Około 2 tygodnie temu poznałem pewną dziewczynę, spodobała mi się więc zacząłem budować zainteresowanie, później w rozmowie powiedziała mi że jest zaręczona, uznałem to za st, odbiłem i dalej robiłem co chciałem, później gdy zaprosiłem ją na spacer doprowadziłem do kc, mieliśmy spotkać się następnego dnia.
Tego samego dnia pojechałem na urodziny mojego kuzyna. Zjechało sie sporo osób w tym jeden z moich kuzynów razem ze swoją narzeczoną - tą samą z ĸtórą się całowałem tego dnia. Nie wiem co mam robić w tej sytuacji, nie czuję żadnych wyrzutów sumienia.I dalej spotykałem się z nią, w rozmowie wyjaśniła mi że jest znudzona swoim związkiem. Zrozumiałem też że jest we mnie zakochana, co pownienem zrobić?
W tym co przedstawiłeś, to myślę, że śmiało możesz brnąć w związek, w romanse itd. No po cholere oni mają się żenić, jak ona go nie kocha?
Tak nawiasem, powodzenia. Licz się z tym, że kuzyna stracisz, a może i trochę rodziny cię pogoni.
EDIT: AHA i ja bym powiedział kuzynowi na wszelki wypadek o sytuacji. Chociaż wiesz, powiesz on się wkurwi i powie wszystkim i z niej dziwkę zrobi. Wtedy ona za to będzie obwiniać ciebie.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Na twoim miejscu zrobił bym przysługę kuzynowi i bym mu o tym powiedział nie zważając na to czy się wkurwi czy nie. Podaj mu przy okazji ta stronę może się czegoś nauczy. Tak jak napisał Fan po CHUJA maja się żenić...
Nie czaje.. Po co laska jest z kolesiem, którego nie kocha zamiast szukać szcześcia gdzieś indziej..
Jesteś pod ręką teraz, nie wiadomo moze sie Toba zabawi moze cos zbudujesz.. Brnąć możesz, ale ja bym miał ciezko zaufac odbitej lasce,
Laski najbardziej na świecie boją się być same.
Rodzice się pytają dlaczego nie masz chłopaka itp, znajomi tak samo, dlatego dziewczyna zazwyczaj zrywa z chłopakiem, który jej nie pasuje dopiero wtedy, jak ma już na jego miejsce kogoś lepszego.
Odnośnie tematu odpowiedz sobie na pytanie czy ważniejsza jest ta dziewczyna czy twój kuzyn.
Kobieta, która przynosi rankiem piwko na kaca jest nie tylko mądra, ale i piękna!
Widzę, że Ciebie też dotykają problemy z zaręczonymi
Grunt to odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań.
Po pierwsze: czy zależy Ci na tej lasce? Jeśli tak - jedź dalej, jeśli nie- daj spokó, bo tylko fermentu narobisz.
Po drugie: Oni nie są małżeństwem, więc jest to ostatni krok - ze względów moralnych, etycznych lepiej jest jeśli do tego ślubu nie dojdzie, niż by doszło i po paru miesiącach rozwód.
Trochę przechlapane, że to Twój kuzyn- zależy jakie macie relacje i jak bliski jest on Tobie (może to byc siodma woda po kisielu, a może być jeden z lepszych).
Dlatego radzę porozmawiać szczerze z panną (jeśli coś czujesz, bo jeśli to ma byc jednorazowa przygoda to nie rozkochuj laski, żeby ją potem rzucić- nie krzywdź). A gdy już zdecydujecie czy chcecie byc razem to dobrze powiedzieć kuzynowi (pewnie go zaboli ale lepsze to niż by mu sprzed ołtarza prysnęła lub zdradziła go jako męża).
A na koniec polecam artykuł saveriusa:
http://www.podrywaj.org/jak_pode...
Pozdrawiam
Ja bym się tutaj z niczym nie śpieszył. Trochę sytuacja jak z jakiegoś filmu. Może ona chce po prostu tylko na chwile odskoczyć od tego związku ? i właśnie tą odskocznią jesteś Ty? trzeba pomyśleć o wszystkim. Po jakimś czasie jeśli zauważysz że faktycznie ona darzy Cie uczuciem i chce zostawić Twojego kuzyna dla Ciebie wtedy możesz zrobić odważne kroki. Powodzenia! i jeśli wybierze Ciebie to nie zwracaj na jakieś komentarze ze strony rodziny bo napewno jakieś beda tylko ciesz się tą kobietą
Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.
spotykaj się z nią dalej, co ma być to będzie..




albo coś z tego będzie albo się ona Tobą zabawi, czy Ty nią, to już jest w sumie bez znaczenia...
nie angażuj się zbytnio na początku, jeśli jej będzie zależeć naprawdę i będzie chciała dla Ciebie zostawić kuzyna, to ona będzie w to brneła i się starała, jeśli pokażesz jej jakim to super gościem jesteś..
Jeśli się nie zaangażujesz za szybko, to będzie dobrze, bo przynajmniej wtedy jak będziesz miał jej być tym tzw odskokiem w bok, to Ty na tym skorzystasz, a kuzyn się przekona że jego laska była tzw " panienką nie dla niego "
Powodzenia, baw się dobrze i korzystaj..
Nie wiadomo czego ta laska od Ciebie chce, za jakiś czas się wszytkiego dowiesz... ;]
PS. Przemyśl jeszcze w dodatku, czy wolisz mieć tego dobrego kuzyna, czy tą fajną laske przy sobie, bo pamiętaj możesz zyskać, ale możesz też tylko stracić...
