Japierdzu... Prosze ogarnijcie mnie bo sam już przestalem dawac rade... Wymiekam chlopaki dajcie mi kopa...
Spotykam sie z panna od maja tak raz na tydzien czasem raz na trzy wiec luznie (a znamy sie od dziecinstwa).
Zranil ja chlopak 3x w koncu powiedziala dosc z poczatku szukala pocieszajki.. Wybrnelem z sytuacji przyjaciolki z fjutem ale.. No wlasnie z poczatku ona do mnie smolila cholewki potem ze to za szybko potem ze nie potem znow cos... Taki jakis jakby P&P z testami... Z poczatku ja calowalem potem juz walnela blokade i ni huja... Zaczalem wymiekac....
Ostatnio ostry atak przypuscilem erotycznymi smsami.. myslalem ze to juz bedzie koniec a tu nie wlasnie bardzo sie spodobalo... Tylko kurwa jak chce sie spotkac i nie mamy jak...
No i dzisiaj odjebalem (bo juz mna rzuca to czuje ze ja pragne to znow zebym dal se spokoj) wkurwia mnie to... (Ze znow ja chce odpuscic.) Mowila ze 6 chlopakow do niej startowalo ale wszyscy odpadli oprocz mnie i jednego goscia... No nic na dystansie to wzielem... Ale wracajac do tego co odwalilem. Zadzwonilem do niej i no ze chce sie spotkac bla bla... ona ze nie ma czasu a ja ze chce jej cos dac na pozegnanie.. ona ze nic niechce... i tak po chwili skumala i "pozegnanie? jakie pozegnanie czemu co" i wgl... No zem chlapnol z tym pozegnaniem a lapy to mi sie trzesly jak dawno gdy do niej dzwonilem.
Sytuacja wyglada tak ze ja studiuje a ona do technikum idzie i to tech jest kilkanascie km odemnie i ona bd musiala mieszkac w internacie... Z tad chlapnolem z tym pozegnaniem
Ja juz siebie nie ogarniam, znow mam ochote sie poddac mimo iz naprawde daleko zaszlem... (tak mi sie wydaje?)
Historia dluzsza ale jak cos to pytajcie cos dopisze.
Co tu z soba zrobic? Zaczynam chyba lekko fisiowac bo... Zauwazylem ze mi chyba na niej zalerzy. Naprawde tak jakos ostatnio 
No i cisne to od maja do teraz a rezultaty, hmm a panna niby niechce robic nadzieji a jednak robi ale tak z blokadami jakimis... I tak i nie... Mysle ze sie boji ze jak wyjedzie i bd sie "zadziej" widywac (chodz i tak czesto to nie jest, ze to wszystko pojdzie wpizdu...
Kopnij mnie kto w zad yno tak pozadnie... Proszeeeeee 
Niezła faza.
http://www.youtube.com/watch?v=B... masz bez kopania sie objedzie
POZDRO!
zależy to po pierwsze.
Po drugie idzie to technikum to ile ona ma lat 15 ? A ty studiujesz i bierzesz się za jakieś małolaty...
Po trzecie to ciężko mi było zrozumieć z tego co napisałeś może mi ktoś pomoże?
Tak to ty jesteś zajebisty !
"Mowila ze 6 chlopakow do niej startowalo ale wszyscy odpadli oprocz mnie i jednego goscia..."
Co to? Eliminacje do ligi mistrzów? Przez gardło by mi nie przeszło takie zdanie...
Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.
Eliminacje do ligi mistrzów.. hm, jako, że jest z Polski to nie ma szans
Wszystko w porządku
kurwa jaka ksiezniczka wybiera sposrod 6 piesków którzy merdają ogonkami jeśli ich wybierze
Japierdole...
Znajdz sobie laske w swoim wieku a nie za 15 latki sie bierzessz
"Strach" to tylko rzeczownik
Cała sytuacja brzmi bardzo niezdrowo. Wygląda na to, że tylko ona się dobrze bawi, a ty się męczysz, laska specjalnie lub nie (bez znaczenia) sprawia, że źle się czujesz - dla własnego zdrowia psychicznego skończyłbym tą znajomość.
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
Nie wiem co studiujesz, ale filologia polska to raczej nie jest...
"Don't trust the smile, trust the actions"
kurcze! no miałem to napisać:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Mowila ze 6 chlopakow do niej startowalo ale wszyscy odpadli oprocz mnie i jednego goscia..."
"Ja juz siebie nie ogarniam, znow mam ochote sie poddac mimo iz naprawde daleko zaszlem..." (pomijając gramatykę)
Co to jakiś casting? Przeprowadza z wami rozmowy kwalifikacyjne a Ty się cieszysz, że jesteś w ostatnim etapie.
Laska się świetnie bawi wami wszystkimi. Jak masz trochę olej w głowie to też sobie spokój.
