Witam wszystkich. Pierwszy wpis więc jak zły dział to wybaczcie, niezmiernie mi przykro ;p
Ostatnio zakończył mi się związek,pozbierać się pozbierałem sentymenty i inne pierdoły zostały ale to chyba normalne. Ale do rzeczy, przed związkiem siłka boks tajski bieganie rower... było "piko belo" teraz próbowałem wrócić ale jakoś nie cieszy mnie to tak jak wcześniej brak motywacji
Pytanie do was, jak sobie z tym poradzić czy to "wypalenie" też jest normalne?
Z góry dzięki za rady i kopy w dupę.
To normalne. Też tak miałem. Przejdzie Ci po pewnym czasie. Next.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Mi na takie lenistwo pomogło oglądanie filmików z treningów, moich idoli, to mnie pobudzało do działania, określony cel w głowie jak chcę wyglądać za rok. Spróbuj może Ci to pomoże.
Najlepszym lekarstwem jest oczywiście czas.
A poza tym poznawanie nowych kobiet i ponowny powrót do hobby,
bądź znalezienie jakiejś nowej pasji.
Najważniejsza jest twoja wewnętrzna motywacja, która pomoże ci
pozbierać się mentalnie do kupy
Czyli jednak czas. No nic no to czekamy
Dlatego Twój związek się zakończył, bo zrezygnowałeś z czegoś co przyciągnęło tą kobietę do Ciebie. A ona zobaczyła, że łatwo pozwoliłeś jej na to, żeby ustawić ją w centrum Twojego świata. Facet bez pasji i zainteresowań jest jak facet bez penisa. Albo z penisem tylko w drugą stronę, chyba nie chcesz być jak tajski ladyboy? I nie rezygnuj ze swoich pasji dla kobiety, bo kiedy kobieta odejdzie, tak jak teraz co Ci pozostanie ?
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia