Witam, trochę czasu już tu jestem. Dużo się nauczyłem i cały czas uczę poszerzając swoją wiedzę.
Natomiast mam problem z kobietą. Znamy się od kilku miesięcy, ale w sumie od 2 zaczęło tworzyć się coś poważnego. Wszystko szło zgodnie z planem, wspólne chwile, śmiech, kilka nocy u mnie, momentami chłodnik aby ona się starała. Starałem się zaskakiwać pozytywnie co było widać po jej euforii.
Ale do czego zmierzam ubiegły weekend zirytowała mnie o czym jej powiedziałem (brak szacunku) i że ją lubię ale takiego zachowania tolerować nie będę i znów lekki chłodnik 3 dniowy.
To ona pisała, dzwoniła próbowała nawiązać kontakt i nagle dostaje wiadomośc typu
Ze wie że ostatnio zachowuje się dziwnie i nie może mi dawac nadziei oraz ze bardzo mnie lubi ale nie chce związku bo się nie nadaje obecnie do niczego poważnego. Strasznie ją do mnie ciągnie ale nadszedł czas aby się opamiętać ponieważ wie że chcę kobiety która będzie przy mnie a ona mi tego nie może teraz dac.
Czemu taka nagla zmiana akcji ? Kompletnie nie wiem jak to rozegrać…. 1-szy raz mam taką sytuację.
Olac ?
To je kobieta tego nie ogarniesz. Może być bardzo wiele powodów dla których nagle zmieniła podejście.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Rób swoje i nie słuchaj pierdolenia. Zwykła próba sił i mierzenie jak mocno połknąłeś haczyk. Radzę abyś spróbował sobie przełożyć, że tego w ogóle nie słyszałeś
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Łatwo mówic, rób swoje ale co tu odpisac ? Pozatym robiąc swoje jest obawa przed ramą przyjaciela.
Życie jest piękne..... trzeba tylko odkrywać oraz próbować zrozumieć jego pozytywne aspekty aby czerpać z nich radość....
Jeśli będziesz robił wszytko dobrze, robiąc swoje nie staniesz się jej przyjacielem. Całuj ją, pieść, uprawiajcie seks i gwarantuje Ci, że nie zostaniesz jej przyjacielem. A takie smsy ignoruj, powiedz, że ma rację i żeby sobie nie robiła za dużych nadzieii, że już Cię zdobyła.
Może ma PMS?
Napisz jej, że rozumiesz i tyle
Po czym po kilku dniach umów się i zachowuj się tak, jakby się nic nie stało 
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Dokładnie. Tematu nie było, robisz swoje. Jak zaczniesz to rozkminiać to zaraz wpadniesz w jej ramę i dopiero będzie pozamiatane. Fajnie zacząłeś to miej jaja, żeby to fajnie kontynuować. Jak się unormuje to przy jakiejś okazji kiedy ma zajebisty humor wtrącasz, że takie jazdy to nie z Tobą, obracasz w żart i dajesz jej wspaniały orgazm. Powinna przestać po pewnym czasie
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Może albo grać...albo na serio nic z tego nie będzie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Zdradzę ci tajemnicę. Tylko nikomu nie wygadaj: są dwie szmaty, które utrudniają facetowi podryw. Nazywają się Ana i Liza. Przestań analizować, bo sobie tylko zjebiesz sprawę. Pamiętaj dziewczyny naczytają się harlequinów, naoglądają się oper mydlanych i grom wie czego jeszcze, a potem przenoszą to na real przez co one wyolbrzymiają - my "cierpimy"
P.S Chyba, że będzie ci coraz częściej odwalać takie jazdy to odpuść sobie, bo sfiksujesz. Jak nie ta, to fajniejsza
No pain - no gain
To czym cię tak zirytowała, że kazanie o braku szacunku jej prawiłeś?
Per aspera ad astra
I tu się mylisz bo 23.
Życie jest piękne..... trzeba tylko odkrywać oraz próbować zrozumieć jego pozytywne aspekty aby czerpać z nich radość....
Tutaj masz racje, emocje często niszczą dużo i stawiają nas w złym świetle jako niezrównoważonych. Wraca bo non stop próbuje nawiązywac kontakt ale... niech sama wyjdzie z inicjatywą spotkania. Myślę że nie ma co udawac że się nie słyszało tego i robic dalej swoje bo wtedy dopiero wpadnie się w gre. Jeśli się mylę to sprostujcie mnie
Życie jest piękne..... trzeba tylko odkrywać oraz próbować zrozumieć jego pozytywne aspekty aby czerpać z nich radość....