Przed wakacjami spotykałem się z pewna laską (17 lat)ze szkoły, pod koniec czerwca wszystko szlag trafił w dużej mierze przez to że się wkręciłem trochę za mocno. Od tamtego czasu kontaktu nie było. Przez wakacje na żadnej imprezie się nie spotkaliśmy. Po powrocie do szkoły relacje w stylu "Cześć, Cześć". Jednak od tygodnia jej zachowanie się trochę zmieniło, zaczęła ze mną rozmawiać, dużo się śmieje, sporo dotyku niby w żartach. Mam kumpli w jej klasie więc jest sporo okazji do takich przypadkowych rozmów. Koło grudnia jedziemy na jednodniowa wycieczkę do Niemiec. Zaczęła do mnie pisać zazwyczaj jako pretekst używając owej wycieczki. Kiedy gada ze mną na fejsie to wydaje się być obojętna wiadomości wymieniamy co jakieś 30 min ale to jest raczej nieważne. Może być to banalne pytanie ale zastanawiam się czy od razu sie gdzieś z nią umówić, czy może na początek lepiej wyjść z nią gdzieś w gronie znajomych żeby trochę "odświeżyć" tą relację.
Moim zdaniem, urabianie jej w gronie znajomych jest drogą na około. Napisałeś, że macie okazję "przypadkowo porozmawiać", więc wykorzystaj ją i spróbuj w nieco subtelny sposób zaprosić ją gdzieś. Możesz tak zupełnie przypadkowo napomknąć, że jutro wybierasz się np. po nową czapkę i uważasz, że mogłaby Ci doradzić bo uważasz, że posiada poczucie stylu. Tym samym kupujesz czas, dzięki któremu ponownie wzniecisz iskrę miedzy wami. Mam nadzieję, że pomogłem, pozdro
Life is a game
Zadzwon do niej. Powiedz, ze chcesz sie z nia spotkac. Tyle. Jak z zupelnie obcą laską.
Ludzie, skad tyle problemow macie jesli chodzi o te kregi znajomych, szkole,uczelnie itp. 99% tematow i problemow tutaj jest zwiazane z laskami wlasnie z social circle.... Czy naprawde wszyscy przekladaja opinie i ocene swoich znajomych nad wlasne zadowolenie z zycia i kontaktow damsko-meskich?
Less is more. More or less.
Myślę że próbuje z Ciebie zrobić przyjaciela...możesz spróbować i to sprawdzić i coś zrobić,jeśli chcesz,ale na nic się nie nastawiaj...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Adamson, problem polega na tym, że jak Cie zleje dziewczyna, z twojego kręgu znajomych i widujesz ją b.często to robi się niezręcznie przy każdym kolejnym spotkaniu ze znajomymi. Czasem lepiej wybadać grunt i pomału progresywnie dążyć do celu. Sprawa wygląda inaczej niż w przypadku kobiety poznanej w klubie czy na ulicy. Wtedy mamy mniej czasu, bo kobieta jeszcze nas nie zna i najlepiej taką znajomość domknąć jak najszybciej. W przypadku gry w kręgu znajomych mamy na to więcej czasu, więc też nie ma co palić kobiety pokazując intencję nie w tempo.
Life is a game
to forum jak i proces kształtowania w sobie faceta ma sprawić, że kiedy to się stanie, to ona ma się czuć niezrecznie że Cię olala a nie Ty. Inaczej zawsze będziesz tym psem pod budą chowającym się do niej przed kotem.
Wiadomo nie można się bać odrzucenia, jednak nauka uwodzenia to nie tylko przyjmowanie na klate niepowodzeń. To także wyczucie i wiedza o tym kiedy warto być bezpośrednim, a kiedy spasować żeby mieć jak najlepszą skuteczność i zainteresowanie
Easy is good
"A takze siedzenia na forum i rozpisywania strategii jak podejsc i porozmawiac z kolezanka"
Wiem co masz na mysli, jednak najczesciej tak to sie wlasnie konczy.
Less is more. More or less.
Popieram Sangatsu, Przyjacciółka z chujem. CO myślicie o chłodziarce ?
"Nie chwal chuja przed wytryskiem"
Dedal, umów się z nią sam na sam... nie wiem jaka ona jest więc to już od Ciebie zależy czy wprost czy nie. Ja czasem stosuję totalnie irracjonalne "preteksty", takie żeby dziewczyna od razu wiedziała o co chodzi, ale by cała sytuacja wyglądała zabawnie. Przykład? Niby obrażam się z błahego powodu i stwierdzam że dziewczyna odkupić może swoje winy tylko i wyłącznie kupując mi truskawkowego chupa chupsa/snickersa/lizaka serduszko. Oczywiście żeby to dostać musimy się spotkać. Do niektórych jednak lepiej działa podejście wprost: "Chcę wyskoczyć z Tobą na spacer", to już zależy od panny.
Ni hu ja. Od razu zadzwonisz, falstart i po zawodach, masz postępować tak samo jakbyś chciał odzyskać byłą. Na pierwszym miejscu budowanie swojej atrakcyjności i socjalu. Ona ma żałować, że wtedy nie pykło. Moim zdaniem to ona sprawdza czy nadal będziesz jej lizał stópki, Ty masz jej teraz pokazać, że musi się bardziej postarać niż jakieś suche wiadomości na fb.
Otóz to co powiedział dzustello, sprawdza Cie , czy znowu bedziesz do jej uslug,angazowales sie zbyt mocno, moze sie jej podobałeś ale zniszczyles to przez lizanie jej dupy.Nawet jesli drugi raz "dziwnym trafem " nie wyjdzie to bedzie miala w Tobie przyjaciela . I pisanie z nią na fb jest słabe, ona przez to może zabijać czas Tobą. Siedz o wiele rzadziej na fb(ba, nawet usun jesli Ci niepotrzebny), gadaj jesli umawaisz spotkanie(gora kilka minut) lub spotykasz ją. A jak napisze do Ciebie ŻARTOBLIWIE zbywaj ją albo nei odpisuj, niech wie że Ci na literkach nie zależy ! I jesli prosi o przysluge ( bo ma Cie za frajera ) to pokaz że nim nie jesteś, np powiedz :
"Za takie porady/usługi biorę 50 zł, co dopiero za psychologiczne ;d nie za bardzo mam teraz czas, pogadamy innym razem, papa ;)"
mialem dokladnie tak samo, a mianowicie zbyt bardzo sie starałem ale nic z tego, ale ona do mnie pisała, myślalem ze jej sie dalej podobam i cos jeszcze z tego moze byc, ale gdy ogarnąłem ze ona pisze jak cos ode mnie chce wpadłem z tym tekstem i do dziś ona do mnie nie pisze
Spróbuj ! zobacz jak reakcję i niech to ona zaluje