- Tytuł ma mówić coś o tym o czym piszesz. Wymyśl coś oryginalnego. Niech to nie będzie setny wpis zatytułowany " pomocy" lub " jak postąpić "
- Portal uwodzicieli nie jest kącikiem złamanych serc. Wpisy dotyczące odzyskiwania byłych, żalów związanych z rozstaniem będą usuwane.
- Staraj się zwracać uwagę na ortografię i na to żeby wypowiedz była czytelna.
- Postaraj się dobrać najodpowiedniejszą kategorię dla wpisu.
1 wedlug mnie za bardzo ja osaczyles za duzo zainwestowales i za duzo wymagasz czyli tak jak ona powiedziala traktujesz to za powaznie bardzo zle zrobiles ze w chwili kiedy kazala ci wyjsc nie zrobiles tego tak ze sprawa wyglada kiepsko.
2 powiedz jej ze rozumiesz wszystko i chyba troche za bardzo napierales ja bym powiedzial ze rzeczywiscie za bardzo zatracilem sie w uczuciach i musze teraz odpoczac i chlodnik tygodniowy jesli relacja byla dobrze zbudowana duze attraction to powinna bac sie ciebie stracic
To co najbardziej mi się rzuciło w oczy:
"wyjdę ale więcej mnie już nie zobaczy. Po dłuższym zastanowieniu powiedziała żebym wyszedł. Nie zrobiłem tego, pogadałem."
Nawet jeśli to nie był ST to jak laska umie cokolwiek wydedukować to właśnie jej pokazałeś, że ci zależy na niej i jesteś nieautentyczny.
Mówisz, że wyjdziesz to trzeba było wyjść, pokazało by to, że jesteś gotów ją stracić, nie zależy ci.
Sprawdziła cie (celowo bądź nie) i sfrajerzyłeś. Pokazałeś, że jednak nie masz na tyle jaj by się odwrócić na pięcie, i że twoja groźba nie ma pokrycia, udajesz kogoś, grasz- jesteś nieautentyczny.
Pierwsza zasada to być autentycznym (bądź sobą, a raczej najlepszą wersją siebie), nie udawać nikogo, nie pozorować niczego ani udawać. Tak samo jak udawana pewność siebie...
Mam nadzieję, że na podstawie tego małego szczegółu pomogę ci zrozumieć też całość błędów w zachowaniach.
Z szczegółów tworzy się ogóły
Pozdrawiam
Wypisz wymaluj mój przykład...Ochłodź kontakt, może to coś da.
I dało Ci to jakiś efekt?
Wedle mojego rozumowania jeśli mężczyzna chce dziecko to kobieta tym bardziej powinna chcieć dziecka, gdyż jest stworzona do macierzyństwa, ale pod warunkiem, że będzie miała zapewnione poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa itp. bo chce dla dziecka jak najlepiej.
Także każda (może z małymi wyjątkami) kobieta pragnie dziecka jeśli zaistnieją ku temu określone warunki.
Może ona nie widzi Cię jako odpowiedniego partnera i dlatego mów że nie chce dziecka.
Pozdrawiam
Pić, pierdol*ć, nie żałować!
skil, nie zupełnie się z tobą zgadzam.
Ludzie są trochę bardziej skomplikowanymi istotami i nie istnieją tylko w celach prokreacyjnych.
Instynkt macierzyński jest szalony. Często samotne kobiety po 30-40 dopada w tak drastyczny sposób, że nie myślą o niczym innym, szukają faceta nawet nie po to by się z nim związać ale by spłodzić zdrowe dziecko. Stąd też banki spermy etc.
Racja, że ma coś do tego poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa, bo jeśli kobieta kocha dziecko (którego jeszcze nie ma) to nie narazi go. Często są to karierowiczki, które nagle czują potrzebę bycia matką. Samotną matką. To jest nawet coś więcej niż potrzeba, raczej wygląda to jak zakochanie. Szaleństwo.
Widziałem gdzieś kiedyś jakiś program na ten temat.
Ciekawe.
Facetów coś podobnego dopada ale bardzo rzadko. My raczej mamy większy problem, bo ktoś te dziecko musi nam urodzić
Są też adopcje. Zdarzają się tacy- samotni ojcowie adoptowanego dziecka. Ale to już ewenementy.
Z drugiej strony, zdarza się, że kobieta urodzi dziecko i go nie chce. To nie tylko nastolatki ale i starsze kobiety.
Nie chce albo nie kocha, co też jest dla dziecka straszne.
