Serwus wszystkim
Proszę o krytyczną oraz konstruktywną ocenę sytuacji
W skrócie:
KINO, KC oraz intencje przeprowadzone wzorow ale nie dała sie franca zaciągnąc do siebie
Poszedłem ze swoim wingiem do klubu, wypilem max 2-3 piwa. Zauważam na parkiecie HB7 smukła, ciekawie ubrana, blond. Biorę ją za rękę i już zaczynamy tańczyć razem. Spytalem się czy jest spontaniczną dziewczyną, ona na to, że tak- zlapałem ja za biodra, podniosłem do góry - cały czas z bananem na ryju, widać, że jej sie podobało. Tańczymy cały czas bardzo blisko siebie co jakis czas zmieniam ja to z przodu to z tyłu. Chce ja pocałowac- Robiepush pull i tylko smyram ja nosem, żeby zobaczyła że nie jest tak łatwo. Po niedługiej chwili probuje KC, lecz ona sie odsuwa i nie chce wyjść do loży/palarni. Myśle sobie koniec tego tańczenia, mowie do niej-
"Mam pewien sekret który chce Ci zdradzic- moge Ci go powiedzieć ale na zewnątrz, chodz"- Zaciekawiona poszła ze mna na palarnie
Wyszliśmy na zewnątrz- mowię do niej "teraz poznasz mój sekret i wchodzi soczyste KC, smyranie, całuje ją po szyji, co jakis czas przerywam staję obok niej i rozmawiam budując raport, cały czas z bananem na ryju. Znowu wchodzi KC, tym razem zaczynam macać ją po tyłku mowiac "Nie mogę się powstrzymać tak na mnie dzialasz"
Widac laska była mega napalona i widać po niej było, że raczej męża tylko czeka na coś fajnego tego wieczoru 
Dalej się liżemy oraz przechodzę rękami po różnych częściach jej ciała. Po chwili mowię do niej
"To co przenosimy imprezę do Ciebie, ogarniemy jakieś wino, tam bedzie namsie lepiej rozmawiac na spokojnie". Ona odparla:
" A co chcesz uprawiać ze mną seks?" Myślę sobie dobry ShitTest, odbilem mowiąc
"Hmm nie wiem czy powinnismy to robic, ale bardzo mnie na siebie nakręcasz wiec raczej się nie powstrzymam przy Tobie"
Ona mowi że chce wrócic do koleżanek i że narazie za wczesnie na afterparty (godz 1.30).
Wzialem ja pewnie za rękę spowrotem na parkiet i znowu tańczymy podniecająco wchodzi KC KINO. Obok była jej koleżanka, zaczałem przez pare minut tańczyć z jej koleżanką oraz na chwile ją olewając i tańcząc samemu, caly czas uśmiechnięty etc. Myśle sobie, spoko poczekam jeszcze z pół godziny i mówię ze jedziemy do niej na afterparty albo wezmę numer.
Nagle zonk próbuje z nią tańczyć ponownie ona olewka chłodnik zabiera moje ręce- WTF ja wyjebka zaczynam tańczyc sam i potem podszedlem do kolegi i rozmawialiśmy chwilę.
Po paru minunutach widzę target schodzi z parkietu i chce iść na inną salę - podbijam do niej- "Daj mi swój numer i znajdź mnie później jak będziesz szła do domu, zrobimy jakies afterpaty" Puścila mi sygnał, powiedziała ze spoko.
Zostalem w klubie jeszcze z jakąś godzinę, patrze, franca nie daje znac nci nie pisze ani nic po skończeniu imprezy.Ziomek mipotem powiedzial, że widział ją jak wychodzila z klubu z jakimś typem. Brak zainteresowania WTF? Myslalem ze wszystko weszło idealnie?
Teraz pytania
1. Co poszło nie tak? Coś zjeb***m, mogłem wcześniej zawijać ja na chate? Skoro niby poszła z jakims innym (ziomek mowił ze typ o wyglądzie i zachowaniu lamy).
2. Gdy laska sie pyta czy chce z nia uprawiac seks u niej w domu, jak na to odpowiadać? Powiedzialem jej jasne intencje, powinienem od razu ją za rękę i wychodzimy? 
3. Probować cos ugrać, pisząc do niej? Stratny nie będę. Jesli tak to co?
Dzieki za wszystkie odpowiedzi
pozdro
Co poszło nie tak, coś źle zrobilem
"nie dała sie franca zaciągnąc do siebie"
"patrze, franca nie daje znac"
No i dobrze, że z tobą nie poszła, boś palant jest.
