Nie widzialem podobnego tematu, wiec zakladam, niech spece sie wypowiedza. Wiec na co tak naprawde zwracac uwage po powrocie dziewczyny z wakacji. Na jakie jej zachowania? Wiem, ze nalezy niczego nie wytykac, nie zadawac pytan i obserwowac zachowanie, ale co dokladnie obserwowac. Na co zwracac uwage?
Dodam, ze moja wyjechala na tydzien i w srode wraca. Jest z 6 kolezankami z czego 5 jest samotnych, a z jedna podczas tego wyjazdu zerwal chlopak (co mnie troche zastanawia, niby zerwal, bo nigdy nie czul, tego co ona, ale na chuj teraz podczas wyjazdu?)
Ja dupy o nic nie spinam, postawilem pewne granice, ale to tyle. Robi co chce, niczego nie sprawdzam na dyskoteki tez moze latac. Dodam, ze ja sie do niej odzywam, to ona pisze pierwsza, ja mam w nosie kontakt, chyba ze ona cos napisze, to odpisze, a pisze codziennie.
Z tym chujnie, bo tabletki bierze
Jak Ty coś napiszesz " mistrzuswiata " to ręce opadają.
w końcu mistrzswiata...
kto normalny puszcza laskę samą z 5 singielkami? wiadomo, ze nie powinno sie ograniczac,ale taka swoboda rowniez nie jest korzystna. a Ty czemu nie mogles pojechac? laski same jak sie napiją to nie mają oporów, wychowywalem sie nad morzem takze wyrywalem singielki, zajete, mężatki- jeden grzyb. jezeli sie wyroznia dodatkowo urodą ponad swoje kolezanki to slabo to widzę. Obserwuj jej zachowanie, czy czesto z kims pisze lub dzwoni. Porozmawiaj z nią jak bylo, co robily. Poczytaj o znakach gdy osoba klamie i sprobuj rozszyfrowac tj. patrzenie w lewa strone (ciezko sie tego oduczyc) czy nie patrzenie w oczy, chaotyczne mowienie lub niechetne
"Dodam, ze ja się do niej odzywam, to ona pisze pierwsza, ja mam w nosie kontakt, chyba ze ona coś napisze, to odpisze, a pisze codziennie."
No jasne, najlepiej udawać że Cię to nie obchodzi co ona tam robi, przynajmniej opory będzie miała mniejsze... Ja wiem że jest SZAŁ i MODA na takie zagrywki, ale może chociaż rozświetlę Tobie, jak wygląda to z mojej perspektywy... To cudowne nieodzywanie się, ma na celu pokazać kobiecie w ETAPIE UWODZENIA, że nie jesteśmy desperatami, którzy w końcu znaleźli jakąś naiwną dziewuchę co w końcu na nas poleciała i będziemy teraz ją trzymać mocno mocno mocno przy sobie i tulić tulić tulić jak misia żeby nam tylko cudowny cukiereczek nie uciekł. Znajdzie się jeszcze kilka powodów ale mniej istotnych dla wyjaśnienia tego tematu więc je pominę. Jak to się ma do GRY ZWIĄZKOWEJ? Chłodnik jest tylko po to, żeby Twoja panna, dla której tak pieczołowicie wymyślamy rutyny i inne pierdoły, wiedziała(za małym przeproszeniem) gdzie jej miejsce. Że foszki i manipulacje to nie w tym sklepie. Że jak szukała kogoś do gry na szantaże, uczucia i płacze to weszła nie do tej bramy gdzie trzeba. A co takiego zrobiła Twoja kobieta, jadąc z koleżankami na wakacje? To TY masz za mało pewności siebie, że z miejsca zarzucasz jej gangabng z murzynami. Nie ukrywam, ja też jej na tyle nie mam i na pewno by mi się głupie myśli pojawiły, tym bardziej ze względu na jej towarzystwo(czyt. koleżanki). Patrząc na to obiektywnie, tak stojąc zupełnie z boku, wyglądasz jak mały bachor, co zajebał nóżką w podłogę, założył rękę na rękę, podbródek w dół i ze wzrokiem spode łba marudzi "chuj chuj chuj, wyjechała na wakacje to sobie jebnę chłodnik hłe hłe, pokaże jej kto jest prawdziwym PUA, głupia!"
