Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie chodzi o powrót, chodzi o honor.

20 posts / 0 new
Ostatni
Croatan
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 2
Nie chodzi o powrót, chodzi o honor.

Witam. Jest to mój pierwszy post, jednak sporo czytałem na temat uwodzenia, iluzji na tym portalu. Może zrobiłem to zbyt późno - nie wiem. Fakt jest taki że przejrzałem na oczy. Nie bijcie mnie Smile Ostatnio doszło do mojego rozstania z dziewczyną. Bardzo cierpiałem i z tego powodu stałem się bardzo jak to określacie "needy" (krótko mówiąc powinienem sobie odciąć jaja). Rozstanie przebolałem, ale mam cholernie sobie za złe że płakałem jej nad słuchawka i ciągle prosiłem. Zwiazek trwał 11 miesięcy, przez ten czas zachowywałem się w dużym stopniu podobnie jak polecacie i to ja miałem pełną kontrolę, ale do czasu... wystarczyło że napisała "może lepiej jak zostaniemy przyjaciółmi". Wtedy wpadłem w jej gierkę. Uwodziła mnie a zaraz odpychała. Doszło do tego że dzwoniłem do niej 5 razy pod rząd zeby odebrała. Prosto mówiąc - sfrajerzyłem się. Potrafiła mi się śmiać w twarz jak o tym mówiłem. Rozmawiałem z nią raz odkąd przeczytałem porady. Niestety rozmowa prowadzona byla przez internet. Trzy dni temu koleżance powiedziała że nie chce ze mną rozmawiać, a rozmowa wyglądała w ten sposób
+ to ja - to ona
+Czesc
-Czesc
+Jak mija Ci dzień?
-Nie moge teraz rozmawiać, bo kuzynka jest w toalecie i na chwilę weszłam a i daje jej pc
+ To nie przeszkadzam narazie - Pierwszy raz napisałem w ten sposób
- Potem napiszę - zdzwiilo mnie bo niby nie chce rozmawiać
+ Będę czekał

Wyszedłem z fb oczywiście nie czekając. Po 10 minutach (dała komputer na 10 min?) napisała mi "Jak coś to już jestem" jakby nie mogła po prostu napisać "jestem". Ah ta iluzja. Ale nie odpisałem jej i juz w ogole do niej nie dzwonię. Popełniałem błąd poważnych rozmów a ona już ziewała słuchając tego. Czasami mówiła mi teksty w stylu "tylko Ty mnie wspierasz" albo "no na pewnooo nie myslalam o Tobie", jeszcze dwa tygodnie temu się całowaliśmy i lodzik był - może to ważna informacja heheh. Potem znowu wpadłem w ten wir bycia "needy". Ale jak rozmawialem z nia tak na luzie (jeszcze nie czytałem tego portalu) to zauważyłem że chętniej rozmawia i mowi cos typu "ja nigdy nie bede miała chłopaka". Chce odzyskac honor i tu pierwsze pytanie, czy uwazacie że jest jeszcze taka możliwość? Mam taki plan.
Nie pisać do niej ani nie dzwonić jakiś czas przynajmniej tydzień. Wstawić jakieś zdjęcie z kolezanką. Wtedy się odezwać i w tym przypadku ciężkim po takim czasie bycia needy przez jakiś czas stosować zasadę "pierwszy dzwoń, pierwszy kończ" zero poważnych rozmów. P&P itp. wiadomo. I potem zobaczyć jak to działa i przestac jej odpisywać juz w ogole mowiac ze nie ma sensu przyjaźń po związku.

Co uważacie na ten temat? Czy jeszcze jest na to praktyczna szansa? Z góry dzieki za odpowiedzi:) Nie pytajcie po co, to sprawa honoru.

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

Puknij się Rysiek. Co Tobie...? Czas honoru oglądałeś i chcesz być jak Ci bohaterowie? Ty nie masz innych problemów, jak uganiać się za byłą? Nie dziwie się, że Cię spuściła w klozecie skoro zachowujesz się jak pizdowata pizda. Nie pisze tego, żeby cie obrazić ale po to żebyś coś zrozumiał... ONA MA CIĘ W DUPIE! I czy Ty zdobędziesz Everest albo olimpijskie złoto niczego nie zmieni (ewentualnie zachwyci się Tobą na chwilę). Odpuść sobie jakieś zagrywki, podejścia, cokolwiek. Zlej ją w pizdu i maszeruj dalej. A lodzik? Moja była robiła mi dzień przed rozstaniem i się jebana jeszcze najadła białka. To nic nie znaczy...pozdr

Croatan
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 2

Nie mogę zboleć tego że wlasnie jestem pizdowaty w stosunku do niej. Rozumiesz? Chce rozstania wiedzac ze ona bedzie żałowała. Chce to wywolac w niej. Co w tym złego?

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

lecz się na łeb

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

Croatan
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 2

Dobra krótka piłka, jezeli jestescie takimi podrywaczami to uwazacie ze to wszystko juz jest nie do spełnienia?

Croatan
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 2

Może to i racja. Może gdzieś w środku została jeszcze chęć powrotu do niej. Najgorsze jest to ze tak się za nią uganiałem i wykorzystała to raniąc mnie. Nie moge zboleć że skonczyło się na jej warunkach, z jej wyższością. Czuje sie jak pizda i ta mysl najbardziej mnie dreczy. Taka męska duma się obudziła.

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

To często naturalna reakcja ludzi którym rozwalił się związek, gdy kobieta powiedziała "koniec". Chęć zemsty, udowodnienia czegoś, chooy wie czego.

Ale po co?

