Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nadchodzi koniec?

27 posts / 0 new
Ostatni
Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30
Nadchodzi koniec?

Siema!

Jestem w 3 letnim związku. Ma on plusy i minusy, jak każdy. Tylko nie jestem pewien czy to jest zdrowy związek... Dzisiaj wybuchła kolejna kłótnia, mamy je przynajmniej co miesiąc.

W czwartek umówiliśmy się na siłowni na badanie składu ciała, a ja przy okazji na konsultacje z trenerem. Dodatkowo na tej siłowni trzeba kupić kłódkę do szafki, więc kupiliśmy na kod.

Dzisiaj zgadałem się z moim trenerem, w trakcie mierzenia składu, dziewczyna do mnie, że coś jej źle ustawiłem kod w kłódce i nie działa. Rzeczywiście, musiało coś nie tak zaskoczyć i zapisało inny kod. Powiedziałem, że zaraz to ogarnę i dalej z trenerem gadałem, ale mało co do mnie dochodziło, bo myślałem o tej kłódce. Wymyśliłem, że wezmę jej rzeczy i wrzucę do swojej szafki. No problem! Poszedłem dalej na trening z gościem i było wszystko okej. Dziewczyna czasem podchodziła, uśmiechała się, było spoko. Po treningu idę do niej, a ona się pyta, co z nią, że ona też się przecież zapisywała. Mi to wyleciało z głowy, że też się zapisała no i jej powiedziałem, że chyba się nie zapisywała, że nie pamiętam. No i wtedy usłyszałem, że mam ją w dupie i to dzisiaj dwa razy mam ją w dupie. Raz, że nie pamiętam, że się zapisała na badanie składu ciała, a dwa, że jej źle kłódkę ustawiłem. Co ja mam pamietać o wszystkich jej sprawach? Sekretarka jestem? Czasem się zapomina, jestem człowiekiem nie maszyną. No i się obraziła i poszła sobie z siłowni. Ja zostałem i dalej sobie ćwiczyłem, wróciłem do mojego domu gdzie miała swoje rzeczy. Zaraz po nie przyjechała i zaczęła je bez słowa pakować. Ja w tym czasie sobie obiad ogarnąłem, wchodzę do pokoju, a ona siedzi na łóżku. Ja się pytam "co jest?", a ona "odwieź mnie do domu". To ja się z tego zaśmiałem i powiedziałem, że skoro jest na mnie obrażona, to czemu ja mam cokolwiek robić... Uważam, że dobrze postąpiłem, bo nie chce, żeby myślała, że ona się obrazi, a ja dalej będę wokół latał jak piesek. Mi też zepsuła humor.

Po tym napisała mi na fejsie "mam nadzieje, że będziesz szczęśliwszy, żegnaj" mhmm... no więc grozi jeszcze zerwaniem. Nie wiem co o tym myśleć?

Zacząłem się zastanawiać nad tymi 3 latami. Niby fajnie, bo razem lubimy sobie siąść do kompa i pograć, razem chodzimy na siłkę, humor... no po części podobny. Może słabe jest to, że siedzimy ze sobą codziennie u mnie w domu? Ale to wynika z tego, że ona jest z miasta 400km ode mnie, a studiuje tutaj i z paru innych czynników. Co mnie boli to, że jak ja jechałem sobie na obóz sportowy, gdzie też sporo piłem z osobami z tego obozu, to była wielka obraza, że ja sobie gdzieś jadę. I, że ona sobie też sama gdzieś na obóz pojedzie i będzie sobie imprezować. Eee... nie zakazałem jej jechać ze mną na obóz sportowy, ale jak się nie umie jeździć na desce/ nartach to tak ciężko? Zresztą sama nie chciała... Czuję się czasem przez nią ograniczany. Dodatkowo praktycznie każda kłótnia kończy się tym, że to moja wina. Nigdy nie było, że to po części jej i po części moja, albo tylko jej. Zawsze moja... I ja byłem zawsze tą osobą idącą na ugodę... Nie dziś...

Anakin_Waterwalker
Nieobecny
Wiek: 21 w 2010
Miejscowość: Piła

Dołączył: 2017-07-03
Punkty pomocy: 57

albo faktycznie Jestes nieogarniety i pierdo**la albo za malo sexu i wychodzi u niej jego brak ;p

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

nie no, nieogarnięty nie jestem na pewno. Sam cały urlop za granice zorganizowałem i dopiąłem wszystko i wyszło bez zgrzytów. Nie, że to jest jakiś wymiernik Laughing out loud Kłódkę już odblokowałem xD Rzadko się zaje**je, ale zdarza się jak każdemu.

