Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moje przemyślenia

6 posts / 0 new
Ostatni
Rozkminiacz
Portret użytkownika Rozkminiacz
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Koło Warszawy

Dołączył: 2011-10-06
Punkty pomocy: 23
Moje przemyślenia

Ogólnie czytając to forum rzuciły mi się w oczy dwa jak na razie przesłania jedno to to żeby nie zaniedbywac przyjaciój jak jest się w związku i nie przekładac laski nad kumpli. Co zrobic jak nie ma sie takich kumpli? Chodzi mi o taką sytuacje jak mam ja nigdy nie narzekałem na szczególny brak kolegów ale nie utrzymywałem z nimi jakiś przesadnych kontaktów ,czysto szkolne nie było żadnego nocowania ok byłem zapraszany na urodziny i niby wszystko ok ale nie utrzymywałem i nie lubiłem zbytnio zaciesniac kontaktów i tak jest po częsci do teraz. Na imprezy nie chodzę takie strikte melanze (fakt czasem gdzies pójdę i nawet mi się podoba i chciał bym może więcej ale nie jestem za czesto zapraszany i jakoś nie mam też ochoty chodzic gdzies co tydzien albo 2 ).bo nie piję alkoholu więc wydawac by się mogło że moje życie jest nudne bo nie mam za bardzo kumpli nie imprezuje ale ja od tego wszystkiego wolę sport , obejrzeć mecz iśc na basen , siłownie pograc w piłkę ze znajomymi itd. Wiem ze w tym całym podrywaniu chodzi o zainteresowanie dziewczyny swoim życiem powiedzenie o nim w sposób fascynujący nawet jak by było to zbieranie ziemniaków. Wiem że pewnie jest to przejaw braku pewnosci siebie ale po co mam wprowadzac dziewczynę do swojego świata tak ja radzą na stronie ( to jest 2 rzecz którą zauważyłem) który będzie dla niej nudny albo nie ciekawy. Jak bawic sie w to całe podrywanie jak social w wieku jaki mam 18 lat opiera sie głownie na ilu melanzach byłes itd.

Rozkminiacz

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 868

Podpisuję się pod tym... Taka prawda ze socjal wynika z tego jak wywijasz na imprezach, ile wypiłeś itp. A gdzie własne pasje i zainteresowania? Kogo to obchodzi? tak to niestety jest że liczy sie w dzisiejszych czasach wywijanie na imprezach a nie codzienna szara rzeczywistość.

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

Piotr Nołbadi
Portret użytkownika Piotr Nołbadi
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Okolice Biłgoraja

Dołączył: 2011-11-28
Punkty pomocy: 59

Eeee tam, i bez alkoholu można się obyć. Prawda jest taka, że czasy się zmieniły, bo zmienili się ludzie. Większość po prostu traktuje alko jako "smar społeczny", by łatwiej było się im rozerwać. To, że akurat Ty nie pijesz, wcale Cię nie dyskryminuje w oczach tych, co nadużywają trunków oprocentowanych... Baaa, możesz to nawet wykorzystać jako swój atut. Co do socjala, hmmmm. Niestety taka już racja, że większość nowych osób poznać można na imprezkach, ale często bywa, że te znajomości są nietrwałe i jednorazowe. Sport jest świetną alternatywą dla imprezek, bo dzięki niemu możesz nawiązać naprawdę wartościowe znajomości, szczególnie wtedy, gdy traktujesz sport jako pasję. Nic nie zbliża do siebie ludzi jak wspólne zainteresowania. To jedynie od Ciebie zależy jak postrzegasz swój wewnętrzny świat i jak bardzo pozytywnie wpływają na Ciebie jego elementy składowe. Tak jak powiedziałeś, nawet zwykły zbieracz ziemniaków byłby w stanie zainteresować kobietę, byle tylko powiedział o swoim hobby z pasją i pewnością siebie. A na to, że akurat Twoi równieśnicy gadają tylko o "melanżach" oraz o tym ile wypili można spojrzeć z całkiem innej perspektywy - to może oni mają ubogie życie, które starają się na siłę zapchać alkoholem i bezpłciowymi imprezkami? Prawda jest taka, że lepiej jest mieć jednego przyjaciela niż dziesięciu kumpli. Pzdr

Nobody is perfect!

panxyz
Portret użytkownika panxyz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 219

Bo zdecydowana większość nastolatek nie poleci na Twoje zainteresowania tylko właśnie to co napisali koledzy wyżej. Ja teraz mam styczność ze znacznie starszym otoczeniem i to jest to czego szukałem, bardziej pasuje do ludzi starszych nawet o 1/2 mojego wieku niż do rówieśników i to jest to czego szukałem.
Zadziwiające jest to, ze jak wypierdolisz ze swojego życia osoby toksyczne i te, z którymi Ci się dobrze nie gada, nagle zaczynasz poznawać takich ludzi jakich chcesz znać.

peper
Portret użytkownika peper
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Czasem Trójmiasto, czasem Lublin

Dołączył: 2009-08-04
Punkty pomocy: 301

Cóż, nie wiem czy istnieje złota reguła na to, jak znaleźć przyjaciół. Ja w sposób naturalny nabyłem już takich w podstawówce a drugich z którymi mógłbym pogadać jak z nimi nie spotkałem jeszcze nigdy. Po prostu bądź otwarty na ludzi, bądź też wyrozumiały, nie czuj się lepszym człowiekiem niż inni nawet jeśli oni są po prostu mniej inteligentni i mają uboższy system wartości, empatia - klucz do sukcesu w relacjach między ludzkich, miej też dystans do siebie. To takie ogólniki, a w praktyce po prostu albo poznasz przyjaciela albo nie Smile

Odniosłem tylko wrażenie, że Ty nie odczuwasz potrzeby mieć tych ogarniętych znajomych po to, żeby cieszyć się ich towarzystwem - tylko chcesz ich mieć z powodu KOBIET, chcesz mieć ten ciekawy własny świat nie dla siebie tylko dla KOBIET, żeby im się przypodobać i żeby chciały wchodzić do Twojego świata - jeśli dobrze myślę, to popełniasz błąd kolego Wink

Fajnie też, że masz własne przemyślenia - pozwól, że ja się podzielę z Tobą swoimi. Wd. mnie nie należy propagować przesłania "kumple ważniejsi od laski" czy "laska ważniejsza od kumpli". Propagujmy przesłanie "myślmy samodzielnie". Bo np. gdy prowadzimy bogate życie towarzyskie, mamy przyjaciół z którymi uwielbiamy spędzać czas i nagle poznajemy dziewczynę, która sprawia, że odcinamy się zupełnie od przyjaciół - to jest złe i toksyczne. A czasem np. jest w drugą stronę, Twoi przyjaciele są toksyczni, nie chcą żebyś się zmieniał i rozwijał, ciągną Cię w dół bądź np. Ty olewasz fajną kobietę z którą mógłbyś spędzić całe życie, na rzecz kolegów, z którymi Twoje losy na pewnym etapie życia się rozejdą, każdy pójdzie swoją drogą...

Dlatego zawsze należy samodzielnie oceniać sytuację. Ja na tej stronie najczęściej spotykałem się z sytuacją gdzie Ci młodsi zazwyczaj krzyczą, że dziewczyna nigdy nie powinna stać nad kumplami, a Ci starsi, że kobieta bywa w życiu ważniejsza niż znajomi. Jednak to oczywiście też nie jest reguła, przede wszystkim myśl samodzielnie ^v^

Rozkminiacz
Portret użytkownika Rozkminiacz
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Koło Warszawy

Dołączył: 2011-10-06
Punkty pomocy: 23

Nigdy się nie zastanawiałem czy chce miec znajomych dla kobiety jednak cos w tym jest moze nigdy nie powiedziałem tego sobie w twarz że tak jest jak mówisz. Znajomi to social dużo znajomych to dobry socjal a socjal pomaga w podrywie Laughing out loud. Choc dla mnie znajomi są ważni i jakiś posiadam jesli chodzi o aspekt sportowy ale na imprezy nie chodzę wiec to raczej wytworzenie socjala. W przyszłym roku idę na studia i tam mam zamiar pokazac sie od swojej imprezowej strony i wkrecic w takowe towarzystwo.

Rozkminiacz