Witam koledzy 
Impreza 18-nastkowa w klubie, potencjalna okazja zeby cos pougrywac. Problem jest taki ze... Nic nie ugralem
. Wygladem raczej nie odstraszalem, pijany tez nie, oddech swierzy... Ale zadne podejscie mi nic nie dalo. Zlewek bylo relatywnie malo, ale taniec raczej dretwy, z dystansem. Kilka razy probowalem Hoon'owych wyniesien itp, lecz rowniez bez efektu. Dziewczyny uciekaly wzrokiem, interakcje konczyly pretekstem " Musze do kolezanki ". Moj humor od poczatku nie byl na jakims super poziomie, moze dalo im sie to odczuc? A moze presja z powodu znajomych? Nie wiem, w kazdym razie klapa. Moze macie pomysl co bylo nie tak? Bede wdzieczny za jakies wskazowki 
Pewnie poszedłeś na tą imprezę z nieodpowiednim nastawieniem. Idź z myślą, że będziesz po prostu zajebiście się bawił. Nie napinaj się, nie narzucaj sobie presji, że musisz coś wyrwać. Luz, spontan, uśmiech, pozytywne myślenie i od razu będzie lepiej.
________________________________________________________
"Projektowanie własnego życia uskrzydla..."
________________________________________________________
Cos jest w tym co napisales. To wszystko wydawalo sie takie na sile, "No bo nie bede siedzial jak ta pipa przez kilka godzin :v". Dzieki bardzo
Najważniejsza jest naturalność, nie ma co iść z konkretnym celem bo zabiera to całą satysfakcję z zabawy. Jedyny cel jaki sobie postaw przed wyjściem gdzieś to żeby się świetnie bawić, warto też poza wyglądem zadbać o odpowiedni socjal , pogadać z kimś zażartować, odrazu to daje tobie większą pewność siebie co przekłada się w zachowaniu do dziewczyny i ona to czuje że masz jaja i jesteś królem wieczoru;) Jak to jest 18 u twoich znajomych to na podstawie tego jaki socjal masz u nich czyli wchodzisz piąteckza siema siema co tam co tam itd przelewa się on na osoby postronne
Rozkminiacz