Witam.
Przyszedł czas bym wreszcie ja zaczerpnął rady od innych.
Mianowicie wróciłem właśnie od laski z którą spotykam się bez zobowiązań. dwukrotnie byliśmy w sytuacji intymnej i za każdym razem było wszystko OK dopóki nie doszło do penetracji. W tym momencie kapitan zwija żagiel i koniec imprezy. Za pierwszym razem zrzuciłem to na alkohol, ale problem jest ewidentnie psychologiczny, bo to już druga taka sytuacja. Skąd wiem, że psychologiczny a nie fizjologiczny?
Jakieś dwa tygodnie temu uprawiałem kilkukrotnie seks z inną kobietą i wszystko było bez zarzutu i to nad ranem po różnych imprezach. Także fizycznie i fizjologicznie daję rade. Dodam, że owa niewiasta jest naprawdę atrakcyjna i wie jak mnie porządnie rozgrzać. Nie jest to typ łóżkowej deski, natomiast wióry lubią się posypać jak jesteśmy we dwoje. Napisałem o tym, bo może ktoś miał podobny problem. Coś tam wiem o psychologii i mam pewne podejrzenia, ale chcę by ktoś kto miał podobny problem wypowiedział się w temacie. Pozdrawiam.
I taaak wiem, że jestem advanced i zasłużony, ale to nie znaczy, że i ja nie mogę prosić o pomoc, więc potraktuj ten temat poważnie. To nie jest żadna prowokacja.
Pozdrawiam
Myślisz o niej jako o mega kocicy w łóżku i to sprawia że w głowie buduje Ci się myśl "kurde, ja też muszę ją porządnie rozgrzać i koniecznie zaspokoić ..." z stąd już niedaleka droga do pewnej blokady psychicznej. Mi też się zdarzały takie rzeczy, szczególnie z nowymi partnerkami. Po prostu wyluzuj. Niech ona Cie rozgrzeje, a jak będzie maszt to niech siada i dalej już będzie ok.
Lubię spuszczać się do buzi!
Wlasnie chodzi o to ze nie spinam sie przy niej. Nigdy nie mam presji zeby zaspokoic kobiete. nie mysle o tym i po prostu robie swoje. Mam jeszcze jeden pomysł. moze chodzic o papierosy. nigdy nie wypalilem chyba wiecej niż wczoraj wieczorem przez kilka godzin. przyznam ze mnie ta cala sprawa niepokoi...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Ja to samo miałem tydzień temu. Ona myślała, że to wina gumki, może u Ciebie to samo jak używasz.
Może jesteś za mało naładowany?
Mi akurat nie stanął, bo przeliczyłem się co do tej laski.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Może to przemęczenie bądź stres (chodź to pewnie wykluczam). Może też za dużo się bzykasz mi np po 3 stosunku w ciągu dnia też odmawia. Papierosy mogą mieć na to jakiś wpływ.
Albo.... Twój penis się wstydzi
Kiedys zwalil bym wszystko na pogode
Dieta, przemeczenie organizmu, uzywki, 'mentlik' (rozpierdala mnie to slowo) w glowie, glebsze podloze natuty psychicznej (niby sir nie spisnasz, ale tutaj wyglada to wszystko na powazny problem, czyli gdzies w srodku Ciebie cos ze soba nie trybi).
Wyluzuj (niezla rade, co nie ?), wkrec sie w klimat, zmien co nieco sama interakcje (moze bardziej ostro, albo jeszcze bardziej ostro
), odpocznij (bo studia ida), odegraj sobie caly scenariusz w glowie (hrheh to wizualizacja czy fantazjowanie ?), a pozniej spusc sie jej na twarz 
P.s mam czasami to samo i problem znajduje w przemezeniu raz narastajacej obojetnosci do wszechswiata. Ilr mozna sie tym eszystkim jarac.
Może to jest ta kobieta,z którą musisz przejść w "zobowiązania" żeby Ci stanął....
A tak szczerze,to wychilluj jak mówi skaut,za którymś razem wejdzie (u mnie zadowolony byłem po takiej sytuacji dopiero po 3-cim stosunku).
