Witam, chciałem się poradzić was o pomoc, jest takie forum jak to, więc dlaczego by nie napisać mojej sytuacji.
Dwa miesiące temu poznałem dziewczynę w dniu 8 marca (dzień kobiet), tak się złożyło, że mam taką pracę w której chodzę po firmach jako przedstawiciel i tego dnia poszedłem do pewnej firmy i tam była kobieta do której zagadałem i tak gadka, gadka, mówię jej: że wszystkiego najlepszego w dniu kobiet itp, ona pyta czy chcę kawę może, ja odmówiłem bo mówię, że tylko na chwilę jestem, ale powiedziałem że następnym razem przyjdę na kawę.
Niestety przez pewien okres nie było takiej okazji żeby przyjść znów tam, ale jakoś tak się stało że znalazłem ją na portalu społecznościowym i napisałem wiadomość czy, pamięta mnie i co tam z naszą obiecaną kawą...
a ona: no musimy się umówić jakoś w któryś dzień
i tak zeszło z pisaniem dwa miesiące a w tym czasie zdarzało się że gdzieś na mieście wpadliśmy na siebie, lub też zdarzyło się że w końcu też przyszedłem do niej posiedzieć, dziewczyna wykazywała zainteresowanie, pisaliśmy wieczorami przeważnie tylko, proponowałem spotkania, spacer, wspólny wyjazd gdzieś itp... raz ja pisałem pierwszy, raz ona pierwsza, tylko w tym wszystkim problem bo nigdy nie chciała się spotkać ze mną tak sam na sam bo mówi że już nie ufa facetą, chciała by się spotykać lub z kimś być ale tak się boi że tego nie robi i wszystko na dystans, raz mi powiedziała że przeżywa były związek jak się zezłościła bo powiedziałem, że nie mam siły do niej bo nic jej nie pasuje gdy proponuje spotkanie... przestałem się oddzywać to sama zagadała po dwóch dniach i tak jakoś znów wróciła 'fajność' pisania. Ostatnio stało się tak że spotkaliśmy się przypadkiem w sklepie i potem wyszliśmy na ławkę i sobie tak rozmawiamy, było miło spoko, zgadaliśmy się na czwartek bo był wolnym dniem i ona zaprosiła mnie do siebie na ten dzień na kawę i ciasto, jestem u niej siedzimy, rozmawiamy, słuchamy muzyki, z mojej strony było dużo dotyku, pocałunki, przytulanki bo sama dawała mi znaki na więcej, więc całowaliśmy się, i tak jakoś zleciał czas na miło spędzonym popołudniu u niej
sexu nie było. bo to pierwsze spotkanie sam na sam, więc może nie tak odrazu wszystko
. Od tego dnia na drugi dzień nagle dystans wskoczył od niej do mnie x150, odpisuje olewająco że musi już kończyć, gdy za pare dni dzwoniłem do niej by zapytać czy wyjdzie ze mną gdzieś to nie odbierała, zadzwoniłem ponownie za 40 min i też cisza a rano SMS do mnie: Cześć. gdy nie odbieram raz i nie oddzwaniam to znaczy, że jestem zajęta, Proszę wyluzuj troche. więc odpisuje że jak byłaś zajeta to okej spoko rozumiem i tyle. na drugi dzień napisałem wiadomośc 'czy po pracy już? jak dzień minął' a ona że 'powiedzmy, mam pare spraw do załatwienia, dobra miłego wieczoru pa' poczułem się jak olany trochę... nie odpisałem jej nic i co teraz radzicie? narazie milczę ... za miesiąc jest wesele na które mnie zaprosiła bym poszedł z nią, i co teraz? okazałem za duże zainteresowanie a teraz ona się wycofuje?
Spotkała się z tobą, oceniła cię i wybrała (nie, nie cb)
czego więcej nie rozumieć ?
Wiem że wiesz
W przeciwieństwie do was mam jaja -> https://www.facebook.com/profile...
