Wiem, to nie jest forum gdzie dyskutuje się o powrotach do byłych itp, ale ja nie o tym. Otóż z moja ex jestem w stosunkach koleżeńskich. Pogadamy sobie raz na 2 tyg czy to telefonicznie , ew. zgadany się gdzieś na kawę. Lubię ją jako koleżankę , jednak nasz związek się nie sprawdził. Ani ja nie byłem za dobry + ona 2 razy poszła do innego. Jednak żal mi do niej minął i stwierdziłem , że nie przeszkadza mi kontakt z nią od czasu do czasu. Zaznaczam , że nic do niej nie czuję , o jakichkolwiek powrotach nie ma w ogóle mowy, mam na oku inną. Jednak ostatnio zapytała mnie czy pójdę z nią na wesele jako osoba towarzyszaca. Domyślam się że bierze mnie z braku innych opcji , bo nie ma aktualnie faceta. Ona do mnie że ja dobrze tańczę , świetnie się ze mną bawi (to fakt:p). ja odp że się zastanowię , ale jednak dochodzę do wniosku , że to za daleko idącą propozycja , że takie pójście wspólne na wesele to mimo wszystko średni pomysł. Co myślicie ? Jak ew grzecznie odmówić ?
"Jak ew grzecznie odmówić?"
- Nie pójdę z Tobą na wesele, bo nie mam na to najzwyczajniej w świecie ochoty.
PS: Ja bym nie poszedł, bo kontaktu z byłymi w ogóle nie utrzymuję.
Słuchaj, usiądź zastanów się nad tym na spokojnie bez emocji. Jestes pewny ze nic do niej nie czujesz? Jestes pewny ze jak tam pojdziesz to nie wrócą Twoje emocje? Jezeli wiesz ze traktujesz ja jak koleżankę to dlaczego masz nie skorzystac? Na pewno bedzie to fajna zabawa wiec jeśli nie masz planów to dlaczego masz nie pójść sie pobawic?
Odpowiedz aobie sam czy chcesz tam pójść.
Jeżeli jednak nie chcesz pobawic sie z Nia to powiedz jej po prostu ,ze niestety ale masz juz inne plany.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Stary, jeżeli chodzi o takie akcje to lepiej trafić nie mogłeś. Skoro nic do niej nie czujesz, idź i się pobaw. To, że Cię zaprosiła nie musi oznaczać, że byłeś kołem ratunkowym. Idź, bądź stonowany, czarujący i uwodzicielski. A nuż będzie okazja przycisnąć ją do sciany, złapać za szyje i pocałować tak jak nigdy a na koniec powiedzieć, że jesteście tylko kolegami- mało kto zapewni jej takie emocje. Polecam, Mirage
2 razy poszła do innego ? Uważał bym na nią . Popijesz sobie , przypomnisz sobie jak to było z nią , przyjdą sentymenty A ona cie zmanipuluje i wylądujecie w łóżku . Chyba że tego chcesz
Odmówił bym bez grzecznosci. Nie i tyle ( ona z grzecznosci poszła dwa razy do innego? )
Ja bym na Twoim miejscu odpuścił, była to była i tyle...
To, że Ty do niej nic nie czujesz wcale nie oznacza, że ona nic nie czuje. Baby są cwane, pamiętaj.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Kłaniaj się ludziom nisko w drodze na szczyt, być może spotkasz ich spadając.
Masz coś innego na oku, super uda się będziesz miał lepszą Kobietę. Jak nie to będziesz miał opcje powrotu do EX.
Grzecznie odmów i trzymaj się tego pomimo jej nalegania: Jak usłyszałem Twoją propozycję, pojawił się uśmiech na mojej twarzy i w głowie widok Twojej wirującej sukienki jak prowadzę Cię na parkiecie. Jednak w sobotę jadę w delegację/mam ważne sprawy do załatwienia (możesz zasiać w niej nutkę ciekawości nie mówiąc co to za sprawy), może poprosisz ich by zmienili termin ślubu?
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
"2 razy poszła do innego"
Ty tak na serio ? Jeszcze się z nią po koleżeńsku spotykasz ?
Traktuj ludzi tak, jak oni Ciebie traktują.