2 tygodnie temu poznałem dziewczynę. Ciągle dostawałem IOI, przylepiła się do mnie jak rzepa, spotykaliśmy się co 2 dzień - sama inicjowała połowę spotkań. Jak miałem wykłady niedaleko to smsy z pytaniami czy na chwile nie wpadne. Miliardy wiadomości na fb, tu też połowę sama inicjowała. Na spotkaniach eskalacja dotyku, całowanie. Jednym słowem, byłem na prostej drodze do sukcesu 
Potem całonocna impreza, było bardzo fajnie, nie tylko dla mnie - poznałem już trochę jej reakcje.
Od rana przez parę chwil z tego co pamiętam normalka na fb, fajne rozmowy z nią, a potem, no cóż, napisała mi że "wujek jej umarł". No i się zaczęło.
Nie pisała parę godzin, więc sam coś wysłałem, to odpisała mi że nie może gadać bo koleżanka ma jakieś problemy.
Znów cisza, następnego dnia też sam musiałem napisać, to rozmowa była smętna jak cholera. Jak jej o tym napisałem to powiedziała, że ma problemy, ale nie powie jakie bo za krótko się znamy.
Skończyły się jej emotikony, rozmowy o prywatnych sprawach. Dzień później zaproponowałem spotkanie, podałem 3 dni terminów wolnych - każdy zajęty. Dziś, 3 dni później, zadzwoniłem - zaproponowałem weekend, ale też mówi że odpada.
Wrzuciła na fb jakiś post w stylu że ciężko jej się przyznać że kogoś kochała (choć jest szansa, że chodzi o wujka, bo coś o 5 latach wspomnień pisała bla bla bla, nie analizuje tego
)
Nadal nic nie pisze, a jak odpisuje na moje wiadomości to krótko i z lekkim wkurwieniem...
--------------------
Czyli jak widzicie nie ciekawa sytuacja. Nie mam pojęcia co zrobić, nigdy się w podobnej sytuacji nie znalazłem
Traktować to jak zlewke i ją olać? W sumie coś tam do niej czuję - a co najgorsze, nie mam ŻADNEGO pojęcia, gdzie mogłem popełnić błąd.
Dzwonić 3ci raz i nalegać na spotkanie? To już byłoby lekko natarczywe.
Mógłbym to potraktować jako bardzo fajne doświadczenie, ale nawet nie wiem jakie wnioski mógłbym z niego wyciągnąć...
Eh.
NIE dzwoń, NIE pisz !
Jak panna sama się odezwie to jakaś szansa jest a jeśli nie to chyba nie muszę mówić ?
Ale ku*wa, najbardziej boli to, że ja tu przecież nic nie zrobiłem źle i nie mam pojęcia o co chodzi
Ba, na ostatnim spotkaniu było zajebiście.
Ja bym poczekał, jednak ma problem ale czy prawdziwy...
Zmęczyła się Tobą...
Lub , uwaga uwaga!
Chuj wie
i nikt nie zgadnie - nawet ona 
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Tyle wspólnych tematów, tyle IOI i tak nagle z dupy się zmęczyła? wtf?
Najlepszą decyzją jaką możesz w tej chwili podjąć to jest brak odzewu z twojej strony
daj sobie po prostu chwilowo spokój, prędzej czy później laska do ciebie napisze, tylko nie jaraj się wtedy tym, musisz pokazać że nie życzysz sobie takiego zachowania
Głowa do góry będzie git
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Laska tez człowiek,wujek jej umarl to normalne ze moze nie ma ochoty gadac i jest smutna.Poczekaj jakis czas
bez urazy ale ja bym parsknął śmiechem, wujek umarł ok, potem koleżanka ma problemy, potem ona ma problemy, mam wrażenie że ona sama to jeden wielki problem
laska w stylu "nie mam jeszcze problemu ale zaczekaj to go znajdę"
Cierpienia młodego Wertera rewizja kobieca
z kolei twój problem to brak wyboru i brak zajęć, stąd za szybkie zaangażowanie, spotkaliście sie kilka razy no i ok, co nie znaczy że nie masz poznawać innych, bo przecież z nią nie jesteś no nie ?
they hate us cause they ain't us
Przestań ją prześladować! Znasz ją raptem kilka dni, a już chcesz się bawić w Matkę Teresę. Po tym jak ci napisała, że jej umarł wójek, trzeba było krótko odpisać, że jest ci bardzo przykro i jak będzie chciała się spotkać, pogadać to niech się odezwie.
