Siemacie,
mam pewien dylemat co do pewnej dziewczyny. Mamy po 17 lat i znamy sie od jakiś 5 lat na stopie czysto kolezenskiej. Jednak ostatnio cos jakby zaiskrzylo. Stety niestety ona ma boya, a ja obracam sie wsrod wielu dziewczyn, szczegolnie na roznego rodzaju imprezach. I wlasnie na takich imprezach na ktorych jest i ona (bez chlopaka rzecz jasna) inaczej na mnie spoglada, ciagle zaczepki z jej strony, a gdy ja okaze troche zainteresowania wtedy przeradza sie to w bardzo pikantne akcje. Nie wiem jak to odbierac, alkohol raczej nie gra roli. Dziewczyna nie za piekna, zwykla, naturalna panna bez zadnych ubytkow, adoratorow wielu nie ma, ale charakter to prawie strzal w 10 jak dla mnie, pisze prawie bo nie ma idealow. I po takich wlasnie akcjach gdy juz jestesmy w domu wkraczaja smsy z jej str co to mialo znaczyc, ze mnie nie rozumie, czy cos czuje do niej czy to zwykla igraszka.. Nie wiem jak to odbijac, po prostu ja lubie, momentami bardziej niz zwykle. Ona ma przeciez chlopaka juz dobry kaaawal czasu. Czuje sie tak jakby chciala zebym jej sie ofiarowal z jakims uczuciem..
No i moje pytanie: Jak tu zyc? 
Odpowiem w imieniu Tuska. Rób to na co masz ochotę. Nie obiecuj związków, nie obiecuj uczuć, tylko baw się z nią. A jeśli coś wyjdzie, to oboje będziecie wiedzieli. Masz ochotę pocałować, pocałuj, chłopem się nie przejmuj bo chyba nie ma czym.
Jeżeli Ci to przeszkadza to ją zapytaj czego ona od Ciebie oczekuje, a jeżeli nie to po prostu nie zwracaj uwagi i rób co uważasz.
Może ten jej boy nie spisuje się jak należy, więc nic dziwnego, że szuka gdzie indziej, a do czasu, gdy nie znajdzie nowego, trzyma się tego wcześniejszego bo to wygodniejsze niż być samą.
Dzięki za szybkie odp chłopaki
Każdy dostał po +
Co do jej obecnego związku to jakoś mało mnie to interesowało, nigdy nie lubiłem o tym słuchać. Myślę, że jeśli panna dopuszcza się takich akcji to nie dzieje się u nich za ciekawie. Wiem tylko, że już ze sobą zrywali, ale on nie dawał jej spokoju, dzwonił, pisał i się schodzili na nowo. Koleżka jest nielubiany przez jej znajomych. Bardzo rzadko pokazują się gdzieś razem. To chyba tyle w tej kwestii
Nie wiem czy udało by mi się doprowadzić do spotkania sam na sam i czy dałbym radę coś tam ugrać, bo znamy się już taką kupę czasu, że wiemy o sobie chyba wszystko, a razem sami wyszliśmy gdzieś może góra 5 razy w dużych odstępach czasu pod jakimś głupim pretekstem.
Czekam na kolejne rady i opinie w tym temacie
To samo mówiła mi kiedyś jej kumpela
Tylko ja muszę teraz pokazać, że jestem tym lepszym kierunkiem na drodze jej życia
Nie chcę się jakoś szczególnie na nią nastawiać, bo mogę tylko to "coś" zjebać.
Przydałaby mi się jeszcze jedna, dwie takie akcje gdzieś wtedy posunąłbym się jeszcze dalej i porozmawiał wtedy szczerze, bo przez te smsy to ona trzyma wodze :/
Zachowaj do tego pełen dystans.
związki w wieku kilkunastu lat to cyrk na kółkach i jakieś kurwa wolne żarty;
co do jej zachowania -jeśli panienka, zachowuje się bardziej jak to określiłeś "pikantnie" pod nieobecność "chłopaka" - to odpowiedz sobie czy taką osobę można traktować poważnie?