Lubię spedzac wesoło czas w otoczeniu kobiet, to że nazywam je "franca" czy inaczej nie znaczy ze nie mam do nich szacunku, po prostu nie rozpatruje ich w kategori partnerki życiowej. Nie widze w tym nic złego
OK, Snoofiem wiec co mam zrobić/zmienić? Jeśli serio popełniam takie błędy, chetnie uslyszę od was coś co mi pozwoli się rozwinąc
To określenie jest obraźliwe, więc o jakim szacunku tutaj mówimy?
Już Snoofie napisał, że byłeś sztuczny. Kozaczysz, pokazujesz "wyjebanizm", a w środku kwiczysz. Akcja z jej koleżanką aby wywołać zazdrość? Tylko się zbłaźniłeś.
I jeszcze z miejsca chcesz się wprosić DO NIEJ. Wpuścić nieznajomego kolesia do swojego mieszkania? Normalna, myśląca laska na to nie pójdzie.
niestety trafieś na laskę która jest trochę bardziej inteligenta od ciebie. Jeśli była by bardzo ogarnięta to nawet byś jej nie dotknął
Swietnie, juz teraz wiem kim jestem, jak sie nazywam, dzieki
Konkrety
1. Zamiast proponowania od razu pójcia do niej, bra numer mowiac "sory fajnie sie rozmawia ale wracam do znajomych bo z nimi sie umowiem do klubu", brać numer i potem po 1-2 dniu dzwonic?
2. Skoro laska sama sie pcha do gardła oraz pozwala sie macać po 3 minutach po tyłku to jak nazwać to, jak nie ochotą na przelotną znajomość tego samego wieczoru?
Inne porady również mile widziane
wowa1 raz że chodzenie do klubów jest do dupy a dwa traktujesz dziewczynę jak dla mnie instrumentalnie
Ale ja się nie znam szczerze bo do klubów nie chodziłem i byłem ostatnio
Widziałem takiego samego gościa co PCHAŁ się na dziewczynę w takim kącie. Siedzi i się na nią pcha i jej reakcja była taka że nie chce a on dalej się pcha i ją całuje dotyka jakby to była jakaś "łatwa " dziewczyna . Nie chce a on dalej. Może sam tak robiłeś. nie wiem 
"chodzenie do klubów jest do dupy"
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Ponieważ większość dziewczyn chodzi tam tak samo jak faceci aby uprawiać seks
Przeciez napisalem: " co jakis czas przerywam staję obok niej" nie pchalem sie chamsko chciala odchodzila, nie latalem za nia ani nie bylem natrętny, mowiłem tez o sobie pytalem sie jakei ma zajawki wszystko pol humorystycznie pol powaznie
"Zostalem w klubie jeszcze z jakąś godzinę, patrze, franca nie daje znac nci nie pisze ani nic po skończeniu imprezy.Ziomek mipotem powiedzial, że widział ją jak wychodzila z klubu z jakimś typem. Brak zainteresowania WTF? Myslalem ze wszystko weszło idealnie? "
Co to był za typ i gdzie poszli? Może poszli się tylko przejść na spacer
Powiem tak, akcja mi się bardzo podoba, faktycznie zachowywałeś postawę pewnego siebie gościa. Moim zdaniem żeby poderwać kobietę na klubach i mieć z nią sex, trzeba pomóc szczęściu i się jakoś do tego za bardzo nie nastawiać. Ty byłeś na dobrej drodze, bo ona ewidentnie przyszła poszukać faceta na jedną noc, tylko moim zdaniem troszkę przedobrzyłeś lub zbiła Cię ona z pantałyku tym pytaniem o sex. Mianowicie, ona pyta - " A co chcesz uprawiać ze mną seks?" . Co ja bym odpowiedział? W 90% przypadków, odpowiedziałbym coś w stylu– „Jeśli będziesz grzeczna, to się zastanowię.” , coś w tym stylu, żeby nie stawiać jej w pozycji nagrody, bo Ty troszkę tak zrobiłeś popatrz na te słowa "Hmm nie wiem czy powinnismy to robic, ale bardzo mnie na siebie nakręcasz wiec raczej się nie powstrzymam przy Tobie" – nakręcasz mnie na siebie, czyli masz mnie w garści, będę posłusznym chłopcem… Nie.. moim zdaniem to było troszkę słabe, jednak nie przejmuj się, ja raz dostałem od laski, którą już miałem ugraną na sex, bo była mega podniecona i mieliśmy praktycznie wychodzić, liścia w twarz, nawet nie zareagowałem, później mnie pocałowała i spier*oliła… Cóż, każdy popełnia błędy, nie można kulić ogona do samego końca, pamiętaj. Natomiast w pozostałych 10%, jeśli bym wyczuł, że kobieta jest naprawdę inna od innych i naprawdę bardzo, bardzo chętna, to zagrałbym w otwarte karty (bo oboje wiecie co się wydarzy na afterparty), popatrzył głęboko w oczy, delikatny uśmiech i powiedział „tak, chce” nie zaprzeczałbym, jednak to tylko w 10% przypadków, naprawdę trzeba to wyczuć, mi się zdarzyło kilka razy zagrać w otwarte karty, jednak nie będę ukrywał, udało się tylko raz.
