Czesc,
Jestem na tym forum juz kilka miesięcy i duzo rzeczy zrozumialem i stopniowo wprowadzalem w zycie, ale....
Zaczne od tego ze 3 msc. Temu spotkalem sie z pewna dziewczyna, bylem w szoku ze potrafie jednak nie dawac więcej niz dziewczyna i przynioslo to takie skutki ze latała za mna, pisała zawsze i byla na kazde zawołanie, ale trwało to krótko bo nie nic nie czułem, przytulanie czy calowanie sie z nia wzbudzalo we mnie takie emocje jakbym robił to z poduszką.
Miesiac temu poznalem nowa dziewczyne, od pierwszego spotkania na ktorym byl pocalunek cos we mnie niestety ruszylo. Po kolejnych spotkaniach to wszystko sie nasiliło, bo swietnie spędzamy ze soba czas i ogolnie ma kilka pozytywnych cech ktorych dawno u dziewczyny nie spotkalem. Przechodzac do sedna, nie wiem czy jest to dobre ze staram sie tak o nią np. miala okres, silne bole brzucha to przyjezdzajac do niej vo bylismy wczesniej umowieni kupilem jej jakies jedzenie i tabletki przeciwbolowe, albo kupilem jej kwiaty bez okazji. Staram sie ogolnie rownowazyc moje zachowanie, drocze sie z nia, umiem sie smiac z niej, ale najwiekszyn problemem jest to gdy sie nie widzimy, to jak jej kurwa nie uslysze to czuje sie odrazu zle, jestem wtedy cieniem siebie, zero energi do zycia. Nie wydzwaniam do niej bo wiem ze tak nie powinno sie robic, ale strasznie sie z tym mecze.. nie potrafie udawac ze mi nie zalezy i to jest problemem. Na stopie lozkowej jest 5+. Wiem ze popelniam błędy, ze to ja bardziej i inicjuje kontakt niz ona, ale z drugiej strony na spotkaniach jest dobrze... i juz nie wiem czy szukam problemu na sile czy faktycznie odpierdalam i czy powinienem zrobic jakis chlodnik zeby to ona zaczela sie bardziej starac.
Też mi odpierniczało dawno temu, jak laska nie odzywała się i sam inicjowalem prawie zawsze kontakt i to był błąd.
Jeśli Ci to przeszkadza, to przestań pisać z dzień i zobacz, co się stanie. Masz w końcu swoje życie i hobby. Laska nie może być twoim całym życiem. Liczy się lifestyle.
Kiedy kobieta bardziej ceni faceta?
Wtedy, kiedy ona też się stara.
To, że teraz jest dobrze to spoko. Ale licz się z tym. Ze za jakiś czas, może tak nie być, ponieważ się znudzi, bo nie ma okazji wykazać się.
“Inwestuj w relacje, tyle ile dostajesz".
Miałem bardzo podobna sytuacje z dziewczyna z która spotykam się aktualnie, od samego początku wkręciłem sobie, ze jest zajebista i na prawdę mocno się starałem, zabierałem ja na randki najlepszej jakości jeśli porównałbym swoje wszystkie randki w życiu( nie chodzi o kasę bo niektóre nie kosztowały nic a wszystkie inne koszty dzieliliśmy), to ja proponowałem ciagle spotkania, generalnie motyw był taki, ze to ja się staram, ale widać było ze dziewczyna to docenia wiec nie przejmowałem się tym, aż pewnego dnia zajebala jakiegoś focha, zachowała się niewporzadku (chodziło o pierdołe) ale wkurwilem się i zacząłem odwozić ja bez słowa do domu, gdy pytała o co chodzi powiedziałem, ze nie chce o tym gadać no muszę zebrać myśli i ze nie chce gadać, zajebalem wtedy dwudniowy chłodnik czekając aż się odezwie, zagadała jakby nigdy nic się nie stało i zaproponowała spotkanie, pierwszy raz w życiu, na co jej odpowiedziałem ze przemyślałem sobie wszystko i nie podoba mi się nasza relacja, bo jest tak ze to tylko ja się staram i ze jeśli tak to ma wyglądać to ja nie chce tego kontynuować bo według mnie obie strony powinny dawać z siebie po równo. Nie wiem czy to jest zgodne z filozofia tej strony ale u mnie zadziałało i myśle ze w tym wszystkim trochę dramatu i mały chłodnik zrobił robotę. Jeśli planujesz zbudować związek z ta dziewczyna to wydaje mi się, ze szczerość jest ważna. A jeśli dziewczyna tego nie zrozumie i spróbuje wykorzystać przeciwko tobie to znaczy ze nie była warta Ciebie i niech wypierdala.
Nie odzywać się jeden dzień? To jest dla Ciebie trudne? Benrot dobrze zrobiłeś.
Koledzy, powiem wam szczerze, że jak laska u mnie sobie przeskrobie, to czasami nie mamy kontaktu tydzień jak i dwa, jeżeli masz więcej niż 1, czy 2 dziewczyny, w ogóle nie zaprzątasz sobie tym głowy. Dziewczyna kolejnym razem zastanowi się 3 razy, jak będzie miała się chujowo zachować wobec was
Pozdrawiam,
Hasa'NO
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
U mnie 2 tyg zero kontaktu od ostatniej kłótni . Jakby nie istniała zawsze pierwszy sie odzywałem
Teraz powiedziałem nie . No i zobaczymy co z tego bedzie ... Jezeli sie nie odezwie to znaczy h. U j nie miłość i jeba c ja . Tak sobie to tłumacze .
