Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

nagłe nie odzywanie się dziewczyny

10 posts / 0 new
Ostatni
Markopolo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-12-01
Punkty pomocy: 3
nagłe nie odzywanie się dziewczyny

Witam. Słuchajcie, wiem że tego typu posty pojawiają się na forum często, przeczytałem je wszystkie, ale moja sytuacja ma nieco inny kontekst od tych pozostałych, stąd postanowiłem napisać swoje własne pytanie.

Od 2 tygodni spotykałem się z dziewczyną. Zaczęło się od bardzo wyraźnych sygnałów zainteresowania z jej strony, często łapaliśmy kontakt wzrokowy, miłe rozmowy itd. więc zaprosiłem ją na randkę. Randki wychodziły świetnie, gadało się znakomicie, długo i intensywnie, atmosfera bardzo dobra, a po każdej z tych randek ona zaraz z rana pisała do mnie SMSy. Jeszcze nie zostaliśmy oficjalnie razem, bo ona jest po długotrwałym związku, w którym jej chłopak ją zdradził. Ostatnia randka była najlepsza, po niej jeszcze mieliśmy kontakt dwa dni, ale nagle się urwał z jej powodu. Po prostu przestała się odzywać. Trwa to już 4 dni. Ja od siebie nic nie pisałem.

Ale tutaj pytanie: czy takie scenariusze to są tzw. "shit-testy"? Czy wskazuje to na testowanie mnie, czy raczej na coś innego? Czy wskazane jest, żebym sam do niej pierwszy napisał? Czy może lepiej, żebym nie pisał, tylko dał sobie luzu aby ona zrobiła to pierwsza?

Captain
Portret użytkownika Captain
Nieobecny
!
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: ------

Dołączył: 2012-04-19
Punkty pomocy: 437

Są cztery opcje.

1) Naczytała się(tak powstają takie artykuły jak grzyby po deszczu) żeby nie atakować chłopaka sobą, pokazać, że ma swoje życie, nie nalegać na kontakt. W tym momencie wychodzi śmieszna gra, obie strony zjadają paznokcie Laughing out loud

2) Stwierdziła, że to nie to / ktoś lepszy na horyzoncie

3) Jest zajęta? Zapracowana? Ma ogrom obowiązków?

4) , ale nagle się urwał z jej powodu. Po prostu przestała się odzywać.
A ONA SOBIE MYŚLI

kurczę, ostatnia randka fajna, a on po prostu przestał się odzywać

Moim zdaniem problem z dupy, sam się wkręciłeś w chuj i robisz niepotrzebne rozkminy. Telefon w łapę i zadzwoń. Dowiesz się co i jak. No i daj znać, w celach edukacyjnych dla innych rozkminiaczy.

Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.

Ingenious
Portret użytkownika Ingenious
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 32

Dokładnie tak, jak pisze Captain - zadzwoń. Tylko nie pytaj dlaczego się nie odzywa, albo o co jej chodzi z tym urwaniem kontaktu. Po prostu jak gdyby nigdy nic z nią pogadaj i wyciągnij wnioski z tego, w jaki sposób z Tobą rozmawia. Możesz też od razu umówić się na kolejne spotkanie.

Powodzenia! Smile

________________________________________________________________
"Pamiętaj, że mamy do czynienia jedynie z myślami, a myśli mogą zostać zmienione. Gdy zmieniamy nasze myślenie, zmieniamy naszą rzeczywistość" - Louise L. Hay

Markopolo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-12-01
Punkty pomocy: 3

Dzięki Wam obu za konstruktywne odpowiedzi Laughing out loud Nie dzwoniłem do niej, w razie gdyby była teraz w pracy, a pracuje wieczorami. Uznałem, że ominę ewentualną wtopę, jeżeli po prostu napiszę. No więc napisałem do niej luźno, jakby nigdy nic, ze zdystansowanym uśmiechem ale jednocześnie z odczuwalną troską, pytając co tam u niej w pracy, czy już wyleczyła przeziębienie itd. Odpisała w przeciągu minuty-dwóch minut, pytając mnie, dlaczego milczałem. Później zaproponowałem też spotkanie. Ona w odpowiedzi pół-żartem mi nawymyślała, ale pod koniec tej samej wiadomości się zgodziła.

Nie wiem, być może traktuje mnie ona tylko jak kolegę (tego bym nie chciał, ale mam na tym punkcie obawy po ostatnim związku, który szybko się rozpadł tekstem "ale jesteśmy przyjaciółmi"). Ale póki co tę kwestię nagłego nie odzywania się mogę chyba uznać za załatwioną.

Ingenious
Portret użytkownika Ingenious
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 32

Hmmm... Z głosu mógłbyś "wyczytać" zdecydowanie więcej. Ale jest okej, decyzja zawsze pozostaje Twoja. Smile

Super, że się udało. Smile Skoro wymyślała pół-żartem, to zapewne nie jest to ani kłamstwo, ani złośliwość, tylko... flirt. Tak, dobrze przeczytałeś. Wink Co więcej, na końcu wiadomości zgodziła się na spotkanie. O ile dobrze prowadzisz znajomość - to znaczy w dobrym kierunku - to masz zainteresowanie.

________________________________________________________________
"Pamiętaj, że mamy do czynienia jedynie z myślami, a myśli mogą zostać zmienione. Gdy zmieniamy nasze myślenie, zmieniamy naszą rzeczywistość" - Louise L. Hay

Captain
Portret użytkownika Captain
Nieobecny
!
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: ------

Dołączył: 2012-04-19
Punkty pomocy: 437

Napiszę jeszcze raz, może Ci umknęło.
robisz niepotrzebne rozkminy.

Odpisała w przeciągu minuty-dwóch minut, pytając mnie, dlaczego milczałem.
O tak, z pewnością traktuje Cię jak kolege i odpisała z niechęcią 2 minuty po dostaniu sms-a.

Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.

Markopolo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-12-01
Punkty pomocy: 3

Raz jeszcze dziękówa wszystkim! Co do rozkmin, to jest to mój rzeczywisty problem. Nie będę się długo rozwodził - trzeba wyeliminować. Co do tego, czy spotkania idą w wiadomym kierunku - trochę tak, ale wiem, że za mało mojego aktywnego kierowania tą relacją. Miły jestem z natury, choć pokazuję to tylko przy kolegach. Myślę, że przy kobietach tego nie widać tak bardzo. Co nie zmienia faktu, że trzeba tę sferę raz jeszcze gruntownie przemyśleć. Myślę jednak, że moim problemem w związku z nieudanymi związkami nie było bycie "zbyt miłym, grzecznym, ułożonym". Ale wiem za to, że moim problemem był i jest zdecydowanie lęk przed "koszem" i stąd zbyt powoli zabieram się do dzieła. To nie jest usprawiedliwienie, wiem że teraz jest właściwy czas, żeby to całkowicie zmienić.

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

"Jeszcze nie zostaliśmy oficjalnie razem, bo ona jest po długotrwałym związku, w którym jej chłopak ją zdradził"

Trzymaj się z daleka od tej panny. Ona musi dojść do siebie po rozstaniu, które w tym przypadku nie było zbyt "miłe". I uwierz - nie chcesz, żeby jej "ozdrowienie" odbyło się Twoim kosztem.

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

tego typu posty pojawiają się na forum często, przeczytałem je wszystkie, ale moja sytuacja ma nieco inny kontekst od tych pozostałych

Ohoho, aleś ty zabawny... To samo co i w innych tematach, tylko, że dla ciebie ta panna coś znaczy i myślisz, że jest inna niż te laski z podobnych tematów. Nie. Wg mnie wystarczy jak przestudiujesz jeszcze raz te tematy które już na pewno przejrzałeś o tym samym problemie który masz.