Witam Panowie, przejdę od razu do sedna sprawy.
Niespełna 3 miesiące temu rozstałem się z dziewczyna, a mianowicie to ona zostawiła mnie smsem pod wpływem emocji, na drugi dzień napisała mi, że tak tego nie zostawi po tak długim czasie naszego związku, na co ja po prostu nie odpisałem, bo byłem na nią wkur*wiony za to, że zerwała ze mną z smsem jak z ostatnim śmieciem, i tak czas leciał i leciał i nastąpił powrót do szkoły, gdzie codziennie ją widziałem, lecz dalej pozostaliśmy bez kontaktu i pewnego dnia o rozmowę poprosiła mnie przyjaciółka mojej byłej dziewczyny i opowiedziała mi, że mojej byłej dziewczynie na mnie bardzo zależy i mnie kocha i żebym do niej się odezwał i spotkał jeśli zależy mi na niej, no i tak też zrobiłem, spotkałem się z moją była i próbowaliśmy sobie wszystko wyjaśnić lecz na każdy mój argument dlaczego się nie odzywałem po prostu kwitowała to, że ona nie potrafi mi wybaczyć, że zostawiłem ją na 3 miesiace, kiedy ona czekała na kontakt i jednym słowem obarczała mnie winą, mówiła że nie potrafi ze mną być.. (moim zdaniem walka o związek, to nie tylko jeden sms, gdyż jeśli naprawdę by jej zależało to by wpakowała się do samochodu i przyjechała, albo poczyniła jakiejś inne kroki) o czym jej właśnie powiedziałem.. a ona z wielkim oburzeniem powiedziała mi, ze ona mi zaznaczyła, że chce ze mną być i to ja powinienem poczynić jakieś kroki i to ja ją tak właściwie zostawiłem, a nie ona mnie.. i tak rozeszliśmy się w kłótni.. co panowie sądzicie o całej tej sytuacji? czy faktycznie zjebałem?
podjąłem również z nią rozmowę na temat, że oboje popełniliśmy błędy i jeśli nam zależy to oboje powinniśmy podjąć jakieś kroki, żeby to naprawić, lecz znowu padł argument z jej strony 'nie potrafię zrozumieć/wybaczyć ci, że zostawiłeś mnie na 3 miesiące, nie wyobrażam sobie żebyśmy mieli być teraz razem po tym wszystkim.' proszę o opinie z waszej strony, wiem co strona mówi o wracaniu do byłych, ale gdybym się z nią nie spotkał, to bym żałował, więc proszę o opinie 
Haha. Człowieku - nie nakarmiłeś jej kobiecego ego i wygrałeś to rozstanie. Myślała, że się prosić będziesz. Obojętność to potężna siła.
Dlatego Ci truje dupę. Jak do niej wrócisz to pobędziecie kilka miesięcy i znowu dostaniesz SMS'a.
OLEJ JĄ KONKRETNIE i zerwij kontakt. Mnie też dziewczyna rzuciła przez smsa i wiesz co? Dobrze że nie jesteśmy razem bo poprzez takie durne zachowanie pokazała jak zachowują się tchórze i niedojrzali ludzie. To co opisałeś jest jej grą aktorską, teatrzykiem. Byłeś obojętny gdy zrywała to teraz chce Cie upokorzyć jeszcze bardziej. Obarczanie winą faceta hehe standard
Co do Twojego zachowania to mysle że dobrze to rozegrałeś, ale jedna rada, pod żadnym pozorem ni ilegaj jej namowom na spotkanie i bądź twardy. Nie daj się złamać.
Pozdro ;D
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
"ona nie potrafi mi wybaczyć, że zostawiłem ją na 3 miesiace, kiedy ona czekała na kontakt i jednym słowem obarczała mnie winą, mówiła że nie potrafi ze mną być.. "
Mistrzostwo świata, jak odwrócić kota ogonem.
"nie potrafię zrozumieć/wybaczyć ci, że zostawiłeś mnie na 3 miesiące, nie wyobrażam sobie żebyśmy mieli być teraz razem po tym wszystkim."
Ewidentnie dziewczyna chce, żebyś ja przeprosił i błagalnym głosem prosił o powrót.
Mogłeś jej powiedzieć, że ty też nie możesz jej wybaczyć tego, że sms cie zostawiła na tyle czasu i dlatego nie jesteście razem.
Chyba nie masz zamiaru do niej wracać?
