Hej witajcie!
Na wstępie zaznaczam, że nie jestem pewny czy dobry dział, ale jakoś tak nie do końca umiem sprecyzować dlatego dałem tutaj.
Troche sie zbierałem do napisania tego. Jak wiadomo na forum nie zakładamy tematów dotyczących odzyskiwania byłych i żalów odnośnie rozstania i też mam nadzieje, że to co zaraz napisze takiej formy nie ma...;p
OD RAZU zaznaczam. Nigdy nie miałem dziewczyny bo nigdy NIE chciałem. Ona była 1.
ADMINIE PROSZE NIE USUWAJ...
NIE MUSISZ CZYTAĆ TEJ CZĘŚCI JAK NIE CHCESZ
Może troszke wstępu i ogólny zarys zapodam, żeby lepiej było widać sprawe.
Kiedyś około rok temu zobaczyłem w busie pewną laske. Cholernie mi się spodobała, zacząłem szukać w necie co i jak dlaczego i po pewnym czasie W KOŃCU zagadałem(do szkoły tym samym busem jeździmy). No to był masakryczny fail. Człowiek wychowany w przekonaniu, że takie zagadywanie jest ZUE i wgl same pierdy z octem w głowie i wynik był taki, że prawie nic nie mówiłem, zatykało mnie przy niej. Ale zagadałem raz, później gadaliśmy jeszcze 2 razy. Ja sobie dałem spokój, a jak się 2 tyg później okazało, że laska ma chłopaka (jak zagadywałem to jeszcze nie miała) to
już wgl wyj3bane. Pół roku minęło, poznałem fajne kobitki ogólnie no normalne życie prowadziłem z tym, że poznałem pare fajnych kobiet/dziewczyn 
I się zaczeło...po wakacjach. Któryś tam piękny słoneczny dzien stoje w busie ona wchodzi, patrze, UŚMIECH. W busie generalnie sie zlewaliśmy jakoś tak, zwykłe cześć czasami i tyle, a teraz nagle po wakacjach piękny szczery uśmiech (kurwa, pamiętam to jak dziś
). No dobra, po tym wydarzeniu zagościła w mojej głowie pare razy ale nic. Później ONA zagadała(w busie), ale ją olałem, smieszna sytaucja xd,kiedy indziej opisze
, i w związku z tym olaniem napisała na NK, ja wiadomość odycztałem dopiero tydzień po i dostałem prawie orgazmu bez rękoczynu. Napisała do mnie najładniejsza laska jaką w życiu spotkałem! Ok, coś tam popisaliśmy i w końcu sie za sb postanowiłem wziąć i też z wielkim trudem (chodzi o moją głowe ;p) ale spotkaliśmy się normalnie jak ludzie. Bardzo przyjemne spotkanie a po nim nic. Troche pisania ale do 2 spotkania nie doszło przez 1,5 miesiąca. Ciągle mówiła, że nie ma czasu. Spytałem sie czy serio nie ma czy nie chce
sie spotkać to odpisała "Jak bym nie chciała sie spotkac to bysmy nie pisali."
OK, więc ja już do niej nie pisałem odpuściłem sobie. 3 tygodnie nic w końcu sama napisała, i wtedy wystartowałem jak burza i się zaczeło. Częste spotkania, naprawde ją poznałem zajebista
dziewczyna. Jarałem sie 2 dni tym, że dała mi buziaka w policzek :DD
Później jedne z fajniejszych chwil jakie mnie spotkały. 2 tygodniowe zbieranie się do pocałowania jej. OK udało się
Mega podjara.Następnie w końcu ją za ręke złapałem. Następny mega krok.
Następne spotkanie, Dyskretne subtelne "Jesteśmy razem.". Każdy następny krok z nią to było dla mnie coś pięknego, coś co do końca życia będe pamiętał i coś co sobie powspominam... (jak
emocje opadną...)
TUTAJ JUŻ CZYTAJ 
I jest. Najszczęśliwszy człowiek na świecie. Wyrwał najładniejsza laske jaką w życiu widział. Nawet kumple mówili, że laska rozkurwia system. I tak było i tak jest.
Związek wydawał się spoko, było zajebiście, dużo o niej myslałem(taa...), snułem plany na przyszłość, jak to nie będzie (naprawde ;/). Lecz po pewnym czasie coś się zaczeło chrzanić. Około 2 miesięcu temu. Ilość naszych spotkań spadła. Do tego doszedł jej tata który rzekomo zakazał nam się spotykać ("NAUKA! Na chłopaków przyjdzie pora!"). Sam nie wiem czy w to wierzyć teraz. I w sumie w dupie to mam bo to już znaczenia nie ma. Ale spotykaliśmy sie nadal, coraz mniej ale się spotykaliśmy. Zawsze gdy tylko ona jakimś cudem MOGŁA sie spotkać (bo takto albo TATA,
albo CZASU nie mam albo blalbal) to jak jak piesek odwoływałem dla niej wszystko. Bo chciałem się z nią spotkać, zobaczyć i przytulić. Ona ma impreze, ona sie spotyka z koleżankami. Musi obiad ugotować. Musi sie uczyć. Musi to, musi tamto i CHUJ ona MUSI. Ona nic dla mnie nie potrafiła poświęcić. Ja to zauważyłem. ("Dlaczego ja bym dla niej jebał to (coś do zrobienia), a ona tego nie zrobi 4me?" sobie myslałem) Po jakimś czasie, jak sie zdarzało, że sie widywaliśmy dłużej to po jakimś czasie spotkania ona zaczynała sie bawić. Typowe kobiece gierki i manipulacje. Też to zauważyłem. I to już wgl kompletny fail, logicznie jej tłumaczyłem, że mogła by poświęcić dla mnie więcej czasu, że "ja widze coraz mniej zainteresowania z Twojej strony...".
