Siemka. Jak do tej pory radziłem sobie zawsze bez pytań tu, na forum bo wolałem sam się uczyć i dość dobrze mi to wychodziło. Z tym, że teraz trafiłem na coś, co dla mnie odbiega od normy - zwykle miałem o wiele prostsze sytuacje. Sprawa ma się tak.
Trzy tygodnie temu poznałem dziewczynę, 17-nastkę, dość ładną. Z początku pisaliśmy, ale ostro napierałem na spotkanie i efekcie wylądowaliśmy na przystanku dwa tygodnie temu we wsi pomiędzy naszymi miejscowościami. Świetnie nam się rozmawiało, dość szybko na tematy damsko-męskie zeszliśmy przy czym ona twierdziła, że po tych związkach jakie miała do tej pory uważa, że faceci to “banda skurwysynów“ i woli ich unikać.
Na koniec przy pożegnaniu przytuliłem ją - była zdziwiona, ale zadowolona.
Przez następny tydzień milczenie z obydwu stron. W piątek do niej zadzwoniłem i rzuciłem “w sobotę Cię porywam w las, żadnych wymówek!“. Niestety nie wypaliło, bo okazało się, że najpierw jedzie pożegnać matkę (bo wyjeżdżała za granicę), a potem spotyka się z przyjacielem bo coś tam miał do niej pilnego. Ale od razu zaoferowała się, że w niedzielę da mi znać. Ja się zgodziłem, rano w niedzielę zadzwoniła, że mogę przyjechać jak chcę. Ja na to, że godzina i wyjadę do niej. Na miejscu gdy już się przywitaliśmy (przytulenie) i spaliliśmy po papierosie stwierdziła, że na las za zimno i ma inny pomysł. W ten sposób wylądowaliśmy u niej w pokoju. Sporo rozmawialiśmy, okazało się, jak wiele mamy ze sobą wspólnego, cały czas zachowywała się bardzo swobodnie, na moje oko szczerze i ciągle starała się być jak najbliżej, ale przed objęciem się wzbraniała z tekstem “redukuję kontakty cielesne z facetami do minimum“. Gdy temat zszedł na jej wagę to złapałem ją, podniosłem na rękach z łóżka na co ona ze śmiechem, że źle to robię, bo powinno się na stojąco. Wstaliśmy i bez oporów miałem ją znowu na rękach. Gdy nie chciałem jej wypuścić zaczęła ze śmiechem się wyrywać, ale nie dałem jej swobody i siadłem na łóżku z nią na kolanach. Wtedy ona spojrzała na mnie, nagle taka wystraszona i zwiała błyskawicznie z tych kolan. Potem temat zszedł na to, że jej były w ramach urojonej bez powodu zemsty chciał zrobić jej opinię dziwki. W tamtym momencie gdy opowiadała całkiem się zmieniła. Później jeszcze o kilku innych “udanych“ panach wspomniała - po których to opowieściach stwierdziłem, że wcale jej się nie dziwię, że facetów omija. W każdym razie potem jeszcze skoczyłem z nią do kumpla po kartę graficzną, następnie gdy wracaliśmy i miałem już jechać do domu ona stanowczo powiedziała, że muszę przynajmniej jeszcze herbatę na to zimno wypić i znowu do niej. Przy herbacie wspomniała jak to zaraz po zerwaniu z ostatnim chłopakiem na fb faceci biją do niej dzwiami i oknami, ale wszystkich zlewa, a następnie, że jeden do niej dość mocno podbija i się stara, ale robi coś czego ona nienawidzi - strasznie ją komplementuje, na co ja dyskretnie odetchnąłem z ulgą i zapytałem, czy jestem dziwny skoro ja jej nie komplementowałem jeszcze. Ona na to, że tak, ale pozytywnie dziwny w tym przypadku. ;].
Na koniec jeszcze mnie dość ładny kawałeczek rowerem odprowadziła, nie chciała się zbytnio żegnać, ale ostatecznie się przytuliła i od tamtego czasu mieliśmy tylko rozmowę na GG i spam pod wklejką na jej tablicy fb. Staram się nie pisać przez neta, bo o wiele lepiej rozmawia nam się w realu, co jest ewenementem, bo do tej pory dziewczyny jakie poznawałem były bardzo speszone sam na sam. A co do tej opinii robionej przez jej chłopaka ostatnio spotkałem się być może z jej efektem - kumpel wczoraj zapytał mnie się, czy “z lodziarą“ kręcę. Okazało się, że przez wiele osób jest tak określana bo podobno komuś zrobiła loda na ognisku kiedyś i ponoć dalej za kasę robi, ale na pytanie czy ktoś widział bądź czy ma dowód było tylko “od kumpla tak słyszałem“.
Więc moje pytanie jest następujące - co dalej? Jak to pchnąć do przodu? Z góry dzięki za rady ;].
Myślałem,że jak Cię odprowadzała, to też zarzuciła historyjki o jej byłych facetach.
Po kiego grzyba gadać z panną o jej byłych?!
Rozumiem,że może sama zaczyna rozmowe o nicch, ale to zmieniasz temat na inny.
a czemu w tym pokoju nie dążyłeś do pocałunku ?
Opinia jest jak dupa każdy ja ma a niektóre śmierdzą... Ja bym sie nie przejmowal opinia plotki biorą sie z zazdrości
nie potrafisze wymyślec historii która zniesie jej bariery? Cos typu ze miałeś sex z kobieta a ty nigdy nikomu o niczym nie mówisz i ona wszystkim rozpowiedziała? Znajdź bariery zniszcz je...
W każdej plotce jest ziarno prawdy...
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."