Siema, ostatnimi czasy uwikłałem się w bliższą znajomość z moją koleżanką z klasy 
Wszystko zaczęło się na pierwszej wspólnej imprezie, ona zawsze mi się jakoś podobała, ale dopiero jakiś czas temu znajomość zaczęła się przeobrażać w coś bliższego. Przez pierwszy tydzień dużo kina, ale nic więcej niż buziak w usta, zresztą czasem zgrywała niedostępną i zamiast się pocałować jak człowiek nadstawiała policzek. Wtedy się z niej podśmiewywałem i podawałem jej rękę
. W pewnym momencie dostaje smsa "Co to było, te pocałunki?" Odpowiedziałęm jej, że nic takiego, po prostu miałem na to ochotę. I tak przeleciał pierwszy tydzień.
Później mieliśmy wspólny wyjazd ze szkoły za granicę, tam się działo sporo, weszło duzo razy kc, bardzo duzo kina, ogolnie wyjazd spedzilismy w wiekszej czesci razem.
Powrót do Polski, zaprosiła mnie do siebie do domu. Było super, dużo kc i ogólnie pieszczot, przytulań itd. Wszystko zmierzało w dobrym kierunku. Kiedy od niej wychodziłem, czuła się świetnie, widać było, że jej się podobało. Po tym wydarzeniu dzień ciszy, nie odezwała się, więc ja postanowiłem podgadać. Odpowiedzi były krótkie, zdawkowe tematu podtrzymać nie chciała, wziąłem to za humory więc po prostu olałem temat.
NO I TERAZ NAJLEPSZE: W szkole dziś odjebała taki numer: Dłuższy kontakt wzrokowy kończył się wybuchem jakby histerycznego śmiechu, rozmowy o niczym, więc jej zapytałem co się dzieje, bo nie wiem na czym stoję. Ona odpowiedziała, że "Musimy to skończyć, oboje wiemy do czego to dążyło (związek) matura za rok, ja tak nie mogę, mam mętlik w głowie i OBIECAŁAM COŚ KOMUŚ ALE CI NIE MOGE POWIEDZIEĆ CO, BO I TAK NIE ZROZUMIESZ TYLKO SIE NA MNIE WKURZYSZ".
Powiedziałem, że w sumie odpowiadała mi taka relacja, jaka była do tej pory, na co usłyszałęm znowu coś o jakiejś obietnicy, więc po prostu jej powiedziałem żeby bawiła się dobrze i dała znać jak już dorośnie. Potem dzwoni do mnie i mówi głosem jakby miała się zaraz rozpłakać, że nie chce niszczyć tej relacji i takie bzdety.
Trochę się rozpisałem, ale generalnie sytuacja dla mnie dosyć dziwna, chciałbym to jakoś rozegrać na +, piszcie co o tym myślicie.
Pozdrówka!
Tak jakbym miał deja vu. Mnie to samo spotkało. Olewam ją, spotykam się z innymi. Szuka nadal kontaktu, ale ja urywam wszelakie rozmowy. 'Obietnica' to prawdopodobnie ściema. Chce wymusić na Tobie coś co połechta jej ego. Zostaw to. Jak będzie jej zależało, odezwie się.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
problem w tym, że chodzimy do jednej klasy i teraz będę codziennie słyszał teksty w stylu "błagam nie patrz się tak na mnie, jesteś zły?" Obstawiam, że jakiś wpływ wywarła na niej jej koleżanka, z którą porozmawiać na JAKIŚ WAŻNY TEMAT tego samego dnia, kiedy byłem u niej w domu, bo po tym się wszystko zjebało, a ta rzekoma obietnica ma właśnie coś wspólnego z ta typiara. Nie chcę wnikać co to było, ale wkurwil mnie sam fakt ze ktos swiadomie mogl zwalic mi akcje
"pamiętajcie, moja szansa na powodzenie rośnie z każdą próbą"
Jesli jest podatna na takie rzeczy ,to co to o niej swiadczy?
Nie ma tu co doradzać,w tym momencie panną targają emocje jak szatan, sama nie wie czego chce,mówi co innego,co innego myśli,co innego robi, hmmm czyzby typowa niedojrzała 18??
Nie bierz dupy ze swojej grupy... podstawa.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Po mojemu to od początku tańczysz tak jak laska Ci zagra. Sorewicz kolego ale na straconej pozycji byłeś od samego początku. Widać, że laska chciała się dobrze pobawić i tyle. Jesteście oboje w takim wieku, że za głębsze związki się nie bierze, a zwłaszcza, z laskami w jej wieku. Pozostaje Tobie tylko i wyłącznie ignorowanie panny.
Pierwsza i najważniejsza rzecz tak jak napisał Medykowski. "Nie bierz dupy ze swojej grupy".
Druga. Dziewczyna nie wie czego chce, moim zdaniem powinieneś to olać. Jeżeli będzie się Ciebie dopytywać co się stało dlaczego z nią nie gadasz jak wcześniej, olewasz ją itd. to powiedz że nie masz czasu ani ochoty na zabawę w podchody i jeżeli będzie chciała z Tobą poważnie porozmawiać bez żadnych gierek to niech Ci da znać. Bo te bzdety które Ci wciska to na pewno jakaś gierka dzięki której chcę sprawić że będziesz za nią latał jak piesek. Jeśli to nie pomoże no to "inne też mają"
Chcesz zrozumiec jej zachowanie a to jest niemozliwe, przyzwyczajaj sie do tego. Witamy w doroslym swiecie.
Widzisz jak dziala meska postawa "daj znac jak dorosniesz" uczynilo obrot o 180 stopni. Nie daj sie wciagnac w jej emocjonalne gierki. Rob swoje a te chore akcje zlewaj.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Tak zamierzam, olać pannę całkowicie. Jeśli będzie próbowała odnowić relację, to dam jej wolną rękę, aby się wykazała w tej kwestii.
"pamiętajcie, moja szansa na powodzenie rośnie z każdą próbą"
Kolego , ja się właśnie zabieram za koleżanke z klasy , która ma chłopaka , to dopiero będzie jazda .
"Nikt nie mówił , że będzie łatwo"