Siemano. Poznałem jakiś czas temu fajną 18nastke na uczelni. Dziewczyna pochodzi z Ukrainy stąd też w tak młodym wieku już studiuje. Do tego mieszka w akademiku z przyjaciółmi, lubi duzo podróżować. Do rzeczy.
Umówiliśmy się na wspólne wyjście na miasto, bez konkretnego celu, skonczyło się na kawiarni, łyżwach, ogólnie fajny wieczór. Na koniec spotkania standardowo jak to ja zapytałem się czy zobaczymy się jeszcze(dotyk, napięcie, dobra prezentacja-wszystko było). Usłyszałem "może tak, może nie" a po chwili dostawałem już wiadomości z przeprosinami za to, że jej sie but rozwalił i nie chciała, żeby to tak wyszło. Mniejsza już o to.
Pisaliśmy, fajnie. Drugie spotkania. Już na początku wspomniała, że następnym razem(!) ona stawia itd. Wyszło dość typowo-kino. Wszystko fajnie, po kinie całowaliśmy się(pierwszy raz spotkałem dziewczyne, która tak dobrze całuje!), odprowadziłem ją(nie mogłem wejść do srodka-reguły akademika), buziaka dostałem na koniec. Po tym wieczorze była dosyć czuła i troskliwa o mnie w wiadomościach. Fajnie. Pisaliśmy dalej. Straciłem ejdnak bliską osobę kilka dni później-śmierć członka rodziny, nie gadałem z nikim, do Niej również nic nie napisałem przez 2 dni a Ona wydawało mi się, że nie chciała rozpoczynać drugi raz zrzędu kontaktu(co ciekawe ona mało korzysta z fb, ale zawsze poajwiała się punktualnie, gdy konczylem prace-student zaoczny-bite 8h jej nie ma, koncze zmiane-jest). Odezwałem się, chciałem się umówić, nie da rady-Ona ma egzamin, inny dzien-ona ma egzamin. Okej. kolejnego dnia nie poruszałem tematu spotkania, chciałem z Nią popisać, było fajnie-znowu czułe słówka. Następny dzien-rozpoznaje gre. Odpisuje mi na każdą wiadomość po ok. godzinie czasu.
Ogl od momentu, w którym znowu zacząlem do Niej pisać-nie rozpoczęła sama rozmowy, po drodze okazało się, że z egzaminemw konkretny dzien kłamała-jakby chciała mi dac nauczke, potrafiła pisac czule a później mnie olewać.
Pytanie teraz do Was, jak to rozegrać? Olać to? skoro ona udaje neidostępną to o nią nie zabiegać czy może pokazać zaanagazowanie właśnie w tym momencie? Odpowiedzi na każdą wiadomość po godzinie czy odkładanie spotkania z powodu wymyślonego egzaminu strasznie mnie denerwuje. Powstaje mur w mojej opini.
Popełniłeś całą masę błędów. Zaczynając od początku "zapytałem się czy zobaczymy się jeszcze" - od początku relacji stawiasz ją jako nagrodę, to ona prowadzi, ona decyduje, ona podejmuje decyzje czy zechce się z Tobą spotkać. Ty się starasz - ona czeka. Przyzwyczaiłeś ją do tego. Kolejna sprawa, nie wiem jak Ty, ale ja nie płacę za każdą kobietę z którą się spotykam [przynajmniej do momentu kiedy nie jest ona moją kobietą]. To słabe zachowanie, nie raz byłem świadkiem jak później dziewczyny między sobą śmieją się z takich gości.
"Wszystko fajnie, po kinie całowaliśmy się(pierwszy raz spotkałem dziewczyne, która tak dobrze całuje!)