Ludzie są różni, chociaż tacy sami.
Ale wręcz oburza mnie, że spłycasz tak istotę człowieka- do rangi zwierzęcia, celów prokreacyjnych.
Precel.
Kiedyś widziałem jak moja kuzynka 23 lata, która jest naprawdę niepoważna jak na swój wiek zapytała matki
- mamo, a ty miałaś kiedyś takie coś, że chciałaś mieć dziecko?
- Nie wiem, miałam dzieci zanim zdążyło mi się to przydarzyć.
I kuzynka naprawdę niezbyt przystosowana życiowo jak na swój wiek i średnio inteligentna mówi, że dzieci na razie nie chce ale zdaje sobie sprawę, że kiedyś przyjdzie ten czas.
Ja wiem, im młodsze pokolenie tym głupsze. Widzę co się dzieje ale 21 lat to jeszcze stara data, jeszcze bawiliście się w piaskownicy, biegaliście po podwórku jako dzieci. Jeszcze nie było komputerów, telefonów.
Więc z całym szacunkiem do ciebie kolego ale jeśli twoja dziewczyna mówi "nie chcę i nigdy nie będę chciała" tyczy się to wszystkiego, nie tylko dzieci) to albo pierdoli zupełnie od rzeczy, gada co jej język naniesie i jest zwyczajnie nieodpowiedzialna za swoje słowa co dla mnie jest odrzucające. Ty to traktujesz poważnie, a ona papla.
albo jest bardzo opóźniona, posiada zero wiedzy życiowej i może po prostu jest za młoda dla ciebie, może szybciej dojrzewasz.
Pewnie i jedno i drugie.
Rozpisałem się.
Temat dość nieprzeciętny, rzadko poruszana na forum jest kwestia dzieci, macierzyństwa.
Nie odpowiedziałem na twoje pytania ale myślę, że rozjaśnię paru osobom ten właśnie temat.
Pozdrawiam
1.Groźba musi być realna, jak dalej tak będziesz robił ona już wgl nie będzie się z Tobą liczyć.
2.Fajnie, że zdecydowałeś się na rozmowę, tylko szkoda, że tak ją poprowadziłeś.
3.Zamiast tego "bo wyjdę" mogłeś ją poprosić, żeby to przemyślała, i postarała się coś zaradzić mogliście poszukać jakiegoś kompromisu, a jeśli już powiedziałeś to co powiedziałeś to trzeba było wyjść.
4.Zbyt poważnie to traktujesz, po co Ci był ten temat o dziecku? O takich rzeczach chcesz rozmawiać z młodą kobietą? Ja się jej nie dziwię, jakby moja dziewczyna zachowywała się tak jak Ty to bym już nie miał dziewczyny, więc nie dziwie się Twojej.
"jeśli chciała byś być niegrzeczna"
młoda kobietą ? W dzisiejszych czasach 16 mają dzieci i je można nazwać młodymi. W wieku 21 lat także oczekiwałbym w jakimś stopniu dojrzałości od kobiety (to one dążą do znalezienia księcia z bajki, ślubu a w konsekwencji dzieci).
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Panowie co wy chcecie chłodzić lodówkę ? Myślicie, że z zamrażarką będzie później łatwiej ? Jedyną opcja w tym wypadku jest "rozmrożenie" i wyczyszczenie, albo kupno nowej.
Dziewczyna sypie ci ST na prawo i lewo, a ty jeszcze to analizujesz zamiast to odbić. Masz 27 lat i zamiast zachowywać się ja facet to to łykasz wszystko jak młody pelikan.
Kobiety z natury są emocjonalnymi istotami, jednak do wyjaśnienia swoich emocji potrzebują logicznych argumentów.
Jak dla mnie znudziłeś się pannie, może okres chędożenia dobiegł końca, różowe okulary spadły z czoła i zaczęła dostrzegać, że gdzieś może się lepiej bawić, bądź nie odpowiada jej formuła waszego związku. Dlatego powiedziała, żebyś wyszedł. Zapewne pod wpływem gotujących emocji powiesz "Tosz to nie prawda, herezja - ona przecież nie powiedziała od razu żebym wyszedł jednak "długo" się nad tym zastanawiała". Jednak i na to jest wyjaśnienie kobiety z natury nie lubią podejmować trudnych decyzji, dlatego to całe gadaniu o przeznaczeniu i tego typu rzeczach.