Ja natomiast proponowałbym rozdzielić inicjację kontaktu 50/50. Będąc z flirtującymi koleżankami, na pewno przyda jej się w głowie taka mała idea, że teraz może o niej myślisz, że sam do niej zadzwonisz, porozmawiasz, zapytasz jak jest, będzie mogła pogada z Tobą o czym o czym nie może z koleżankami, inaczej będzie szukała tego czego nie dostała u Ciebie w przygodzie z innym facetem. Jak powie Ci przez telefon że dziś wybierają się do klubu, powiedz żartem że pozytywnie rozpatrujesz jej prośbę i pozwalasz jej tam pójść, bo wiesz, że nie jest typem kobiety, która puszcza się na lewo i prawo, czy tam po prostu że wiesz że jest Tobie wierna etc. Przy kolejnym telefonie opowiedz jej za to z niesamowitą ekscytacją i podnieceniem że przygotowałeś tutaj dla niej niesamowitą niespodziankę, że na jej miejscu nie mógłbyś się doczekać powrotu bo to będzie coś naprawdę odjazdowego! To tak na wypadek gdyby jej się zakradła myśl że nuda w związku i może by taka wakacyjna przygoda się przydała. Z resztą, sam wiesz co najlepiej robić, odpalaj kotwice które wcześniej zarzuciłeś i wrzuć na luz, bo stresując się tym tylko tyrasz sobie banię. Szkoda głowy na takie myśli brachu
A kolega wyżej z tym "a Ty czemu nie mogles z nimi pojechac?" dowalił tak do pieca że o mało się nie udławiłem, ale tego już nie komentuję bo spadłem z krzesła. Wyjeżdżam z kolegami na męski weekend, mmm marzę tylko o tym, aby była z nami tam moja kobieta...
Cholera.... ale esej....
Tu sie nie zgodze. Zadnego chlodnika nie stosowalem. Tyle, ze ona zawsze sie pierwsza odzywa, bo ja pracuje, wiec ona to robi, ale odpisuje kiedy moge.
Na wyjscie do klubu zareagowalem tym sposobem, ze zyczylem milej zabawy i zeby na czystosc uwazala, nic wiecej.
często na forum można spotkać temat, w którym poruszona jest kwestia kontaktu ze strony kobiet. Dla przykładu: faceta rzuciła ostatnio dziewczyna, bo przez pół roku nie inicjował kontaktu, był dla niej oschły. Kobiety też lubią, gdy wykażesz inicjatywę. Nie obudź się z ręką w nocniku
Zaskocz ją i zabierz ją po powrocie z wakacji na jakiś spontaniczny wypad.
Najpierw, to z nia pogadam na zywo, a pozniej, zobaczymy. Moze przesadzam, nie wiem, ale za duzo tych wymowek ostatnimi czasy, a to bateria padla, a to slaby internet. Sama inicjuje rozmowe po czym urywa. Dodam, ze pierwszego i drugiego dnia, pisalismy normalnie i nie mialem zadnych zastrzezen. Ja naprawde jej nie kontroluje, napisalem, ze wypad na dyskoteke jak najbardziej, tylko wlasnie w zartach nakresilem zeby na czystosc uwazala i nie przekraczala granic.
@ORbit- źle ująłem moją myśl, oczywiście nie chodziło mi o to, żeby autor wyjechał sam z 5 laskami tylko miałem bardziej na myśli czemu nie zaproponowal stworzenie ekipy męsko-damskiej, czyli większej grupy. Teraz jak jest po fakcie to jasne, że nic nie zrobi. Najwyżej może obserwować jej zachowanie po powrocie czy pobudzic jej myśli wlasnie teraz. Ale ja sam poznając takie grupki dziewczyn zazwyczaj wracałem zadowolony rano do domu;) Oby jego i nasze przyszle dziewczyny nie byly takie. Pozdr.
