Witam wszystkich w nowym roku.
Nie pisalbym, ale jest nowy rok chce zakonczyc stare sprawy i dobrze zaczac nowy rok
Target o imieniu O - dobra kolezanka, ktora wie ze jej sie podobam, ale kiedys mnie nie chciala. potem znowu chciala, potem mialem inne, generalnie dluga historia trwajaca rok
Wracamy pijani z imprezy.Idziemy za reke. Zaczela sie gadka o nas. Zaczela mowic ze jest zazdrosna o te wszystkie kolezanki itp, szczegolnie o laske z ktora przez ostatni miesiac sie spotykalem,mowi ze nie ufam mi. kaze mi dzwonic do niej i powiedziec, ze to koniec, ale nie zrobilem tego. Czyli wyszlo ze jej zalezy.
Z drugiej strony ja cos zaczalem gadac, ze wcale taki nie jestem, ze zaufanie to podstawa i powinna mi zaufac bla bla bla. Czyli tez troche zjebalem ze wszedlem w taka dyskusje.
No i nie bylo KC, chociaz mysle ze byla chetna, chcialem zostawic na koniec spotkania, ale musialem wczesniej wrocic.
W nowy rok dzwonie probuje sie umowic na spotkanie, ale mowi ze musi sie uczyc. Pytam czy nawet na 30 min, a ona ze nie. Mowie zebysmy sie spotkali jakos niedlugo, a ona ze da mi znac. Powiedzialem jak nie to nie i czesc.
Zdaje mi sie ze napewno znalazla by te 30 minut, przeciez dla chacego nic trudnego.
Wiec mysle, ze albo uwaza ze wyszla na needy i jej glupio i chce zebym ja sie postaral, albo uwaza ze zrobilem sobie nadzieje i teraz probuje mi lekko uswiadomic ze nic nie bedzie ?
Chce to zalatwic szybko bo nie mam zamiaru kolejnych tygodni zyc w niewiedzy, rozymslac i sie wkurwiac
Czy myslicie ze jak ona nic nie zaproponuje i zadzownie w czwartek zeby sie umowic na piatek to nie wyjde na needy?
Szczerze wątpię, żeby ona sama się odezwała. Weź pod uwagę, że byliście pijani więc nie bierz całej rozmowy za bardzo na poważnie. Odczekaj tydzień, dwa i po prostu zadzwoń sugerując spotkanie. Postaw na szczerość i zapytaj się jej w co ona gra. Nie pokazuj jej jednak, że Ci zależy. Jest też optymistyczna wersja - wierz mi, że po pijackim sylwestrze mało kto ma ochotę żeby wyrwać się z domu nawet na głupie pół godziny. Po prostu mogło się jej nie chcieć. Kto wie, co ona ma w głowie. Rób swoje i nie przejmuj się jeśli się nie uda. Możesz postarać się nie wspominać o swoich koleżankach jeśli Ci faktycznie zależy, bo może rzeczywiście jest zazdrosna i ma do Ciebie żal. Jak widzisz, moim zdaniem opcji jest mnóstwo i nie przekonasz się dopóki nie spróbujesz się z nią spotkać. Nie rób tego jednak zbyt prędko, a gdy odmówi 2 raz przerwij to kontakt na jakiś czas albo daj sobie spokój.
Heheheh uczy się w dzień po Sylwku hahaha nie no padnę
Ale perfidna ściema, a najlepsze, że nie można jej udowodnić, że kłamie ^ ^ Po pierwsze trzeba stwierdzić, że aj i owszem nie powinna Ci jeszcze ufać bo się za słabo znacie. Ja zresztą zawsze wypalam w takich przypadkach, że 'liczą się czyny, nie słowa'. Działa znakomicie i urywa wszelkie inne pierdolenia o szopenie (zresztą naprawdę tak sądzę, więc to jest 'naturalna rutyna'
). Zadzwoń jakoś na dniach i spróbuj jeszcze raz ogarnąć temat, jak odmówi to powiedz, że niech teraz ona nagrywa spotkanie jeśli chce i tyle. Ty za to proszę ja Ciebie żyj dalej i rób to co robisz - w końcu niczego jej nie obiecywałeś.
Pozdro
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
"Czy myslicie ze jak ona nic nie zaproponuje i zadzownie w czwartek zeby sie umowic na piatek to nie wyjde na needy?"
"Mowie zebysmy sie spotkali jakos niedlugo, a ona ze da mi znac."
Odpuść, olała Cię... Miała się odezwać to niech się odzywa, chociaż wątpię, że się odezwie. Tak mi się przypomniał ciekawy tekst "żeby coś zyskać, musisz najpierw być gotów by to stracić."
było ją liznąć wtedy kiedy była okazja a na bank by znalazła czas na spotkanie choćby rodzina cała sie zjechała miała 5 egzaminów to i tak by przyszła
na samym początku działania musisz się liczyć z tym że jeden mały szczegół dla ciebie niemający znaczenia dla niej jest decydujący czy będzie co czy nie.
ja bym na twoim miejscu skasował nr i szukał innej bo sprawa wygląda tak że będzie z tego dupa blada chyba że nagle staniesz sie super hero zabijesz smoka i przyjedziesz na białym rumaku w lśniącej zbroi wybiegła by do ciebie z domu i by cie chciała pocałować a ty byś pomyślał ze zrobisz to później
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Usiądź w fotelu zrelaksuj się i zastanów. Wnioskuję ,że zbyt ci na niej zależy co może doprowadzić do niechcianych konsekwencji. Pamiętaj ,że nie jest jedyna.
Odbiłeś jej shit test i pewnie zraniłeś dumę. To co jej mówiłeś o zaufaniu pewnie zapomniała (bo była pijana) ,albo znegowała bo przecież poczuła się obrażona ,że miałeś czelność jej odmówić. Jej właśnie chodzi o to ,żebyś teraz poczuł winę i zaczął się jej lizać.
Nie daj się i nie pisz do niej przez 3 dni ,niech się dziewczyna zrelaksuje.
Pozdrawiam
Tak wiem spierdolilem z tym KC, ale myslicie ze to zjebie wszystko ?
Zapomnialem dodac :
-ze jest miesiac po zwiazku(krotkim)lekko zraniona i mowi ze teraz nie bedzie sie specjalnie starac dla facetow
- dzien po tej akcji, czyli w sylwestra dzwonila do mnie czy moze wbic do mnie na impreze, lecz nie miala jednak jak dojechac wiec nie ma wyjebane
- No i probowalem sie umowic wczoraj na to spotkanie, wiec moze jeszcze dzis lub jutro napisze?
widzisz kolego co sie z Tobą dzieje?
nie chcesz być needy , a wszystko ku temu zmierza..
odpusc na troche, niech to wszystko ostygnie, Ty też
wrzuć na luz, take it easy
ja wiem, ze to latwo mówić, ale musisz . bo spierdolisz i bedziesz mial wyrzuty sumienia,ze sie przed panna sfrajerzyles
pozdrawiam
PS. wczoraj[...] może jeszcze dzis? bez sensu..