No i juz kolejny raz prosze was o "wychowanie" 
nie patyczkujac sie w slowach opisze sytuacje
, zeby bylo szybko knkretnie i zwiezle
(gdybym byl taki w zyciu to pewnie bym teraz tego nie pisal)
Za soba mam wiele dziwnych perypetii ale teraz wiem ze pasowaloby cos wiecej zadzialac. ale im bardziej chce sie angazowac tym wieksze mam problemy ( mial ktos tak?)
LAska jest ze mna od 2 miesiecy. calkiem fajnie sie uklada,lecimy z zyciem na totalnym "dynamicie" alee
powiedziala ze zmienia "lokum", zycie z kolezankami, zmienia na wspolne mieszkanie z kolegą.....?
niby mam wyjebane ale roszke mnie to zastanawia
moze jestem z ksiezyca ale moim zdaniem zycie z kims pod jednym dachem to cos wiecej niz "umowa"
powiedzicie cos zanim dam ja w odstawke
milej czwartek ! 
jak tylko we 2 to jest problem
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!
Tak tylko we dwojke
przyznam
trzymalem ja troche w niepewnosci
wspominala o mieszkaniu jakis czas temu w sposob ktory mowil ze szuka i chciala by ze mna zamieszkac.
znam ja i wyglada na to ze to nie jest jakas girka
jak powiedziala to rzeczywiscie tak jest. juz ma plany i konkretne mieszkanie
ten koles to kumpel z jej pracy.
nie bylo zandych rozmow pomiedzy nami
zadnych pytan i wyciagania ode mnie opini
poradzcie co zrobic w tej sytuacji. szukac innej (a szkoda by mi bylo) dac chlodnik czy opierdzielic?
KRK
Za bardzo zwięźle to opisałeś. Nie wiemy czemu Ty z nią nie mieszkasz plus pytanie z góry.
Sprecyzuj bardziej sytuację bo nikt Ci z fusów nie wywróży.
EDIT:
To jeżeli chciała, to dlaczego z nią nie zamieszkałeś? Teraz już masz pozamiatane raczej
EDIT2: http://www.podrywaj.org/forum/ko...
Poza tym jak widać laska od początku w kulki sobie leciała...
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Ten jej kolega byłby frajerem i prawdopodobnie pedziem jakby nie skorzystał. A jakaś kolacja przy winku może mu sprzyjać. Dziwi mnie że się zgodziłeś.
Je pierdole jak czytam wasze wypowiedzi to sie zastanawiam czy trafiłem na forum nasze forum czy na jakieś kluski z olejem... czy tam flaki!
1.Chłopie jak bedziesz sie czuł z myslą gdy będziesz zasypiał w domu a Twoja niunia pod jednym dachem z innym facetem ? kurwa szlag będzie CIę trafiał
2.Nie muszą sie dymac ale mogą
3. twoja dziewczyna? jesli tak to nie będzie mieszkała pod jednym dachem z zadną istotą która ma wacka prócz własnego ojca czy dziadka
W zyciu nie zgodziłbym sie na jej pomysł. Pomyśl!
mozna pozwolic na dyskotekę czy babski wieczór no ale kurwa bez jaj
Cenna rada : Nie naciskaj !
Siema! Ja za nic w życiu bym się nie zgodził na takie coś. Chcesz z nim mieszkać ok proszę bardzo. To ja też sobie sprowadzam jakąś koleżankę do domu. Odpowiedz sobie na pytanie, co byś zrobił na miejscu tego "kolegi"? .
Wygrywając z kimś jesteś silny wygrywając z samym sobą jesteś potężny!
Dobrze na mnie dzialacie
Dikinson i inni otwieraja oczy
postaram sie w trzech zdaniach nakreslic sytuacje
Laska leciala w kulki ale mimo tego widzialem ze jednak chce
ostatnio dalem jej ultimatum. w ta albo w ta strone i skonczylo sie z jej lzami w oczach no i znowu razem jestesmy
jestesmy ze soba dwa miesiace i jak widac mamy sporo niedopowiedzen
sama powiedziala ze teraz musimy wszytko od razu wykladac na lade zeby nie bylo kwasow wiec zastanawiam sie co teraz mam zrobic
odzywa sie we mnie zlosliwa gnida i zastanawiam sie czy "w zamian" nie pojechac sobie na wycieczke z jakas inna laska
tez mi siedzi w glowie spotkanie sie z nia dzisiaj i powiedzenie ze leci w kule i juz nic od niej nie che bo w koncu chce miec swiety spokoj i zyc sobie z kims nie kminiac o co kaman
az dziwne ze jedna dziewczyna potrafi zrobic taki metlik z glowy i uczynic faceta tak strasznie niezdecydowanym
moglbym z nia sobie byc majac w dupie wszytko i krecic na boku ale zezra mnie wyrzuty sumienia
popatrzcie prosze na to co zouwazyl Vitruve
http://www.podrywaj.org/forum/ko...