No wkręciłem się maksymalnie. A młody człowiek głupi radził sobie jak umiał. Bo nie znał zasad jakie tu panują. Były 2 spotkania na których była poruszana kwestia jej "blokady" co do mnie. Tak, mówiła, że ma blokade i nie umie poczuć nic więcej. A ja jej tłumaczyłem, ze to z czasem przyjdzie wystarczy chcieć. WTF, MINDFUCK COMPLETELY! Tydzień temu, piątek. Powiedziałem jej, że musimy poważnie porozmawiać. I porozmawialiśmy. Znów jej chciałem logicznie tłumaczyć, żeby okazała więcej zainteresowania, że się mecze troche, że chwilami nie ogarniam swojej zazdrości i dlaczego ona KURWA chodzi na imprezy sama;p
(Przez ostatni miesiąc, miałem ciągle w glowie myśl, dlaczego ja do niej coś mówie a to jak grochem o ścianie. Dopóki nie trafiłem TUTAJ, gdzie nawet został co do tego użyty ten sam zwrot "jak grochem o ściane")
No i związek sie skończył. Rozryczeliśmy się OBOJE. Ja jak debil chciałem następną szanse. Ona używała coraz to głupszych argumentów ("za rok studia, w wakacje robie co chce odbija mi, bla bla", "nie chce żebyś się męczył"(bo powiedzialem jej, że się mecze)). Ok.
Obiecaliśmy sobie, że nie urwiemy kontaktu i koniec. W płaczu i bólu ale koniec.
Poszedłem do szkoły normalnie, troche się ogarnąłem. Troche niejasnych spraw było chciałem napisać ale się powstrzymałem. Wróciłem do domu, znów sobie popłakałem.
Wieczorem poszedłem na impreze już ogar totalny. Znajomi bardzo wspierali ;p
Sobota rano budze się. Czuje się dziwnie. Patrze telefon, czerwona koperta(tylko sms od niej sa oznaczone czerwoną koperta u mnie). Tetno w góre, lekki skurcz brzucha, otwieram i patrze ":(" (ona też była na imprezie tej nocy, a jednak napisała). Poryczałem sie jak to zobaczyłem. Ale ogarnąłem sie. Nie odpisałem nic.
I tego dnia zaszła we mnie jakaś dziwna zmiana. Od dłuższego czasu, odkąd wgl słucham muzyki zawsze słucham RAPU, USA RAPU. Eminem na czele. Ale ja się budze i NIE chce Eminema! Chce czegoś nowego. OD brata wziąłem jakies kawałki house. Sam kompletnie przesiadłem się na Dubstep i Drum'n'Bass. Dla wszystkich z domu wielkie zdziwko, bo zawsze troche tak jakby tępiłem tą muzyke. Komputer odpalony, internet i trafiłem na waszą strone. 2 MEGA artykuły:
http://www.podrywaj.org/m%C3%B3j...
http://www.podrywaj.org/jak_odzy...
Przeczytałem, przemyślałem i coś mi zaczeło świtać, co było źle i wgl, ale to jak mówie tylko świtało w głowie.
Ok godzina 16 postanowiłem coś do niej napisać, żeby nie było totalnej zlewy z mojej strony. Napisałem, ona jak NIGDY odpisała po 2 minutach. Jeszcze pare krótkich sms jak leci co i jak. Ja odpisywałem tak co 30 minut (tak jakoś ;p), a ona serio jak nigdy po 2 minutach. Ale ok. Już zastosowałem się do złotej zasady:
"Nie napisze więcej sms niż ona."
Następny dzien, ja nic. Ona na wieczór na gg napisała, ja byłem normalny. Co dziwne napisała, że sie dziwnie czuje "czuje sie dziwnie ;/ tak jak bym u sb w domu nie była".
Następny dzień pierwszy dzień w którym jechalismy autobusem razem.
Nawet spojrzenia nie było. Jak wszedłem do szkoły dosłownie łzy mi się do oczu cisneły ale NIE, NIE napisze pierwszy(bo chciałem jej coś napisać). I napisała ona. Coś tam, "chociaż spojrzeć byś się mógł", mimo, że sie patrzyłem... ale ona stała tyłem. niewazne ;p odpisałem, że "stałaś tyłem". I koniec. 4 godziny później sms od niej ("bla bla, jest szansa, że spotkamy się kiedyś ot tak?")