Zadzwonilem i troche ja do pionu postawilem. No nic, dalej nalezy obserwowac, jak wroci i zacznie latac po imprezach czy zwiekszy sie kontakt z tymi kolezankami, to "Next, please" i tyle.
Jak to ty określasz "stawiasz ją do pionu" ale ja się zastanawiam na cholerę. Pokazujesz tym jedynie, że boisz się że ona coś odwali ale takie gadanie nie daje ci absolutnie niczego. Jak laska ma cię zdradzić to myślisz że słowami "nie zdradzaj mnie" ją powstrzymasz? Tak samo po jej przyjeździe nie widzę absolutnie żadnego sensu w dopytywaniu się o szczegóły, bo i tak zapewne zatai te ewentualne pikantniejsze momenty, a jak zaczniesz dociekać to tylko wdasz się z nią w niepotrzebną kłótnie którą przegrasz. Bo z babą kłótni nie wygrasz ;p Więc co możesz moim zdaniem zrobić w tym momencie? Nic.
Edit: jakiś czas temu miałem podobnie, laska z którą się spotykałem wyjechała z przyjacielem pod namioty na kilka dni. Wtedy uznałem, że najlepsze co mogę zrobić to profilaktycznie poszukać zastępstwa za nią i tak też zrobiłem pod jej nieobecność. Dobrze jest mieć plan B moim zdaniem.
Nie tyle, co postawilem do pionu, tylko przeprowadzilem szczera rozmowe, ze ma sporo wolnosci, ale sa tez granice, ktorych nie powinna przekraczac.
Tylko ja mam wrażenie, że na tym wypadziku dzieją się gorące rzeczy?
6 samotnych dziewczyn na wakacjach, łochryste..
Dzieja, dzieja, jedna 2 obracala jednej nocy i w towarzystwie nie wesolo jest, bo juz opinie leca niektorym. Moja juz najchetniej by wrocila. Jestesmy umowieni na srode 3 godziny po jej powrocie na nocke i druga tez, a trzeciego dnia idziemy na urodziny do jej znajomych. Fajki ma mi kupic i jakis prezent ma. No zle nie jest. Moze mi cos odpierdala przez te kolezanki, a mowila, ze jebane sie wtracaja do jej spraw itd. Kolezanki, to gwozdz do trumny.
Moja ogolnie, to raczej taka szara myszka, bo i tak wybralem, zeby nikt sobie karku za nia nie zlamal.
Kiedyś już pisałem o tym, ale się powtórzę, bo temat w sam raz
Moja była wyjechała kiedyś na zagraniczny wypad, w którym odwiedziła kilka krajów pod rząd. Gdy wróciła coś mi się w niej nie podobało, na tyle że znając jej skłonność do tajemnic zacząłem węszyć (np. dokonała starannej selekcji zdjęć, lakonicznie opowiadała o tym co robiła...). W końcu zainteresowałem się jej nowymi zagranicznymi znajomymi na Facebooku i... to był strzał w dziesiątkę. Panowie bynajmniej selekcji nie dokonali, a na pewno nie takiej jakiej ona by oczekiwała i kilka dni później już nie była moją dziewczyną 
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
a tak z ciekawosci, gdzie one są? wczoraj w Mielnie poznałem z kolegą taką grupkę dziewczyn i miały wyjeżdżac wlasnie w środę
Byly na Majorce, wiec troche nie po drodze
O matko...
stary kawał mnie się przypomniał:
w knajpie siedzi trzech kumpli i leniwie piwo popija, naraz zeszło na dziewczyny, i jeden się chwali - a moja narzeczona jest na wczasach w Hiszpanii, no a moja w Maroko - drugi nie chce być gorszy... a twoja? - pytają trzeciego, a ten spokojnie dopija piwo i mówi - a ja swoją panienkę samemu posuwam...
ale to tylko dowcip...
majorka heh 0:44 twoja dziewczyna na pewno nie robiła tam nic złego
https://www.youtube.com/watch?v=...