Siemanko. Tydzień temu byłem na imprezie z dziewczyną która jakiś czas temu mi się podobała. To była dziwna sprawa. Pisaliśmy razem, ale gdy ja chciałem się z nia spotkać, ona za każdym razem odmawiała. Więc dałem sobie i jej spokój. Jednak na tej domówce ona powiedziała mi że jej cały czas na mnie zależało i na prawde nie miala czasu się spotkać. W sumie ona też nadal mi się podoba, trochę się całowaliśmy, dotykaliśmy itp. Jednak nie wiem jak to dalej rozegrać, mam pustkę. Co byście na moim miejscu zrobili?
I jeszcze jedno, zaproponowalem jej spotkanie, a na moją propozycje odpisała " no nie wiem, nie wiem", a ja na to " ja nie pytalem, tylko stwierdzalem ze sie spotkamy"
Czy to był st i czy dobrze odbilem jesli tak?
Szczerze pierdol takie nie zdecydowane laski(pewnie sie bawi,prowadzi jakas gierke,ewentualnie ma siano w głowie).Szkoda czasu
gdyby tylko chciala to by się spotkala.. nie ma takiej siły, nie wierze ze ktoś nie moze miec 60 minut w tygodniu na spotkanie.. NIE WIERZE
slowami robi Ci mętlik w glowie i to jej wlasnie chodzi 
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Chryste Panie...
To samo pomyślałem, dlatego pytam się was o pomoc. Ogólnie to dziwna laska, Na owej imprezie nawet płakała, mówiąc że bardzo jej na mnie zależy. Wyglądało szczerze, ale właśnie jakby chciała to by się spotkała.
Double. Sorry przycięcie internetu.
Idź sobie na piwo, kebaba, kawę czy co tam chcesz. Usiądź posiedź chwilę i zadzwoń do niej. Mówisz że masz teraz godzinę wolnego czasu i jeśli chce się z tobą spotkać to jest jej ostatnia szansa i że ma być tu i tu za góra 15 min. Odmówi - dajesz sobie spokój. Zgodzi się - działasz. Presja. Proste. Tylko nie próbuj z nią później jeśli odmówi bo wyjdziesz na frajera.
Kiedy dziewczyna chce się spotkać, to znajdzie milion powód, by to zrobić..
YOLO.
Zgadzam się z powyższymi komentarzami, a od siebie dodam, żebyś nie bawił się w jej gierki, skoro przeczekanie spowodowało bliższą relację przynajmniej na czas imprezy, więc chłód ma jakiś na nią wpływ. Graj chłodnego dalej, rób swoje, a na pewno nie będziesz żałował

P.S Ona w przyszłości na pewno
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Gdyby to był Ryan Gosling, to w sekundę nałożyłaby na siebie seksowne stringi, w dwie sekundy wysuszyła by sobie włosy i za trzy sekundy byłaby u niego pod domem.
Laska nie chciała się spotkać i tyle. Ma Ciebie za koło ratunkowe, albo coś w tym rodzaju. Odpuść
Pisales do niej, chciales sie ustawic - laska wiedziala, ze Ci zalezy, ze moze Cie miec.
Na imprezie wypila i przekonala sie, ze moze Cie zlewac, potem wystarczy przepraszam i znow moze Cie miec.
Oboje musielibyscie sie zmienic, znajdz inna.
Kobieta może odmawiać spotkania z kilku powodów, przykładowo: a) Chce sprawdzić czy jesteś wytrwały, czy szybko rezygnujesz z niej b) Chce żebyś za nią polatał c)Może naprawdę nie mieć czasu d) Chce przetestować jak zareagujesz na jej odmowy czy nie zaczniesz zachowywać się idiotycznie i czy panujesz nad sobą. Uwierz, że niektórzy faceci w takich momentach głupieją. Zaczynają wypisywać po kilkadziesiąt smsów, zaczynają stroić fochy jak baby, nawet zaczynają grozić kobiecie, że jak nie dziś to już nigdy! Hah... Gówno. Nie tędy droga.
Nie powinieneś na niej wywoływać presji w sposób taki jak napisał jeden Kolega kilka postów wyżej, czyli dzwoniąc do niej i mówiąc, że masz teraz czas i ma ostatnią szansę, że ma być za 15 minut. To wcale nie jest postawa dominująca, tylko słabość i próba stawiania ultimatum komuś kto wcale nie musi być na twoje zawołanie. A gdyby wtedy dziewczyna naprawdę nie mogłaby przyjść? To właśnie Ty byś stracił ostatnią szanse na spotkanie się z nią, a przecież nie możesz wierzyć w iluzję, że ona cały dzień siedzi i czeka, aż będziesz miał czas i ją zmusisz do spotkania się z Tobą.