No i tutaj się zaczyna jazda. W tym momencie puszczasz obie ręce z kierownicy i tracisz kontrolę nad waszą relacją. Wraz z pocałunkiem wkręcasz się coraz bardziej. To nawet widać w Twoim sposobie pisania o niej. Zaczynasz stawiać ją coraz wyżej w swojej liście priorytetów. Nawet śmierć członka rodziny nie przebija tego, że olaboga dwa dni z nią nie rozmawiałeś. Zaczynasz rozkminiać "dlaczego powiedziała tak, a dlaczego zrobiła tak?" to równia pochyła prowadząca do utraty atrakcyjności, a co więcej do desperackich prób spotkania się z nią za wszelką cenę.
Dziewczyna stosuje zwyczajny push&pull a Ty wpadasz w jego pułapkę i będziesz zapadał się w niego coraz bardziej jeżeli nie złapiesz się za jaja. Daj jej trochę zatęsknić, zajmij się swoim życiem, masz teraz okazję do tego żeby wesprzeć rodzinę w ciężkiej sytuacji, spotkaj się z jakąś inną koleżanką skoro ona nie ma czasu. Po prostu zacznij żyć swoim życiem zamiast żyć reakcjami i wiadomościami dziewczyny z którą spotkałeś się dwa razy.
Wiesz co? Ja wychodzę z założenia, że dziewczyna pozwala sobie na tyle na ile facet jej pozwoli. Dlatego silny i pewny siebie facet nie usłyszy od kobiety masy ST, a tym bardziej nie pozwoli sobie żeby ona weszła mu na głowę - bo ona wie, że takie głupie akcje u takiego mężczyzny po prostu nie przejdą.
Jak to mówią ile od siebie dajesz tyle do Ciebie wraca.
Powodzenia NC
Ona sprawdza Twoją pewność siebie,to jak się zachowasz..,czy jestes emocjonlanie silnym facetem czy tylko takiego udajesz.
Emocjonalnie silny mężczyzna nie wpada w histerie czy panikę kiedy laska zaczyna go zlewać,bo ma inne alternatywy w postaci interakcji z różnymi kobietami.To jakby pierwszy test większości kobiet.Pewny siebie mezczyzna nie będzie się przejmował takimi drobnostkami,zastosuje tak sławne "lustro",zmniejsza twoje zainteresowanie? Robisz to samo.
Czasami jednak nie warto zbyt wczesniej odpuszczać bo kobieta też może mieć swoje sprawy na glowie,problemy,okres etc.
Złotym srodkiem jest tutaj czas.
Jestem tutaj nowy, nigdy o podrywaniu nie czytałem, nie sluchałem porad, miałem swoje przekonania, ale chyba coś tutaj uzyskam, tak myślę. Po 1 co to wgl jest ST? Po 2 zauważyłem, że dziewczyna stosuje to co określacie P&P, zaintrygowało mnie tylko to, ze zaczela to stosować po tym jak pierwszy urwałem z Nią kontakt.
Nie wysyłam do Niej smsów. Dni, w których mieliśmy ostatni kontakt to facebook, smsmy były tylko bezpośrednio przed spotkaniem. Ona teraz się często loguje na fb dosłownie na minute po czym ucieka, na fb mam materiał do studiów, dużo się ucze, więc widze to. Wg mnie sprawdza tylko czy dostała ode mnie wiadomość. "Nie ma? No to spadam." Takie zachowanie nie powoduje u mnie chęci spotkania sie z nią za wszelką cene, raczej odpycha mnie tym.
Jednak tak jak wspomniałem, wierze, że możecie mi pomóc. Każdy błąd da sie przecież naprawić. Gdy ona zainicjuje kontakt jako pierwsza-co zrobić? Lekkie zainteresowanie typu "a co u Ciebie?" po czym niech ona się stara i tyle? Po tym wszystkim rozumiem, że dalej mam nie inicjowac kontaktu jako pierwszy? Jeśli wyjdzie chęć spotkania się z jej strony, co zrobić? Stwierdzić, że kiepsko stoje z czasem, że z kimś mam się spotkać? Jak ewentualnie zachowywać się na tym spotkaniu? Pokazywać jej swojej zasady, pozwolić po mału dąc je łamać? Powiedzieć jej wprost, że wiem w co gra i nienaiwdzę tego, więc musi przestać jeśli na coś liczy?
