Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

nic nie przychodzi latwo

6 posts / 0 new
Ostatni
trzydychy
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: wwa

Dołączył: 2014-04-07
Punkty pomocy: 15
nic nie przychodzi latwo

Hey,
W grudniu zakończyłem, swój blisko 7 letni związek z którego mam cudowną 3 letnią córeczkę. Przez chwile miałem zjazd emocojonalny, i uciekłem w tinderowanie. Takie na potęge, przez blisko pól roku, spotykałem się z około 15 kobietami. Zaczeło mnie to cholernie męczyć i wychillowałem trochę. Wtedy natrafiłem na swoja kolezanke, która znam tez blisko 10 lat. Dla mnie zawsze była kobieta 11/10 tylko, jakos nie po drodze nam było, przespaliśmy się raz x lat temu i nic. Ale teraz się trochę pozmienialo, ona była z jakims facetem, niestety jest z nim cholernie zobowiazana, leasingi, kredyty, ale tez ciagle wyzwiska i zale. Dużo zaczelismy rozmawiać, o zyciu itp. No dojebalem gwozdz do trumny i się przespaliśmy, raz, drugi i teraz juz chyba 40ty, bardzo dobrze nam w lozku, bardzo często się smiejemy, dużo rozmawiamy, ona jakiś miesiąc temu wyprowadzila się od tego gościa do rodzicow. Chyba taka niby sepearcja, ale idzie jak krew z nosa
Widze, ze jest strzępkiem nerwow,ona nie chce by ten gość się dowiedzial, ze tak szybko się z kims spotyka, ten ciagle do niej dzwoni, jego telefony, to mieszanka gróźb, próśb, placzu, zali, komplementow, co chwile inaczej... W sumie szczerze mi gada, ze on tez do niej jeździ pokazywala mi ilość kwiatow na parapecie od niego, to jest jakiś obłed. Ale powiedziała mi tez, ze nie czuje by on był mezczyzna, ze tak placze przy niej, że aż się zanosi.. i to jest dla niej odpychające bardzo. Ale doszło do tego, ze raz zadzwonil, ze się zabije, ze wie, ze ona szuka pocieszenia, i pojechala tam. Ja serio rozumiem, co czuje te facet, pewnie będziecie napierdalac kamieniami, ale tez się niedawno rozstawałem i tez moja była kogos znalazła. Było mi badzo ciężko, bo dziecko i w ogole, ale jakos zacisnalem żeby. Ja go rozumiem, aczkolwiek nie był dla niej dobry, a teraz gdy ja traci, to mu ego straszny rozpierdol robi.
Acha, gdy pojechala była wtedy u mnie. Ja się kolokwialnie mówiąc wkurwilem się wewnętrznie , ale chyba też pokazałem, ze mi zależy. Powiedzialem, ze, jak wspomniałem wyżej zależy mi na niej i dopóki nie załatwi swoich spraw. To wole jak będziemy na stopie kolezenskiej, bez tam jakiś emocji typu gorzkie żale i dlaczego mi to robisz . Ona tez powiedziała, ze chce odpocząć, bo czuje ogramna presje. Tlumaczyla mi sporo, jak jest skoligacona, rodzinnie i finanswowo z nim. Ja to po części rozumiem, i nie robie afery, nauczyłem się, że w życiu xe spokojem o wiele dalej zajdziemy, ale na dluzsza mete tak nie pociagne, bo jest pewien limens 
Bądź co bądź, do czego dążę. Po tej naszej rozmowie, zebysmy wrócili w głęboki friendzone, ona ciagle inicjuje jakiś kontakt. Salon masazu, bo kolezanka nie jedzie – odmowilem, bo trening spacer – odmowilem, bo z dzieckiem na biegu jestem, ostatnio nawet wyjazd w góry zaplanowala – to konsekwentnie powiedziałem, ze bardzo bym chciał, ale rozmawialiśmy ostatnio i to nie jest mój kierunek. Dzis się zgodziłem wyjść na piwo z nia, bo pomagałem jej z dotacja i ja uzyskala.
Powiedzcie mi doświadczeni koledzy, chłodnym okiem, bez spinania dupy, Quo Vadis relacjo

SiuX
Portret użytkownika SiuX
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Cieszyn

Dołączył: 2017-09-11
Punkty pomocy: 575

A co Ci mamy powiedzieć?

Spotkasz się z nią więc zapewne się wszystkiego dowiesz. A jak nadal będzie się wywijała, to powiedz, że chcesz jasnej odpowiedzi na temat zaistniałeś sytuacji. Powiedz, że chcesz wiedzieć jak długo będzie trwał taki stan rzeczy.

_Mr.X
Portret użytkownika _Mr.X
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: xx
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2018-08-09
Punkty pomocy: 178

Wóz albo przewóz.

