Na wstępie kilka słów o sobie.Jestem tutaj od wczoraj,przeczytałem rzeczy dla początkujących,kilka blogów i wpisów.Jestem pod wrażeniem tego o czym piszecie i jakoś wyraźniej widzę jak moje zachowanie miało wpływ na to co się działo w relacji z panną ,z którą spotykam się od 3 tygodni,ale o tym za chwile.
Moje wcześniejsze relacje z kobietami były straszne,zachowywałem się jak ostatnia pizda,taki poczciwy frajerzyna.Moje przekonania na temat kobiet to była jedna wielka iluzją,nie miałem kompletnie pojęcia o tym co się liczy i jest atrakcyjne dla kobiet.Naoglądałem się filmów i myślałem w tak absurdalny sposób ,że aż żal o tym pisać.
Do tego absolutny brak pewności siebie i poczucie własnej wartości wysokie jak Adam Małysz.Jest jeszcze jedna i myślę fundamentalna sprawa jaka utrudniała mi (zresztą bardzo skutecznie) kontakt z płcią przeciwną ,ale nie będę o tym teraz pisał,właśnie wpadłem na pomysł ,że zrobię o tym osobny wpis ,bo wierzcie mi na słowo jest o czym pisać.
A więć tak.. poszedłem na randkę z dziewczyną poznaną przez net (wiem,wiem,trzeba na żywo itd.spokojnie,ogarniam
dopiero).Zwykle po 2 spotkaniach wszystko się kńczyło,więć tym razem posanowiłem mieć wyjebane,nie spinać się i
atakować,wedle przysłowia "miej wyjebane ,a będzie Ci dane".Bogaty w wiedze z jakiegoś ebook'a na temat uwodzenia
kobiet podbiłem nieco swój status schludną frzurą,elegancką koszulą i czystymi butami.Wiedziałem gdzie mam usiąść,
mniej więcej wiedziałam jak i kiedy ją dotykać,obserwowałem co się z nią dzieje w różnych momentach i pod koniec
pocałowałem ją.Trochę się zagalopowałem i od razu wsadziłem język tam gdzie mi się podobało,poczułem ,że jest nieco
zdezorientowana,nie odwzajemniła raczej pocałunku ale też nie spotkałem się z jakimś oporem.Podsumowując jestem
bardzo zadowolony z tego jak się wtedy zachowałem,popełniłem mnóstwo błędów ,ale przecież nie mogło być idealnie.Najważniejsze jest to jak zmiana moich zachowań wpłynęła na tą laskę,przedstawiłem się z zupełnie innej strony niż to robiłem zwykle i od razu taki efekt.Jestem zszokowany jak to wszystko działa.Na chyba 2 spotkaniu powiedziała mi,że bardzo jej się podoba to jaki jestem męski i zajebiście pewny siebie ,a gdybyście zapytali o to wszystkich poprzednich kobiet z jakimi się umawiałem zapewne parsknęły by śmiechem.
Najważniejsze błędy jakie zrobiłem wtedy to to,że nie miałem planu na to co będziemy robić jak wyjdziemy z knajpy,wepchnięcie języka do gardła po 2h znajomości ,myślę ,że mogłem być bardziej powściągliwy i słuchanie o jej związkach.
Znajomość się rozwijała,zwiedziliśmy kilka knajp,byliśmy kilka razy na basenie,sanki popsuła odwilż ,a łyżwy jakoś nie doszły do skutku.Napisze o sytuacji ,w której ewidentnie dałem dupy.Jesteśmy w lokalu,siedzimy na przeciwko siebie,ale bardzo blisko ,bo zsunąłem fotele.Świętujemy ,bo laska właśnie obroniła licencjat na 5.Kino,jest najgoręcej jak dotąd bez wątpienia,zaczynamy rozmawiać o seksie z jej inicjatywy,jest spoko,potem mówi ,ze to krępujące tak się spotykać cały czas w knajpach.I kurwa nie zczaiłem tego,laska była maksymalnie podniecona i zamiast zabrać ją gdzieś i zrobić jej z dupy jesień średniowiecza ja odwiozłem ją do domu.Dotarło to do mnie niedawno jak poczytałem sobie tą stronę dopiero,ale spoko najważniejsze żeby wyciągać wnioski.