problem sie roziwazl tez jej lzami i ogromnymi niby checiami
help
taki life in the box mnie juz wkur^&%ia
KRK
po 2 miechach liczysz na to że ona będzie już tylko Twoja? DOROŚNIJ CHŁOPIE!! "znam ja i wyglada na to ze to nie jest jakas girka" następne zdanie z innej Twojej wypowiedzi "Laska leciala w kulki ale mimo tego widzialem ze jednak chce" mieszkać z innym kolesiem? stary mogłeś jej od razu podziękować jak Ci o tym oznajmiła,nie ta to bierz inną kurwa stary!ale zresztą to Twoje życie,jak coś spierdolisz będziesz mieć pretensje tylko do siebie.
POZDRO!
Gdybym nie mial przez to burdelu w glowie to bym sie tutaj nie uzewnetrznial Kristianx33
nie wiem na co licze
byc moze na kopa do dzialania
byc moze na wskazowki
napewno na opinie - co Wy byscie zrobili w tej sytuacji
KRK
Ja bym jej powiedzial na spokojnie, ze stawia Cie w chujowej sytuacji.... i zapytalbym jak Ona zapatrywalaby sie jakbys Ty z jakas dupa zamieszkal... Kolega z gory slusznie zauwazyl, ze myslenie przed zasnieciem o tym co Ona z nim wyprawia nie bedzie mile.... Powiedz jej wprost, ze Ci to nie pasi i tyle... babie jak nie powiesz bez ceregieli to niezaczai... a jak bedzie sie uperac przy swoim to mowisz adios.... bynajmniej ja bym sie tak meczyc nie chcial.... Jakby jej zalezalo i mialaby oleju troche to nawet by o tym niepomyslala (zeby z kolesiem mieszkac).
Powiedz jej, że w obliczu takich faktów między nami koniec i tyle.
Długo razem nie jesteście więc boleć nie aż tak nie powinno.
Zresztą ona musi być jakąś egoistką albo ma Cię jednak w dupie albo jest pierdolnięta jak myśli, że ta przez Ciebie opisana sytuacja będzie ok, więc po co Ci ona. Można tolerować różne zagrywki ale bez przesady. Gra nie warta świeczki po takim numerze.
Trzeba szanować samego siebie, spotykaj się z innymi.
Wszystko w porządku
pierodlnij ją jak najszybciej,bo będziesz dalej się babrał w tym gównie która ona Ci serwuje! POMYŚL skoro taka akcja jest na początku znajomości,to później może być tylko gorzej! 2 mce znajdziesz inną nie będzie bolało,miesiąc to nie rok,2 miesiące to nie 2 lata. Chcesz być z nią i ciągle dostawać od niej SHIT TESTY? ŻYCIE MASZ JEDNO! albo je złapiesz za jaja,albo ktoś inny złapie Cię za Twoje i je wyrzuci na śmietnik bo Tobie będą niepotrzebne
POZDRO!
Gościu! odpowiedź jest oczywista, powinieneś jej powiedzieć że Ci to nie pasuje i że się na to nie zgadzasz bo jakbyś Ty był w takiej sytuacji to na bank ona też by tego nie zaakceptowała. Gdyby kiedykolwiek mi laska wywinela taki numer od razu poleciała by w odstawke za sam idiotyczny pomysł. Bo jak się z kimś jest - nawet tylko 2 miesiące to nie zamieszkuje się z innym bo to się samo ze sobą kłóci. Stan sobie przed lustrem i powiedz "moja laska będzie mieszkała pod jednym dachem z kolegą z roboty" jakbym sam to sobie powiedział to by mi aż głupio się zrobiło. Ale to tylko moje zdanie
Powodzenia!