Odpisałem po paru godzinach:
JA"Masz na mysli jakis konretny termin?"
"Wow, coz za szybkos odp ;P o jeszcze nie, bo nie wiem czego mam sie spodziewac"
HA"a czego mzoesz sie spodziewac? bo nie rozumiem?"
"przeczytaj moje 2 ostatnie sms to bedziesz wiedzial"
JA"powiedz kiedy to powiem czego mozesz sie spodziewac:)"
"Ej no narazie pytam ogolnie"
JA"Czwartek?"
"Bardziej środa."
JA "Nie ma opcji. Środa zajęta"
"No ja czwartek tez mam juz zajety"
JA"No to trudno, może innym razem."
"No to może."
Dlaczego czwartek zaproponowałem? Bo doskonale wiedziałem, że w czwartek się spotyka z dziewczynami
)
Ciągle się kierowałem tym co wyczytałem w tych 2 artykułach u was. Z trudem ale jakoś myślę, że sie udało. Bo środe tak naprawde całkowicie wolną miałem... ;p
Na następny dzień troche wymiękłem. Napisałem, że środa jednak pasuje ale tylko 2 h i u mnie w miescie (ona obok mieszka) bo "takto sie nie wyrobie"
. Nie wymiękła, OK.
Dalej jakaś tam rozmowa na gg. Troche emocje mną targały, niby byłem normalny ale skończyłem rozmowe pierwszy (stosowałem sie do zasady, żeby kończyć pierwszy) tekstem "Kur*a, ja mam do Cb wciąż setki pytań ;/. ", ona na to "no to słucham" i ja "nie teraz. Jak sie spotkamy i emocje opadną"
Wieczorem w środe jej sms "A piątek?". Ok, już nie mogłem. Poszedłem na to.
Spotkaliśmy sie. Było inaczej. Ja byłem normalny. Czekałem na jej gierki manipulacje. Nic z tych rzeczy nie było. Mówiłem mniej niz zawsze, ona też. Choć co mnie troche zirytowało, zaraz gdzieś na początku zaczęła temat "ej miałeś do mnie jakieś pytania". Nie zadałem ani jednego. "Nie za ciekawska?;p". Drugi raz spróbowała, Ja nic. 3 raz, OK zadałem jej jedno.(nie ważne w sumie JAKIE w tym wypadku;p) Co było innego na spotkaniu to ciągle sie na nią patrzyłem. Ciągle bez przerwy wpatrzony w nią byłem. Dlaczego? Nie wiem, spróbowalem raz i zobaczyłem jej reakcje i tak już do końca spotkania . Jaką reakcje? "Nie patrz sie tak na mnie, krępuje mnie to :PP". Odpychała mi głowe tak niezdarnie z uśmiechem. No fajnie ;p(Kiedyś też tak mieliśmy, ze ja sie patrzyłem jakos sam nie wiem jak a ją to krępowało, ale zaprzestałem chuj wie czemu mojego niecnego czynu) W końcu mi coś odje*ało i sie zapytałem:
"Moge Cię pocałować?"
Jakaś jej odpowiedź, nie pamiętam, ale napewno nic w stylu "NIE".
Pocałowałem ją. Zajebiscie całuje
Przypomniało mi sie ;D
I jak skończyliśmy xd, to ona się przytuliła z tekstem "brakowało mi tego". Nic nie odpowiedziałem. Po prostu mocniej przytuliłem.(Zdziwił mnie tekst "brakowało mi tego", czego? Męskiej śliny? ale Chuj...). Dalej jedziemy busem. Patrze mało ludzi, wszyscy tyłem. Znów ją pocałowałem. Ogólnie to Inaczej całowała. Tak namiętniej. ;p Dlaczego to zrobiłem? Nie wiem, ale chyba dla samego
faktu, bo ona serio fajnie całuje 
Jakiaś godzine później sms od niej "Ej powiedz mi, co my kurwa robimy? ;/"
Coś tam odpisałem nie zobowiązujacego, ot tak i zapytałem sie "jak Cie pocałowałem, powiedzialaś 'Brakowało mi tego' czego Ci brakowało?". Odpowiedź jej "Pomysl to bedziesz wiedzial :)". Jeszcze 2 sms nic nie znaczane, ale zrobiłem ją(Nie, NIE prosiłem, żeby powiedziała. Następna zasada.) i powiedziała "No Cb głupku mi brakowalo, czasu z Toba, Cb obok.", odpisałem normalnie, nic konkretnego. Po prostu.
Wieczór. Ten sam dzien. Ona napisała. "CO sie stało, że Ty o evo pytales?"
Evo to taki klub/dyskoteka xd? gdzie graja wlasnie nowo poznaną przeze mnie muzyke.
