, że jednak mam dosyć imprez, częstych i czas się ustatkować.
Stary, wybacz ale - nie pierdol! Nawet nie próbuj interpretować takich poważnych, życiowych kwestii jak posiadanie dzieci w momencie kiedy aż skręca Cię z tęsknoty do niej, bo to co teraz myślisz jest tylko emocjonalno - uczuciowym hologramem, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Podejmowanie takich postanowień w Twoim obecnym stanie jest gwarancją konkretnej, życiowej lipy.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Właśnie chodzi o to żebyś uwierzył że "inne tez maja "
i zebys odnalazł jajka tam gdzie powinny być... też to przezywalem, zreszta chyba kazdy
Czas Ci sklei rany, inne kobiety jeszcze bardziej, a pasje i zajęcia jeszcze bardziej 
pzdr
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
Masz 31 lat i nie masz nic do roboty???
Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z tel.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
saverius, to nie jest tak, że nie mam nic do roboty, pracuję w dużej firmie, po 10 godzin dziennie, po tym mam jeszcze siły na spotykanie się kiedyś z dziewczyną teraz ze znajomymi, jestem naprawdę zajętym człowiekiem, ale co raz częściej mam myśli, że czas zacząć inny etap w życiu.
Sam sobie wkręciłeś iluzje. Ogarnij się! To tylko sposób w jaki funkcjonuje Twój mózg, te uczucia nie są prawdziwe kiedy szczerze włączysz logiczne myślenie.
W tym co piszesz jest dużo prawdy, tym bardziej, że jeżeli chodzi o związki moje z kobietami to one są na krótką metę, tzn. poznaje ewentualnie dziewczyny na numerek i tyle, jestem osobą na wózku i zdaję sobie sprawę, że nie każda kobieta chce mieć takiego partnera na całe życie, wiadomo opinia innych w jej środowisku może byc kluczowa do podjęcia decyzji, takie czasy. Więc jak już znalazłem ową kobietę, która nie ma nic przeciwko i nie widzi mnie jako tą "kalekę", może dlatego tak się wkręciłem... Kurwa, najgorsze, że mam świadomość, że byłem nie dojrzały emocjonalnie do związku, może bałem się, że nie dorównam w różnych sferach osobom pełnosprawnym, chociaż wiem, że seks jest ok, że nie jedna osoba pełnosprawna chciała by mieć do co ja, do czego sam doszedłem mino jebanego wózka. jednak jakaś schiza we mnie jest.
Skoro masz tyle rzeczy do roboty, to po co rozmyslasz nad relacja, ktora nie byla zwiazkiem i wnioskuje, ze seksu tez nie bylo, skoro poszlo w friendzone miast w fuck friend? Do boju czlowieku. Ja zaczepialem nawet w autobusah linii cmentarnej 1 listopada. Choc przyznaje, ze wynik slaby, ale trzeba dzialac!
Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze tel.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Było wszytko, seks, czułość, opiekuńczość itp...
Co się kryje pod mistycznym "itp"? Coś mi się nie wydaję, żeby było "wszystko". Albo czegoś nie było, albo czegoś było za dużo.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.