Tak jak panowie radzą wyżej: żadnego kontaktu! Gwarantuje ci, że w najbliższym czasie dostaniesz od niej wiadomość: "Hej, co słychać?" I tutaj nie możesz polecieć do niej jak piesek panci, tylko zochować dystans i chłodniej ją traktować.
A do tego czasu nie próżnuj, bo wtedy najlepszą (z mojego punktu widzenia) odpowiedźią będzie: "Wszystko dobrze! Poznałem ostatnio super dziewczynę i idę z nią randkę! Do usłyszenia, papa"
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Tja, chyba lekko zgłupiałem jak po codziennym kontakcie nagle przyszedł brak odzewu
Czyli jutro wypad do pubu i jazda 
Podstawy lekcja 5.
" 2. Częstą gierką na jaką nabierają się faceci jest jej wahanie nastrojów. Ona stara się bardzo o Ciebie. Lata za Tobą i nawet trochę się narzuca. Jednak nagle powoli zaczyna udawać obojętność. Przestaje się angażować. A faceci są często w strachu i zaczynają zabiegać o jej względy bardziej niż kiedykolwiek.
Niestety tak to już jest że gdy ona na początku więcej się starała a później ty pod wpływem jej gierki angażujesz się to ona ma Cię za frajera i traci Tobą zainteresowanie. "
Wróciła do byłego, albo miłość jej życia zobaczyła Was razem i przypadkiem się do niej odezwała...
NEXT!
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
jakże to zdanie jest kurwa prawdziwe, skądś to znam, znamy i nie raz o tym usłyszymy joł
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa...
Tak, teraz się dowiedziałem, że dokładnie o to chodzi, o byłego. Albo się do niej odezwał, albo po prostu sobie o nim przypomniała, jak się za bardzo zbliżyliśmy, bo wrzuca jakieś wiadomości że została kiedyś zraniona itp. Czyli co, już raczej nie mam co czekać na jakiś kontakt z jej strony? :/
Olej ją w pizdu człowieku !
Mało masz lepszych/ładniejszych i zdrowo usmysłowych dziewczyn?
Jak dla mnie kobiety które zrywają a później z braku laku chcą wrócić do byłego chcą sobie tylko udowodnic swoją wartość(dowartościować się)
"ja tu przeciez nic nie zrobilem zle"? Nosz chuj mnie jasny zaraz strzeli! Stary ja nie widze zebys zrobil cos dobrze. Miliardy wiadomosci na fb? non stop smsy, telefony, spotkania? Zjebales sprawe koncertowo. Przez dwa tygodnie dales jej wiecej siebie niz normalny facet przez 10lat zwiazku i dziwisz sie ze teraz Toba rzyga? Ogarnij sie i daj jej zyc bo lada chwila dostaniesz od niej megakopa w dupe a ja chetnie poprawie.
Nie no, mówię, że tak wszystko robiłem, żeby w połowie to ona się angażowała
Ale dobra, dzieki za radę, nauczka na przyszłość jest.
Przejmujesz się laską którą znasz 2 tygodnie? Ja taką to bez mrugnięcia okiem bym olał. No i jak koledzy wyżej piszą, zrób to.
"potem, no cóż, napisała mi że "wujek jej umarł". No i się zaczęło."
nie i sie zaczelo tylko ty zaczales
no coz sprawa jest jasna, nastepny
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Nagła zlewka. Może pojawił się na horyzoncie inny koleś i panna bada grunt? Może być tak, że za jakiś czas sama się odezwie. Tak czy inaczej zgadzam się z przedmówcami. Na razie olej temat.
__________________________________________________________
Stado baranów prowadzone przez lwa groźniejsze jest niż stado lwów prowadzone przez barana.
Ja do takiej laski nie miałbym szacunku, bo pojechała po bandzie, jakby nie mogła powiedzieć, że chce spróbować z byłym, no ale one tak mają, że koło ratunkowe w pogotowiu jak się z nim nie dogada.
Odezwała się po 2 dniach, ale widzę, że strasznie nie chce się ze mną spotkać
Najbliższa szansa dopiero w piątek, ale po 2 tygodniach to zainteresowanie już chyba spadnie? 
ogarnij sie -.-
odezwała sie bo pewnie tamten ją kantem puścił a ty srasz z podniecenia..
Ja bym sie z nia spotkał w takiej sytuacji pod warunkiem ze ona by o to zabiegała tak to bym juz ja mial w pizdzie
Dobra, chuj, koniec tematu
Szanuj sie chłopie i miej swoj honor