Witam na mój problem a dokładniej sytuacje w jakiej sie teraz znajduje- złożyło sie wiele czynników : po pierwsze brak dobrych przyjaciół (najlepsi kumple wyjechali za granice do pracy) , znajomych mam wielu ale nie mam osób z którymi można by wyjść co powoduje że siedze w domu i nie mam okazji do poznawania nowych ludzi i dziewczyn ,dodatkowo na nieszczęście mieszkam na zadupiu... do miasta mam 35 km. Kolejnym powodem jest moja sytuacja - wypadek motocyklowy który spowodował że mam rozpiepszoną rekę i pare miesięcy rehabilitacji , dodatkowo-relacje syn matka - porażka (mieszkam z matka bez ojca-po moim wypadku (nie pierwszym...) moja mama zaczela miec problemy ze sercem tak więc podjąłem decyzje że sprzedam moto żeby sie nie martwiła- czyli rezygnuje z mojej pasji. Jeszcze jeden powódprzed wypadkiem pracowalem po 10-12h dziennie i zaocznie studia a teraz- brak pracy oczywiscie pracowalem ale juz nie pracuje przez wypadek - nie wiem co sie dzieje ze mną brak jakiej kolwiek ochoty do życia- nic mnie nie cieszy nawet zdany rok studiów , całymi dniami siedze przed kompem albo tv - nie mam do niczego motywacji . Od czego zacząć? jak ogarnąć to życie?
Poczekaj aż zdrowie Ci w miarę wróci .. Jedź do miasta najlepiej autobusem .. I poznawaj dziewczyny.. Na znajomych nie ma co liczyć.. Sam się na tym przejechałem.. Chyba ze masz jakiegoś kolegę od dziecka.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Motorem, to mu nada chociaż na początku sens życia. Zajawka zawsze się przyda.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Nie pracujesz czyli masz duzo wolnego czasu. Co ci szkodzi wykorzystac je na poznawanie nowych ludzi? Rusz dupe i nie szukaj wymówek
Żyj tak, jakby jutra miało nie być
Tu masz ziom coś co mnie motywuje może i tobie się spodoba ! http://www.youtube.com/watch?v=O... .
bo siedzenie na dupie i spoczywanie na laurach jest baaaaardzo miłe. Wiesz ? nie obchodzi mnie czy staniesz na nogi czy nie ! zapamiętaj tylko ,że wielu miało tak jak ty i dało radę !
Przestań pierdolić ,że ci się nie chce ! Chcesz siedzieć i płakać czy stanąć na nogi z otwartą gębą pełną potężnej lingwistyki jaką oczarujesz setki niewiast ?
Co robisz aby poprawić swój aktualny stan ? Zamykasz się w sobie i pierdolisz od rzeczy ,że nie masz motywacji ! Ty nie chcesz jej mieć
Wypisz na kartce rzeczy ,które musiałbyś zrobić aby osiągnąć cel ! i spełniaj je zamiast płakać i czekać na współczucie. Co do zajebistych ludzi to myślisz ,że sami do ciebie przyjdą i będą się z tobą kumplować ? Pewnie o ile będziesz stwarzał im do tego okazje
Przede wszystkim wyśpij się wpuść światło do pokoju i powiedz czy to już wszystko na co cię stać ! przed samym sobą
Powodzenia ziomuś !!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie sprzedawaj moto!!! Chłopie, to grzech ... Moto to jest Twoja pasja, strata pasji to jak strata części siebie, to jeszcze bardziej Cię rozbije... Pamiętam mój wypadek, dzięki temu, że miałem do czego wracać, to się nie poddałem - też miałem kłopoty ze zdrowiem - pokiereszowane barki, poobijane całe plecy i skręcona kostka - ale pasja Cię trzyma...
Zawsze piszecie, Wy, wielcy PUA ,żeby mieć swoją pasję... Twoją pasją jest motocykl!
