od najmłodszych lat zawsze się trochę izolowałem od grup do dziewczyn to w ogóle strach 
Powoli zaczynam się uczyć na błędach i rozumować kobiety stałem się mniej uzależniony od rodziców ( mam 22 lata )
Przed podrywem zawsze miałem opory , że mnie nie zrozumie ( czasami się jąkam i nie wyraźnie mówię , ale to już nie to co kiedyś ) nie będę miał z nią o czym gadać , albo od czego zacząć rozmowę itd .
Sytuacje w podrywie
a) czekam sobie na egzamin prawa jazdy a obok mnie siedzi ładna dziewczyna ,(prawie w moim typie , może trochę niska )ale jak zwykle nie wiem od czego zacząć rozmowę . Podchodzę do listy na drzwiach , upewniam się , że o tej godzinie ja mam egzamin ona też podchodzi i zaczyna się rozmowa od niej , że takie opóźnienie jest i nie zdąży na pociąg najbliższy bo dłużej rozmowie okazuje się , że jesteśmy z tego samego miasta , opowiadamy sobie o różnych sytuacjach na kursach i o egzaminach potem się przenosi na nas rozmawiamy o sobie potem ona idzie na egzamin i ja też i oboje nie zdajemy . Idziemy na peron pkp potem poznajemy się coraz bardziej , fajnie sie nam gada, ale jednak okazuje sie , że po kursach wyjeżdża z województwa i jedzie studiować do Krakowa za dwa tygodnie .
Mi to nie na rękę , pożegnaliśmy się nie brałem od niej nawet numeru , nie wiedziałem co w tej sytuacji robić ...
B) Często przy wychodzeniu z pracy widziałem fajną dziewczynę , ale nie wiedziałem czy pracuje w tym oddziale biurze( ja pracuje na produkcji) czy w drugim oddziale produkcyjnym . Spotkałem ją w sklepie pewnym . Patrzę na nią się jej pytam czy pracuje w firmie x , a ona zaskoczona , że tak a dlaczego pytam bo ja tam pracuje. Okazuje się , że w drugi dziale na produkcji . Rozmawiać z nią jakoś się nie dało i po prostu wyszła ...
c) Idę sobie przez miasto , gdy mój wzrok zatrzymuje się na pięknej brunetce sprzedającej lody włoskie
Zaniosłem coś do samochodu , wracam - chciałem powiedzieć taki tekst co usłyszałem parę tyg temu na pkp , facet ( i to w podeszłym wieku )podchodzi też do sklepu z lodami i mówi - polizał bym coś a ona- co . on- coś ciepłego nie ma czegoś takiego są tylko zimne . On - majtek nie musisz zdejmować , przez majtki też można
)) .
Oczywiście ja tak nie powiedziałem
podchodzę - polizał bym coś . ( wymiękam i mówię , że loda ) zauważyłem pierścionek na palcu (:: daje mi tego loda i pytam sie czy lubi tą prace ona , że tak a czy nie chęci na jakąx miłą przyjemną przerwę w pracy za budką ona , że nie
ja się przedstawiam mówię , że ma ładne włosy itp ona , że jest zajęta
opowiadamy trochę o sobie , ale nie ma ochoty dać numeru ani się umówić , ale pierwsze lody przełamane w tego typu podrywu 
d)Jadę sobie rowerem przedwczoraj , ciepły wieczór po upalnym dniu musi być dużo dziewczyn co łażą po mieście - tak sobie myślałem i tak było:) Na rolkach jedzie dziewczyna blondynka na oko 20 -19 lat . Podbijam tekstem :- dobra jazda
Zdejmuje słuchawki - co mówiłeś ? - Powtarzam jej to - aha takie hobby - odpowiada rolkomaniaczka blondynka 
- Długo już tak jeździsz ?
- chodzi ci w sensie ogólnym ? Od czasu do czasu. Nie mogę sobie narzucić dyscypliny .
Wymieniamy się swoimi imionami . Podajemy sobie dłonie .
-Też lubię być aktywnym dużo jeżdżę na rowerku , szczególnie w takie ciekawe wieczory:) i próbuje się wdrożyć w siłownie na urlopie bo u mnie jest tak samo z dyscypliną jak u ciebie .
Ja - masz wakację od czego ?
- studiuję od października ( mówi mi jaki kierunek )
ja - miałem też coś zacząć studiować . Dokąd jedziesz ?
- Zaraz kończę i skręcam do domy a ty ?
- na kebaba miałem jechać , może chcesz ze mną pojecać albo na coś mniej kalorycznego po takim wysiłku należało by uzupełnić kalorie 
ona - Raczej nie... (:::
Ja- chcesz się bardzie poznać ? Ty mi powiesz co lubisz ja ci co lubię itp .
ona - nie
Dasz mi swój numer , albo się umówimy na inny raz ?
- nie.... mam chłopaka , czeka na mnie właśnie
- aha i- się żegnamy... (::
Tego samego wieczoru chwilę później , podjeżdżam obok dwóch dziewczyn w parku i siadam obok w drugiej ławce .Patrze się na nie jak zsiadam z roweru i jedna sie na mnie patrzy . Usiadłem na ławce . Puszczam do niej oczko , a ona:
Czemu tak Pan mrygasz okiem -zdziwiona
-Chcę was poznać 
-My zajętę :
-aha
-dziewczyny szukasz tu na mieście?
- ta
zdziwione .
- ile masz lat? - pyta ona
-22 .
-ona 15 ja 18 , mamy siostrę co ma 22
-Nie chcę mieć doczynienia z prokuratorem...- w przypadku tej młodszej. Na 15 nie wyglądała .
Masz prawo jazdy ?
- tak i samochód , a co ?
-miałyśmy jechać nad może , ale nie mamy jak . Zawieziesz nas ?
- Jestem na urlopie ale , to kosztuje .
- ile , 100 zł . ?
- nie jestem materialistą
) Pociągiem nie lepiej ?
- Nie wiemy jak...
Ogólnie sam głos dziewczyny i flow mi nie pasował . Taka jeszcze Małolata jednak mimo 18 lat nie brnołem w rozmowę i pojechałem dalej i to by było na tyle próbuje dalej oczywiście - tego było więcej przez internet , w pracy .
MOŻE to pójdziemy na piwo,a nad MORZE to pojedziemy dupę zmoczyć:)
Co do blondynki to nawet dobrze to poszło,na początku,ale z tymi pytaniami to już wyskoczyłeś,nic dziwnego, ze spuściła Cię w kiblu.Gąska jeździ,bo może chce mieć fajniejszą dupę,a Ty jej kebaba zamiast soczku proponujesz??.Z wypowiedzi wnioskuję,że się spinasz jak zaczynasz rozmowę,a to duży błąd.na luzie podbijaj,tak jak byś miał wyjebane,a bedzie dużo lepiej
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
Co tu dużo gadac. Brawo i do przodu
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
Zapytałem i powiedziała to.
Zapytałem i powiedziała tamto.
Ty z nimi nie rozmawiasz. Ty je przesłuchujesz. Poznajesz je, ale one nie poznają ciebie. Nie widzę w tym twojej inicjatywy. Twojej samoprezentacji. Pozostajesz tylko tym dziwnym gościem, który sypie pytaniami jak automat. Z jakiej więc beczki mają dać ci numer albo gdzieś z tobą iść?
Mystery stwierdził kiedyś, że na początku masz gadać jak najęty. I to jest w gruncie rzeczy prawda. Bo - gdy sięgnę pamięcią wstecz - najczęsciej relacje budowałem, kiedy sam otworzyłem się na kobietę i już na starcie zalałem ją tym, kim jestem. Dowcipem i własnym życiem. I ona to kupi lub nie. Jak kupi - to fajnie. A jak nie kupi - też fajnie, bo nie marnuję czasu.
Podczas podrywu , faktycznie bardzo się spinam myślę o tym co powiedzieć , aby to było ciekawe i to wychodzi na to , że to im bardzie proste pierwsze słowa tym lepiej . Mam tak zawsze po fakcie , że mogłem co innego powiedzieć inaczej pokierować rozmowę . Tą ściemę z chłopakiem , nie uwierzyłem to oczywiste .
Szczerze ? To wydaje mi się, że jesteś w tym wszystkim jakiś taki sztywny i próbujesz na dodatek używać czyiś "tekstów" co jest nienaturalne. Poczytaj artykuły, wrzuć na luz. Sam duży plus za to, że robisz cokolwiek a nie siedzisz z dupą
Wiem , o co ci chodzi - Grzegorz 25 , ale czasami czuje się bezradny . Szukam jakiś miejsc do podrywu przeważnie włóczę się wieczorem po mieście , do klubów to nie widzę perspektyw , tancerzem jestem beznadziejnym a rozmowa w klubie w taki m hałasie jest po prostu dla mnie trudna , chodzę teraz często do kina , ale chyba muszę pójść na jakoś kom romantyczną , bo typowe filmy sensacyjne dziewczyny raczej nie chodzą .....
Ostatnio byłem na kąpielisku , ale oczywiście znowu do żadnej gęby nie otworzyłem , ta pustka w głowie przy podrywie jest wkurwiająca ....
No w kinie to na pewno poznasz ...
Jak byłeś na kąpielisku to wtedy mogłeś podbijać , nie wiem strzelić któreś niechcący piłką w łeb , opryskać wodą,zniszczyć zamek z piasku,zrobić białego delfina itd itp możliwości jest sporo
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Gdzie można poznawać kobiety ? Np w Warszawie ( nie jestem z tego miasta , ale mam do niego jakieś 50 km czasami wpadam ) mam teraz załamkę teraz , gdzie jakoś zagadam , to albo mnie spławia lub mówi lub wciska kit , że ma menela jakiegoś , albo okazuje się , że ma dziecko ( z trzema tak miałem niestety u mnie dyskwalifikacja na miejscu ) Brakuje mi zawsze tego pomysłu na rozmowę ...
Jedziesz do Warszawy, siadasz w jakimś tłocznym miejscu. Wyciągasz kartkę i długopis, dzielisz kartkę na trzy części: wygląd, zachowanie, kim jest. Dla każdej przechodzącej względnie atrakcyjnie dziewczyny zapisujesz co ciekawego widzisz w jej wyglądzie, w jej zachowaniu albo kim wydaje Ci się że jest (nauczycielką, studentką hutnictwa, stewardessą, treserką tygrysów w zoo). Mija z godzina i masz -dziesiąt tematów, żeby zacząć.
W trakcie rozmowy każdy temat, który Ci dziewczyna podrzuci wyczerpujesz do samego końca. Jak gadacie o przeprowadzce do Warszawy to o wszystkim - od tego jak to było daleko, przez to jak ciężko się przyzwyczaić do wielkiego miasta, do tego co jej się w Warszawie najbardziej podoba. Żadnego skakania po tematach, aż w końcu a) nie będziesz wiedział co więcej na ten temat gadać b) po drodze naturalnie przejdziecie do innego wątku. W przypadku a) przypominasz sobie coś innego co powiedziała, a z czego można ukręcić nowy temat albo w ostateczności wracasz do wygląd/zachowanie/kim jest.
Receptę powtórzyć kilkadziesiąt-kilkaset razy i już zawsze będziesz potrafił ciągnąć rozmowę z obcą osobą.