Po pierwsze spotkałeś się i nie żałujesz to dobrze bo i po co
Zerwała sms śmiech na sali wiem dziwne mają te praktyki kobiety no ale to przecież ty zrobiłeś
i już masz obraz dziewczyny na którą nie warto zwracać uwagi po takim traktowaniu Twojej osoby
powiedzmy że raczej piłka została po Twojej stronie na pewno tego nie przerąbałeś 
Jeszcze żebyś przestał na nią nie leciał to byłoby dobrze
Witamy w naszej społeczności czerp wiedzę i dziel się doświadczeniami
Jej zachowanie pokazuje że nie jest Ciebie warta. + dla Ciebie za reakcje. Olej ją
Nie mam zamiaru wracać Panowie, spotkałem się z nią, bo miałem nadzieje, że przemyślała cokolwiek i się zmieniła, ale jednak człowiek jest istotą omylną, podjąłem rozmowę na początku, że jeśli naprawdę jej zależy to albo to naprawimy albo znikam z jej życia raz na zawsze, bo rola kolegi mnie nie interesuje, później jedynie powiedziałem jej, a własciwie napisałem gdzie widzę jej winę po czym odpisała mi, że jestem żałosny zwalając na nią winę i jestem strasznie nieszczery przepraszając ją a później zwalając na nią winę (przeprosiłem ją, ale za to co uważałem za słuszne, bo wiadomo, że zawsze każda ze stron ma troszkę winy), później jedynie mi odpisała, że utwierdziłem ją w tym, że podjęła dobrą decyzję o rozstaniu i jej koleżanki dobrze jej radziły, nie odpisałem już nic bo po prostu ręce mi opadły i postanowiłem tego nie komentować.. :)po prostu nie potrafię zrozumieć tej kobiety.. Zależy mi na jak największej ilości opini z waszej strony, więc proszę o wypowiedzi
Postapiles podrecznikowo, idz podrywaj inne a tej panience zycz pomyslnosci
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
No chyba nie pozostaje mi nic innego, po prostu denerwuje mnie jej postawa, a właściwie jej myślenie, myślała, że jednym smsem którym mi zakomunikowała, że nie zostawi tak tego po tak długim czasie (zaraz po rozstaniu) naprawi związek, ja nie odpisałem, a ona nie poczyniła żadnych kroków ku temu, żeby coś naprawić, a i tak ja jestem winny, bo nie odpisałem jej i nie dałem jej znać co dalej, a ona biedna i poszkodowana czekała na odpowiedź z mojej strony, a jej zdaniem ja nagle się obudziłem po 3 miesiacach po rozmowie z jej przyjaciółką.. a teraz jest za późno, jak to stwierdziła 'ja nie jestem taka, żeby błagać kogoś o coś', a ona miała prawo tak zareagować jej zdaniem (mowa o zerwaniu przez smsa).
Niech się ona postara i przeprasza , a po drugie zacznij działać z inną
No to raczej watpliwe, bo ona jest zbyt dumna osoba i jej zdaniem zbyt pokrzywdzona, wiec jedyne co mi teraz pozostaje, to zamknac ten rozdzial w swoim zyciu i rozpoczac nowy
po prostu nie rozumiem jak mozna sie tak skandalicznie zachowywac i nie potrafie zrozumiec czemu w takim razie chciala sie spotkac i naslala na mnie kolezanke, zeby ze mna porozmawiala? Ciekawosc? Chciala podbudowac swoje ego? Teraz nawet gdy ja widuje, to nie odpowiada mi czesc tylko spuszcza glowe w dol, a jak stoi gdzies kawalek ode mnie to udaje szczesliwa
wybaczcie za brak polskich znakow, ale pisze z telefonu.
A spotykałeś sie po rozstaniu z jakąś inną panną? Może ona chce Ci po prostu zjebać relacje a ty sie tu głowisz?
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
Spotykałem, ale jestem pewien, że ona o tym nie wie, więc nie tu leży problem na pewno. Problemu trzeba szukać na pewno gdzie indziej. Moim zdaniem pozostawiłem niedosyt po rozstaniu i chciała zobaczyć czy mi zależy, pokazałem, że mi zależy tym, że postawiłem sprawę jasno, ze albo spróbujemy to odbudować albo zrywamy znajomość raz na zawsze, zaspokoiła swoją ciekawość i dokonała wyboru, uzasadniając to tym, ze ona nie potrafi mi wybaczyć, ze na 3 miesiace ją olałem, kiedy ona chciała to odbudować. Oczywiście mogłem zacząć grać, ale to nie o to tu chodzi, bo gierki są domeną kobiet, wolałem postawić sprawę jasno, zaspokoiła swoją ciekawość i ulotniła się. Takie przynajmniej jest moje zdanie, no ciężka ogólnie sprawa, ciężka..
Albo odczuwa frustrację z powodu swojej bezradności bo nie ma na Ciebie żadnego wpływu, nie może tobą manipulować. A że królewna nieprzyzwyczajona do takiej sytuacji to tupie nóżką

Zresztą nie ma co się zastanawiać, tracisz tylko energię, którą mógłbyś spożytkować na znacznie ciekawsze rzeczy
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
No nie jestem człowiekiem, którym da się manipulować, to fakt, tyle, że ja jej po prostu postawiłem warunek, więc nie wiem na jakiej płaszczyźnie miałaby mną manipulować? Może po prostu myślała, że zaczne skomleć jak piesek i błagać o wybaczenie, a tu niespodzianka, że widzę jej winę w całej tej sytuacji i stąd też to całe obruszenie, że wytknąłem jej błędy i zaraz wielka obraza, że zrzucam całą winę na nią, teksty, że jestem żałosny i cieszy się, że to zakończyła i utwierdziłem ją w tym tylko moim zachowaniem..
Podsumuje to krótkim cytatem z jednej z lekcji na tej stronie "Kobiety są mistrzyniami w okłamywaniu samych siebie" Idealnie to do niej pasuje.