Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

"Nie potrafię mówić o uczuciach"

4 posts / 0 new
Ostatni
Adammm00
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2021-11-26
Punkty pomocy: 2
"Nie potrafię mówić o uczuciach"

Cześć!

Włąśnie taką głupotę jak w temacie przed pocałunkiem powiedziałem dziewczynie na jakimś 5-6 spotkaniu. Do tej pory spędzaliśmy razem miło czas, żadnych poważnych tematów tlyko jak "kolega koleżanka" mimo, że widziałem, że jest chętna, żebym ją pocałował już wcześniej. Na tym ostatnim wiedziałem, że jak jej nie pocałuje teraz to już nigdy i przed tym chciałem, żeby wiedziała, że nie jestem uczuciowy (tak wiem - na co takie rzeczy w ogóle mówić), a na dodatek zabrzmiało inaczej... "Nie potrafię mówić o uczuciach"
Po dwóch dniach chciałem się umówić na kolację to mówi ze nie da rady, wyjeżdza do rodziny (nie mowi kiedy wraca). Pierwszy raz ogólnie tak jakoś oschle z nia pisalem (wczesniej pytala co u mnie itp.).
Mam wrażenie, że albo pomyślała sobie, że te slowa oznaczaly ze chciałem jej wyznac milosc (gdzie az tak durny nie jestem) albo byłem tylko plastrem, bo wspominała sporo o znajomym, z którym się ostatnio spotykała i ten zakręcił jej w głowie i poszedł do innej...
Teraz pytania do Was
Czy napisac za 2-3dni?
Jak odmówi spotkania spytać się czy sobie mysli (/wystraszyla sie) ze ten pocalunek do czegos zobowiazal, a ja chce tylko spedzic z nia milo czas?
Czy tez odpusic w pore?
Dodam tylko, ze wysyla snapy (np. ze zaczyna ferie)

Javareal
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2021-09-04
Punkty pomocy: 429

"Jak odmówi spotkania spytać się czy sobie mysli (/wystraszyla sie) ze ten pocalunek do czegos zobowiazal, a ja chce tylko spedzic z nia milo czas?"

a chcesz z nią tylko miło spędzić czas?

"Nie potrafię mówić o uczuciach"

brzmi to bardzo niepewnie siebie

https://www.podrywaj.org/konkret...

odsyłam do tego artykułu i do podstaw w ogóle kolego

//Nie spoglądaj już na innych jak na środek narkotycznego zaspokajania.//

xxx23452
Portret użytkownika xxx23452
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Pomorskie

Dołączył: 2012-05-18
Punkty pomocy: 660

Pierwsza sprawa: lepiej być szczerym głupkiem niż udawanym sztucznym mędrcem z formułkami z neta.

Druga sprawa: "nie potrafię mówić o uczuciach" nie brzmi w ogóle źle, to tak jakbyś powiedział, że nie umiesz pływać. To jest rzecz, której da się nauczyć i nie ma z tym żadnego wstydu. Poza tym pod tymi słowami kryje się wiele niewiadomych "uczucia" niekoniecznie muszą oznaczać miłość i same pozytywy. Może to być zrozumiane jako bycie tzw. zerem uczuciowym tj. sam nie wiesz co czujesz, bo jak Ci coś nie odpowiada to nie mówisz o tym. Także mogłeś zostać odebrany jako ktoś kto nie wie czego chce.

Trzecia sprawa: Nie masz się z czego tłumaczyć. Co ty chcesz jej mówić "pytać się czy sobie mysli (/wystraszyla sie) ze ten pocalunek do czegos zobowiazal, a ja chce tylko spedzic z nia milo czas?" Przecież to brzmi jakbyś nasrał sobie w portki i ją zapytał czy posprząta za Ciebie. Nie robisz tak. Co było to było, czasu nie cofniesz. Już lepiej jakbyś powiedział, że cały czas myślisz o jej ustach albo coś w podobnym tonie.

I czwarta sprawa ostatnia: Odpuszczasz, ewentualnie reagujesz LEKKO OSCHLE na jej zaczepki tj "snapy. Przez jakiś czas w ogóle bym się nie odzywał. Po pewnym czasie krótkie wymiany zdań, za około 2tyg. dopiero ruszyłbym z tematem odnowy relacji, jeśli widzisz w ogóle taki sens.

"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"

dantone
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 27
Miejscowość: stolica województwa

Dołączył: 2020-05-23
Punkty pomocy: 54

Mam wrażenie, że albo pomyślała sobie, że te slowa oznaczaly ze chciałem jej wyznac milosc (gdzie az tak durny nie jestem) albo byłem tylko plastrem, bo wspominała sporo o znajomym, z którym się ostatnio spotykała i ten zakręcił jej w głowie i poszedł do innej...

A ja tam myślę, że dziewczyna się po prostu zniechęciła; tym bardziej bym przy tym obstawiała, jeśli jej ostatnie doświadczenie w temacie było takie, jak opisujesz, tj. zakręcił się typ, po czym się zmył.

Jak już kolega wcześniej zauważył, taki tekst brzmi bardzo niepewnie. Sama zaczęłabym się zastanawiać, czy powinnam poświęcać Ci czas. Dziewczyna prawdopodobnie się zdystansowała i słusznie. Możliwe też, że nie wzięła tego aż tak do siebie i naprawdę nie ma czasu, bo cośtam.

Na Twoim miejscu wrzuciłabym na luz, zastanowiła się czego od niej chcesz (jakiej relacji tu upatrujesz) i zobaczyła jak to się dalej rozwinie - czy się odezwie, czy nie odezwie.