Ps . One to kochają pokazywac ze im nie zależy i ze maja cie gdzies pastwią sie tym nad tobą
To, że zrobiłeś coś miłego dla niej no to nie jest przecież nic złego, ale ważne jest żeby ona umiała to odwzajemnić w jakiś sposób, bo jeżeli Ty tylko dajesz, dajesz, dajesz, a ona tylko bierze, bierze bierze, no to wtedy jest duży problem.
Pozatym nie można robić tylko miłych rzeczy, i dawać tylko pozytywne emocje, trzeba kobiecie dać cały wachlarz emocji, żeby zwiariowała na Twoim punkcie. Szczęście, smutek, strach, tęsknota itp. jest tego masa. I właśnie kobiety szaleją za facetami, którzy potrafią się posługiwać całym zestawem emocji dostępnych człowiekowi.
Wiem jak to brzmi, ale jak dajesz jej tylko pozytywne sygnały to daleko jednak nie zajedziesz. Szczególnie, że nie potrafisz o niej przestać myśleć, więc podświadomie chcesz ją tylko nagradzać, więc póki co przegrywasz w tej grze, no ale jeszcze nie jest źle, także czas się ogarnąć.
Ty a po chuj chcesz do niej pisać? Kiedyś nie było smsow i ludzie zyyyyli i żyli dobrze. Ja wiem ze kiedyś nie myli rąk jak wyszli z kibla i to nie było już dobrze, ale nie trzeba robić czegoś tak jak wszyscy. To ze wszyscy piszą do dup 1000 smsow dziennie to nie znaczy ze to jest potrzebne. Ochłoń. Zaszyj się gdzieś. Ja wiem ze smartfon masz zawsze przy dupie, ale zrezygnuj z tego. Nie pisz do niej i nie patrz na ekranik co 10 minut czy może coś napisała. W sumie to nie wiem o co Ci chodzi bo nawet połowy nie przeczytałem, ale w większości przypadków pomaga
W sumie podobnie u mnie było z byłą, zacząłem szalec na jej punkcie i zamiast zając się sobą, tylko myslałem o niej i chcialem za wszystko nagradzac, dawałem same pozytywne emocje. Za późno wbilem na ta strone i juz po wszystkim. Na początku sama za mną biegala, a jak ja sie zaangazowałem za bardzo to jej sie znudziło. Ostatnio napisala do mnie ale nie odpisałem nic, bo wiem ze to nie ma sensu.
W sumie podobnie u mnie było z byłą, zacząłem szalec na jej punkcie i zamiast zając się sobą, tylko myslałem o niej i chcialem za wszystko nagradzac, dawałem same pozytywne emocje. Za późno wbilem na ta strone i juz po wszystkim. Na początku sama za mną biegala, a jak ja sie zaangazowałem za bardzo to jej sie znudziło. Ostatnio napisala do mnie ale nie odpisałem nic, bo wiem ze to nie ma sensu.
W sumie podobnie u mnie było z byłą, zacząłem szalec na jej punkcie i zamiast zając się sobą, tylko myslałem o niej i chcialem za wszystko nagradzac, dawałem same pozytywne emocje. Za późno wbilem na ta strone i juz po wszystkim. Na początku sama za mną biegala, a jak ja sie zaangazowałem za bardzo to jej sie znudziło. Ostatnio napisala do mnie ale nie odpisałem nic, bo wiem ze to nie ma sensu.
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Wziąłem sobie wszystko do serca, ale po wczorajszym spotkaniu mam taką sieczke w głowie.. .Pojechałem do niej, ogólnie zrobiłem coś czego nikt nie robił jej po jej zmarłym ojcu. Mowiła że o niektórych sprawach przyszłościowo, że musimy zrobić to, albo tamto, dotyk z jej strony jakiś był, niby wszystko ok, ale koncówka spotkania mnie rozwaliła. Zmierzam już ku drzwi żegnam się z nią, chce pocałować w usta, a tu brak odwzajemnionego pocałunku. Wychodze spogladając na nią, potem dostaje wiadomość od niej
"Dziękuje za dzisiaj :*", kładłem sie spać więc się pożegnałem, a ona jeszcze wysłała mi jedna wiadomość, odpisałem i odczytała, ale już nie odpisała... . O ch** tu chodzi? Z jednej strony jakieś sygnały mi daje,ociera sie o mnie, kładzie dłon na mojej nodze, po chwili nie odwzajemnia pocałunku?
One takie sa kur w a chłopie tego nie zmienisz poprostu maja to fabrycznie ze nie lubią pokazywac ze im zależy latać za tobą itp prawie każda łaska sa wyjątki i dla nich należy sie korona ze złota a reszta ..... ale postaw takiego justin bibera dla niej zeby chciał
Sie z nia spotykać to mu D...u....p...e wyliże i wcale nie bedzie ukrywać ze jej zależy bedzie za nim latać jak piesek !!
One mają wbudowane granie, takie granie, żebyś latał, jak ona chce, a wtedy przegrywasz wszystko...
Jak są uczucia to jest bardzo ciężko, bo idealizujesz ją, dlatego dobrze jest mieć pasję, zajęcia, żeby się na nich skupiać, a nie na NIEJ, przede wszystkim to TY jesteś ważny, a nie ona, ona jest dodatkiem do Ciebie, to Ty masz być szczęśliwy !
Jak Ci się coś nie podoba to najlepiej jest szczerze wypierdolić karty na stół i tyle, wiesz co jest wtedy - od razu ! Wtedy wiesz czy dalej w to idziesz, czy już szukasz tego, czego potrzebujesz !
Szukam siebie na nowo - ruszam w podróż.
W którymś momencie gdzieś musiałeś popełnić błąd. Łącznie z wyborem partnerki. Gdy sygnały zainteresowania zanikają nagle powinna to być dla Ciebie lampka, że coś z nią może być nie 100%.