Witam,
dla super uwodzicieli od razu mówię, że nie będzie tu nic zaskakującego.
A teraz moja historia. Kilka lat już bawię się w psychologię i muszę przyznać, że mam kilka fajnych sukcesów z kobietami. Sęk w tym, że w ciągu 4 lat, odkąd zostawiła mnie laska, żadna inna mi sie nie podobała. W końcu jednak w tym roku miesiąc temu poznałem panne A. Ona 2gi rok studiów ja 3ci. Oczywiście wszystko poszło świetnie. Odwiedziłem ją, bo mieszka u mnie w akademiku, przeszliśmy się i ogólnie świetnie. Następnie zaprosiłem ją jakiś tydzień później na moje urodziny, nie mogła jednak przyjść. I tu pierwszy raz pokazałem needy, pokazałem, że szkoda, że nie przyszła. Do tego, moje urodziny to był before przed imprezą w klubie, gdzie ona była i gdzie po nią zadzwoniłem i gdzie mnie trochę jakby zlała. Niestety to dopiero początek moich błędów. Jakiś czas później chciałem się z nią umówić i coś mi odbiło i zadzwoniłem do niej, żeby się z nią spotkać pod jej pokojem, żeby tam się z nią umówić (WTF?! dużo imprez miałem wtedy, może nie wytrzeźwiałem) w każdym razie, spotkałem się z nią, lecz ona już byłą nastawiona na idź stąd. Pozycja obronna ręce na piersiach, i wywala mi z tekstem, że ma chłopaka, oczywiście nie ma. I dopiero w tym momencie przyjaciółka opamiętała mnie co ja wyczyniam. Dałem spokój i teraz mijają jakieś 2 może 3 tygodnie od tego zdażenia. Niestety nie widuje jej na korytarzu, nie mogę pokazać braku zainteresowania jako takiego.
Pytanie brzmi, czy da radę to odkręcić, czy dać jej kompletnie spokój?
i mówisz, ze kilka lat się bawisz psychologią....
To moze przestałbys się "bawić" a zaczął wykorzystywać wiedzę...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak spotkasz laskę, która naprawdę ci się spodoba to pogadamy, poza tym nie piszę tego po to, żebyś mnie oceniał, tylko realnie przedstawił rozwiązanie ewentualne.
Dan Millman
"The time is now, the place is here. Stay in the present. You can do nothing to change the past, and the future will never come exactly as you plan or hope for."
jak spotkam???
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Odstaw na dłuższy czas, 3 miesiace?
Tak żeby zapomniała.
Zajmij sie sobą, to o niej zapomnisz, zlejesz ją. wtedy spróbuj, na pewno musisz ochłonąć.
Co do dalszego działania, dam wypowiedzieć sie wyjadaczom.
Dobrze było by gdyby zobaczyła za ten czas kogoś innego :]
Jeśli chodzicie d otych samych klubów to wrońcu możesz oczarować pół klubu , między innymi ją
Dzięki, dajmy się innym jeszcze wypowiedzieć, ciekaw jestem opinii innych.
Dan Millman
"The time is now, the place is here. Stay in the present. You can do nothing to change the past, and the future will never come exactly as you plan or hope for."
gdyby policja dawała ci takie sygnały na sam widok niebieskiego koloru byś spierdalał.
a na poważnie - odpuść sobie, trochę popracuj z innymi dziewczynami. Do tej możesz uderzyć jak gdzieś się spotkacie "przypadkiem" - najlepiej jakaś impreza w akademiku na którą ktoś was osobno zaprosi. Przy czym pierwsze spojrzenie nie może być takie jakbyś zobaczył tajemnice grobowca faraona.. innymi słowy pełen luz, uśmiech, fajnie że jesteś, może później pogadamy i odchodzisz. I później może pogadacie.
Samo to, że się do niej nie odzywasz świadczy o tym, że masz ją gdzieś...
Kolego, wg mnie laski do niczego nie zmusisz...
Jedynym jako takim sposobem jest wzbudzić w niej zazdrość; niech doceni co straciła, o ile nie ma Cię załkowicie gdzieś, to być może jeszcze ją do siebie przyciągniesz, lecz i to może być zgubne, jeśli wyczuje Twoją słabość.
No cóż.... Nie mam pojęcia czy coś ugrasz, ale możesz próbować.
Odpuść ją sobie....
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
na dzień dzisiejszy pokazała że nie jest tobą zainteresowana, ciężko to będzie zmienić, dlatego zmień siebie najpierw
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Bo nadzieja umiera ostatnia, więc chłopak jeszcze wierzy, że powącha, a to jej takie gierki!:S
Byłoby łatwiej i przejrzyściej:)
Czy ja powiedziałem, że ona gra, czy powiedziałem, że on wierzy, że gra?
Spoko, pewnie macie rację
po prostu pierwsze spotkanie wyszło naprawdę spoko, no nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, dzięki wielkie za opinie, zwłaszcza Twoje Ananas 
Dan Millman
"The time is now, the place is here. Stay in the present. You can do nothing to change the past, and the future will never come exactly as you plan or hope for."