Sex w tym tygodniu dwa razy był.

Anakin_Waterwalker
Nieobecny
Wiek: 21 w 2010
Miejscowość: Piła

Dołączył: 2017-07-03
Punkty pomocy: 57

1. macie dziecko czy po 40 lat ze 2x w tygodniu?
2. nic nie dzieje sie bez przyczyny. Ty widzisz ostatnią wpadkę a ona calosc. kij ma dwa końce. to co piszesz to tylko Twoja wersja waszego związku. nie mowie aby stawiac ja na pierwszym miejscu- nic z tych rzeczy, ale czy jest u was partnerstwo? kto decyduje? czy pytasz ja o zdanie?
3. ewidentnie cos jej nie pasuje. Ja tu widze wq..rw na Cb.
4. moze poznala kogos (jakis facet, lub chlopak kolezanki) przy kim wychodzisz blado...

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

Nie, jestem w wojsku i miałem służbę w tym tygodniu, a to się wiąże z 2 dniami wyjętymi z życia. Pozatym nie mieszkamy ze sobą, tylko przebywamy u mnie w domu, w którym są rodzice. Dochodzi siłownia o godzinie 21.Jak się da to to robimy.

Decyzje w większości podejmuje ja, bo ona zawsze "nie wie". Ja tu kieruje wszystkim i o wszystkim decyduje. Przy kłótniach ona przejmuje inicjatywe i mnie dopierdala Tongue

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

Tobie jest w tym związku w miarę ok, przynajmniej na tyle, że nie czułeś potrzeby go zakończenia, jej jest źle. To ona oczekuje, że ty się dla niej zmienisz, zaczniesz robić to co ona chce, zachowywać się tak jak ona chce. Do tego akcja z szafką i treningiem to są drobne rzeczy. Jeśli chce zrywać, to widocznie w jej mniemaniu się sporo tego uzbierało. Zapewne już od dłuższego czasu liczyła, że się zmienisz, a nic się nie zadziało. Teraz wyciągnęła grubszy kaliber, groźba zerwania. Pewnie liczy, że się przestraszysz i spróbujesz coś podziałać a być może ma już serdecznie tego dosyć. To co wspomniałeś o kłótniach, tak to dosyć irytujące jak kobieta po kłótni zręcznie wywołuje poczucie winy. A i chęć zmiany musi być wewnętrzna, nie wymuszona przez kogoś. coś czuję, że tobie będzie na rękę, gdy ona sama zakończy ten związek. W rezultacie wam obojgu na zdrowie wyjdzie rozstanie. Zawsze będzie szkoda jakiś tam wspólnych chwil, szczególnie po kilku latach związku. Tylko to nie jest powód by być razem, ważne jak się układa teraz, nie jak było kiedyś.

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

Zawsze po takiej kłótni mi mówi co ją wkurzyło, często jest właśnie to, że ja o czymś nie pomyślę. No ale nie jestem w stanie 24/7 myśleć za siebie i za nią... Tydzień temu wróciłem z miesięcznych praktyk i się przez miesiąc nie widzieliśmy. Ale cały czas rozmowy, wymiana informacji była. Wątpie, żeby kogoś miała na boku, to nie taka osoba. Wiem wiem, zaraz ktoś powie, że jestem naiwny. Ale ciężko mieć kogoś na boku, jak ze sobą spędzamy cały czas.

OneWire
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Podlaskie

Dołączył: 2017-06-27
Punkty pomocy: 36

"Wątpie, żeby kogoś miała na boku, to nie taka osoba."

AHAHAHAHAHAHAHA. Idę spać w dobrym humorze. Pozdrawiam:)

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

Nic nie kumam z tego wpisu.

Jesteście czy nie jesteście na obecną chwilę razem?

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Pokagontas
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Upadles? Poznan

Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 39

szantaz zrywaniem czy zerwanie o jakas klodke (nawet jak u niej w glowie sie nazbieralo tego wiecej) to ekstremalnie dziecinna sprawa. po co byc z taka ksiezniczka?

´

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

Temat do zamkniecia. Związek właśnie sie zakończył xD zgredek jest wolny

huna
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: bielsko-biała

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 370

A jak zerwaliście? przez fb?

