Przed chwilą zadzwoniła dziewczyna, którą ugrywałem od 2 tygodni i była bardzo nakręcona na mnie, jutro mieliśmy się spotkać, raport który z nią mam jest kosmiczny. Ona zadzwoniła do mnie i powiedziała "wiesz, przemyślałam to i owo i uważam, że nasza znajomość jest bez sensu i nie powinniśmy się jutro spotkać", wkurwiłem się ale powiedziałem spokojnie "ok, w takim razie cześć" Ale czuję, że to było marne st tylko teraz jak przez to przebrnąć ?
Ja bym nic nie robił. Bardzo dobrze, że nie wdałeś się w dyskusję i o nic nie pytałeś. Odezwie się sama. Jeśli nie, to masz jasną sytuację - to bardzo cenna rzecz
.
Jak się odezwie, pokaż, że nie może tak z Tobą pogrywać. Jak masz pomysł jak to zrobić, to pisz- ocenimy, poprawimy.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Marso, możesz rozwinąć myśl? Może mi i autorowi postu, przyda się w przyszłości.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Mnie sie wydaje ze za bardzo niektórzy z was sie unosza duma.
Staracie sie o panienki dniami i nocami , myslicie taktyki, strategie, kazania co robic mówic...gdzie ku*wa isc...a kiedy panienka wali takim tekstem "wiesz, przemyślałam to i owo i uważam, że nasza znajomość jest bez sensu i nie powinniśmy się jutro spotkać" to jak dziecko sie zachowujecie "wkurwiłem się ale powiedziałem spokojnie "ok, w takim razie cześć"".
Dzwoni dziewczyna, dales po nerwach, uniosles sie duma i emocjami i ja zbyles bez zadnej rozmowy.
Co to ma byc ? moze nikt nikomu nie jest winien zadnego wytlumaczenia ale ku*wa cos nie halo chyba z Toba skoro "była bardzo nakręcona na mnie, jutro mieliśmy się spotkać, raport który z nią mam jest kosmiczny" a Ty od tak kazesz jej spierdalac bo takim glupim tekscie co moze nie miec nawet znaczenia bo by i tak sie spotkala czy myslala o Tobie skoro jest jak mówisz?
Samce Alfa...ale zero myslenia i jakichkolwiek ludzkich uczuc / zachowan.
"jak przez to przebrnąć ?"
przemyslec, ochlonac i pogadac z nia o tym co to ma byc badz poprostu umówic sie na spotkanie i o tym porozmawiac a w miedzyczasie robic Swoje dalej nie patrzec na to co mówi.
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Ziomek, dziewczę mu dało jasno do zrozumienia, że nie chce się spotkać, o czym z nią ma rozmawiać? Dobrze się zachował, wg mnie to było najlepsze wyjście, a jak to był ST to tym bardziej wysłałbym taką na drzewo, bez przesady.
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij
nie nie bylo. Bo jakbym ja podbijaj do panienki, dawal jej zainteresowanie i poswiecal czas to oczekiwalbym troche szacunku do mnie i jakiegos wytlumaczenia.
Skoro jeszcze napisal sam "bardzo nakręcona na mnie, jutro mieliśmy się spotkać, raport który z nią mam jest kosmiczny" to wtf jest grane? nagle dzwoni i mówi ze koniec znajomosci. To moze ja jestem dziwny ze oczekiwalbym jakiegos wytlumaczenia albo wy ze poprostu macie "tak wyjebane" zeby powiedziec dobra to narazie, a potem pojawiaja sie tematy "jak ja odzyskac" i tego typu szajs. I co zrobia nawet mistrzowie skoro to wy zjebaliscie równo sprawe?
Sry odbieglem od tematu ale dla mnie to jest nie halo.
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Po chwili przemyślenia, zakumałem o co ci chodzi i w sumie możesz mieć rację. Przypomniało mi się ładne parę lat temu po 3 randce panna powiedziała mi przez tel "za szybko to się dzieje, nie wiem czy powinniśmy się dalej spotykać" i owszem, rozstaliśmy się, ale parę lat później
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij
Jedna randka, trzy godziny - zaiste sporo czasu jej poświęcił.
Koniecznie musi się wytłumaczyć, jakże śmiała nim wzgardzić.
A tak naprawdę, to chyba dobrze, że uczciwie postawiła sprawę. To, że on był zadowolony nie znaczy, że ona była równie zadowolona.
Wiesz, dla Ciebie to mógł być super raport, i wydawało Ci się, że laska jest mega nakręcona na Ciebie, a dla niej mogło być w miarę fajnie, ale zabrakło "tego czegoś".
Mogła być przez dwa tygodnie uprzejma, patrzeć jak się to dalej rozwinie, aż w końcu stwierdziła, że jednak nie. W sumie nie opisałeś tego z większymi szczegółami, ale tak mi się wydaje, więc wg mnie, nie jest to ST.
Jeżeli uważasz, że nie masz sobie nic do zarzucenia, to dobrze postąpiłeś mówiąc, że rozumiesz i dzięki. Nie ma sensu prosić ją o wytłumaczenia, bo i tak Ci szczerze nie odpowie. Budowałeś raport dwa tygodnie, nie zatrybiło, więc jedziemy dalej.
Jeżeli ona coś zainicjuje, to ok czemu nie, ale teraz po co sobie szarpać nerwy.
A mnie to wcale nie dziwi, że nakręcona na Ciebie dziewczyna zrywa sama znajomość i uznaje że to nie ma sensu. Bardziej bym się zdziwił gdybyś Ty się starał o dziewczynę i przez cały czas obserwował jej pozytywne reakcje i nastawienie, a w konsekwencji usłyszał " sorry ale to nie to"...
Trochę to brzmi przewrotnie, ale podejrzewam że to może być pewien typ kobiety
"Ugrywałeś ją od 2 tygodni", przez ten czas ile razy się spotkaliście?
Kiedyś się spotykałem z dziewczyną przez 2-3tyg średnio co drugi dzień. W pewnym momencie powiedziała mi "sorry, nic z tego chyba nie będzie, nie ma sensu dalej się spotykać". Powiedziałem jej, że "No ok, nie będę wnikał w powody, pewnie jakieś są, nic na siłę nie można robić, skoro tak czujesz".
Ostatecznie znajomość się jeszcze ciągnęła przez kilka miesięcy, zrobił się z tego związek, ale ostatecznie dała mi zbyt wiele powodów do zerwania.
Podsumowując, opierając się na wynikach autopsji, zrobiłeś dobrze, nie zmieniaj nic, spróbuj się kręcić w pobliżu, chyba że się spotkaliście 2-3 razy i dziewczynie zeszło ciśnienie bądź poznała kogoś innego. W takim wypadku nie mam pomyślunku.
Pzdr
--
"Who dares wins".