Witam,
Ze stronki korzystam od jakiegoś czasu, podstawy już przerobiłem i zacząłem je wdrążać w życie. Dobra no to do rzeczy. Niedawno poznałem dziewczynę na imprezie, bardzo dobrze mi się z nią rozmawiało tam, lecz nic po za tym nie było. Po jakimś czasie patrzę jest zaproszenie na fejsie, ,wziąłem od niej numer. Kilkukrotnie spotykaliśmy się w klubie w większym gronie znajomych ,czasami nawet dzwoniła czy będę. Zawsze jakaś rozmowa, kontakt wzrokowy praktycznie cały czas,dotyk, ona bawiła się często swoimi włosami, przy tym, uśmiechała się, no i oczywiście dancing. Wygląda na zainteresowaną, to mówię co mi tam i zaprosiłem ją na studniówkę, powiedziała, że zaprosiła jakiegoś innego typa(znaliśmy się już wtedy), do siebie, a on się zrewanżował i zaprosił ją na swoją (tam gdzie ja będę). Dziewczyna dużo przesiaduje na tym fejsbukowym shicie, gdzie dużo piszemy, w 90 % przypadków to ona rozpoczyna rozmowę, jest bardzo ciekawska. Wkurza mnie już to, często jest super pieknie, a czasami jakby była jakaś zimna i obojętna. Nie ma miejsca na żadne zwierzenia czy pocieszenie, bo daje jej jasno do zrozumienia, że rama przyjaciela mnie nie interesuje. CO myślicie działać czy odpuścić??
Kompletnie nie rozumiem tego co napisałeś. Zamiast iść z nią na imprezę gdzie jest cięzko o swobodną rozmowę to zaproś ją na spacer gdzie będziecie sami i tam działaj a nie pytaj się czy odpuścić jak nawet nie zacząłeś...
Tak to ty jesteś zajebisty !
Całuj!!!!!!!!!! gdzie fizyczność? Skąd ona ma wiedzieć, że fizycznie Cię pociąga?
idz na studniowke i baw sie dobrze, niech to zauwazy;)
jak nie bedziesz z nia pisal na FB to wtedy nie bedzie obojetna, bedzie ciekawa co u ciebie. Jak jej wszystko tam opisujesz, to sie nie dziw ze nie jest ciekawa.
Raz taka raz taka? A co się dziwisz, stara się zwrócić twoją uwagę a ty czekasz na nie wiadomo co. Równo rok temu miałem taką samą sytuację, czekałem czekałem, aż potem żałowałem. Wal śmiało, żadnych facebookowych, smsowych półśrodków!
Witam, w piątek się widzieliśmy, zgadaliśmy się do klubu, przed imprezą była u mnie w domu na b4, gadka szmatka wszystko ok. Na imprezie, byliśmy dużo czasu razem, praktycznie większość imprezy. Znowu przejawiała wszelkie oznaki zainteresowania. Tematów do rozmowy nie brakowało, do tego dotyk, w ogóle nie protestowała, trochę tańców, impreza się skończyła i się rozstaliśmy. Chciałem odczekać kilka dni i zaproponować jej spotkanie. Ograniczyłem z nią rozmowy na FB, choć jeszcze trochę piszemy no i właśnie wczoraj nie mam pojęcia czemu, podczas rozmowy na facebooku ona wypaliła mi z tekstem "nie chcę się z nikim wiązać, by nie czuć się ograniczona". Wiem, że nie traktuje mnie jak przyjaciela. Jak myślicie to jest jakiś ST ? Czy poprostu jest tak jak pisze i tyle.
"nie chcę się z nikim wiązać, by nie czuć się ograniczona".
nawet lepiej dla ciebie, na seks możesz liczyć a na związek nie, moim zdaniem uczciwie ci powiedziała
they hate us cause they ain't us