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

Chciałem pogadać na żywo, ale ona nie chciała. Powiedziała, że jak ja mam jej coś do powodzenia to ok, ale tak to nie chce. Spytałem się czy zrywamy w takim razie przez FB, a ona, że ja już to zrobiłem w domu... mówiąc, że jej nie odwiozę Laughing out loud

huna
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: bielsko-biała

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 370

To wiesz, że i tak będziecie odgrzewać kotleta. Kto zrywa 3 letni związek przez fb...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"Wątpie, żeby kogoś miała na boku, to nie taka osoba."

da daaaaaaaa....

taka rada: niegdy już nie polegaj na swojej intuicji:)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

Przeczytałeś dalej? Siedzielismy codziennie(serio codziennie) od 15 do 23 razem. Ciekawe kiedy.

A juz znam przyczyne.

Pokagontas
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Upadles? Poznan

Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 39

No jaka ta przyczyna?

´

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

z tego co mi powiedziała, przez 3 lata się kłócimy co chwile i zawsze to ona rozpoczynała konflikt, bo najwidoczniej jej coś nie pasowało we mnie. Zawsze uważała, że się zmienię przez co kończyło się tylko na kłótni. Co jej nie pasowało? A no to, że zdarzało mi się odburknąć, odpowiedzieć sarkastycznie itd. Pisała mi też to wszystko pod wpływem emocji, bo napisała też, że przez 3 lata sukcesywnie obniżałem jej pewność siebie, bo traktowałem ją jako "podludzia". Generalnie, zawsze starałem się dla niej jak najlepiej, ale widać to nie było to czego chciała Wink

Szczerze nie jest mi jakoś szkoda po tym zerwaniu, jedyne co to żal mi mojego czasu. W ciągu roku miałem się zaręczać, ale wcale nie czułem, że chce, że to ona. Więc chyba wszystko jasne.

Pokagontas
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Upadles? Poznan

Dołączył: 2017-10-07
Punkty pomocy: 39

"Przez 3 lata obnizales jej pewnosc siebie" taa. Ja o powody zerwania juz nawet nie pytam bo zawsze jakies wymyslone rzeczy sa, albo podniesione do potegi entej.

Znajdziesz inna, powodzenia!

´

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

do 15

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

jestęsmy podchorążymi, wiesz co się robi na studiach oficerskich do 15? Siedzi na zajęciach lub w akademiku i czeka na przepustke, bo bez niej nie ma wyjścia

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

Już się tak nie żołądkuj ;f

Eh ci wojskowi ;f

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

nie żołądkuje Tongue Po prostu rozjaśniam sprawę jak to wygląda.

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

teraz chce pogadać twarzą w twarz nagle, jak do niej nie przyleciałem z przeprosinami

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 955

Ty się chcesz zaręczać, a ona odpierdala takie krzywe akcje. Teraz pewnie jeszcze będzie chciała wrócić.
Tydzień temu pisał tu przyszły żołnierz jak go laska robiła w bambuko,w końcu wywalił ją z domu i bardzo słusznie. MImo zaręczyn.
Wybij sobie z głowy pomysł z zaręczynami z laskami przed 25 rokiem życia.

Orzeszek
Portret użytkownika Orzeszek
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-23
Punkty pomocy: 30

zaręczyny są tylko po to, żeby potem trafić na jedną jednostkę po szkole.

No poryczała się i obgadaliśmy wszystko co jest nie tak. Co mi nie pasuje i co jej nie pasuje. Powiedziałem, że ja się nie zmienię, ale postaram się opanować toksyczne zachowania. Ona też się postara ogarnąć to co w niej czasem jest nie tak, chociaż mi to tak bardzo nie przeszkadza, bo jestem w stanie to zaakceptować. Nikt nie jest idealny.

Ta kłótnia wyniknęła z nawarstwiania się kilkudziesięciu małych spraw. Ona się czuje przeze mnie ignorowana. Potrzebuje ciągłej uwagi, a ja nie jestem w stanie jej tego dawać 24/7 7 razy w tygodniu. Dałem jej to do zrozumienia. Bałem się podjąć decyzji czy chce w tym dalej siedzieć, bo boje się dalej tych bezsensownych kłótni co jakiś czas. Z drugiej strony boje się, że za 2 miesiące się jednak okaże, że mi tego wszystkiego brakuje. Pojebane to wszystko.

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Duży plus dla dziewczyn, że w kilka minut potrafią tak zrobić facetów z małymi jajkami, że przeproszą za wszystko. Mało tego jeszcze się zgodzą, że to wina leży całkowicie po ich stronie i wszystko zaczną wynagradzać swojej Pani.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.