Witam Was. Od miesiąca spotykam się z kobietą, którą poznałem na imprezie. Na pierwszy ogień poszło kino w nocy i później dłuugi spacer, na spacerze dużo nie brakowało do sex close, ale stwierdziła, że nie jest łatwa. Za tydzień zaprosiłem ją na weekend pod namiot, który spędziliśmy świetnie, działo się działo, domknąłem ją. Po kolejnym tygodniu powiedziała mi, że na wolną dom na weekend, więc pomyślałem, że warto by wpaść. Poznałem jej znajomych itd, ogólnie spędziliśmy ten czas dosyć miło, choć właśnie podczas tego pobytu zaczęły denerwować mnie jej zagrywki (chyba, że coś sobie uroiłem?) bynajmniej była z nami jej znajoma i znajomy. Chodziło o to, że cały czas rozmawiała tylko z Nimi nie interesując się wcale mną, aż nie miałem ochoty wchodzić we wspólną dyskusję, więc siedziałem cicho. Później byliśmy na imprezie i Ona przez dłuższy okres tańczyła ze swoim kolegom, zlewałem to i tańczyłem z jej koleżanką. Dzień się skończył. W łóżku co prawda pieściliśmy się, ale nie chciała uprawiać sexu, bo miała okres. Na następny dzień to samo, nie poświęcała mi prawie w ogóle uwagi, a rozmawiała tylko z tym znajomym, który przyszedł do Nas. Ogólnie rozstaliśmy się w średnich nastrojach i na odchodne pożegnałem się z Nią całusem. Przez ostatni tydzień chyba za bardzo pokazałem, że mi zależy i zjebałem, wpadłem w delikatne zauroczenie. By najmniej w tygodniu 3x próbowałem się z Nią umówić, ale każdą propozycje odrzuciła, bo nie ma czasu, bo pracuje, bo umówiła się z kolegom. Co o tym myślicie, to jakiś test z jej strony, czy coś zrobiłem nie tak? Zapierdolić chłodnik ze 2 tygodniowy i czekać aż się odezwie? Szczerze to mi na niej zależy.

Zdecydowanie narzuciła Tobie swoją ramę, role się odwróciły, ona zrobiła z siebie nagrodę, którą teraz Ty chcesz zdobyć.
Jak się umówiła z kolegą trzeba było powiedzieć jej, ze w takim razie sobie wyjdziesz czy umówisz się z jakąś koleżanką X i nawet wyjść, zabić czas, dobrze się bawić lub chociaż poćwiczyć.
Myślę, że mógł być to błąd chyba socjalny, że siedziałeś cicho, w tym gronie trzeba było narzucić jakiś własny temat, może nawet lekko spróbować poderwać jej koleżankę tak by była trochę o Ciebie zazdrosna. Zyskać uznanie w tym towarzystwie. Być nieprzewidywalnym i czymś ją zaskoczyć.
Ja bym poczekał na jej ruch, może dopiero po jakimś czasie się odezwał. I zakończ pierwszy rozmowę, spróbuj przechylić szalę na swoją stronę o ile sprawa nie jest już pozamiatana. życzę powodzenia pozdro
Gdyby faceci wiedzieli, o czym myślą Kobiety, postępowaliby śmielej.
Tzn to nie było tak, że kompletnie się nie odzywałem, też czasami narzucałem tematy, ale faktycznie w budowaniu socjala mogłem się bardziej postarać. Ogólnie to jej koleżanka otwarcie przy wszystkich prawiła mi komplementy, że jestem dojrzały jak na swój wiek i konkretny, nieco wspominała też o moim ubiorze i wyglądzie, więc raczej jej znajomi nie mają złego zdania o Mnie, a to myślę ważne dla niej. Co do tego, że umówiła się z kolegą na film, odpisałem, że na polsacie leci niezły thriller, nie dałem się sprowokować.
Tak myślę, przez ten tydzień za bardzo się narzucałem i wyszedłem na needy. Z drugiej strony też wie, że mi zależy na Niej, więc chłodnik tu się chyba przyda.
badz maly test to byl.
!


ty wiesz ze masz byc dusza towarzystwa, jesli nie wiedzialaes, to to zapamietaj
narzuc jakis swoj temat, tak go rozwijaj zeby to znajomi poczuli, ze lepiej moga dogadac sie z Toba a nie ta laska.
pokaz ze jestes pewnym siebie osobnikiem i nadajesz sie na jej partnera(choc nie wiem jakie masz zamiary)
jesli zacznie Cie negowac, czyn to samo ale pamietaj o granicy.
lekkie zawstydzenie jej przy wszystkich, do niczego zlego nie doprowadzi
pozdr.
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
Ona robi Ci dokładnie co robi facet, który chce otrzymać większe zaineteresowanie kobiety. Liczyła na jeszcze większę nadskakiwanie z Twojej strony, jakieś pomysły żeby przyciągnąc jej uwagę. Byc może pierwszy raz ma do czynienia z tak wyrachowanym facetem ktory nie daje sie ciągnąc za nos i pogubiła sie zupełnie dajac Ci chłodnik. Poza tym ona była gospodynią, to byli jej znajomi, więc pełniła swoją rolę zgodnie z zasadami kultury.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
,,wyjebane jaja" poskutkowały. Dzisiaj dzwoniła do mnie i chciała się spotkać, odmówiłem. Niech trochę pocierpi, a wtedy uderzę