Siemka. Niedawno poznalem dziewczynę na ulicy, mamy wspólne tematy itd. Widzieliśmy się jakieś 4 razy, na każdym spotkaniu okazywala zainteresowanie itd. nie olewala. Czasami sama pierwsza pisala, na ostatnim spotkaniu pierwszy ( porządny ) pocalunek na zakończenie i nagle BANG. 2 dni po spotkaniu piszę sms w stylu "jak mija weekend" . Zazwyczaj odpisywala, co robi itd. a teraz krótki sms w stylu "spoko, a co u ciebie?" i napisala to dopiero po 2h(Zawsze odpowiadala w czasie 5-10min). Troszkę się wtedy wkurzylem i też odpisalem krótki sms po dluższym czasie.Dzień później napisalem o spotkanie, lecz napisala, że ma już inne plany. Wtedy napisalem tylko, że szkoda bo ladna pogoda ale rozumiem, że jest umówiona. Na co ona odpisala, że jak chce to jutro ma czas, odpowiedzialem jej, że dam jej jeszcze znać. Przyszedl dzień dzisiejszy i napisalem, że o tej godz. możemy sie spotkać, na co ona po godzinie odpisala zwykle ok.
Teraz pytanie do was, co mam na ten temat myśleć? Od jakiegoś czasu slabszy kontakt, zawsze odpisywala po krótkim czasie, a teraz czekam i jeszcze wiadomości malo treściwe... Spodziewać się jakiegoś innego zachowania z jej strony na spotkaniu, pogadać z nią o tym? Nie wiem co mam myśleć na ten temat.
pizda żeś czy facet?
Staaary, ale masz ból dupy. Jesteś materiałem na toksycznego chłopaka, takiego bluszcza który nie ma własnego życia i tylko okręca się wokół kogoś bardziej interesującego. Może poszła się zdrzemnąć, albo robiła coś ciekawego w przeciwieństwie do Ciebie, hm? Jak robisz takie problemy z niczego i to na tak wczesnym etapie znajomości, to nie jesteś psychicznie gotowy na związek z kobietą.
Jak panna jest zdrowa na umyśle, to lada moment wyczuje z kim ma do czynienia i zwieje w podskokach.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Skoro chce się spotkać to ja nie rozumiem w czym masz problem. Nie dajesz się wciągnąć w jej gierke, olewasz to jakby nigdy nic. Spotykasz się i robisz swoje.
chyba mialem racje... Jestem po spotkaniu wczesniej nie miala nic do iscia za reke a teraz zareagowala tekstem dlaczego chce isc za reke, pary chodza za reke, olalem ja na koniec spotkania tylko przytulilem powiedzialem czesc I tyle. Watpie ze pierwsza napisze ona wiec raczej koniec histori z nia .
...poczytaj podstawy.
I o czym mam tam wyczytac?
Przeczytaj to się dowiesz.
Przemyślalem ten moment, kiedy nie chciala "iść za rękę". Albo wszystko idzie za szybko, za krótko się znamy itd. albo po prostu jej się nie spodobalo ostatnio..
Raczej to drugie. A jeżeli cokolwiek innego - to to, że to wszystko idzie za wolno. 4 spotkania i tylko chodzenie za rękę (pomijając w ogóle zasadność chodzenia za rękę, jeżeli nie jesteście parą)?
Za wolno raczej nie, bo to nie bylo tylko chodzenie za reke tylko leżenie razem, przytulanie, obściskiwanie itd.
Tym bardziej za wolno. Są różne modele randkowania, w tym najlepiej mi znanym seks następuje na pierwszym (najlepiej), drugim (zazwyczaj) lub trzecim (ostatecznie) spotkaniu. Im szybciej tym lepiej, potem jest coraz trudniej. No chyba, że zamierzasz sprzedawać się jako partner dla niej na całe życie i ojciec jej dzieci. Ale jednak wątpię, że masz taki cel.
Po prostu - po co się obściskiwać i leżeć razem, jak można najzwyczajniej w świecie zająć się seksem?
Przepraszam, ale mam 18 lat i nie za bardzo mam gdzie ten "sex" uprawiać
W domu przy rodzicach średnio to widzę...
Przypierdol konkret nie cackaj się, spytaj co jej nie pasi jak się bedzie migac od odpowiedzi to ja olej i narazie na gazie, a jak uslyszysz cos zadowalającego to znajdz rozwiązanie.
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
Może też chce, żebyś zaczął bardziej się starać, a może jesteś dla niej zbyt mało konkretny.
hmm bardziej starać? Co masz na myśli? Zawsze ja organizuje spotkania, zabieram ją w różne miejsca, smsuje, zabawiam... teraz mialbym do niej napisać sms o spotkanie i co? Moim zdaniem, jeżeli jej zależy to niech ona napisze sama pierwsza, a potem się zobaczy, jeżeli napisze ona pierwsza to pogadam z nią poważnie i tyle.. a co do konkretów, to chyba zrobilem wszystko co mialem, czyli zlapalem kontak fizyczny, brzydko mówiąc "przelizalem" i raczej nie myśli, że chce przyjaźni.
Ze staraniem się chodziło mi o push pull,a o konkretnym miałem na myśli, że może za mało było właśnie pocałunków itp może stwierdziła że spodziewała się więcej po Tobie, a ty ledwo ją rozkręciłeś i mogłeś ja tym zdenerwować, że kolejny mało konkretny facet.
Na przedostatnim spotkaniu bylo milo, rraczej ją rozkrecilem i chcialem to kontynuowac na nastepnym ale ona sama Nagle nie chciala wiec sie wkurzylem, odprowadzilem do domu i tyle.
Masz racje, dobra rada na przyszlosc. Nastepnym razem sie tak zachowam. Lecz bylo minelo, czasu nie cofne. Teraz raczej moge tylko czekac az sama napisze.