Później, ok, wziąłeś ją na parkiet, tylko po jaką cholerę tańczyłeś z jej koleżanką? Tego nie rozumiem co chciałeś tym zrobić..? Push&pull? Taki nie na miejscu, trochę, nie w tym momencie co trzeba zrobiony, bo trzeba było ją dalej nakręcać, że to ona Cię podnieca, nie jej koleżanka, niech się poczuje trochę wyjątkowo, że jej koleżanka na Ciebie nie działa w tym momencie tylko ona, mogę się mylić, jednak ja tak to odebrałem, że mogła się trochę głupio poczuć, lub chciała żeby koleżanka sobie znalazła fagasa, bo ona nie ma z tym problemów jak widać (znalazła sobie innego, jak Twój kolega mówił), wytłumaczeń może być wiele, nie było mnie tam, komentuje tylko to co napisałeś.
Ten jej chłodnik, nie był taki dziwny, tego się można spodziewać, jednak Twoja reakcja dobra, tak mi się wydaje, zrobił bym pewnie to samo, bo na siłę jej nie zmusisz, żeby tańczyła z Tobą, powrót do kumpla, krótka rozmowa, spoko.
Po tym jak wziąłeś numer i jej tekst, że „spoko”, nie spodziewałbym się nawet sygnału od niej.. chyba opadły z niej już trochę emocje co do Ciebie i nie wiem, ja bym próbował albo znów zatańczyć, albo poszukać innej dziewczyny do tańca, tak żeby ona to zobaczyła, myślę, że by się wkurzyła, jednak masz prawo tańczyć z innymi i (to zależy od dziewczyny), jednak mogłoby być tak, że jakbyś do niej podszedł po tańcu z jakąś ładną laską, to ona by zapytała coś w stylu, gdzie masz koleżankę i mógłbyś powiedzieć, że nie dorównuje jej do pięt, jednak musiałaby być naprawdę ładniejsza od niej i to mogłoby zadziałać, lecz raczej by była wkurzona i znalazła sobie innego typa i tak i tak.
Miała ochotę na sex, więc trzeba było mówić od razu, chodź idziemy do Ciebie na after, lub spodobał mi się tekst jednego z Was, że znasz najlepszą miejscówkę w mieście na imprezę i jedziecie taxą do Ciebie.. Jednak z tego co wiem i z tego co rozmawiałem z nie jedną dziewczyną, raczej wolą iść do siebie na mieszkanie, więc dobrze zaproponowałeś after u niej, też tak robię, czują się pewniej u siebie niż u nieznajomego, i to Ty musisz się zmywać rano a nie one, chyba, że było tak dobrze, że siedzisz u niej do 16 – polecam, jeśli ona zrobi dobre jedzenie.
Nie do końca powiedziałeś, jej jasne intencje, bo powiedziałeś, że nie powinniście tego robić.. to po jaką cholerę proponujesz jej after, jeśli wzbudzasz w niej wyrzuty sumienia przed sexem? Naprawdę, to, że dziewczyna też ma ochotę na sex i woli sobie znaleźć faceta na jedną noc, niż bluzgać swoje znajomości z jakimiś kolegami to nic złego, naprawdę czasem trzeba też zrozumieć, że one też mają chcice i to nie jest złe, że uprawiają sex z nieznajomym, to przygoda dla nich jak i dla nas facetów, bądźcie mądrzejsi niż społeczeństwo i w pewnych kwestiach, nie pozwólcie ażeby was społeczeństwo ograniczało, naprawdę, kobieta też ma prawo do sexu, w końcu równouprawnienie jest także, zakupy też może zrobić sama, czy głosować, są dorosłe, Panowie, więcej luzu.
Czy ja bym coś próbował ugrać… hm.. Chłopie, za 6 dni też jest sobota, też są imprezy, też są kobiety… Myślę, że jeśli znalazła sobie chłopca na sex to nie będziesz jej już potrzebny, dlatego ja bym nie dzwonił, nie pisał, takie jest moje zdanie.
Ktoś wcześniej Cię zrównał z błotem, bo napisałeś „franca”, ja to rozumiem, to takie żartobliwe określenie w tej sytuacji, jednak staraj się unikać, bo jak widzisz innych to obraża, zbyt delikatnych Panów, ma prawo ich to obrażać, bo szanują kobiety aż za dobrze, więc uszanujmy ich decyzję i zaprzestańmy używania takich słów.
Udanych łowów, w nadchodzącą sobotę.
Pozdro.