Chyba po prostu chciała seksu i się rozczarowała, że go nie było. Kobiety wpadają wtedy agresję - miałem koleżankę, która z płaczem dzwoniła do swojej przyjaciółki, że chyba umówiła się z pedałem, bo klimat jest, wino jest, pocałunki są, a ten nic...
Jedyne co możesz teraz zrobić, to nic nie pisać i totalnie schłodzić temat, do momentu aż sama zacznie do ciebie pisać. Jak dojdzie do kolejnego spotkania, to po prostu daj jej seks i tyle
Raczej zdała sobie sprawę że to za szybko poszło, i że pewnie zależy ci na jednym, do tego dodajmy że jest zrazona do facetów i wychodzi właśnie takie zachowanie, raczej bym się nie angażowal w to, ale zrobisz co uważasz
Po pierwsze.
Jak widzę w jaki sposób napisałeś posta to nawet mi Cię nie żal.
Chłopie tego się nie da czytać. Ściana tekstu.
Po drugie.
"sexu nie było. bo to pierwsze spotkanie sam na sam, więc może nie tak odrazu wszystko "
Sexu nie było bo się opierała czy byłeś "dżentelmenem" i nawet nie próbowałeś się jej dobrać do majtek? Jeśli to drugie to zjebałeś do kwadratu.
Laska zaprasza Cię do siebie. Jest dobry klimat, macanki, pocałunki itd.
Naprawdę myślisz, że nie chciała się bzykać? Wątpię.
Po trzecie.
Może sprawdzała czy zaraz zaczniesz biegać wokół niej jak piesek gdy tylko pozwoliła Ci na coś więcej. No i się przekonała.
Jak dzwonisz do laski i nie odbiera to niech oddzwoni. A jak nie oddzwania to trudno.
Ona tylko Ci oschle odpisała żebyś nie zawracał jej dupy, a Ty na kolejny dzień wyskakujesz z smskiem.
Zjebałeś wszystko co tylko się dało zjebać. Moje gratulacje ale wyciągnij z tego naukę.
Teraz zostaje Ci ją totalnie olać. Napieskowałeś się już, wystarczy. Może za jakiś czas się odezwie ale jak zaczniesz znowu merdać ogonkiem to Cię zleje po raz drugi.
Dvdx
Coooo?
Chciała iśc do łózka jej reakcja to potwierdza. Najbardziej śmieszne jest to, że wiele kobiet mimo, że wewnętrznie chce iśc do łózka to komunikuje i pokazuje, że tego nie chcę. Łatwo się pomylić a potem facet się dziwi o co chodzi.
Miałem taką sytuacje, spotykałem sie z dziewczyną, wreszcie jakieś tam seksualne podteksty, rozmowy, aż wreszcie stwierdziła, że warto spróbować klapsów. Zanim jednak do tego doszło, mówiła mi, że do łózka nie chce ze mną iśc. Myślę, ok. Olałem temat. Widze po spotkaniu, że Panna jakaś nie w humorze, coś poszło nie po jej myśli. Za jakiś czas nastapił koniec relacji. Chciała seksu, a to bęc facet nic nie zrobił, a co miał zrobić jak ona wcześniej się zarzekała że do łózka nie pójdzie?
Wniosek jest taki, że dojrzała kobieta wie czego chce i Ci o tym powie. Nie dojrzała lub o nastroju zmiennym będzie Ci mówiła nie, nie a będzie myśleć co innego. Z czasem zauważysz o co chodzi.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Zgadzam się z kolegami. Na 99% dziewczyna chciała seksu a Ty się zachowałeś jak pipka i wszystko co tyle czasu budowałeś posypało się jak domek z kart. Ciężko jest mi sobie wyobrazić sytuację że jesteś z kobietą w domu sam na sam, całujesz ją, dotykasz i... ? Sam się wycofałeś?
Wcale mnie nie dziwi jej reakcja.