No po co?

Wstawienie zdjęcia koleżanką? Dziecinne i niemęskie, ewidentnie to odbierze że próbujesz to dla niej robić, wzbudzić niby zazdrość Smile ? Tym samym pokazujesz że Ci zależy na niej w dalszym ciągu. Moja ex też tam krótko po tym jak odszedłem od niej wszem i wobec ogłosiła na FB że jest w związku z kimś tam Wink jak się okazało to jej były któryś tam przede mną. Jedyne co u mnie to wywołało to śmiech politowania Smile 1,5 tyg. później już miała że "wolna", także n/c.

Tak samo z tym odezwaniem po tygodniu jak i ten cały temat w ogóle.
To wszystko pokazuje że Ci kurwa na niej zależy i nie mów że nie, bo to będzie okłamywanie samego siebie.

Ja rozumiem że to świeże wszystko, i dużo uczuć pozostało w Tobie i nie zdążyło wyjść. To normalne - sam to miałem, mimo że to ja zerwałem. Ale zerwałem z ex raz i ostatni, nie było prób powrotów, namyśleń, rozmów - wyjechałem od niej i już się nie odezwałem.

Także kolego, jeżeli chcesz faktycznie najlepszej i najskuteczniejszej zemsty, pokazać gdzie ją tak na prawdę masz no to:

O L E J J Ą!
Olej i nie odzywaj już się do niej, nie baw się w dziecinadę ze wstawianiem zdjęć. Zajmij się sobą, swoimi pasjami, innymi dziewczynami i żyj jak prawdziwy Facet a nie zbuntowana dziewczynka.

peper
Portret użytkownika peper
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Czasem Trójmiasto, czasem Lublin

Dołączył: 2009-08-04
Punkty pomocy: 301

Przerost męskiego ego objawiający się w chęci bycia tą stroną, która kopnie w dupę - nie ma nic wspólnego z honorem.

To, że ludzie popełniają błędy takie jak bycie needy ( też ostatnio mi się zdarzyło ) nie świadczy o nich źle, nie jest jakimś dyshonorem - nikt nie jest idealny, trzeba uczyć się na błędach i na przyszłość ich nie popełniać.

Jednak jeżeli chcesz być zgorzkniałym gościem który chce się zemścić na kobiecie, to już jest w mojej opinii złe.

Po prostu to przeczekaj, czas leczy rany, musisz o niej stopniowo zapominać

NaObiadKotlet
Portret użytkownika NaObiadKotlet
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-04
Punkty pomocy: 174

http://www.youtube.com/watch?v=t...

Zamiast grać frajera... zrób kapitana. Stary laska ma Cię w tyłku pogódź się z tym proszę Cię. Zajmij się swoim życiem i weź już do niej nie pisz nie dzwon najlepiej wyrzuć numer do niej... Dostałeś tu od kolegów najlepsze rady nie spieprz tego.

Sherlock
Portret użytkownika Sherlock
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Zdzieszowice

Dołączył: 2012-09-06
Punkty pomocy: 18

Pierdolenie o Szopenie.. Zachowywałeś się jak pizda, to teraz udowodnij że tak nie jest.. Nie wstawiając jej jakichś smutasów, zdjęć itp.. Bez sens..

Chyba czas i pora wziąć się w garść olać to co było i więcej tego błędu nie popełniać..
2tyg temu rozstałem się z moją 3letnią pierwszą prawdziwą" miłością.. Jest ból, żal. Ale to kurwa ma boleć!! Żyj swoim życiem bądź sobą, wyrywaj dupy i bądź szczęśliwy.

PatrickPatrick
Portret użytkownika PatrickPatrick
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: pełnoletni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2011-06-06
Punkty pomocy: 330

Ujmę to krótko - do byłych nie powrotu, bo to w praktyce sprawdza się bardzo rzadko. Na ogół na początku będzie dobrze a potem i tak wszystko się rypnie, bo wróci wypominanie itp.

Jeśli ona Cię potraktowała źle, to tym bardziej ją olej. Nie była warta Twojego czasu. Zajmij się sobą i swoim życiem, zacznij się spełniać w każdej sferze swojego życia (uczelnia/praca, hobby, marzenia), wtedy dostrzeżesz jak piękne może być życie singla Smile

I honor? Straciłeś go być może w jej oczach pieskując jej, więc w żaden sposób raczej już w jej oczach go nie odzyskasz. Nie masz dla niej wartości, dałeś się wciągnąć w jej gierki, popełniłeś błędy, które popełniło kiedyś wielu z tej strony, więc ją olej i na przyszłość, będąc w nowym związku nie popełnij już tych samych błędów Smile

*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie

DamianDill
Portret użytkownika DamianDill
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-12-04
Punkty pomocy: 45

Kurwa to ja już myślałem ze ja jestem pierdolnięty,ale to co zrobiłeś totalna porażka, słuchaj stary na logikę i trochę psychologii, płakałeś jej do słuchawki to jeżeli nawet byście wrócili do siebie to tylko i wyłącznie z litości by cie przygarnęła, sorry taka prawda.
W praktyce tylko jeden powrót do byłej zakończył się ślubem (mowa o moim znajomym), zrobili sobie rok przerwy w tym czasie ani on ani ona nie kontaktowali się ze sobą jak i również żadne z nich nie poznało nikogo.

Graffiti sztuka ulicy

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Dobra kazdy popełnia błędy, ale głupiec je powtarza. Wykorzystaj te swoje wkurwienie, te swoją złość na poprawę swojego życia..stal sobie cele jakieś ambitne i je osiągnij.

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."