A może potraktować ją jak łatwą panienke tzn napić się z nią wina, szpenać jakieś słówka, zabrac do meiszkania, przejśc do czynów a potem ją olać?
Nie sądziłem, że będę kiedyś w takiej sytuacji, ale nie mam pojęcia jak wyjść z tej sytuacji, aby być 100%-owym zwycięzcą, więc pomóżcie mi, jesli możecie.
Btw, jeszcze przed pogorszeniem kontaktu, cos tam wspomnaiłem o basenie z nią, bo akurat była dzień wcześniej, była chętna aby razem iść. Przy pierwszej okazji odrzucić to?
To tylko ja.
"Jestem tutaj nowy, nigdy o podrywaniu nie czytałem, nie sluchałem porad, miałem swoje przekonania, ale chyba coś tutaj uzyskam, tak myślę. Po 1 co to wgl jest ST? Po 2 zauważyłem, że dziewczyna stosuje to co określacie P&P, zaintrygowało mnie tylko to, ze zaczela to stosować po tym jak pierwszy urwałem z Nią kontakt."
Poczytaj najpierw podstawy, teksty, blogi, tych materiałów jest naprawdę sporo. Twoja sytuacja nie jest wyjątkowa, wręcz przeciwnie - było to już opisane dziesiątki, setki, tysiące razy. Wystarczy poszukać. Aktywne poszukiwanie, a nie pasywne ("powiedzcie mi...").
Zaczęła Cię olewać,aby sprawdzić czy i Tb zależy,proste.Po skróty ST czy P&P odsyłam do podstaw.Jest tam odpowiedni dział dla początkujących.
Skąd możesz wiedzieć o tym że wpada na fejsa tylko po to aby sprawdzić czy napisałeś?
To takie wróżenie z fusów..tak jakbyś otwarcie mówił że mecz Pogoni Szczeciń z Astrą 25 stycznia był ustawiony.Niby dużo spekulacji ale tylko sędzia zna prawdę.
Każdego błędu nie da się naprawić to po pierwsze,po drugie przez te zdania od razu powinieneś dostać solidnego kopa:
"A może potraktować ją jak łatwą panienke tzn napić się z nią wina, szpenać jakieś słówka, zabrac do meiszkania, przejśc do czynów a potem ją olać?"
Zostałbyś potraktowany jako zwykłego frajera..pamiętaj nigdy kobiet nie krzywdz!
Dla Cb interakcja to sztywne trzymanie się zasad.Co mówić,czego nie mówić,co zrobić,gdzie ją zabrać etc..zamiast cieszyć się mile spędzonym czasem,cieszyć się tym że doświadczyłeś czegoś nowego,nauczyłeś się czegoś nowego,bo każda interakcja uczy,to Ty siedzisz na tym forum i się zamartwiasz o przyszłość.Po co?
Zapoznałem się dosyć mocno już z portalem. Źródło ciekawej, przydatnej wiedzy.
Czy dziewczyna, którą opisuje stoi na piedestale? Nie stoi. Nie jest najważniejsza, tymbardziej, że często mam wciąz ochote wyskoczyć do przypadkowych dziewczyn z zartem, elementem zaskoczenia(uwielbiam ich reakcje)+jeszcze kilka argumentów na poparcie tezy. Jednak dla mnie podryw to gra, gra którą chce wygrać. Nigdy nie obierałem schematów, działałem tak jak uważałem za słuszne.