Nie udało się? Nic się nie martw, podnieś głowę i próbuj dalej.
Czaarny, dzieki, nie mogles tego lepiej ujac
UPDATE: dwa dni po wydarzeniu do niej zadzwonilem z propozycja spotkania, nie mam nic do stracenia a moze dobra FF z niej bedzie. Odebrala rozmawialem z 10 min, duze IOI, sporo smiechu widac ze byla zainteresowana, oraz ze ktos od razu do niej dzwoni a nie meczy godzinami sms-ami. Ustawilem sie z nia na drinka, wybadam teren na pierwszym spotkanie, mysle na max 2-3 powinienem domknac
Dzieki
Co to znaczy domknąć ?
Widzę że ktoś hejtuje moje prawdziwe teorie na temat klubu że mężczyzni i kobiety szukają tam w 90% przypadków seksu. Gratuluję
Przeczytałem to co napisał czarny i wszystko spoko tylko ja nie widzę sensu pieprzyć się z dziewczynami z klubu. Kiła, rzeżączka i inne choróbska... Jest dużaaa różnica między dziewczyną która kulturalnie się bawi i biorę od niej numer zgadujemy się i jest spoko relacja rozwijana.
Ciało puszczone raz puszcza się cały czas. Na co spotykać się z dziewczyną która już miała seks z kimś wcześniej i to jeszcze świadomie się o tym wie bo się to widziało. Sorry ja chyba jestem jakiś inny
Domknąc w tym przypadku znaczy seks

Ale ja od samego początku zaznaczyłem ze nie szukam kobiety na związek. Laska dobra HB7/8 do tego w bardzo moim stylu. Nie oceniam nikogo z historii seksualnej, w tym jej bo nie mam takiego prawa, wiec spuść troche z tonu Czarnoksięznik
Aha a powiedz mi skąd Ty wiedziałeś że ona ma wolne mieszkanie? Może mieszkała z rodzicami i co wtedy? Propozycja afterparty zaproponowana w klubie przez Ciebie poszłaby w dupę
Zakładam mówisz to co kupujemy wino i idziemy do Ciebie porozmawiać sobie a ona do Ciebie ale ja nie mieszkam sama...
Przypuścmy że na domiar tego ona mieszka z rodzicami w miejscowości X i dojechała do klubu busem. Odjazd ma 5:20. I co wtedy?
Spytalem gdzie mieszka i z kim. Mieszkala z dwoma kolezankami, niedaleko klubu. Taxa do niej do domu to nie jakies niebotyczne pieniądze
Stąd zaryzykowalem i zaproponowałem 
Nawet komentów nie będę czytał, to co zjebałeś jest tak oczywiste że szok.
" A co chcesz uprawiać ze mną seks?" Myślę sobie dobry ShitTest, odbilem mowiąc
"Hmm nie wiem czy powinnismy to robic, ale bardzo mnie na siebie nakręcasz wiec raczej się nie powstrzymam przy Tobie"
Tym odbiciem shit testu to rykoszetem dostałeś we własny łeb. Sto poprawnych odbić bym ci wymyślił w minutę, ty powiedziałeś najgorsze co mogłeś powiedzieć. Laska ma wiedzieć że idziecie się bzykać, ale masz jej tego nie mówić wprost bo ona poczuje, że jest dla ciebie za łatwa i odpuści. Zrobiłeś najgorsze co mogłeś, zadeklarowałeś, że ciągniesz ją na priv żeby się bzykać. Można wyrazem swojej twarzy pokazać, że idziemy się bzykać mówiąc "chodź pooglądamy moje znaczki pocztowe". Ale jeśli wprost jej powiesz, że jak pójdziecie do ciebie to będziesz chciał się bzykać to kicha. Nie zawsze, bo jeśli zrobisz dobrą akcję to działa, ale ty nie zrobiłeś takiej.
Nie mów pannie której nie ugrałeś na bzykanie w 100%, że zapraszasz ją na seks!
@Czysteskarpety, przyjmuje na klate Twoj wpis
dzieki
Haha no niezła akcja była i nieżle to rozegrałeś i tak mimo że tu hejty lecą... Jak dla mnie nie było to słabe wcale nie było. Było spoko jak dla mnie.
Okay znaczki spoko ale skąd znajdą się znaczki w mieszkaniu dziewczyny...
@Czysteskarpety a co Ty byś powiedział pannie w klubie tak nie wprost? Kupimy dobre wino pooglądamy znaczki? Bo ja chętnie zobaczę inne teksty
Ale tutaj mamy że wjazd na mieszkanie dziewczyny a nie do mieszkania "bzykacza"
To jest tekst jak się idzie do mieszkania swojego a nie do mieszkania dziewczyny
Sorry za dodatkowy post znów mi kurczę odświeżyło stronę