Witam, chciałbym dowiedzieć się jaki wpływ na podrywanie może mieć zachowanie danej dziewczyny do czasu znalezienia nowej bo nowa może nie być wcale lepsza wtedy mamy alternatywę? Jaki to może mieć wpływ na moje nieświadome zachowania? Pytam dlatego, że zauważyłem takie swoje postępownie. Zawsze trzymałem starą żeby mieć gdzie wrócić. "odkochiwałem" się w momencie gdy z nowa wszystko było ok.
z drugiej strony, skoro kobiety tak robią to czemu nie mają faceci ?
oczywiście nie twierdzę, że trzeba być chujem, ale trochę życiowego sprytu i ustawienia nie zaszkodzi, bo w podobnych sytuacjach dziewczyny zwykle nie mają skrupułów, mało tego potrafią to obrócić na niekorzyść ofiary ...
they hate us cause they ain't us
Może to przez strach trafienia na gorszy model.
A ja się akurat zgodzę ze Snoofiem. Jak coś Ci się nie podoba i szukasz nowej, to miej na tyle jaj, żeby kopnąć tamtą w dupę. Czyli co, jak z nową nie wyjdzie, to wracasz do tej starej w której coś Ci nie pasowało na tyle, żeby szukać nowej..? Toż to kpina, aż taka z Ciebie miękka faja bez poczucia własnej wartości, że kisisz się z dziewczyną którą masz w dupie ale boisz się, że nie znajdziesz lepszej, zamiast poszukać tej lepszej? Bo one są, tylko trzeba się dobrze rozejrzeć... A z takim podejściem to życzę Ci powodzenia. Ludzie... Miejcie chociaż trochę honoru, jakiejś niezależności życiowej, poszanowania siebie i swojego czasu.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
W sytuacji kiedy jesteś szczery z tą pierwszą , na przykład oznajmiasz jej że nie szukasz związku , nie możesz potem poznawać innych kobiet ? Poznasz taką która jest bardziej wartościowa dla Ciebie i co wtedy ? Będziesz tkwił z tą pierwszą ?
Oczywiście wszystko z szacunkiem do tej pierwszej .
Może moja wizja szuka ideału, którego nie ma skoro trafiam na same jakieś psychiczne - albo ja jestem głupi. Miałem dwie dziewczyny po drodze zanim byłem z obecną i dopiero jak ta obecna porządnie mnie uwiodła, spełniła moje oczekiwania zamknąłem kontakt z byłą. Wątpliwości zaczynam mieć gdy coś się zaczyna dziać w związku. Przez pół roku byłem wobec niej w porządku.
Strach przed samotnością. Innymi słowy jakby Ciebie jakas tak potraktowała to byś wył jak wilk do księżyca. Nie rokuje najlepiej. Zalecam akceptacje życia z samym sobą, bo i łatwiej będzie żyć potem z drugim człowiekiem
Powiedzmy sobie szczerze, szukać ludzi uczciwych, lub po prostu dobrych, a już tym bardziej przyzwoitego faceta to można szukać jak igłę w stogu siana. Większość "kolesi" którzy chcą być PUA, to ma właśnie takie myślenie jak autor tego bloga.
Ale jak to się mówi trafi w końcu kosa na kamień. Więc autor myśląc egoistycznie, tracąc czas i energię innej osoby, niech nie przyjdzie z płaczem jak któraś zrobi to samo w stosunku do niego. Niestety, karma is a bitch.
Łooooo pół roku byłeś w porządku, nie no szacuneczek.
Boisz się być sam? Tego że nie znajdziesz innej? Wartościowe kobiety będą chciały wartościowych mężczyzn, a to co przedstawiasz dla mnie nie jest cechą wartościowego mężczyzny. I nie usprawiedliwiaj siebie w śmieszny sposób typu "Może moja wizja szuka ideału".
___________________________________________________________
Nie znam się więc się wypowiem.
a takich facetow poznac po tym, ze robią błędy ortograficzne w tytułach swoich tematow!!!
Popraw to, bo mnie zmuliło!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dziewczyny są dumne z tego że odbiją drugiej chłopaka, a chłopak wolny nie jest tak atracyjny
Narząd nie używany staje się nie użyteczny