Wyzdrowiejesz, bo przecież chcesz, bo musisz... Masz 20 lat i całe życie przed Tobą, masz studia, prace znajdziesz, a o mamę bądź spokojny, jest pewnie pod opieką lekarza, po prostu jeździj spokojniej przy niej , a tak to uważaj na winkach i tyle - mamy takie już są "mój synek"...
Także Ty się jeszcze nie wybieraj na niebieskie autostrady.
Nie wiem co mogę Ci poradzić... Weź się zbierz w sobie i do roboty, jak rękę wyleczysz to chcę Cię widzieć na trasie na moto no i jazda do dziewczynek!
Pamiętaj: "Długie i szerokie drogi są dla szybkich motocyklów, kręte dla szybkich motocyklistów" - a Ty jesteś pewnie jednym z nich!
LwG!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Zabierz mame na wakacje, spedzicie troche czasu, ja wyrwiesz z tego samego gowna w jakim sie znajdujesz, nie musi byc daleko, tak do jakiejs ladnej miejscowosci gdzie bedzie mogla isc do spa albo na jacuzii, tobie tez bedzie lepiej na sercu no i satysfakcja jaka idzie za czynieniem dobra dla swoich bliskich tez niesamowita pozdro.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Z motorami to jest tak, że trzeba umieć na nich bardzo dobrze jeździć, nasze wąskie dziurawe drogi, chamstwo, niestety i błędy w prowadzeniu są bardzo bolesne ...
Chwila nieuwagi, brawura i można się skasować na długie lata, mam znajomego który kupił mocnego potworka i kładzie maszynę średnio co dwa miesiące, ruszanie na mokrym, na farbie, przeciwskręt, hamowanie, pełny strój do jazdy, czarna magia ... aż dziw że jeszcze żyje.
Teraz właśnie masz czas żeby się zastanowić co dalej, naprawić relacje, może i nawet przeprosić, kto wie, prawdziwy facet to umie.
Masz cięższy okres, ale to też czas żebyś pokazał charakter, dalej w życiu też lekko nie będzie, niestety trzeba się hartować.
they hate us cause they ain't us
Ulrich II dobrze to ująłeś własnie tak.
Rób swoje i nie patrz się na innych
Tak, Ulrich II zazwyczaj jak napisze to z sensem
Ale ma racje z jednym, czas Twojego leczenia to czas na przemyślenia co do swojego życia... Może jak ugadasz się już mamą to kup jakaś 250 - 500 (słabą 500) ccm i na tym naucz się dobrze jeździć no i nie wiem... może weź mamę na moto?
Pokażesz jej ,że dla Ciebie to jest ważne no i może się nie będzie aż tak martwić.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Zdrowiej! to po pierwsze. w miare możliwosci zapisz sie np. na kurs tańca,albo na inne zajecia. Tam jest sporo dziewczyn z którymi można sie zapoznać. Szukaj też powoli pracy. I nie siedz w domu,chodz na spacery jeżeli masz kontuzje,czasem można kogos spotkac ciekawego.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Zacznij prowadzic dziennik! Zapisuj kazdego wieczora jak minal ci dzien, zapisuj swoje pomysly nawet te najbardziej absurdalne. Nastepnego dnia przeczytaj sobie i postaraj zrobic cos aby nowy dzien stal sie choc o odrobine lepszy od poprzedniego. Niby taka pierdola ale mi zajebiscie pomogla. Cala frustracje przelewam na papier i z dnia na dzien mam coraz bogatsze zycie, bo szukam rozwiazan, ktore urozmaica mi je jeszcze bardziej.
Druga opcja: znajdz sobie nowe hobby, bedziesz mogl oderwac sie troche od rzeczywistosci. Stajac sie dobry w swoim nowym zainteresowaniu znajdziesz tez nowe znajomosci(ludzie sami cie znajda).
Trzecia opcja: popytaj sie nawet przez fb znajomych czy chca skoczyc do baru a potem dzialaj sam, po pijaku sa zawierane najlepsze znajomosci ;D
No pain - no gain