Myślę, że jeśli ktoś odpowiedni by ją poprowadził to na pewno takie rzeczy nie miałyby miejsca. Takie akcje mogą być też powodem tego, że ten jej też miał kilka skoków w bok w przeszłości. Dziewczyna jest ułożona i nie jest typem takiej co lubi sobie polecieć w ślinę z byle kim ot tak bez żadnych głębszych podstaw
To rzeczywiście zmienia nieco postać rzeczy. Aż dziw, że jeszcze tego nie rzuciła w pizdu - Pewnie boi się, że zostanie z niczym skoro nie ma zbyt wielu adoratorów; wg. mnie stąd te jej dziwne esemesy, które wywołują w Tobie tego typu przemyślenia
Może też być taka sytuacja, że dziewczyna potrzebuje po prostu czystej dawki zainteresowania... Chce poczuć, że dalej się podoba facetom oprócz jej chłopaka, z którym może jej się średnio układać. Czy na takie akcji stać 17nastke? Nie mnie to oceniać, jednak warto mieć oczy otwarte i uważać na to, abyś nie stał się tylko zabawką, gdy chłopaka nie ma. A co robić? Rób to co chcesz, nic nie jest zabronione a dozwolone jest wszystko... Tylko z sensem i myśleniem rób, oo!
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Dokładnie, dlatego powiedziałem, żeby nie rozmawiać about feelings, bo laska się dowartościuje, a nasz przyjaciel nie zamoczy.
Mam nadzieję, że autor nie będzie miał pretensji gdy także zapytam o radę z bardzo podobnym problemem.
Również mam koleżankę, znam ją od małego, w sumie odkąd pamiętam. Ona jest młodsza odemnie teraz ma bodaj 20 lat. Nigdy nie była jakąś moją dobrą przyjaciółką czy coś, ot taka koleżanka, ale kiedyś jak miała tak 16/17 to do niej trochę zarywałem, ale coś tam odwaliłem i nie wyszło, więc sobie darowałem.
Ona ma chłopaka już jakiś czas (ponad rok na pewno), tylko ze on siedzi w Anglii (nie wiem czy w tej obecnej chwili, ale ogólnie to na emigracji). Ja jakoś nie utrzymuję z nią kontaktów, ale jak już się spotkamy na imprezie czy gdzieś przypadkiem, to ona jest mega zainteresowana, ba sama się ze mną parę razy chciała umówić na piwko.
Przykładowo w zeszłym roku była taki duży festyn w mojej miejscowości, jej facet był właśnie na Wyspach, a my przetańczyliśmy pół nocy (ale ona w międzyczasie pisała mu esy), potem zgubiła telefon (sic!), więc poszliśmy do domu, ale akurat koledzy mieli rozbite namioty na mojej działce więc tam sobie usiedliśmy już nad ranem. Byliśmy tam sami, a ona cały wieczór się do mnie kleiła, jednak tam siadła i znowu wyciągła telefon (pożyczony od koleżanki) i sam już zgłupiałem. W końcu do niczego nie doszło, odprowadziłem ją do domu.
Potem tam kilka razy się z nią spotkałem w wakacje, raz jakoś o 1 w nocy i też siedzieliśmy na schódkach, ale znowu nic konkretnego, bo ja też nie szedłem na maxa z inicjatywą.
Parę dni temu znowu ją spotkałem, to coś tam mówiła: "Jak ja Cię długo nie widziałam" i takie tam pierdoły.
Ogólnie to mam po prostu ogromny dylemat i nie wiem co zrobić. Znam ją bardzo długo, fajna z niej koleżanka i z jednej strony chciałbym coś więcej, ale z drugiej skoro ona ma faceta to nie chce też się tam wpierdalać.
Choć w sumie jak czytałem powyższe posty i pisałem swojego to sam sobie znajduje odpowiedź co zrobić, ale może jeszcze ktoś coś doradzi.