Witajcie jest to mój pierwszy wpis na forum. Jeśli chodzi o kobiety to raczej jakiś problemów nie mam raz jest z górki raz pod górkę ale może przejdę do rzeczy. Jakiś czas temu poznałem dziewczynę zaczeliśmy się spotkać na pierwszym spotkaniu panna sama podjęła temat seksu. Na drugie spotkanie zaprosiła mnie do siebie oglądaliśmy film były pocałunki i dotyk. Trzecie spotkanie wybraliśmy się na spacer na miasto i zahaczyliśmy o jeden lokal a potem znowu u niej film. I jakby to powiedzieć potem trochę mnie poniosło bo po spotkaniu napisałem jej że w piątek wybieram się do klubu na impreze a ona napisała tak ,,nie wiem czy mi będzie pasowało ale dziękuje pogadamy jeszcze o tym'' napisałem ok potem ona odpisała ,,dlatego nie wiem czy dam rade bo Ci czegoś nie powiedziałam. W niedziele ide na chrzciny ( tzn gdzieś daleko jedzie na te chrzciny ) napisałem ok życzę udanego przyjęcia i spokojnej podróży. Temat się skończył. Potem dzisiaj cały dzień żadnego odezwu z jej strony( a poprzednio codziennie do mnie pisała czy to tel czy to fb ) Napisałem wieczorem co u Ciebie i jak Ci poszło ( miała rozmowę kwalifikacyjną ) odpisała że wszystko dobrze i ma imprezę ze wspólokatorami i kolegą z zewnątrz i co u mnie? Jak się domyślacie tekst ,,kolega z zewnątrz'' mnie wkurwił czasem mi się załącza taka jakaś głupia zazdrość czasem nie ale odpisałem nie przeszkadzam udanej zabawy cześć.
Zbierając wszystko do kupy zajebiście mi śmierdzi tym że spotkania ze mną to jest ewentualna opcja taka zapchaj dziura w razie jakby się nudziło nie było co robić. Jutro zamierzam podjąć temat z dziewczyną bo ogólnie takie podejście uważam za bez sensu bo to strata przede wszystkim mojego biorąc pod uwagę że jeżdże 40 km żeby się zobaczyć. Co byście mi doradzili? Za ewentualne wskazówki byłbym wdzięczny
... z tego co napisałeś to chyba jeszcze nie jesteś "zapchaj dziura"
"kolega z zewnątrz" - chyba nie napisała ot tak...
książkowe P&P z jej strony
Szczera rozmowa. Powiedz jej wprost jakie jest Twoje zdanie, czego oczekujesz itp. Sam jestem w trochę podobnej sytuacji. Od jakiegoś czasu po głowie chodzi mi właśnie myśl, że jestem tylko "opcją" w razie czego. Dziewczyna jest spoko i mimo, że nie mam żadnego parcia na związek itp., to jednak z czasem lepiej chyba wiedzieć na czym się stoi.
"Tam najtrudniej iść naprzód, skąd już wszyscy wracają".
błagam!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dziewczyna ci napisała, że jakiś kolega z zewnątrz jest i ty już się obsrałeś i chcesz wyjaśniać???
Co chcesz wyjaśniać z nią? Żeby się nie widywała z żadnymi kolegami?
Dziewczyna ma swoje życie i bardzo dobrze, bierz z niej przykład.
Zauważyłem że czasem ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem Buchcik jeszcze z nią nie uprawiałem seksu napisałem tylko że sama zaczęła rozmawiać na tematy seksu na pierwszym spotkaniu
Pass7 też do końca nie czytasz ze zrozumieniem bo to nie o tym chciałem z nią rozmawiać ale dziękuje tutaj niektórym kolegom że mnie nakierowali że to najprawdopodobniej z jej strony P&P
"Zbierając wszystko do kupy zajebiście mi śmierdzi tym że spotkania ze mną to jest ewentualna opcja taka zapchaj dziura w razie jakby się nudziło nie było co robić. Jutro zamierzam podjąć temat z dziewczyną bo ogólnie takie podejście uważam za bez sensu bo to strata przede wszystkim mojego...."
A chwilę wcześniej pisałeś o koledze z zewnatrz.
Tak zrozumiałem, jak to napisałeś.
Nie przesadzaj...zrobiła wcześniej coś co powoduje taką Twoją nieufność?Jeśli nie to po prostu się z nią umów,spotkaj i sprawdź czy nadal będzie się na spotkaniu starała i Tobą interesowała...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Tak zrobiła w sumie 2 rzeczy które spowodowały moją nieufność. Pierwsza to tak jak wspomniałem na pierwszym spotkaniu sama zaczęła temat seksu ( w 99% na spotkaniach to ja zaczynam ten temat ogólnie lubię o tym rozmawiać z kobietami ale raczej nie robię tego na pierwszym spotkaniu) jeszcze nigdy nie spotkałem się z laską która sama zaczyna ten temat
i ogólnie jak myślisz czy spowodowałoby u Ciebie nieufność jeśli laska mówi Ci na pierwszym spotkaniu gdy się ledwo znamy 45min że sprawia jej dużą satysfakcje jak robi facetowi loda?
a druga rzecz to co napisała na moją propozycje że nie wie czy jej będzie pasowało
" Jakiś czas temu poznałem dziewczynę zaczeliśmy się spotkać na pierwszym spotkaniu panna sama podjęła temat seksu. Na drugie spotkanie zaprosiła mnie do siebie oglądaliśmy film były pocałunki i dotyk. Trzecie spotkanie wybraliśmy się na spacer na miasto i zahaczyliśmy o jeden lokal a potem znowu u niej film."
panienka już wyraźniej chyba nie mogła się wpraszać na fiuta a Ty filmy... za krytyka czy innego filmoznawcę robisz??? reszta jest pochodną Twojej małej operatywności...bo na tej imprezie, to Ty powinieneś "robić" za kolegę z zewnątrz...