Wracając do meritum, chce wygrać tą gre i wiem, że zastosowała P&P. Więc od kilku dni(tzn 4) przestałem do Niej pisac, niech Ona się postara. Jednak po 4 dniach ciszy naszły mnie myśli czy jej P&P nie jest kontrą na moje zachowanie? Fakt, to ja zaproponowałem oba spotkania, ja stawiałem, ja częściej zaczynałem kontakt, ale... Przed jej P&P(tak mysle) przez 2 dni się nie odezwałem, gdy Ona wcześniej zaczynała rozmowe a raz nawet zapytala mnie czy zajęty nie jestem(jechałem do pracy, nie chciało mi się jej odpisywać) bo nie odpisywałem przez dłuzszy moment, więc czy późniejsze zachowanie nie było skutkiem mojej ciszy? Jednego dnia odrzuciła dwie propozycje spotkania(raz klamala z tym, ze ma egzamin), drugiego dnia była milutka, pisała zachęcające rzeczy, ale szybko skonczyla rozmowe, trzeciego natomiast juz odpisywała po równej godzinie.
Czy moja aktualna cisza, która stsosuje jako lustro nie będzie dla Niej znakiem, ze jednak mi na Niej nie zalezy? Z drugiej strony jesli sam bym teraz się odezwał to automatycznie daje jej do zrozumienia, ze mi zalezy(jakkolwiek to poplątane). Nie wiem już co robic :/
To tylko ja.
Najlepszy sposób to się nie odzywać, przejrzyj mój niedawno założony temat, ignorując ją sprawdzisz czy jest Tobą zainteresowana, jeżeli się odezwie i umówi z Tobą na następne spotkanie, to prawdopodobnie będzie to egzamin i jak wtedy zawalisz tak jak do tej pory, to będzie koniec, jak się teraz nie odezwie do Ciebie to znaczy, że już jest koniec.
Widziałem Twój temat. Nie sądze aby następne spotkanie było egzaminem, ponieważ na ostatnim Ona sama wspomniała, że na następnym zrobimy to i to. Tzn miała już w głowie, że następne będzie i jak będzie wyglądać, ale zaczęła teraz udawać niedostępną w związku z datą spotkania. Dwa różne tematy, ja relacje nakierowałem dosyć szybko - na pierwszym spotkaniu trzymając ją za rękę, na drugim było KC. Jedyne co jestw tcyh tematach wg mnie podobne to wystąpienie tu i tu P&P(juz nie ważne z której strony).
Edit: ale widzisz, ja mam tą pewnosc, ze wszystko będzie ok. Zjebalem troszke ale nie troche. Nie zjebalem na tyle "aby byla jeszcze szansa". Jestem w 100% pewny, ze wszystko wroci do normy, ale rzeczywiscie trzeba czasu. Czas zdziala cuda
To tylko ja.
Chodzi o to, że chłodnik będzie odpowiedni, ja zrobiłem kilka błędów, ale udało mi się z nich wydostac bo laska byłabyś początku mną zainteresowana, ogranicz kontakt i jak się odezwie to jeszcze będzie szansa.
Minęło 9 dni ciszy. Nie odezwala sie ani Ona ani ja. Zastanawiam sie teraz czy ten chlodnik byl potrzebny, czy tamta gierka nie byla odpowiedzią na wczesniejsze 2 dni ciszy z mojej strony. Ona z fb korzysta minimalnie(tak mowila, jest ze wschodu i ma inny portal) ale zauwazylem ze teraz pojawia sie kazdorazowo przed moją pracą czy po. Gdy ja sie wyloguje ona tez od razu znika-to jest caly czas. Podswiadomoac mi podpowiada ze jesli twraz ja napisze po tej ciszy wcale nie będzie to oznaczalo tego ze ma mnie w garsci, stawiam ze Ona na to dobrze zareaguje ale jakies fochy będą na bank. Nie zaproponuje oczywiscie spotkania-to jej dzialka.
Czy zgadzacie sie ze mna, ze moge sie odezwac teraz? Jesli po max tygodniu nie wyjdzie zadna propozycja spotkania z jej strony to dam sobie calkowicie spokoj.
Btw, przypominam, ze o kolejnym spotkaniu to Ona zaczela mowic na naszym ostatnim, zarzekla sie wowczas, ze ona będzie stawiac.
To tylko ja.