Ave!
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
A ja bym Ci doradził wizytę u seksuologa. Co jak co ale specjalista w tej sytuacji chyba najbardziej Ci pomoże.
I nie zwlekaj z tym, bo wiadomo że jak "zwija żagiel" to nie potrzebnie rodzi się wtedy frustracja
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Odstaw masturbację
Nie no żart
Zasady portalu
Może masz za dużo na głowie. Za dużo stresu w robocie albo coś podobnego.
Ja miałem ostatnio podobną sytuację. Niepozorna z wygladu a łóżku okazało się, że jest rasową bijacz
była świetna, totalnie się zsynchronizowała ze mną, pełno mini triczków, od których robiłem wielkie oczy, sama zabrała mnie w inne miejsce na chacie, żebym ją tam zerżnął, no i nagle... fiuuuuu.. zeszło powietrze. Zacząłem później o tym myśleć i ja osobiście doszedłem do wniosku, że lubię dominację u kobiet ale tylko przez chwilę, przy grze wstępnej najlepiej
haha. Wolę synchronizujące się idealnie, uległe kobiety. Lubię robić po swojemu piruety z łóżku z kobietą, inaczej nie czuję się swobodnie. Może ona teź wykazywała cechy dominy.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
A ja widzę inny powód. Powiedz mi czy przypadkiem nie jest tak , że mimo wszystko wiesz , że w każdej chwili możesz uprawiać z nią seks ? Jeśli tak to tutaj może być problem , ponieważ lubisz wyzwania i uprawianie seksu jeśli masz wszystko na tacy już podane nie sprawi Ci przyjemności , bo to Cię nie kręci.
Mój bliski znajomy miał podobną sytuację , gdzie umawiał się z dziewczyną tylko i wyłącznie na seks. Wiedzial , ze jedzie do niej i robią to co chce. Niestety nic nie zdziałał , bo jego ptaszek nie stawał. I żeby nie było niejasności .. dziewczyna była bardzo seksowna i potrafiła zadowolić niejednego faceta.
Pozdrawiam
` One zawsze wracają `
Nie mam stresow bo jeszcze koncowka wakacji sie ciesze. Mysle ze to wina fajek których wypalilem stanowczo za duzo wczorajszego wieczoru, a one zaburzaja przeplyw krwi w ptaku. Musze to zweryfikować następnym razem. A co do braku wyzwania to tez moze coś w tym być. chociaz aż tak ze dzwonie i jadę do niej to aż tak dobrze nie jest
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Ja potwierdzę to co koledzy, pewnie stres z powodu "wtedy się nie udało to teraz już musi... no kurde musi". Ja bym ją odstawił na jakiś czas bo pewnie nie wyjdzie. Miałem podobną sytuacje tylko że z "zajętą" laską gdzie zbytne czułości i namiętności były nie na miejscu, tylko czyste rypanie, to sprawiło że nawet mi nie drgnął
.
Wątpię by to przez fajki było. Pale od kilku lat i nie miałem z ich powodów takich niedogodności. Przez fajki mogło by to być jakbyś palił kilka lat i nie dbał o zdrowie.Możliwe,że za pierwszym razem byłeś przemęczony i teraz siadło Ci to na psychice i dlatego ciągle masz z nią ten problem. Spróbuj o tym nie myśleć(wiem, że to trudne) i totalnie się wyluzować. Jakiś lodzik z jej strony też nie zaszkodzi:)
yohimbina lub maca i po problemie tylko uważaj z dawkowaniem:D
...może trzymać długo w pionie...
A poważnie:
maca bardziej na stres i daje energię...(100% naturalna) na lepszy sex też(poniekąd)
Yohimbina(raczej syntetyczna) w zależności od dawki i długości przyjmowania na lepszy dłuższy sex(dłużej stoi i jest twardszy)... lub przyrost masy mięśniowej
Albo weź sobie mocniejszy wspomagacz i będzie ok...
Psycha sam się przestawi tylko powiedz sobie że to działa...
wujek google wie wszystko o...
"Schizofrenik - rzadko biorę lekarstwa i się nie leczę(...)"