Masz dobre myślenie, ona ma podjąć decyzję. Albo Ty albo relacja z tamtym.

Jak nie potrafi podjąć decyzji, to już jej problem.

Postaw sprawy jasno, wytłumacz jej. Jeśli nie będzie się mogła sprecyzować, to nie trać na nią czasu.

Podejmuj takie decyzje ,które przyniosa ci najlepsze wspomnienia~ Mr.X

benrot
Portret użytkownika benrot
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-12-05
Punkty pomocy: 248

Podoba mi się to co piszesz, wszystko ma ręce i nogi, dobrze kminisz, jeśli dziewczyna wobec Ciebie jest w porządku to faktycznie daj jej ten czas na uporządkowanie swoich spraw i potem możecie próbować coś razem tworzyć. Na pewno trzymaj się tego co powiedziałeś, nie oddaj się jej, dopóki ten były będzie orbitował wokół całej sprawy, jak ja dobrze przyciśniesz to ona szybko go pożegna, aby jak najszybciej mogła być z tobą. Leasingi, kredyty ale nie musza się spotykać. Musisz być w tej sytuacji dla niej wyzwaniem, jej celem, a nie plastrem. CIERPLIWOŚĆ, CIERPLIWOŚĆ I JESZCZE RAZ CIERPLIWOŚĆ. Nie możesz na nią z niczym wprost naciskać, nie możesz jej kazać pogonić byłego, ale mówić jej wprost, ze nie będziesz trzecim kołem u wozu bo Ciebie to przerasta, ze nie chcesz wkręcić się w znajomość z osoba, która ma niedokończone sprawy, trochę ja do tego nakierujesz. Wiadomo, szkoda gościa, ale takie jest życie... może pomóż jej obmyśleć jakaś strategie spłaty tych kredytów/leasingów, spokojna głowa na tym podłożu tez pomogłaby jej z decyzja odpulenia tego gościa. Miałem sytuacje, ze dziewczyna bała się do mnie przyznać bo była świeżo po zerwaniu z byłym. Związek trwał 2.5roku, sytuacja miała miejsce jakoś 1.5msc po zerwaniu, nie chciała przyznać się rodzinie, ze znalazła sobie już nowego, na prawdę porządna dziewczyna, do tego dbała o reputacje. Doszło do sytuacja, w której okłamała rodziców, ze jedzie spać do koleżanki, a nie do mnie, dorosła dziewczyna. Po przemyśleniu wkurwiłem, połączyło się to jeszcze z innymi rzeczami i powiedziałem wprost, że skoro nie chce nikomu o mnie powiedzieć, może sama przed sobą nie akceptuje tego co robi. Jeśli uważa, ze robi coś złego spotykając się ze mną to niech przestanie to robić. Urwałem kontakt. Może 2-3 dni i byłem zaproszony do rodziców na poznanie Smile zależało mi na niej cholernie, ale byłem wtedy gotów ja stracić. Nie dam sobą pomiatać.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

Też nie wiem, dokąd to prowadzi, sam się dowiesz. Ale na moje oko Twój kierunek działania, sposób myślenia itd. są słuszne. Zrobiłeś co należało, ogarnąłeś się, poukładałeś to (od swojej strony) w którymś momencie (że na razie to przyjaźń, aż ona poukłada swoje sprawy). Teraz niech ona wykona swoją pracę i zrobi porządek o swojej stronie ogródka.

trzydychy
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: wwa

Dołączył: 2014-04-07
Punkty pomocy: 15

Plan dał w łeb, ochłodziłem relacje, obiłem, bo w sumie mam co w życiu robić, polatala za mna, więc spróbowałem wyważyć. Minał tydzień, dwa. Spędziliśmy trochę czasu razem, parę nocy. Myślałem, że już coś do przodu się posunęło. Nawet byłem świadkiem rozmowy, jak powiedziała siostrze, ze się zakochala Wink caly zeszły tydzień przespała u mnie, nawet mi powiedziała, ze miała x orgazmow, bo troszkę jak krolik się zachowalem i…. nagle, kobieca logika, wczoraj ochłoda total, ostatni dialog, jeszcze na pieprzonym komunikatorze:
Ona: On chce na terapie
Błaga mnie, a mi się serce kraja
Ja: chcesz isc?
Ona:Sama nie woem
juz serio chyba chce być sama. Spokój
Ja: okej, ode mnie masz spokoj
slowo
robilem co moglem
Ona: Jestem szczera
Tego chciałeś
Ja: i szanuje, nie ma nic na sile
nie ma wyrzutow, nie ma wypominania, doceniam szczerosc

Choć oczy mam nieco przysłonięte jej pięknym ciałem, to moje psie powonienie doskonale wyczuwa co mi zakomunikowała w ten kobiecy subtelny sposób, i w dodatku myślę, że najprawdopodobniej chce też sobie furtkę zostawić. Nie pali mostów.