Nie mogłem robić za kolegę z zewnątrz bo wiedziała że dziś mam nocną zmianę w pracy:)
Fakt mała operatywność ale raczej nie lubię uprawiać seksu gdy za ścianą są współlokatorzy i jeśli ktoś ma w drzwiach od pokoju przezroczystą szybę raczej by mnie to peszyło
" jeśli laska mówi Ci na pierwszym spotkaniu gdy się ledwo znamy 45min że sprawia jej dużą satysfakcje jak robi facetowi loda?"
było być gentlemanem i panience tę drobną przyjemność sprawić - tam i natychmiast... Ty, to zwyczajnie empatii nie masz...
Czyli co już raczej spieprzyłem po całości?
masz chatę lub jakieś lokum w miarę intymne?, jeśli tak, to niech panienka do Ciebie przyjedzie - tak w ramach rewanżu...
Wiesz co ogólnie tak jak na samym początku wspomniałem z tą imprezą w piątek to jest tylko taka przkrywka bo tak naprawdę chce byc z nią trochę na imprezie potańczyć a potem chce ją zabrać na hotel mam możliwość wzięcia pokoju za friko. Tylko że właśnie plan się nieco skomplikował bo już wspominałem że z tym piątkiem napisała mi że nie wie czy będzie jej pasować i dziękuje za propozycje
poczekaj, przypuszczam że jakimś "cudem" uda jej się w ten piątek znaleźć czas - oczywiście, po "straszliwych staraniach i wyrzeczeniach" z jej strony, czego nie omieszka się oznajmić... milczałbym do piątku rano...
Hmm zastanówmy się laska po 45 minutach już Ci komunikuje że ma ochotę na Ciebie i sex z Tobą,ciągnie Ciebie do domu i TO wzbudza Twoją nieufność(no jedyne co mógłbyś pomyśleć to to że jest łatwa,albo mocno napalona)?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Chciałem ale tak jak wspomniałem za ścianą współlokatorzy a w drzwiach przezroczysta szyba
nie byłem w stanie od tak zabrać ją w swoje rejony bo musiałbym w jedną i drugą stronę zrobić prawie 150km
Ech, festiwal niezrozumienia...
I jakby to powiedzieć potem trochę mnie poniosło bo po spotkaniu napisałem jej że w piątek wybieram się do klubu na impreze a ona napisała tak ,,nie wiem czy mi będzie pasowało ale dziękuje pogadamy jeszcze o tym'' napisałem ok potem ona odpisała ,,dlatego nie wiem czy dam rade bo Ci czegoś nie powiedziałam. W niedziele ide na chrzciny ( tzn gdzieś daleko jedzie na te chrzciny ) napisałem ok życzę udanego przyjęcia i spokojnej podróży. Temat się skończył. Potem dzisiaj cały dzień żadnego odezwu z jej strony( a poprzednio codziennie do mnie pisała czy to tel czy to fb ) Napisałem wieczorem co u Ciebie i jak Ci poszło ( miała rozmowę kwalifikacyjną ) odpisała że wszystko dobrze i ma imprezę ze wspólokatorami i kolegą z zewnątrz i co u mnie? Jak się domyślacie tekst ,,kolega z zewnątrz'' mnie wkurwił czasem mi się załącza taka jakaś głupia zazdrość czasem nie ale odpisałem nie przeszkadzam udanej zabawy cześć.
Facet! Masz drogę tak wolną że szkoda gadać. Jak można być za przeproszeniem tak tępym. Jednak czytanie PUA zasad widać niewiele się zdaje.
Zachowanie dziewczyny? - CHCE CIE NA WYŁĄCZNOŚĆ. Nie widzisz jej zazdrości? Mówisz, że idziesz na imprezę a kobieta zaraz dorabia sobie historyjkę, olewa Cię i pisze o tajemniczym nieznajomym. Gdyby miała Cię pod plecami to niczego by Ci nie mówiła, więc po co to? Żeby w Tobie też wzbudzić zazdrość.
Dziewczyna strasznie się na Ciebie napaliła. Kuj żelazo póki gorące... Nie poruszaj tego tematu tylko spotkaj się z nią i w końcu zrób to, co powinieneś.
Wpadłem na pewien pomysł ale nie wiem czy to będzie dobre rozwiązanie ona jutro między godz 8 a 16 raczej jest sama tylko do końca nie wiem jak to zrobić żeby nie wyszło że się wpieprzam na chama
No ok ogólnie miałem w planach jeszcze jutro wizytę u kuzyna i myślałem żeby zrobić pretekst do spotkania się no ale jak tak piszecie to poczekam