Kolejną sprawą jest jej były ,który wydzwania do niej i miesza jej w głowie ,ale staram się tym nie przejmować ,bo
gość się płaszczy jak może ,staram się ucinać wszelkie rozmowy na jego temat.W sobote chyba nie zachowałem się
najlepiej,mowiła,że gość do niej wydzwania ,a ja powiedziałem,że to nie mój problem tylko jej ,że robi mu
krzywdę ,bo gadając z nim daje mu nadzieje na to ,że do niego wróci.Ona mówiła,że nasz problem ,bo się spotykamy,chyba chciała mojej pomocy jeśli chodzi o tego gościa ,bo kiedyś zaproponowałem ,że mogę z nim pogadać,ale nie wiem czy to dobry pomysł.Palnąłem jeszcze coś w stylu żeby zastanowiła się czego ona chce,że to co ona czuje jest najważniejsze,tak samo jak dla mnie jest najważniejsze to co ja czuje tylko ,że ona wyrwała to z kontekstu i uczepiła się tego jak rzep psiego ogona.Mega zjebka,starałem jej się coś racjonalnie wytłumaczyć zamiast pokazać jej stanowczo ,że to ja jestem najlepszy i nie oddawać jej inicjatywy,nie pozwolić żeby ona decydowała o nas,bo kto wie co się może urodzić w jej głowie.Wiem ,że to konsekwencja tego ,że nie udało mi się jej "domknąć".Pomimo świetnego wejścia (przynajmniej w moim mniemaniu) później było już gorzej,wciąż się z nią nie przespałem chociaż mogłem.W niedziele miała iść ze mną na morsowanie ,ale jeszcze w sobotę przysłała sms,że nie może bo musi się zastanowić czego tak naprawdę chce i ,że się odezwie po świętach.
Spanikowałem,rano jak najgorszy kundel pojechałem pod jej dom i napisałem żeby wyszła.Czekałem tam prawie 30 min ,a potem pojechałem morsować,olała mnie.Wystraszyłem się do jakich wniosków może dojść i chciałem to jakoś odkręcić.Rozmawiałem z nią później przez telefon i zgodziłem się żeby odezwała się po świętach.Wczoraj cisza ,a dziś w momencie kiedy zaczynałem pisać ten wpis (godz.12.00) sms "tęsknie".Jest 15.19 tak koło 20 napisze jej coś w stylu "i co zamierzasz z tym zrobić ?" Wydaje mi się ,że będzie chciała się spotkać.Spotkam się ,ale nie od razu ,powiem ,że mam zaplanowany już czas na najbliższe 2 dni i ,że może w piątek znajdę chwile,nie będę długo gadał.
Mam nadzieje ,że ktoś da radę to przeczytać,poziom merytoryczny nie jest najwyższy ale tragedii też nie ma.
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i wytknięcie
błędów.Zobczymy jak to się potoczy,trochę nie mam planu
na dalszą część znajomości ,bo czasami się w tym gubię wszystkim,chyba po prostu postaram się zaciągnąć
ją do łóżka.
pozdrawiam
Aldente
Witaj!
Jeżeli od niedawna jesteś na stronie to nie ma lipy. Uwierzy że nawet jak już znałem wszystkie podstawowe informacje to i tak popełniałem podstawowe błędy, kwestia przyzwyczajenia i nawyków z 'poprzedniego' życia
Do tematu:
Zjade Cię głównie za tą akcję pod jej domem.
Po co do niej pojechałeś? Widziałeś że jest mega zainteresowana Tobą więc nie trzeba było się przejmować jej głupim gadaniem. Mogła Cię tym równie dobrze sprawdzić, żeby zobaczyć czy na prawdę jesteś takim samym pieskiem jak jej były. Na looz musisz z tą relacją wrzucić, bo jak się zaczniesz napinać to ona to wyczuje i wyjdziesz na napaleńca. Co do tego tematu to tyle.
Aaa, sory zjebe dostaniesz też za to że nie potrafisz słuchać i analizować. Chodzi mi o sytuację w knajpie. Rozmowa schodzi na właściwy tor, sama narzuciła temat seksu, zaznacza że to trochę lipne miejsce na spotkanie, cały czas daje Ci znaki że chce iść z Tobą do łóżka... Ale teraz już masz idealne miejsce na następne spotkanie, zaproś ją do siebie na film. Na przyszłość staraj się myśleć nad tym co ona do Ciebie mówi.
SMS-a nie pisz!! Poczekaj, spokojnie.. Co Cię goni? Ona straci zainteresowanie przez 2dni? NIE, a więc spokojnie. Daj jej zatesknić. Za 2 dni zadzwoń, powiedz że miałeś sporo roboty, święta itd. Zaproś do siebie, kup czekoladę i wypożycz film. Jasne?
Nie wiem co mam Ci jeszcze napisać, jak coś to pytaj, będę starał się pomóc.
Pozdrawiam!