Spytałem sie jej czy dzisiaj jest evo otwarte i tyle.(Następna rzecz ktora sie we mnie zmienila, CHCE tam chodzić i CH*J a zawsze to tępiłem:D)
Odpisałem coś tam. Później jeszcze krótka rozmowa na gg.
Następny dzień, nic sie nie odzywałem, ona tez. Dopiero po północy napisala "Niebo. :)"
jeszcze pare sms i sobie poszedłem spać i ona tez.
Dlaczego niebo? BO zawsze jak było fajnie rozgwiezdzone niebo w nocy to jej pisalem "Niebo!
)", a tym razem ona...
No i tyle. Ostatnie pisanie bylo własnie dzisiaj w nocy. Dzisiaj wgl sie nie odzywałem, ona tez. Generalnie nie widzi mi się zaczynać pierwszy... Nie wiem czy moge? Dlaczego nie wiem? Czytaj dalej...
Dobra. PO CO ja wam to wszystko pisze? Po ch*j opowiedziałem to wszystko?
Bo ja chwilami nie ogarniam siebie...
Szybko przywiązuje sie do ludzi. Czy z każdą inną było by tak samo? W końcu bym sie tak wkręcił, że juz beton nie ma odwrotu? Ja myśle, że tak... Ale czy to wazne?
TA dziewczyna jest naprawde świetna. Ma wiele dobrych cech, które ja lubie i pare wad... które da rade przeboleć. Świetnie sie przy niej czuje. Uwilebiam z nią robić co sie da. z Innymi babkami tak nie mam
Poznałem tyle fajnych dziewczyn w tym mieście i żadna nie była tak naturalna i fajna w zachowaniu jak ona (dopóki ja nie zaczałem przesadzac ofc).
Wiem teraz jedno. Chce sie troche bardziej otworzyć i popoznawac nowych ludzi w tym ofc kobiety. Nie wiem skąd ta zmiana w tamtą sobote. Skąd ta ogólna zmiana... Wiem też, że musze przeczytać książke o Inteligencji Emocjonalnej i zacząć ogarniać swoje emocje. Bo przez emocje własnie sfrajerzyłem sie w tym związku.
Czy ja chce do niej wrócić? Z jednej strony chce jak ja pierdole, z drugiej sie boje, że znów nie ogarne i wpadne w ten amok. Ostatnio będąc z nią zamknąłem sie na wszystkie inne. Była tylko ona. Klapki na oczach i ona. To było chore, wiem...
Poczytałem troche. Pogadałem ze znajomymi. Widze swoje masakryczne błędy, całe swoje złe postępowanie. Widze wszystko. Ale nie wiem co teraz? Ona w sumie zerwała, więc niech ona się stara? Ja nawet mam rozkmine teraz czy napisać do niej czy nie? Staram sie o niej nie myslec tyle i zając sie sobą i mi to nawet wychodzi. Ale jednak...
(Swoją drogą, jak to sie dzieje, że słuchałem dwóch kawałków dwa razy pod rzad jak ona jedzie autobusem. Właczam dzisiaj te 2 kawałki i natychmiast musiałem je wyłączyć bo tak mi sie JUŻ z nią zdąrzyły skojarzyć? no WTF ;D)
Piszcie co o tym sądzicie i wszystkie swoje przemyślenia odnośnie tego co napisałem...
streszczenie: Hej, nigdy nie miałem dziewczyny. Pewnego razu udało się w jakiś dziwny sposób wyrwać taką jedną z busa. Na początku było ok, ale z czasem jebło, gdyż wkręciłem się za bardzo. Z wkurwienia trafiłem na tę stronkę. Po serii pojebanych esów z nią ustawiliśmy się na spotkanie. Na spotkaniu udało się ją pocałować. Po spotkaniu kolejna seria pojebanych rozmów w wirtualnym świecie. Ona jest dla mnie wyjątkowa i mam dylemat czy do niej wrócić. Piszcie co o tym sądzicie?
suszy mnie...gdzie jest krata?!
gdzie? kiedy? bo suchość nie zeszła...
Związek naprawde spoko, było zajebiście, dużo o niej myslałem(taa...), snułem plany na przyszłość, jak to nie będzie (naprawde ;/). tutaj skończyłem.
Ogólnie chodzi o to że, ja postawię 2 .... a tak bez jaj to o to że poznał dziewczynę w autobusie, spotykał się, małymi krokami doszedł do związku, potem ona migała się od spotkań, przestała się angażować i on teraz szuka pocieszenia i rad ;p
Tak tak. Nie chce sie wysilić głowki na 2 sekundy w celu rozkminienia co może kur*a oznaczać powszechnie znane "WTF"?
OMG nie ma ani razu. A jak użyłem Cb zamiast Ciebie to tez naprawde ból dla Ciebie. ;/ Nie wiem, konkretniej napisać sie nie dało. Chyba.