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Zależy jakie ty masz priorytety bo dla mnie np. najważniejsza jest rodzina . Laska jak to laska pełno łazi takich po świecie i raczej nie jest to dla ciebie wybranka na całe życie a na kuzyna nie sprawdzi się powiedzenie ,,inne też mają ". Zostaw ją , i poszukaj innej ,żebyś nie wkurwiał się na siebie jak poznasz też jej wady o których teraz możesz nie wiedzieć ( wszak znacie się dopiero 2 tygodnie) i jak pomyślisz,że pokłuciłeś się dla niej z połową rodziny. Dobrze też by było jakbyś ostrzegł kuzyna . Ale to tylko moja sugestia i zrobisz to co uważasz za słuszne. Tylko pamiętaj ,że lasek przewinie ci się jeszcze tabun pewnie a rodziny nie zmienisz .
Nie no przeakcja
Moda na sukces jak nic! Jeszcze szkoda, że ona nie okazała się Twoją kuzynką 
Wg mnie powinienes pogadac z kuzynem, ratuj mu dupę. Nie wiem jakie macie tam stosunki, ale tak czy siak szkoda srać w "swoje gniazdo", a laska, jeśli tak się zachowuję teraz, to i tak za wiele nie można od niej oczekiwać (no chyba, że chodzi Ci tylko o kilka spotkań, ale to i tak uważam, że nie warto).
kolego ,to wszystko zależy jakimi zasadami się kierujesz wy życiu,osobiście bym pogadał z kuzynem i powiedział jak jest,rodzina jest święta i nie sra się we własne gniazdo
Ale aparatka....
Najpierw pogadaj z kuzynem(albo pogadajcie)wyjaśnij(wyjaśnijcie) sytuacje żeby nie było nieporozumień albo niech ona z nim zerwie i potem działaj...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Okres narzeczeństwa jest bezpośrednim czasem przed małżeństwem, zwykle powinien trwać rok, dwa lata (max).
Jest to czas, w którym narzeczeni mają lepiej się poznać, przygotować do małżeństwa.
Oczywiście jest możliwość rozstania, ale nie powinno się im w tym "pomagać" . Sami muszą sobie odpowiedzieć na pytanie czy są na tyle dojrzali i odpowiedzialni i że chcą właśnie ze sobą spędzić resztę życia. Po to jest okres narzeczeństwa.
Dlatego dobrze byłoby pogadać z laską, na czym stoi.
Jeszcze jej nie odbiłeś, jeszcze troszkę musisz poczekać. Możesz w to brnąć, tylko pamiętaj musisz być bardzo, ale to bardzo cierpliwy. Tak szczerze to jeszcze długo droga do odbicia. Musisz dążyć do FC, jak na razie widzę było tylko KC, a to jest stanowczo za mało jak na odbicie panny. Nawet jak się prześpisz z zajętą panną to wcale nie oznacza ,że ona odejdzie od swojego chłopaka. Będzie mieć burzę w głowie jednym słowem, ale pamiętaj TY CIĄGLE BĘDZIESZ TYM DRUGIM. Takze wbrew pozorom odbicie panny nie jest wcale takie proste jak się wydaje. Nawet jak Ci się uda,że odejdzie od niego to i tak będzie jeszcze związana emocjonalnie z tamtym. Także cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Będzie to trwało na prawdę troszkę czasu,a przez ten czas cały czas będziesz tym drugim. Ona będzie próbowała się ukrywać z waszą znajomością i przez ten czas TY BĘDZIESZ TYM DRUGIM. Ona będzie uprawiałaz nim sex i robila mu lache,a potem będzie się z Tobą spotykać i się z Tobą całować:). Jak lubisz się w takie coś bawić to ok, uzbrój się w cierpliwość, nie wchodź w temat ich związku i jej chłopaka i rób swoje. A przede wszystkim nie rób sobie nadzieji
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Co w rodzinie to nie zginie
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Już nie jest zaręczona, zerwała z nim dla mnie,teraz jest ze mną, jest 7 lat odemnie starsza ale to jest właśnie to co lubię
Uwaza sie to za standard, ze kobieta odchodzi od goscia, ktory jej sie znudzil, sflaczal, nie dostarczal emocji, ale.... na kobiety poznane w takich sytuacjach trzeba bardziej uwazac. I ze 100% zaufaniem rowniez warto byc ostroznym. Bo o wiele latwiej za jakis czas mozesz skonczyc w ten sam sposob (gdy ja z kolei ktos inny oczaruje). To nie jest "czarnowidztwo", nie mowie ze na pewno tak bedzie, a jedynie sugestia bys byl ostrozny. Tym bardziej dlatego, ze dla kobiety zmiana faceta to czesto takie zwykle pstryk pod wplywem emocji. Bedzie w zwiazku rok, dwa, piec i dla niej ta chwila "zabawy" lub "nowych doznan" z innym gosciem bedzie warta nawet poswiecenia wieloletniego zwiazku na potrzeby chwili (krotszej lub dluzszej). Tym bardziej, ze wiekszosc z nich (przynajmniej z moich doswiadczen) ma wdrukowany taki mechanizm postrzegania zwiazkow - w podswiadomosci - ktory podpowiada im, ze zawsze beda mogly wrocic (stad tez robia testy swoim EX). Faceci w kwestii uczuc (nie wszyscy, ale chyba wiekszosc) sa bardziej zrownowazeni. No i nie zapominaj rowniez o tym, ze ona pewno zna go ciut dluzej, a gdy gosc wejdzie na ta strone, to szala moze przewazyc na jego strone. Taka to obosieczna bron