"Ale to nie tak ona przecież powiedziała, ze to chodzi o dziecko..." - proszę bardzo podjęta decyzja musi mieć nawet najbardziej niedorzeczne argumenty aby nie wyjść na tą najgorszą.
Co zrobić ? Zmienić podejście, zamiast analizować jak się je teraz podlizać spróbuj zastanowić się co nie gra i to udoskonalić (związek, własna osobowość). Jeśli jest już po związku to masz dwie opcje znaleźć nową laskę albo spróbować powrotu (m.in blogi Banego, tak czy siak warte przeczytania).
Jeśli chodzi o rozmrażanie zamrażarki (uznaje ten związek za zakończony) to próba powrotu. Nie ma sensu dzwonienie, umawianie się i granie jak Ci Pani zagra bo to do niczego nie prowadzi. Reszty dowiesz się ze strony.
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Wszystko co należało powiedzieć na temat ogółu sytuacji świetnie wyraziłeś.
Podpisuję się pod tym.
Autorze tematu. Przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz post Alvaro, a później zastanów się nad tym co powiedział, pomyśl co nie gra, co trzeba udoskonalić.
Gdy pomyślisz pewnie nasuną Ci się kolejne, bardziej szczegółowe pytania. Jak byś takim, jak robić to...
Tego już szukaj w blogach i artykułach.
I dam radę, bo jesteś nowy. Zanim przeczytasz bloga (chyba, że z głównej) sprawdź komentarze. Czasem nie warto nawet czytać i mieszać sobie w głowie.
Pozdrawiam
- Tytuł ma mówić coś o tym o czym piszesz. Wymyśl coś oryginalnego. Niech to nie będzie setny wpis zatytułowany " pomocy" lub " jak postąpić "
- Portal uwodzicieli nie jest kącikiem złamanych serc. Wpisy dotyczące odzyskiwania byłych, żalów związanych z rozstaniem będą usuwane.
- Staraj się zwracać uwagę na ortografię i na to żeby wypowiedz była czytelna.
- Postaraj się dobrać najodpowiedniejszą kategorię dla wpisu.
Z tego co powiedziała to serio za bardzo się starasz.. Co więcej, "żeby zdobyc dziewczynę musisz byc gotowym ją stracic"... Jak dla mnie po jej słowach powinieneś wyjśc..
Dare to be great ;]
No i masz rację, za dużo emocji, za bardzo się zaangażowałem. Przesadziłem. Ech odsapnę trochę i zobaczymy.
Co do dziecka to jest to rzeczywisty problem, plus moje zbyt duże zabieganie o znajomość. Udusiłem pannę. Pora na zmianę.
bpd/dda/ddd - co to znaczy?
Powiedziałeś, że wyjdziesz, czekałeś czy Ci KAŻE wyjść, potem jak kazała to zostałeś.
Innymi słowy: pogroziłeś, spaliłeś bo poczekałeś na jej reakcję jakby Ci na niej zależało, po czym spaliłeś jeszcze bardziej bo zostałeś i okazałeś jeszcze bardziej jak to tobie zależy.
Ot i tak to widzę.
A dziecko to zdaje się tylko argument jaki na szybko jej przyszedł do głowy, żebyś spadał
.
Podbijam ten temat bo nie chce zakladac nowego.
Czy jest ktoś w związku/relacji z taką osobą? z takim syndromem ? jak już czuje ze jestem u celu...jest blisko itd (niby nigdy tak blisko nie bylo jak teraz) i nagle chlodzenie itd. z checia powymienialbym jakies uwagi itd.
uprzedzajac: znam wpisy MrSnoofiego bardzo dobrze - czytalem je wiele razy.
Nie ma co rozkminiać tylko poszukać NORMALNEJ laski, a nie kombinować jak koń pod górkę w zimową mroźną noc. Kłótnie o damski chuj ? Świeci słońce i jest cieplutko, a nagle nie wiadomo skąd pojawiają się chmury i zaczynają napierdalać błyskawice i grad z nieba lecieć ? To po co się męczyć i udawać, że laska jest fajna i wyjątkowa skoro ewidentnie tak nie jest ?
Tak, wiem to. nie chce sie rozwodzic i przekazywac swoich racji, bo wiem Wiarus ze Cie nie przekonam, ba wiem ze w duzej mierze masz tez racje.
Nie jest to tez skrajne DDRR/DDA - nie ma kłotni o chuj itd...od dłuzszego czasu jest bardziej stabilizacji i normalnosc - staram sie to tak prowadzic.
Mimo wszystko, ponowie pytanie czy ktoś miał do czynienia z taką osobą albo jest w takim związku?
"Czy ktoś miał do czynienia z taką osobą albo jest w takim związku?"
Chcesz usłyszeć kiedyś od kobiety przez telefon, że dziecko, które Ci urodziła to oczy ma po jednym, a uszy po drugim facecie ? Chcesz żeby jednego dnia zrywała z Tobą, a po dwóch miesiącach pisała że tęskni, a jak nie wrócisz do niej to będzie się mścić ? Chcesz żeby Ciebie obwiniała za to, że wyjebała cię z mieszkania by się spotkać z innym facetem ? Niektórzy ludzie mają gówno w głowie i nadają się do szpitala psychiatrycznego, a nie do związku na stałe. Poza tym to skąd masz to wiedzieć co jej właściwie dolega ? Nie jesteś biegłym psychiatrą by to sprawdzać. Ważne, że na świecie również są NORMALNE kobiety.
Takie kobiety NIGDY nie dojrzewają do bycia partnerką na stałe. Są rozchwiane emocjonalne i prędzej czy później znajdą byle powód by się od Ciebie odsunąć. To są specjalistki od wkładania kija w szprychy. One inaczej nie potrafią. Posiadają ciało kobiety, ale emocjonalnie są małymi dziewczynkami. Jednocześnie chcą być blisko Ciebie, a również się tego boją. To jest szpital psychiatryczny. Daj spokój z psychozami bo to sensu nie ma. Zdrowia szkoda.
Dzieki wielkie za odpowiedz - serio, biore to do siebie i nie traktuje Twojej opinii na zasadzie "eee nie jest to to co chcialem uslyszec, wiec olewam , na pewno wymysla" itd.
Jasne, bije sie z takimi myslami od dawna.
nie rozumiem tylko jednego....czyli osoba ktora posiada ten syndrom (a raczej sporo jest takich osob) nie jest w stanie stworzyc normalnego zwiazku ?czyli taka masa ludzi zyje niesczesliwie itd. itp.?
Nie jest w stanie stworzyć związku bo im bliżej jest z kimś związana tym bardziej zaczyna ją ta sytuacja ranić. Im bliżej partnera tym ona bardziej zaczyna się dusić. Związek to dawanie z siebie, a dłuższa perspektywa zakłada emocjonalną więź z drugą osobą. Ona bardzo by tego chciała, ale zwyczajnie nie potrafi. Dlatego będzie mówić jak to bardzo Cię kocha, ale faktycznie w myślach będzie się od Ciebie odsuwać. Słowami będzie zapewniać o jednym, ale jej zachowanie będzie wskazywać na coś innego. I gdy już Cię odsunie to znowu zacznie przyciągać bo będzie się obawiać utraty partnera. Koniec końców ona emocjonalnie rozsypie się na kawałki. Psychika takich kobieta to jest ruina. Najczęściej kończą w samotności, a po drodze z upływem lat mają co jakiś czas kochanków z którymi nie są już emocjonalnie związane. Gasną i koniec historii.
A obok nich chodzą po Ziemi chętne gorąca męskiego ciała NORMALNE kobiety. Im należy dać szansę i przy okazji sobie samemu.
No tak to niestety wyglada...ale łudzenie się i ciągłe wmawianie sobie ze teraz bedzie inaczej osatnio wziely gore. heh musze to przemyslec zatem.
jeśli moge spytac, miale do czynienia z taka osoba ?
"jeśli moge spytac, miale do czynienia z taka osoba ?"
Jaką osobą ? Tą którą opisuję ? Inaczej bym nie pisał.
i jak zerwales te znajomosc? czy wszystko co robi/mowi taka osoba to pozory ?
ok, ale co w sytuacji gdy 'moja' DDRR/DDA kilka lat temu miala kilkuletni i udany zwiazek? ktory de facto tylko ja rozczarowal ale niby byl jej wielka miloscia.
"ok, ale co w sytuacji gdy 'moja' DDRR/DDA kilka lat temu miala kilkuletni i udany zwiazek? ktory de facto tylko ja rozczarowal ale niby byl jej wielka miloscia."
Jak udany związek skoro związku już nie ma ? Udane związki się nie sypią przecież.
on ją rzucił. dziwna sytuacja - powazny wypadek itd.
edit: nie, nie tlumacze sytuacje. sam jestem ta sytuacja zmeczony wiec daleko mi do tlumaczenia.
Ktoś jeszcze jakies doswiadczenia ?;]