Jak kolega wyżej streścił w 1 zdaniu:
" poznał dziewczynę w autobusie, spotykał się, małymi krokami doszedł do związku, potem ona migała się od spotkań, przestała się angażować i on teraz szuka pocieszenia i rad ;p"
ALe z tym pocieszeniem to już sobie jaja robisz niezłe ;p
Zrób streszczenie tego
Ahhh ta pierwsza miłość... każdy kiedyś po ryju dostaje za swoje czyny...
Proponuje zacząć od wydrukowania lewej strony. Dlaczego wydrukowania? Bo mam wrażenie, że tekstu z ekranu komputera nie jesteś w stanie przyswoić.
Oh wait! Może ty go w ogóle nie czytałeś?
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Streszczenie :
1. Autor tak jak wielu innych z tego forum, miał jakiś problem z rozmową z kobietami.
2. Pewnego piętkego dnia jego uczą ukazała się ona, piękna niczym kwiat lotosu, była w autobusie na początku maniakalnie szukał jej w internecie - bezskutecznie
3. Wkoncu się przełamał... I wiecie coo ? Nic ;/ otworzył ale znajmosc była na stopie czesc - czesc.
4. Target miał chłopaka.
5. Pewnego słonecznego dnia ona wchodzi do busa, prawdopodobnie chciała go splażować i uwaga zwrot akcji nasz Bohater zlał tą piękną kobiete Zaczeło się pisanie na NK
6. Nasz bohater pisał z tą kobietą na NK ona sama zaczeła pisać po czym spotkali się raz.. moze dwa.. nie wiem co autor miał na myśli.. później chłodnik z jej strony..
7. Nasz Bohater odpuscił ale ona zaczeła być otwarta na spotkania - spotkali się i zakochali ! Byli razem !
9. Nasz bohater był najszcześliwsza osobą na swiecie, kazdy go podziwaił, nawet kumple mu zazdoscili tej niewiasty
10. Jak to często w życiu bywa, pojawia się element dramatu - do akcji wkracza tata Księżniczy który powiada " Na chłopaków przyjdzie pora, do nauki gnoju !
btw. i ty Sunlight głąbie tez do nauki !
11. W utworze pojawia się nawet angielszczyzna - subtelna nutka - ("Dlaczego ja bym dla niej jebał to (coś do zrobienia), a ona tego nie zrobi 4me?" sobie myslałem)
Tu chodzi głowie o to, że princessa nie ma czasu dla Bohatera, woli imprezy, woli gotowac !! KURWA MAC wszystko woli oprócz niego ;/ < i tu smartowi leci pierwsza łza >
12. Dalej autora poniosły emocje pisze cytat " WTF, MINDFUCK COMPLETELY! " Mówi coś o blokadzie kobiety, że jej nie zalezy, że nie kocha go.
13. Do wszystkich problemów doszła zazdrość, bohater chca tą kobiety tylko dla siebie.. Dlatego tez ona go unika i sama imprezu ( bitches !! )
14. NO I KONIEC ZWIĄZEK SIĘ ROZPADŁ !
15. W kolejnym Tomie ksiązki autor prosi Princesse o następną szanse - bezskutecznie.
16. Pojawiją się postaci 2 planowe ( pomagają bohaterowi w trdnych chwilach )
17. Bohater dostaje wiadomosc od swej (do niedawna) lubej, ale ignoruje tego smsa
18. Trafia na strone podrywaj.org widzi swoje błędy, przestaje słuchac hip-hopu i przerzuca się na house. ( nie wiem czy to istotne )
19. Bohater stara się być silny, nie dać się ! Choć serce podchodzi do gardła a łzy cisną się do oczu.. on nawet nie patrzy na swą lubą w autobusie.
20. Bohater dowiaduje się o zasadzie ' no needi ' i odmawia spotkania, które zaproponowała księzniczka
21. SPOTKANIE jak wolni ludzie, bez emocji.
22. Nasz bohater gra inaczej, całuje ją.. ona bardziej namietna i napalona.. dochodzi rowniez do wymiany sliny w autobusie (nie napisano która linia) po czym dostaje smsa - Jakiaś godzine później sms od niej "Ej powiedz mi, co my kurwa robimy? ;/"
23.
W Budowie dalszy ciąg ... kruwa czy ja kiedyś to doczytam ?
prosze... mi się nawet streszczenia czytać nie chce
(za długie)
"dochodzi rowniez do wymiany sliny w autobusie (nie napisano która linia)"
Leżę......
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Kur*a dobre
Dawaj dalej 
A ja powiem, że przeczytałem cale. Serio... O deski do deski. Jestem hardcorem;d Trochę chaotyczna opowieść, ale ok... Nie ważne...
Co do treści: sam po przeczytaniu dwóch rzeczy z tej strony doszedłeś do wniosku by za nią nie latać. Przestałeś to robić i super. Sam zobaczyłeś efekt, sama zaczęła zabiegać o spotkanie, sama zaczęła pierwsza pisac, namiętniej całować etc. Dla tego postępuj tak dalej. Baaa. ogranicz to pisanie. Bo to jest akurat chujowe. Tu pare SMS, tu trochę gg... Bez sensu...