Wielu adeptów uwodzenia tak naprawdę nie widzi różnicy między postawą dominującą, a tyranią - masz zrobić tak, bo jak nie to... Tak nie powinno być.
Moim zdaniem najlepszą odpowiedzią na tym etapie na jej odmowę byłoby zwyczajne - "Ok w porządku, może kiedyś się jeszcze zgadamy, to życzę miłego popołudnia, do usłyszenia". Takim zdaniem, więcej przekażesz informacji twoich dobrych cech kobiecie niż tym, że stwierdzasz, że się spotkacie. Na tym etapie ona może mieć w dupie twoje stwierdzenia. Nie skupiaj się na jednej kobiecie. Spotykaj się z koleżankami, one wzajemnie się obserwują. Tym, które odmawiają, pokaż, że Cię to nie ruszyło, spotykaj się z tymi, które mają ochotę się z Tobą spotkać. Zobaczysz, że za jakiś czas te które odmawiały, same zaczną delikatnie kierować rozmowę z Tobą na temat spotkania. Pamiętaj - pokora, cierpliwość, dystans do siebie i zdrowe naturalne podejście do zwykłych sytuacji. W ten sposób wygrasz. Życzę powodzenia
Siemanko. Tydzień temu byłem na imprezie z dziewczyną która jakiś czas temu mi się podobała. To była dziwna sprawa. Pisaliśmy razem, ale gdy ja chciałem się z nia spotkać, ona za każdym razem odmawiała. Więc dałem sobie i jej spokój. Jednak na tej domówce ona powiedziała mi że jej cały czas na mnie zależało i na prawde nie miala czasu się spotkać. W sumie ona też nadal mi się podoba, trochę się całowaliśmy, dotykaliśmy itp. Jednak nie wiem jak to dalej rozegrać, mam pustkę. Co byście na moim miejscu zrobili?
Szczerze tak mało się wydarzyło że nie ma sensu tu tworzyć większej filozofii, napisz do niej jeszcze raz i zaproponuj konkretnie jakieś kino albo teatr, czy sanki na górce w parku jak spadnie pierwszy śnieg;)
To jest tylko tydzień;) może nie zdążyła jeszcze pozbyć się pryszcza na czole;)
odpuść na chwilę i zajmij się swoimi sprawami.
sama sie odezwie a wtedy...decyzja należy do Ciebie
kobieta jak chce sie odezwać/spotkac/ to nic i nikt jej nie powstrzyma
jest jak ........Michael jordan w finałach NBA
michael
Mam jeszcze jedno pytanie. Jakbym nie chciał juz dłużej tego ciągnąć to poprostu przestać się odzywacz czy może wyjaśnić jej wszystko?
Facet, daj spokój po prostu się nie odzywaj, na jakiej relacji Wy jesteście, że miałbyś się jej tłumaczyć. Popatrz na siebie Ty nie wiesz o co jej chodzi - możesz się tylko domyślać, więc powiedz mi mój przyjacielu dlaczego miałbyś ją postawić w takiej komfortowej sytuacji, że ona ma Ciebie jak na talerzu?
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Obecnie sytuacja wygląda tak, ze spotkalismy sie. Było dużo kina, trzymanie za rękę itp. Ale to zawsze ja odzywam się pierwszy i to zawsze ja proponuje spotkanie. Co z tym zrobić, Nie odzywac sie pierwszy jakiś czas?
Powinieneś na koniec ów spotkania postawić jej wyzwanie. Przykładowo "Dzisiejsze spotkanie dobiega końca i było całkiem miło, ale na następne spotkanie mam ochotę przeżyć coś porywczego i spontanicznego. Jeśli jesteś spontaniczna i zdobędziesz się na trochę szaleństwa to czekam na twoje zaproszenie. Tylko pamiętaj, masz się postarać, bo byłem już na wielu randkach i kobiety zazwyczaj liczą, że facet wszystko zrobi za nie. Nawet krzty inicjatywy nie potrafią wykazać, a przecież nie ma nic bardziej kręcącego niż kobieta, która wręcz emanuje świeżą energią i chętką na małe szaleństwo".
To tak dla przykładu. Pamiętaj uwodzenie musisz traktować lekko, a nie jak stalową nie zmieniającą swej formy kulę u nogi. Znaj swoją wartość, stawiaj jej wyzwania, przecież Ty też powinieneś testować czy tą kobietą w ogóle jest sens się dłużej interesować. Nie sprawdzisz tego wciąż robiąc wszystko za nią, proponując samemu kolejne i kolejne spotkania. Czy podczas seksu też wyobrażasz sobie, że ona tylko leży jak kłoda, a Ty ciągle zaczynasz i kończysz?