Panowie moze nie tak ostro? Ta ocena sytuacji moze wygladac tak,ze nie koniecznie bylby seks ale nasz autor moglby pojsc dalej i zagrac ostrzej tak azeby chociaz sarence narobic apetytu na wiecej
A co podrywaje na taki scenariusz?
? Wydaje mi sie,ze taka sytuacja tez wplywa bardzo na nasza korzysc i buduje obraz kolesia ktory nie chce tylko jej tylka.
Zapraszacie do siebie...
Widzicie sie nie pierwszy raz,wlatuje wino po 1 na glowe (ofc laska kupila sama sobie)
Jakies calowanie,powoli rozbierasz calujesz okolice biustu jakas mocna gra wstepna i nie przechodzisz dalej tylko mowisz na ucho nie ma tak latwo
NIE PISZEMY DRUGIEGO SMSA/MMA DOPOKI ONA NIE ODPISALA! Wpisac sobie kurwa to na lodowke,na laptopa,do kibla i takie tam... to jest takie needy i sam sobie przypinasz latke umow sie ze mna bo sie potne jesli odmowisz.
Osobiscie zdarza mi sie zrobic tak,ze np. wiem ze przesadzilem z byciem milym i takie tam po prostu to nastepnego dnia potrafie nie napisac i nieodzywac sie do 21 i pisac np z kolezankami ( taka postawa gwarantuje to ze dziewczyna nie wie o co chodzi, tak jest zainteresowana ) Spojrzenie ze strony dziewczyny on za mna nie lata,jest inny MOZE TO JEST TO? I to jest atrakcyjne.
Jakbys mial w obrocie ze tak powiem pare kobiet i z nimi krecil nie mialbys problemu z takimi blachymi sprawami dlatego klasycznie LEWA STRONA I PODSTAWY do bolu tylko ze zrozumieniem
Co wy tu tak wszyscy tylko sexem, ogólnie z nią to ciężko było się spotkać bo mi powiedziała że chciała by z kimś być lub się spotykać, ale tak się boi że tego nie robi. Z inną dziewczyną nie miałem sexu odrazu, a też były ostre macanki..
ta mówi że sex nie jest najważniejszy
wydaje mi się że za duże zainteresowanie okazałem i się wycofuje i mnie zlewa, ale wczoraj napisałem SMS nie zobowiązującego i odpisała od razu
zaproponuje luźne spotkanie jak oleje to nie ma sensu chyba, a po za tym ona przeżywa poprzedni związek jeszcze bo też powiedziała, że nie zacznie nic nowego dopóki nie pogodzi się z tamtym związkiem..
Jesteś nienauczalny ale to mniejsza, moze zrozumiesz. I zawsze zwracaj uwagę na to co kobieta robi a nie mówi.
Od tego spotkania Panna mnie totalnie olewała, stałem się jej jak by wrogiem, nic jej nie pasowało, ciągle zajęta, jakieś już plany na weekend, rozwścieczona do kwadratu,aż w końcu napisała mi: że ona tego nie czuje, nic z tego nie będzie, nie ma ochoty dalej się spotykać. Albo liczyła tylko na sex i nic więcej, albo całowanie i przytulanie było dla niej za szybko i się wycofała z tej znajomości. Ja nic złego jej nie zrobiłem i bym nie zrobił, traktowałem ją z szacunkiem, jak jeszcze byłem u niej i była 21:30 to ona mi mówi że mnie nie wygania jeszcze itp... skończyło się tak że skasowała mnie z facebooka i powiedziała tak: "że ta Twoja była zrobiła Cię na boku bo pewnie jej nie zaspokajałeś" raczej nie ma tu co ratować już ;p
No nieee. Ty dalej trułeś jej dupę zamiast ją olać. Gratulacje.
"Co wy tu tak wszyscy tylko sexem, ogólnie z nią to ciężko było się spotkać bo mi powiedziała że chciała by z kimś być lub się spotykać, ale tak się boi że tego nie robi. Z inną dziewczyną nie miałem sexu odrazu, a też były ostre macanki.. "
No widzisz. Mieliśmy rację
Wyciągnij wnioski.