Sam widzisz co powinieneś zrobić. Po pierwsze jeszcze bardziej ograniczyć kontakt. Nie wypisywać jakiś bzdurnych esów. Jak już nawiążesz z nią rozmowę to super by ta rozmowa prowadziła do spotkania a nie ogólnego gadania...
Poolewaj ją, niech ona szuka kontaktu a jak go znajdzie to pokaż, że pisac Ci się nie chce, lepiej się spotkać. Oczywiście też nie bądź za latwy, ale do tego też do szedłeś.
Nie pytaj laski ''czy mogę cię pocałowac''. Masz ochotę to zrobić, to to robisz... I tyle... Ale na ten moment odradzam całowanie, to niech ona szuka tego kontaktu fizycznego. Nie wykładaj się na tacy bo to Cię może pogrążyć. Wszystko dobrze rozegrasz, ale za łatwo się rozłożysz i już koniec, po zawodach.
Co do jej ciekawości, odnośnie tych pytań do niej. To co zrobiłeś, to jedna z takich technik uwodzenia, tzw otwarte pętle, i zastosowałeś je chyba nieświadomie ale prawidłowo. Zacząłeś temat, po czym powiedzialeś, że powiesz później i czekałeś aż ją zeżre ciekawość. I super i o to chodzi. Ona wtedy po skończeniu rozmowy siedzi i mysli ''jakie on miał do mnie pytania'', czyli po prostu o Tobie myśli a to jak najbardziej dobrze.
Ogólnie do paru rzeczy co robić doszedłeś sam, pare rzeczy jest dobrych a parę złych. Rokujesz dobrze, ale musisz jeszcze trochę się ogarnąć. Poczytać znacznie więcej różnych rzeczy z tej strony, bo tu jest już naprawdę wszystko. I jak powiedziałem, rokujesz dobrze, bo po wstępie spodziewałem się znacznie gorszego gościa który jest totalnie needy (bo na początku byłeś niestety bardzo). Ty jakieś tam podstawy masz i nie jest aż tak źle jak by mogło się wydawać.
NIE SPOCZNIJ NA LAURACH, DZIAŁAJ DALEJ. (wobec tej laski dla ścisłości nie działaj):] POWODZENIA...
PS. Na pytanie czy chcesz wrócić czy nie, to już musisz odpowiedzieć sobie sam, przed swoim sumieniem. Nikt tej decyzji nie podejmie za Ciebie...
No a już myślałem, że przez tą fale dziwnej aczkolwiek budującej krytyki nie przejdzie nic bardziej sensownego..
Wszedłem na blog Wiedźmy, zobaczyłem zdanie:
"Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z Tobą"
I wszystko jasne.
TEN POST JEST DOBRY TEGO Z GÓRY WYJEBAC
Streszczenie szczegółowe :
1. Autor tak jak wielu innych z tego forum, miał jakiś problem z rozmową z kobietami.
2. Pewnego piętkego dnia { nie podano pory roku )jego oczą ukazała się ona !, piękna niczym kwiat lotosu, zmysłowa HB ileś tam - była w autobusie na początku maniakalnie szukał jej w internecie - bezskutecznie
3. Wkoncu się przełamał... I wiecie coo ? Nic ;/ otworzył ale znajmosc była na stopie czesc - czesc.
4. Target miał chłopaka. O którym nie dowiadujemy się nic wiec pewnie nie wnosił zbyt wiele swoją postawą.
5. Pewnego słonecznego dnia ona wchodzi do busa, prawdopodobnie chciała go splażować i uwaga zwrot akcji nasz Bohater zlał tą piękną kobiete Zaczeło się pisanie na NK
6. Nasz bohater pisał z tą kobietą na NK ona sama zaczeła pisać po czym spotkali się raz.. moze dwa.. nie wiem co autor miał na myśli.. później chłodnik z jej strony..
7. Nasz Bohater odpuscił, poddał się ale ona zaczeła być otwarta na spotkania - spotkali się i zakochali ! { no przynajmniej on, zresztą czy to ważne kiedy UWAGA - Byli razem !
9. Nasz bohater był najszcześliwsza osobą na swiecie, kazdy go podziwaił, nawet kumple mu zazdoscili tej niewiasty
10. Jak to często w życiu bywa, pojawia się element dramatu - do akcji wkracza tata Księżniczki który powiada " Na chłopaków przyjdzie pora, do nauki gnoju !
btw. i ty Sunlight głąbie tez do nauki !
11. W utworze pojawia się nawet angielszczyzna - subtelna nutka - ("Dlaczego ja bym dla niej jebał to (coś do zrobienia), a ona tego nie zrobi 4me?" sobie myslałem)
Tu chodzi głowie o to, że princessa nie ma czasu dla Bohatera, woli imprezy, woli gotowac !! KURWA MAC wszystko woli oprócz niego ;/ < i tu smartowi leci pierwsza łza >
12. Dalej autora poniosły emocje pisze cytat " WTF, MINDFUCK COMPLETELY! " Mówi coś o blokadzie kobiety, że jej nie zalezy, że nie kocha go.
13. Do wszystkich problemów doszła zazdrość, bohater chca tą kobiety tylko dla siebie.. Dlatego tez ona go unika i sama imprezu ( bitches !! )
14. NO I KONIEC ZWIĄZEK SIĘ ROZPADŁ !
15. W kolejnym Tomie ksiązki autor prosi Princesse o następną szanse - bezskutecznie.
16. Pojawiją się postaci 2 planowe ( pomagają bohaterowi w trdnych chwilach )
17. Bohater dostaje wiadomosc od swej (do niedawna) lubej, ale ignoruje tego smsa
18. Trafia na strone podrywaj.org widzi swoje błędy, przestaje słuchac hip-hopu i przerzuca się na house. ( nie wiem czy to istotne )
19. Bohater stara się być silny, nie dać się !
Choć serce podchodzi do gardła,
a łzy cisną się do oczu.. ,
on pozostaje beznamiętny,
w rozpaczy trudzie nieugienty,
Nie boi się bólu, nie boi się łez
choć jego życie bez niej to bezsens!
20. Bohater dowiaduje się o zasadzie ' no needi ' i odmawia spotkania, które zaproponowała księzniczka
21. Dochodzi do spotkania, znów czuć unoszącą się nad kochankami magie i czar, pożądanie chce wyrzucić emocje - ale coż to nie taki proste..
22. Nasz bohater gra inaczej, całuje ją.. ona bardziej namietna i napalona.. dochodzi ( Nie nie NIE DOCHODZI ZBOCZEŃCU ) rowniez do wymiany sliny w autobusie (nie napisano która linia) po czym dostaje smsa - Jakiaś godzine później sms od niej "Ej powiedz mi, co my kurwa robimy? ;/"
23. W dalszej częsci autor pisze o sobie, ( może przydać się do charakterystyki ) dowiadujemy się że :
- szybko przywiązuje się do ludzi
- czuje się skołowany cytat " nie ogarnia siebie "
- czuje strach ( czytaj. ma excus ) przed powrotem
24. Dowiadujemy się czegoś o jego lubej :
- Ma wady i zalety ( dziwne troche no ale tak jest )
- czuje się przy niej jak w niebie
Generalnie w tym Utworze. Podmiot liryczny wypowiada się w pierwszej osobie, mówi szczegółowo, jednak pozostawia pewien niedosty dla osoby czytającej.
W utworze występuje motyw " Miłosci tragicznej " ciezko jest porównac ten utwor do takich ksiązek jak Konrad wallendrod ( jakoś tak ) czy Cierpienia młodego Wertera. No ale trzyma poziom
W utworze pojawia się również motyw " nieba " ale o tym później.
Dobra a teraz na poważnie, czyta się ciekawie ale nie mam zdania
Ja pierdole, zamiast się do matury uczyć to Ty jakieś streszczenia piszesz. Dodatkowo nawet mi się streszczenia nie chce czytać...
A znając Twój talent literacki za wiele nie stracę -.-'
i o 14=stej się widzimy, to mi to opowiesz, będziesz wersją audio-booka
Edit: Przeczytałem streszczenie...
"18. Trafia na strone podrywaj.org widzi swoje błędy, przestaje słuchac hip-hopu i przerzuca się na house. ( nie wiem czy to istotne )"
To wszystko przez ten house i hip-hop.
Ja słucham disco polo i nie mam problemów
Autorze, zastanów się nad tym, może to jest to czego szukasz? W disco można znaleźć wszystko, jest ten styl życia, brak trosk i zmartwień, no i laski uwielbiają jak facet słucha disco
Muka on przecież pisał, że zakochał się w odgłosach remontu (dupstep) !!
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
Ja też jestem zajebiście z siebie dumny, że to przeczytałem ale do sedna...
Pierwsze co mi się cisnęło do głowy po przeczytaniu tego tematu to pewna piosenka...
http://www.youtube.com/watch?v=k...
Specjalnie wrzuciłem ją z tekstem, żeby łatwiej Ci było się z nią zapoznać
Uwierz mi, że znajdziesz tu lepszy przekaz niż w dupstepie
A teraz powracając do Twojego tematu... To chłopie! Ja Ci proponuje wyrzucić telefon i sformatować komputer, żeby już się nie bawić w internetowe relacje... Zauważ jakie one są chujowe. Dziewczyna dostaje Cie zaraz po naciśnięciu guziczka przez co stajesz się dla niej coraz mniej atrakcyjny! Buduj relacje w realu, a nie cały czas brniesz w to samo
Weź znajomych i pojedź gdzieś do klubu... W Łodzi jest całkiem przyjemnie, w Ostrowie WLKP też, a nie wiem jak tam u Ciebie, bo nie byłem:P I ogarnij się.
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
A powiesz mi jak ma ją wyruchać skoro praktycznie jest już na przegranej pozycji ? pierwsze wrażenie jest najważniejsze , a jak wiemy na początku zjebał sprawę
@ brax co masz na myśli "na początku zjebał sprawe"? Gdzie konkretnie?
Ona jest dziewicą i ma takie z dupy nastawienie do seksu, że już nawet mi sie pisać nie chce bo druga powieść by wyszła.
A gwałtu chyba nie chcemy.
Odnośnie tego relacja internetowa jak to eM nazwał i real.
Niestety ale ze względu, że zajmuje sie grafiką i w kontakcie być musze, gg nie wypierdole a telefonu tym bardziej, to co robicie jak laska wam już coś napisze gg/tele?
Laska pisze "Co tam u Cb?"
a Wy co?
Ale już tak serio.
"Jestem zajęty bla bla", znów jakieś "otwarte pętle" czy jak?
Dobre haha. Nastolatek dajacy poczucie bezpieczenstwa:). Mozesz rozwinac?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Sama mówiła, że czuje sie przy mnie bezpiecznie i cytat "choćby mury stały to nic nam sie nie stanie".
Zaufanie też było. (chyba?)
A seksu nie.
No i?
"Generalnie kobietom tylko sie WYDAJE"?? ;p
CO byście zrobili chłopaki jak by laska wam powiedziała, że "to jest cos wyjątkowego, musze być pewna(...sami sobie dopiszcie co tam chcecie)" i inne pierdolamento...?
I jeszcze jedno co mi się przypomniało
Takie już z dupy, ale mi się przypomniało.
Łapiemy się za ręke i chwila zawiechy. Ona lubi trzymać ręke "jakoś tak", a ja troche inaczej. Sprawdzała mnie co zrobie. No i co teraz?
Jak pisze Ci "co u Ciebie?" to odp "Opowiem Ci jak się spotkamy" / "Chcesz się dowiedzieć to zadzwoń ;)" / "Zadzwonie wieczorem to pogadamy" / ewentualnie coś wymijającego ale śmiesznego, tyle ze nie odpisuj juz potem jak coś drąży tylko stój przy swoim.
"I jeszcze jedno co mi się przypomniało Laughing out loud
Takie już z dupy, ale mi się przypomniało.
Łapiemy się za ręke i chwila zawiechy. Ona lubi trzymać ręke "jakoś tak", a ja troche inaczej. Sprawdzała mnie co zrobie. No i co teraz?" --> eee sorry ale nie pojmuję...
"tyle ze nie odpisuj juz potem jak coś drąży tylko stój przy swoim."
A ja tutaj nie pojmuje? He?
Odnośnie tej ręki to już nic ;p Wytłumacz mi tylko o co chodziło z tym co zacytowałem
Przeczytałem całe uff jestem z siebie dumny czekałem tylko na to aż wreszcie wspomnisz że magowie napierdalają się pod twoją klatką ale się nie doczekałem.
A tak na przyszłość popracuj nad sobą opanuj emocje bo miota Tobą jak szatan
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Masochiści z was, że to przeczytaliście, czy upał na dworze was wygonił do kompów?
Co do gadania przez sieć to ja tam coś odpisuję, czasem nawet sporo gadam jak się z obecną ze dwa dni, czy więcej, nie widzę, ale staram się opamiętać i nie siedzieć przed kompem jak jakiś piesek i czekać aż odpisze, tylko palnąć się w łeb, robić to co robię i jak coś mi piknie, że ona napisała to co jakiś czas odpisywać. Ah no i staram się, żeby to zawsze ona inicjowała rozmowę.
Smart za długie to streszczenie...przebrnąłem przez wersje full...

Wizzardius JESTEŚ PIEPRZONYM PIESKIEM NEEDY JEST TU TAK DUŻO BŁĘDÓW I TYLE TEKSTU ZE DO JUTRA RANA CHYBA BYM NIE WYROBIŁ WYPISUJĄC JE WSZYSTKIE!SPIEPRZYŁEŚ!Ale TO POCIESZAJĄCE,masz NIEKTÓRE DOBRE NAWYKI I ZACHOWANIA,niestety nadal większość ZŁYCH!POCZYTAJ CAŁA LEWA STRONĘ POĆWICZ I ZACZNIJ DZIAŁAĆ!Sam zdecyduj czego chcesz czy chcesz jej czy nie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
No wypisz chociaż połowe to będe wiedział na co zwróciłem uwage a na co nie? Bo własnie już zdążyłem przeczytać duużo blogów tutaj przez ostatni tydzień. Ale nie wiem czy czegoś nie przeoczyłem.
I powiedzcie mi co kurna dla was jest ta lewa strona? ;x
Ja mam po lewo wszystko o profilu, info o blogu miesiąca oraz "Zobacz też"
Więc? Możecie sie śmiać ale ja tutaj serio nowy jestem.
Skoro nie ogarniasz "Lewej strony" to zajmij się odnośnikiem "Podstawy" które są na górze nad bannerem xDD
Błagam nie proś mnie...ZA DUŻO TEKSTU ZA DUŻO BŁĘDÓW SZKODA MI DNIA NA TO...SAM POSZUKAJ!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"