No cóż, dzisiaj po stracie dziewczyny wreszcie wziąłem się za siebie i poszedłem z kumplami do pubu
Wypiłem ze 2-3 piwka i zacząłem szukać jakiegoś targetu. Od razu obczaiłem dwie laski, jedna brunetka HB8, druga jakaś brzydka. Poczakełem aż HB8 pójdzie kupować piwo i sam poszedłem kupić kolejke.
Przy barze zagadałem, zajebiście, wziąłem numer, rozmowa trwała z 5 minut o pierdołach. Potem piliśmy chwilę z kumplem i podzedłem do targetu, zacząłem gadać z nią i z jej koleżanką, tak z pół godzinki. Głównie o uczelni, ale nie wiedziałem o czym gadać będąc najebanym
Potem powiedziałem jej że muszę już lecieć i narka. Po drodze napisałem do niej sms'a o czymś tam, odpisała, ale potem jak coś pisałem to już cisza.
Nie wiem, widzicie tu jakieś błędy, coś powinienem robić lepiej? Ciesze się że NG się udało, ale jutro atakuję znowu, więc wszelkie rady mile widziane
Właściwie to jestem najebany i nie wiem o co właściwie pytam
A może puby to nie najlepsze miejsce na podryw? Dzwonić do niej jutro?
czemu ją olales i poszedles sobie? bylo trzeba dazyc do czegos wiecej jak miales okazje
numer sie bierze jezeli spadasz podbic do innej dziewczyny w innym klubie albo kiedy odprowadzasz laske po imprezie do domu. Potem po milym pozegnaniu idziesz do domu i odzywasz sie za 1-2dni.A tak byc moze ona w tym momencie daje numer komus innemu;) Dla mnie bezsensu.
Czyli pisaleś do niej jak szleś do domu a ona była nadal na imprezie ? W sumie sie nie dziwie ze nie odpisywala bo ona poszla sie tam zabawic a nie po to by siedziec w kącie i pisac smski .
TenTypTakMa89 Nie bez sensu, tylko po prostu musiałem już wychodzić z pubu
Dzięki za komentarze panowie!
Tak bardzo needy
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Tak bardzo bardzo bardzo needy.
Im lepsza panna, tym więcej należy mieć opcji pobocznych. Pomyśl sobie, że przy barze zaczepia Cię panna. Chwilę z nią gadasz o pierdołach, ona bierze Twój numer. Potem się spija i podbija do Ciebie, dalej coś tam gada, ale musi już iść. Ty w koncu masz luz i wbijasz na parkiet, gdy schodzisz patrzysz es, z grzeczności opisujesz i dalej lecisz na parkiet, gdy schodzisz kolejny raz widzisz kolejne wiadomości. Traktujesz ją jak wyzwanie ? czy needy pewne ruchanie ? Co zapali się w Twojej głowie ?
Na pewno nie myśl, że ta laska mogła tej nocy równie dobrze wyrwać 10 innych wartościowych kolesi. Kto czuje się nagrodą ? Ty czy ona ? Zrobisz pierwszy ruch czy poczekasz aż ona się odezwie ?
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
Poczakełem aż HB8 pójdzie kupować piwo i sam poszedłem kupić kolejke.
A jakby nie poszła to straciłbyś fajny target? Na ng nie ma się za bardzo nad czym zastanawiać, najlepiej podchodzić od razu jak się zobaczy coś fajnego, bo w jednej chwili ona jest, a w drugiej już może być zajęta. No i z tym esem lipe zrobiłeś, nie bawiłeś się z nią przecież całej nocy żeby zaraz po rozstaniu do niej pisać.
No kurwa, podbijam do laski, buduję social z jej koleżanką, pokazuję że chcę się tylko dobrze bawić, spadam po godzinie bo mam inne rzeczy do roboty...to jak tu bardziej pokazać że nie jestem needy?
Nie odzywać się po wzięciu numeru, dobra, mój błąd, pijany byłem. Czyli jednak dłużej je urabiać i starać się wyizolować? 
Tak sobie myślę, że numer mogłeś wziąć dopiero pod koniec, by ona też nie myślała że jesteś łatwy i tylko robisz aktualizacje książki telefonicznej jak reszta przeciętniaków
Swoją drogą jak masz takie grupki kobiet 2-5 osobowe to staraj się wprowadzić dużo humoru i mniejszą uwagę na target zwracaj - fajnie działa jak kolezanki są tobą podekscytowane, a ona wtedy sama będzie próbowała coś ugrać, no i temat "szkoła" nie jest najlepsza bajerą na dziewczyne, którą chcesz wyrwać 
Cześć
Nie, ale odebrała i się umówiliśmy
W każdym razie teraz już nauczyłem się, żeby zawsze mieć jakąś alternatywę pod ręką, więc dzisiaj znów uderzam do pubu 