Dużo mieliście w swoim życiu takich sytuacji, że poszliście na impreze do klubu i nie udało wam się zatańczyć z żadną dziewczyną ? Czułem wczoraj taką kurwa niemoc, jakiej nie czułem nigdy, początek imprezy elegancko, pozytywne nastawienie, bez oporów podbijanie do targetów, no ale co z tego jak kurwa ANI JEDNA się nie zgadza na taniec, nie wiem, może to moje chujowe podejście, bo zamiast się bawić i mieć wyjebane to mi w głowie ciągłe podbijanie, zadowolony byłem tylko z tego, że nie miałem oporów, ani żadnych wymówek, żeby nie podejść a tak ogólnie czuję niesmak. Co sądzicie ?
Ja sądzę, że polityka energetyczna naszego rządu jest do bani.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Nawet Messi czy Ronaldo mają czasem gorszy występ....nie ma co się łamać
macmanus... ja z żadnej imprezy w Krakowie nie wychodzę przynajmniej z całusem:) jak chcesz to możemy w piątek/sobotę NG, hmm?
Prawdziwego mistrza poznasz po tym, jak podnosi się po najgorszym upadku.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Widzę target, podchodzę wystawiam prawą rękę i z uśmiechem mówię "chodź zatańczyć", "zatańczmy".
Nie nie i NIE!
Jejku ilu gości tak robi w klubie? Kurna prawie wszyscy! A Ty musisz ją czymś zaskoczyć. Być nieprzewidywalny. Podejdź do niej na luzie i zapytaj jak się bawi, że ma seksowną sukienkę (później nie na samym początku, bo może się wystraszyć), spytaj o opinię na temat klubu. Kiedyś laska tak się rozkręciła i długa gadaliśmy na ich temat. Tylko na jeden.
Zacznij od rozmowy dopiero potem weź ją na parkiet. W tańcu jeśli laska jest gorąca, rączki same wędrują coraz niżej i niżej. Jak laska ma Cię na luzie dopuścić jak Cie prawie nie zna.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Podbijałem tak "z dupy", widziałem target i bez namysłu prosiłem do tańca.
Jeśli podbijałeś tak z dupy to miałeś efekty. Naprawdę szczerze radzę nie podchodź do laski z prośbą o taniec. Ok jak ja zaczynałem też to robiłem ale jestes tu na stronie żeby sie uczyć na czyiś błędach.
Chcesz z nią zatańczyć. Stań pod parkietem i ją obserwuj. Stój wtedy pewnie popijając piwo bądź drinka. Wyprostowany, pewny siebie, eksponując klatę, ramiona. Tylko nie pompuj się, a bądź na luzie ale pewnie.
Zauważysz wtedy z dystansu jak laski zachowują się na parkiecie. Jak zwracają uwagę na kolesi, którzy podchodzą do kółka lasek, z niekiedy jeszcze wyciągniętą ręką (sory żałosne). Albo zleje albo nie. Kiedy będziesz ją najpierw obserwował na spokojnie, nie z pozycji parkietu postaraj się złapać kontakt wzrokowy. Jak na Ciebie spojrzy i bedzie patrzeć dłuższy czas poczujesz się jakby tańczyła tylko dla Ciebie. To jest zajebiste. Ma w dupie tych którzy do niej doskakują.
Ona jest zainteresowana gościem spod parkietu, który obserwuje panny i selekcjonuje, która będzie zaszczycona jego uwagą. Zobaczysz jak z czasem bedzie zabiegać o Twoją uwagę. Jak potem pójdziesz ze znajomymi na parkiet lub z kims innym i będziesz czuł jej tyłek, jak jeżdzi po Tobie niby przypadkiem. Pamiętam jak pewna panna nie wytrzymała, chyba trochę wypiła i sama dosłownie staranowała mnie swoim tyłkiem. Wjechała we mnie jak czołg. Chyba trochę przesadziła z alkoholem.
Odwróciłem się wtedy nieco zdziwiony i trochę wkurzony, a ona z pokornie stała i czekała na moją decyzję.
To one mają zasłużyć na spędzenie czasu z Tobą, a nie Ty
Na to potrzeba trochę czasu, pozwiedzania różnych klubów, wyrobienia dobrych znajomości (wśród ochrony, barmanów, ludzi z klubu), ale wierzę, że dasz radę.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Dobry bokser to nie taki co tylko umie dobrze i mocno wyprowadzic cios ale taki co tez umie go przyjac
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
Podbijales i to to to to sie ceeeni
Tantos m rację, już dawno przestałem chodzić na imprezy aby coś wyrwać. Idę się wyszaleć. Cały czas praktycznie na parkiecie. Cały czas zadowolony i skupiony na sobie a nie na otoczeniu. Laski same przychodzą i próbują zwrócić uwagę. Przykład z niedzieli laska sama podeszła i zaczęła i jeździć tyłkiem po kroczu
Jednak nie mój typ i sobie poszedłem dalej
Takie akcje są rzadkie. Najczęściej laski same podchodzą i zaczynają ze mną tańczyć
Generalnie w niedzielę miałem takie nastawienie że nawet barmanka jedna mnie pilnowała i gdy tylko podszedłem do baru zaraz była przy mnie
Ale numeru już dać nie chciała;) Jednak po odmowie dalej wielkie moje zadowolenie. Za tydzień jeszcze raz spróbuje
Grunt to próbować, próbować i jeszcze raz próbować. W końcu znajdziesz swój styl zawierania nowych znajomości 
No to następnym razem zmienię swoje nastawienie tak jak radzicie
problem jest w tym że zakładasz z tego powodu temat jak i z innych równie błahych (czytając twoje wcześniejsze), masz niską samoocenę oraz wiarę w siebie i swoje umiejętności
they hate us cause they ain't us
No tak było, z większością tych problemów, które umieszczałem na forum poradziłem sobie, wiec można je uznać za zamknięty temat
no widzisz to i z tym sobie poradzisz amigo
they hate us cause they ain't us
a nie możesz sam na parkiecie powywijać i dobrze się bawić
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki