Siema!
W tamtym tygodniu spotkałem się z panną u mnie w mieszkaniu. to było drugie spotkanie. "Oglądaliśmy" film, który oczywiście był wymówką, nawet nie wiem co się działo w filmie bo gadaliśmy cały czas. Dziewczyna bombardowała mnie shit-testami, które lepiej lub gorzej odbijałem. Tak czy siak, doszło do KC i mocnej eskalacji dotyku w takim stopniu, że na nogawce zauważyłem morką plamę z jej krocza. Nie udało się dojść dalej. W trakcie całowania zadałem jej pytanie na co liczy, że mi pasuje związek bez zobowiązań, ale nic nie odpowiadała tylko chciała się dalej całować. Po tych zabawach było dziwnie, dziwna cisza, czułem jakby się mną zawiodła. Miałem iść do klubu po naszym spotkaniu i ona o tym wiedziała, lecz sama nie mogła pójść ze względu na chorobę. Po tym całowaniu zaczęła sprawdzać telefon i naciskać, żebyśmy już wychodzili, żebym jej sprawdził kiedy jest autobus, bo ona chce jeszcze do sklepu pojechać. Tu pierwsza kontrolka alarmowa. Ja jej mówię, że jeszcze za wcześnie i siedzieliśmy jeszcze chwile, ale nie mogłem znieść tej dziwnej niezręcznej sytuacji więc zacząłem się przy niej przebierać i wyszliśmy. Doszliśmy na przystanek, ja jechałem w przeciwną stronę, niż ona więc dałem jej buziaka w usta i ją odprawiłem. Przy okazji pokazała mi się druga czerwona kontrolka, bo zbyt chętnie i z pośpiechem sobie poszła.
Było zero odzewu z mojej strony jak i z jej strony, aż do dzisiaj. Napisała "Cześć co słychać ;)". Zatkało mnie, bo myślałem, że sytuacja z laską już spalona.
Teraz pytanie, dziewczyna ogólnie dla mnie mało interesująca ale chciałbym doprowadzić do FF. Czy w związku z tym odpisywać na tego smsa, czy dopiero za jakis czas zadzwonić i umówić spotkanie. Jak wogóle zabrac się dobudowania takiej relacji FF. No i cały czas mam mózg rozjebany przez to, że ona sie wogóle odezwała...
Nie obraź się kolego, ale dlaczego po prostu sam nie podejmiesz decyzji, co zrobić i nie przekonasz się co z tego wyniknie? Przecież dobrze Ci idzie. Powiedziałeś jej, w jakim kierunku zmierza znajomość więc działaj dalej
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Ogólnie jestem w szoku, bo laska ewidentnie ode mnie spierdalała i czuła sie zawiedziona. Chyba, że to tylko moje odczucie i naprawdę się spieszyła do sklepu który zamykali za godzine
Brakuje mi też doświadczenia w tego typu sytuacjach, więc chciałbym zmniejszyć ryzyko porażki otrzymując jakieś rady.
Odezwała się, więc w mojej opinii nie jest źle.
Zaproponuj spotkanie i kontynuuj to co zacząłeś.
W trakcie całowania zadałem jej pytanie na co liczy, że mi pasuje związek bez zobowiązań, ale nic nie odpowiadała tylko chciała się dalej całować.
Po co ją o to pytałeś? Jak Ci laska smyra kuperkiem po udzie to nie zadawaj jej takich trudnych pytań! Rób swoje.
Ogólnie jestem w szoku, bo laska ewidentnie ode mnie spierdalała i czuła sie zawiedziona.
Może po prostu zapaliła jej się kontrolka "Co ja robię?!" a gdy ochłonęła to stwierdziła "No przecież nic złego, wszak fajny z niego gość...". Życzę Ci, aby tak pomyślała a czy tak było dowiesz się w kolejnym odcinku. To znaczy spotkaniu.
Za dużo gadania z Twojej strony a za mało działania
To ona ma się martwić jakiego typu to będzie relacja itp. Zamiast wpychać język w jej usta wolałeś rozpocząć rozmowę o ZWIĄZKU bez zobowiązań? Dziewczyna miała wyraźnie wtedy ochotę na seks a Ty wylałeś jej kubeł zimnej wody na głowę
A co do Twojego pytania - skoro odezwała się jednak do Ciebie, to doprowadzenie do FF z tą dziewczyną wydaje się prostsze niż zabranie dziecku lizaka... A z pytaniami na odpisywanie na smsa rozwaliłeś mnie na łopatki. Poczekaj z miesiąc może, na odpowiednie ułożenie Wenus w stosunku do gwiazdozbioru oriona. Dopiero wtedy możesz być pewien sukcesu.
Za dużo rozkminiasz, jak z tym jej spierdalaniem. Nie rób sobie projekcji rzeczy, które nie mają miejsca.
Odezwała się sama? Odezwała. A co to oznacza? Zainteresowanie i zielone światło do dalszego działania.
Najważniejsze w takiej sytuacji to... niczego nie oczekiwać
Mniej się wtedy spinasz. Jak będzie FF to będzie i będziesz happy, jak nie będzie FF to też będziesz happy bo nie oczekiwałeś tego 
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
to, że za dużo myslę to racje i często się na tym łapie ^^ pewnie przez to, że zawsze byłem perfekcjonistą.
@Superbeast jasne, że nie mam zamiaru czekać dłuuugo na odpisanie. Chodzi o samo to, że tutaj teoria sięspotyka z praktyką i wg. pewnej teorii nie powinno się pisać smsów
Jak nie odpisze, to będzie myśleć czemu nie odpisuje, ale z drugiej strony to jest HB9 i może mieć innego i się nie przejmie tym, że ja ją zlałem.
@Sidu te teorie o których piszesz to tylko teorie. W praktyce jest tak że odpisujesz wtedy kiedy masz czas. A czas masz dopiero wieczorem. Bo cały dzień poświęcasz na zarabianie grubego hajsu, dbanie o swoje zajebiste ciało do którego kleją się te HB9, no i oczywiście przez cały dzień ostrzysz swój pewnie ostry już jak brzytwa umysł. Potem w wolnej chwili można odpisać. Bo faktycznie odpisywanie w 3 sek po otrzymaniu smsa jest passé.
Odpisywanie na "SMS" - taka prosta rzecz a tyle emocji i kombinacji.
Odpisujesz kiedy masz czas... co to znaczy że po 3 sekundach nie można ... Jak tak szybko piszesz to w czym problem.
Jeżeli nie masz żadnych zajęć w życiu i jedynym spełnieniem jest dla Ciebie dziewczyna to choć byś odpisywał na te sms po tygodniu to niczego to nie zmieni.... To wychodzi szybciej niż myślisz...
Wszystko trzeba robić ze smakiem ...
W tym wszystkim chodzi o to aby zachować pewną nutkę niedostępności, jednocześnie zostawiając jest dużo wolnej przestrzeni.
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
Zjebałeś na całej linii xD Ty jej walisz propozycje FF przed pierwszym seksem??? I to w trakcie całowania? Nic dziwnego, że straciła ochotę. Zabierasz się do tego od dupy strony i w ogóle nie można z każdej dziewczyny zrobić sobie zabawki do bzykania, a co więcej bardzo mało jest takich które bez uczuć będą chciały się z tobą spotykać tylko na bzykanie. Kompletnie tego nie rozumiem czemu jej nie przeleciałeś, przecież ona właśnie tego chciała, jak myślisz czemu potem była zawiedziona...
To kiedy miał jej dać tę propozycję... ? Po sexie... ? jak już ona zaangażuje się ...(zazwyczaj sex dla kobiet to coś więcej niż tylko zaspokojenie pierwotnych potrzeb. )A wogóle takich propozycji się nie składa kobietą ....
Uważam że to jest zbyt bezpośrednie ... w MIARĘ OGARNIĘTA DZIECZYNA nie zgodzi się na takie coś jak ją zapytasz W WPROST...
Musisz dać jej do zrozumienia swoim zachowaniem wcześniej, że nie chodzi Ci o żaden związek...
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
A co do cholery, przed seksem? Nie czujesz tego jakie to jest SŁABE? To tak jakbyś nigdy nie jadł kiwi, ale przed pierwszym spróbowaniem zadeklarował, że będziesz je jadł codziennie przez kilka kolejnych miesięcy.
