A wiec bedac u dziewczyny na fejsie mimo, iz nie raz zwracalem jej uwage, ze nie uznaje kolegow na innej stopie niz gdzie co ktos cos. Dzis miara sie przebrala poprostu juz mialem dosc tej nie okazywanej zazdroscii i zwracania uwagii bo ile mozna. Wszedlem dlatego bo zobaczylem na jej telefonie wiadomosc bo bede mial focha. Bedac u niej wszedlem na fejsa zaczalem czytam rozmowa ewidentnie na zasadzie podkrecania goscia ktory jest zonaty i struganie niedostepnej i kuszenie, a gosc typowy bajer i oboplona bajerka i nie obchodzi mnie to, ze pisala ze ma chlopaka i zaraz ze mna wychodzi bo tak naprawde nie wiem kiedy i dokad te rozmowy by zagalapowaly. Zaprosilem ja pokazalem jej zapytalem sie czy to wporzoadku i czy robi ze mnie idiote po czym mowie zapytamy sie twojego brata bo moze ze mna cos nie tak jest i przeglalem z jej bratem ktory skomentowal to tak, ze musiala byc chyba nawalona albo jebnieta. Zaczela mi gadac, ze tylko na mnie jej zalerzy itp ubralem sie pozegnalem sie z jej bratem wsiadlem na motor i pojechalem do domu. Oczywiscie dostalem 3 smsy na ktore nie odpisalem. Aktualnie zbieram sily aby odciac sie od tego kontaktu bo nie zamierzam byc gąbka. Zalerzy zalerzalo mi na niej dogadywalismy sie nie bylo kłótń ale mam dosyć tego bo ile mozna tolerowac i czekac, az w koncu ksiaze na bialym koniu ja porwie.
Oczywiscie przyjmuje do wiadomoscii jeszcze, ze cos z tego bedzie wiadomo nikt nie jest swiety ale chyba by musiala by na rzesach stanać. Wszystko ma swoje granice, a docenia sie to co mozna stracic.
http://www.podrywaj.org/pisze_z_...
Dodam, ze najbardziej sklaniam sie do podobnego przypadku i uzasadnienia URLICH II
a tam zaraz "na rzęsach"... Max tydzień i będzie kolejna szansa
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wydaje mi sie ze to taki charakter kobiety ogolnie miala sie zenic ale jej byly odwolal slub. Wpierw myslalem, ze jest pokrzywdzona zraniona itp i mialem do niej subtelne podejscie, ze zasluguje na cos wiecej. Nie przegladalem jej nigdy wiadomosci dopoki nie zerknalem, ze sobie pisala z kim chciala zwrocilem jej uwage, ze nie podoba mi sie bo chyba sobie jaja robii, ze rozmawia z goscmii z ktorymi cos swirowala zerwala z nimi kontakty. W to miejsce zostalem bombardowany informacjami na temat jej adoratorow bo pracuje w sklepie i jaka ona nie jest wspaniala tez to puszczalem plazem nie czulem sie zazdrosny o jakis feflunow. Natomiast miara sie przebrala jak zaczeli pisac do niej na fejsie, a ona bajerka ze wszystkimi. Dzis natomiast miara sie przegiela. Dzwonii nie odbieram od niej wiem, ze to nie moja pierwsza w zyciu milosc i juz mialem podobne rzeczy ktore okazywaly sie iluzja. Natomiast teraz dostrzegam, ze szukajac rozy potknalem sie o kamien.
Najgorsze jest to jak zaczniesz się tym wszystkim przejmować i pokazywać jej, że ci zależy. Nawet jak to jest głupi flirt przez facebooka, to wyobraź sobie co ona robi jak jest gdzieś bez ciebie na imprezie. Czasy mamy takie jakie mamy i trudno jest znaleźć dziewczynę na stały związek. Po tym co napisałeś mogę Ci dać jedną radę, to nie jest dziewczyna do związku.
Nie możesz być zbyt dostępny . Jak będziesz wyzwaniem nie będzie szukać innych.
Ona wie, że źle robi, a jednak to robi. tzn że ma Cie w dupie i szuka innego szczęścia.
Jak dla mnie musisz trochę przystopować i nie lituj się nad nią.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Ta wczoraj przyjechala pod dom dzwonila 100razyy telefonem pisala smy nie odpisalem nie odebralem. Ostatniego napisala, ze wie, ze jestem w domu i jak niechce gadac to nie dobranoc.
Jak dla mnie jeszcze typowo probuje manipulowac. Na imprezach sama nigdzie nie bywala bo spedzalismy wszystkkie weekendy razem i w sumie dnii w tygodniu tez. Ale to nie zmienia faktu, iz robii to na innym polu.
Ta wczoraj przyjechala pod dom dzwonila 100razyy telefonem pisala smy nie odpisalem nie odebralem. Ostatniego napisala, ze wie, ze jestem w domu i jak niechce gadac to nie dobranoc.