Zresztą ile ona ma lat jak dopiero do technikum idzie. Albo 15 albo 17 (jak po zawodówce). Przerzuć się na starsze. Studiujesz więc na pewno jakieś studentki są w okolicach
Wszystko w porządku
Starsze nie sa lepsze - ostatnio mialem przyjemnosc heh bylo gorzej niz z ta 17nastka...
z 2 strony przez dwa kierunki nie mam zbyt wiele czasu...
Studiuje machatronike i wzornictwo na naszym wymarlym wydziale malo lasek a te co sa to bazyle
Moze gejem mam zostac? "Chej maleńki po stykamy się rezystorami?" albo "Mogę wsunąć swój magnes w Twoja cewkę aż poczujesz zwarcie w obwodzie" Hah, widze że już przegrałem
Trudno... Dzięki ludziska za zdjęcie klapek z oczów... Oby mi jaj nie zabrakło by jej powiedzieć "Se la vi kotku"
PS. Co poradze że wole nastki? Albo że do dziewic mam słabość? Ale to przez to że kurwa sam mam 21 lat (kończe w listopadzie) a jestem... Jestem... Ehm... Prawiczkiem :#
I mi sie marzy dziewice wziąść...
Tak sie wkręciło i siedzi...
_________________________
A poza tym, bądź jak Łysy z Brazerss ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A po co sobie wkręcać, stąd się biorą problemy, bo człowiek się tego czepi i się trzyma i nie dolatuje do niego nic innego. Co z tego, że studiujesz mechatronikę. Przecież poznawanie kobiet nie zamyka się na Twoim wydziale czy najbliższym otoczeniu. Możesz poznać dziewczynę z innej uczelni, na ulicy miasta w którym studiujesz. Trzeba sobie zorganizować czas tak, by i na przyjemność czas się znalazł.
Widzisz jak jesteś prawiczkiem to 17 latka nie jest najlepszym wyjściem, bardziej bym polecał bardziej dorosłe dziewczyny

Nie ma co mówić, że starsze są gorsze, uważam wręcz, że to lepsze wyjście, bo są dojrzalsze. Po prostu jest to kwestia Twojego nastawienia do tych kobiet, jak się zachowujesz w kontaktach z nimi i nabrania doświadczenia. Jak będziesz do tego podchodził tak jak opisałeś w temacie to z żadną Ci nie wyjdzie. Na razie jesteś za słaby, nie jesteś stanowczy, nie masz silnej ramy. Kobieta nie powinna mieć dylematów i wybierać Cię z 6ciu gości. To Ty ją wybierasz, masz być facetem a ona chce się czuć przy Tobie pewnie
Pracuj nad sobą a nie będziesz miał takich dylematów.
Wszystko w porządku
Masz człowieku problem.
Chcesz z Nią coś "tego"?
To napisz jej odnośnie tego pożegnania.
"Pożegnanie bo nie lubię podchodów i czekania w kolejce".
I nara
Jak jej zacznie zależeć to sama znajdzie czas na spotkanie, jak nie to nie warto zawracać sobie dupy.
Generalnie nie warto się przejmować stereotypem młoda-starsza. Starsze - jeśli rozpieszczane - też mają loty jak nastolatki.
Babie jak pokażesz Jej miejsce to bez względu na wiek będzie się go trzymać.
Z drugiej strony nie mogę czytać tych Twoich "excusów". No kurwa co z tego że masz bazyle na kierunku. Nie ma kobiet poza szkołą?
Ja nie mam nawet jednego kontaktu ze studiów i jakoś z tym żyję a na brak kobiet nie narzekam.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
"Mowila ze 6 chlopakow do niej startowalo ale wszyscy odpadli oprocz mnie i jednego goscia... "..
no to chlopaki do klatki i fight
zostales ty i jeden typ. I tera threesome'a na zgode! i piknik na górce. Gratulacje!
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Popadasz w skrajności, a żeby się to nie działo, musisz ustanowić sobie indywidualne zasady, bo to one ratują nas od emocjonalnych zawirowań. Najlepszą zasadą jaką możesz sobie już ustanowić, będzie nie wdawanie się w kobiece gierki i nie latanie za pannami. Jak ona Ci mówi, że sześciu do niej startowało i wszyscy odpadli to musi mieć wysokie mniemanie o sobie. Skoro mówi Ci, że zostałeś tylko Ty i jakiś typ to powinieneś ją zaskoczyć mówiąc, że został już tylko ten typ, bo nie masz zamiaru brać udziału w jakiś eliminacjach i potrzebujesz dojrzałej kobiety.
Jej reakcja mogłaby Cię niezmiernie zaskoczyć.
Kiedyś byłem romantykiem, a teraz nadal nim jestem, ale z głową na karku