Witajcie, otóż przez ostatnie dwa miesiące rozmowa z Z. układała się całkiem przyjemnie. Nawet często sama podchodziła i zaczynała rozmowę. Teraz zrobiła się o wiele bardziej obojętna, nie zwraca uwagi na mnie, a nawet jakby się oddalała. Robię dokładnie to samo, tylko nie jestem pewien czy własnie taką wojnę toczyć.
Jeszcze jedno, zaprosiłem ją 4 razy na spotkanie, za pierwszym razem była chora, ale następne to były wymówki, że nie ma czasu. Teraz jak to rozegrać, aby sama zachciała się spotkać. Oczywiście nie teraz, jak się zrobi przyjemniej na dworze jak to było trochę ponad tydzień temu.
Kontaktu prócz szkołą (w rzeczywistosci) nie mam, jedynie gg, smsy.
Nawiąż kontakt z inną dziewczyną gdy ona się dowie od razu zacznie siędo ciebie kleic bo będzie zazdrosna. Tylko nie pucuj się z tym od razu, ale po prostu jak się z nią przypadkowo spotkasz to coś tam jej wspomnij
daj spokój 4 razy to już przesada
"Strach" to tylko rzeczownik
Cześc
"nie zwraca uwagi na mnie"
Bo może masz złą mowę ciała hee ? Może patrzysz na nią jak napaleniec i czekasz na kontakt ? Dobra weś głęboki zacznij chodzić i poruszać się jak gwiazda. Klata lekko do przodu ,uśmiech na twarzy i energiczne ruchy powinny przyciągnąć jej uwagę.
"Teraz jak to rozegrać, aby sama zachciała się spotkać."
Po pierwsze skoro nic nie ugrałes na 4 spotkaniach musisz wyciągnąć wnioski. może było za mało spontaniczności ,lub wiało chłodem ? Zastanów się nad tym i popracuj nad swoją gadką. Zgłaszaj się do eventów szkolnych wymagających gadki. Wiem ,że może być trudno o ile jesteś nieśmiały ,ale to ci bardzo pomoże. Gdy już to zrobisz i będziesz widział światełko w jej oczach na twój widok będziesz mógł wspaniałomyślnie powiedzieć ,że masz wolny termin i chętnie wyrwiesz ją z nudy domowego ogniska
"Kontaktu prócz szkołą (w rzeczywistosci) nie mam, jedynie gg, smsy." Skończ z wirtuolandią przyacielu ,niech wyczekuje spotkania a nie sms-a.
Pozdrawiam
Dzięki brixton za cynk. ;D Byłem tak bardzo na fali ,że niedoczytałem czy to powód by się denerwować ? hehe
muchaliska wiesz ja nie chce ciebie zniechęcać ale nie uważasz że jak ona 4 razy odmówiła\spławiła to ma ciebie nad zwyczajniej w dupie ?
they hate us cause they ain't us
Siema...
. Co mogę Ci powiedzieć... Sam byłem w takiej sytuacji. Byłem młodszy od Ciebie. W swoim krótkim życiu miałem taki OKRES (he he) że bez zastanowienia odpowiedziałbym Ci "Olej ją. szansa minęła. Zbyt dużo razy Cie olała". W późniejszym czasie odpowiedziałbym Ci "Walcz do końca o to czego chcesz. Użyj rad z lekcji Gracjana". A teraz powiem Ci tylko "Obie te wersje mogą być dobre. Zdecyduj sam. Bądź facetem, zrób to na co masz ochotę nie patrząc na konsekwencje." 
Ehh ten pierwszy wpis na forum bo długiej przerwie
"When I get sad, I stop being sad and be awesome instead...True story" Barney Stinson
Odmowa odmową,
bardziej dziwne, że nagle zaczęła się przy mnie inaczej zachowywać.
Poddać się? Prawda jeżeli bym dopatrzył się gdzie popełniłem błąd, ale ja nie mam zielonego pojęcia o co chodzi, nawet nie będę mógł uznać tego za lekcję.
Jest kilka dziewczyn którym najwyraźniej się podobam. Ale to jest właśnie chyba to co głównie mnie od nich odpycha, danie podane na latającej złotej tacy.
Właśnie dzięki pracy nad sobą udało mi się zmienić. Poprawić.
Z. uznałem za dziewczynę, która naprawdę obiektywnie wydaje mi się niezła.
Początki były całkiem niezłe, po drugim podejściu rozmowa się kleiła w najlepsze, numer telefonu sama mi wpisała, odpisałem po tygodniu(będąc na wyjeździe), wtedy zgodziła się na spotkanie, na spotkaniu bardzo przyjemna atmosfera. Jak nadszedł czas rozstania spytała się kiedy znów się spotkamy. A teraz właśnie dziwi mnie to, że odmawia, zakładając, że na prawdę z jakiś przyczyn miała te dni zajęte, to teraz jak kombinować aby ona zachciała się spotkać.
kij wie o co jej chodzi, stary jak na obecną chwilę - OLEJ JĄ!
4 razy Cię olała, teraz powinna sama zaproponować spotkanie, taki by Ci wynagrodzić że tyle razy nie dała rady, ale cóż..
Są inne dziewczyny, ale podają się zbytnio na tacy? To co, zacznij robić coś dla siebie, a nie myślisz i rozkminiasz o lasce która się pierwsze nie chciała spotkać, a teraz ma na Ciebie wyjebane i w dodatku Ty przez to się dołujesz.
Stary olej ją i się zabaw z innymi, porandkuj sobie czy co tam tylko chcesz, rób to na co masz ochotę, a ona się z czasem sama powinna odezwać, a Ty się tymczasem baw dobrze, a nie myślisz o tym o co jej chodzi..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Witam, dzięki Panowie za pomoc.
, chwała Inosowi i Soliosowi Gracjanowi za tą stronę.
Pora przenieść się na inne pole walki
ona nie jest zainteresowana, więc sobie ją odpuść.
Najprościej podejść w inny sposób, niż robiłeś to do tej pory.
Może wystarczy trochę entuzjazmu, lekkiego dotyku, co tam u Ciebie, jak się dzisiaj czujesz, kiedy coś razem spsujemy itp