Jak dla mnie jeszcze typowo probuje manipulowac. Na imprezach sama nigdzie nie bywala bo spedzalismy wszystkkie weekendy razem i w sumie dnii w tygodniu tez. Ale to nie zmienia faktu, iz robii to na innym polu.
Strasznie infantylnym facetem się zdajesz, sądząc po wypowiedziach.
Daj sobie z laską spokój jeśli jej nie ufasz i musisz się kurwa na jej fejsbuki logować. Ile ty masz lat, żeby ją sprawdzać??
Heath jeśli to czytasz- hipergamia hipergamią, a ja sądzę, że to znudzenie słabym;nudnym charakterem (tylko i wyłącznie moja opinia), pisanie do żonatego faceta to raczej szukanie nowych emocji.
Gdybyś chciał z nią zerwać, nie zakladalbys tematu na podrywaja, tylko to zrobił. Tydzień i do niej wrócisz
Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.
Ufam dwóm osobom na świecie, pierwszą jestem ja a drugą na pewno nie jest kobieta. Nie robię tego codziennie, nie zakradam się, nie kombinuję jak ją sprawdzić, ale jak mam okazję (jestem na jej kompie czy telefonie i jestem sam) rzucę okiem po wiadomościach. Wolę wiedzieć wcześniej i zjebać z tej relacji jak tkwić w niej dalej z rogami.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
I dla ciebie normalne jest takie sprawdzanie? Początek to same usprawiedliwienia. Nie kombinuje, nie zakradam się etc.
Nie, to nie jest normalne. Każdy powinien mieć swoje życie i sam powinien wiedzieć na co może sobie pozwolić.
Jeśli przeszukujesz jej wiadomości w celu sprawdzenia, czy nie doprawia ci rogów, oznacza to, że dopuszczasz do siebie taką myśl. A to z kolei oznacza, że podświadomie się tego boisz, da się to zauważyć i wyczuć.
No i gdzie w tej relacji zaufanie?
Jeśli nie jesteś ślepy, zauważysz i bez tego, że coś się jebie. A wiadomości można usunąć, więc jeśli nie jesteście w związkach z jakimiś niedorozwinietymi laskami i będą was chciały zrobić w "chuja", to z wiadomości się tego nie dowiesz.......
Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.
zakończ to, własnie zobaczyłeś jaka ona jest na prawdę, jeśli do niej wrócisz to cały czas będziesz mysleć czy nie bajeruje z innym, chcesz się tak męczyć ?
Po co się uprawdzasz? Pytasz, jej, jej brata, nas, czy masz rację? Jeśli Cię to zabolało i taka Panna Ci nie pasuję to niczyje inne zdanie się nie liczy jak Twoje! Odnoszę wrażenie, że już jej wybaczyłeś i szukasz w nas potwierdzenia i usprawiedliwienia żeby do niej wrócić. Mam szczerą nadzieję, że się mylę bo jeśli mam rację to już jesteś w dupie i to początek Twojej katorgi.
Wspomniałeś, że "Wpierw myslalem, ze jest pokrzywdzona zraniona itp i mialem do niej subtelne podejscie, ze zasluguje na cos wiecej." byłeś za dobry i stałeś się pieskiem. Nigdy, przenigdy nie należy żałować "sierotek" bo jak widać dostajesz nóż w plecy.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Powiem to tak na poczatku nie przyszlo mi do glowy zajrzenie na jej fejsa ale gdy czasem cos robilem i zgladalem zaczelo mi sie to niepodobac czyli musiala stracic moje zaufanie na tej stopie.
Jest roznica miedzy sledzeniem kogos, a tym by wiedziec czy nie jest sie zwyklym frajerem powoli.
Dzis cisza telefon milczy.
Heatcliff wyglada na to, ze masz racje jej poprzedni prawie przyszly maz mial firme transportowa i o ile moze laska nie leci na kase to sie przyzwyczaila do tego, ze moze czula sie z kims.
Dodam, ze ja nie mialem kompleksow mam auto dobre motor niezle cialo bo cwicze od dziecka na silownii prace mam na artykuly pierwszej potrzeby i wakacje mam. Zawsze bylem wstanie poznac jakas kobiete duzo osob mnie zna i ja ich czesto, az byla w szoku, ze co chwile gdzies czesc czesc czesc itp. Do tej pory postrzegany bylem przez pryzmat goscia ktory bez problemu moze miec dziewczyne bo nawet moi znajomi czasem sobie cos zartowali przy niej wiec mysle ze moje ja raczej nie zjechalo po szmacie. Jedyny moj syndrom ostatniego czasu to taki, ze nie czuje sie gorszy od ludzi bogatych, a zarazem wiem, ze im nie rownam.
Tadam w kazdym badz dzieki za komentarze te lepsze i te gorsze.