Panie ...
przeczytaj na spokojnie co napisałem a potem co Ty napisałeś '
1. SŁABE - ? Chyba jasno napisałem że nie masz mówić tego bezpośrednio w stylu "Wiesz nie chce związku , chodzi mi tylko o sex" bo kobieta mało która się na to zgodzi...
Jeżeli chodzi Ci tylko o sex to od samego początku pokazuj to swoim zachowaniem ...żeby wszystko było jasne ... albo jesteś facetem od początku albo nie.
2. Z TYM KIWI - to nie rozumiesz w ogóle co napisałeś. Dlaczego masz deklarować że będziesz je jadł przez kilka miesięcy.
Dając kobiecie do zrozumienia że chodzi Ci tylko o sex nie mówisz że będziesz ją bzykał prze kilka miesięcy.
Nigdy nie jadłeś kiwi
Nigdy nie spałeś z Tą kobietą
Nie mówisz kobiecie przed sexem że prześpisz się z nią dwa trzy czy cztery razy ... mówisz żę się prześpisz i nic więcej a ile razy to zależy od tego czy Ci się spodoba (czy posmakuje Ci kiwi). Tak sama z TYm kiwi nigdy nie jadłeś zadeklaruj że go zjesz a ile razy to już zależy czy Ci posmakuje...
No chyba lepiej wytłumaczyć nie da się... żę Twój przykłąd był hujowy...
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
Ale ja nie napisałem nic takiego, że w ogóle powinien pytać o to. Znegowałem tylko to, że zapytał o to zanim w ogóle jej spróbował. Sam miałem 2 czyste FF w tym jeden prawie 3-letni i nigdy o nic nie pytałem, nie proponowałem, każda ze stron wiedziała o co chodzi. Chodzi mi o to, że popsuł wszystko swoją deklaracją w momencie kiedy ona chciała się po prostu ruchać. I ciągle myślę, że przykład z kiwi jest trafny
Czemu nie przeleciałem... czułem jej ciężki oddech i wiedziałem, że jest mokra, mówiłem jej na ucho "ale jesteś mokra, wylizałbym Ci cipeczkę ze wszystkich soków", a ona "mmm... nie dzisssiiiaaj" i inne seksualne teksty. Macałem ją po cyckach wkładałem rękę w majtki, ale zabierała mi ją po chwili. Schodziłem w doł, to mnie łapała za głowę. Nie było jak się dobrać mimo, że próbowałem po pare razy.
Poczytaj o łamaniu oporu przed seksem, to co opisałeś to typowe zagrania dziewczyn. W necie masz sporo materiałów o tym i powiem ci, że to działa i nie jest wcale trudne. Poszukaj materiałów o LMR, dużo jest sposobów, ale raczej po angielsku.
masz na myśli coś typu:
przestać się całować odsunąć się na bok i powiedzieć "kurcze to poszło za szybko" i ją trochę schłodzić?
Zrobiłem coś tego typu tylko, że popatrzyłem się na nią i powiedziałem "wiesz co, to za szybko poszło... nie wiem cz yjestem gotów, może zostańmy przyjaciółmi", a ona po chwili "śmieszy cię to?"
Wiem, że robię dużo błędów, bo zaczynam wszystko co wyczytałem wprowadzać w życie i pewnie używam niektórych rzeczy w złych momentach lub nie tak jak należy, ale dojdę do wprawy
Musze mieć tylko króliki doświadczalne. NLS też na niej używałem, ale odpowiadała "wole teraz o tym nie myśleć, bo to może być zgubne" 
znalazłem coś o LMR u mysteriego, ale jakoś bez onkretnych technik, a na google za bardzo nie wyszukuje mi nic na temat sposób na obejście oporu przed seksem. Mógłbyś coś podesłać?
Jasne.
http://lmgtfy.com/?q=+last+minut...
W sumie to niepotrzebnie się w ogóle odzywałeś. Zamiast werbalizować rzeczy które chciałeś z nią zrobić, było je po prostu zrobić.
Zrobiłem coś tego typu tylko, że popatrzyłem się na nią i powiedziałem "wiesz co, to za szybko poszło... nie wiem cz yjestem gotów, może zostańmy przyjaciółmi"
Nie wierzę że to powiedziałeś
Popraw się na kolejnym spotkaniu. Gęba na kłódke i do it!
haha ^^ okej. Chyba muszę zapomnieć wszystko co wyczytałem i działać instynktem