Dwa miesiace to za malo czasu zeby sie w mieszkanie bawic, a tu niunia Ci robila podjazdy o zamieszkanie. Nie podjales tematu, to se z innym chce mieszkac. Zatem pozwol Jej i spotykaj sie z innymi dupami. Jak zapyta z oburzeniem co jest grane, to sie usmiechnij i spokojnie wyjasnij ze sytuacja w ktorej Cie postawila, zobligowala Cie do szukania nowej, normalnej dziewczyny. Spokojnie, z usmiechem i bez nerwow.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
No i tak trzeba bedzie zrobic
juz sie z nia ustawilem wieczorem
sadze ze spotkanie zakoncze po 2 minutach wiadomo czym
Zal jak nie wiem
teraz zastanawiam sie jak ja odstawic tak zeby dac jej jak najwiecej do myslenia
moze macie pomysly
KRK
a po co jej chcesz dać do myślenia?
nie rób żadnych scen tylko powiedz jej ze to ci się nie podoba co zrobiła, że to jest chore i nie do przyjęcia i nie potrzebujesz takiej kobiety.
Jak zerwiesz z nią w sposób "krótko i na temat" to wlasnie to jej da dużo do myślenia.
Nie pierdol się, bo możliwe że ona tego nie jest warta - a to już sam powinieneś wiedzieć
Witasz sie walisz prosto z mostu -Z nami koniec dziękuje za wspólne chwile, odwracasz sie i myk znikasz za rogiem. NIe dawaj jej nic do myślenia wystarczy tych pare słow a uwierz pomyśli sobie wiele , napewno więcej niż jakbyś jej mial wszystko na tacy podać
Pozdrawiam i pisz jak tam poszło
"Strach" to tylko rzeczownik
krotko i rzeczowo tak jak pisze koksu1napewno dalo by jej wiele rozkmin
niestety nie moge tak zrobic bo wczoraj odwalila akcje ktora mi sie nie spodobala i powiedzialem jej o tym stanowczo
nie byly to jakies wielkie zle rzeczy ale niechce zeby pomyslala ze to przez ta blachostke
wiec musze wtracic krotkie zdanie i powiedziec co spowodowalo ta sytuacje
dzieki Ludziska
KRK
TO jej powiedz ze to nie przez wczorajsza akcje i juz.
Jak juz mowilem nie gadaj jej za dużo powiedz tylko o tym o czym napisalem w poprzednim zdaniu... niech mysli!
"Strach" to tylko rzeczownik
A to jest pewne, już rzeczy ma spakowane. Czy może ona taką luźną uwagę dała po prostu. Wiesz podkurwić cię tylko chce
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Chlopie mialem podobna sytuacje 2 tygodnie temu. Moja narzeczona oznajmila mi ze ma zamiar sie przeprowadzic do innego miasta i zamieszkac ze swoja siostra i jej kumplem. Powiedzialem wtedy, ze nie mam prawa niczego jej zabraniac bo nie jest moja wlasnoscia ale jezeli sie przeprowadzi to ja koncze ten zwiazek. Walnela focha na pol godziny a pozniej powiedziala, ze sie nie przeprowadzi i podoba jej sie ze zachowalem sie jak prawdziwy facet
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
Lepszej puenty niż ta co zapodał shadowMan77 nie ma:) Laski robią nam czasem ze łba mielonego, mi też się zdarzało. Ale nic tak nie działa jak mentalny kop w jej zgrabną dupę
trzeba się szanować
no i tak
spotkalem sie z nia wczoraj
miala nadzieje na spedzenie fajnego wieczoru a tu sprzedalem jej niespodziewana bombe w postaci "zerwania"
powiedzialem co i jak bez emocji
ze bez pytania i mojej wiedzy uzgadnia z kolega i planuje wspolne mieszkanko
taka krzywa akcja na poczatek znajomosci nic nie wrozy
mialem nadzieje ale zawiodlas mnie a szkoda
nie mozemy juz byc razem
i polazlem
chwycila mnie i zaczela sie tlumaczyc
powiedziala ze ja mam cala mase kolezanek i nigdy nic mi nie mowila kiedy sie z nimi spotykalem ( dosyc smieszne)
a to co mi wtedy oznajmila to miala byc metoda dowiedzenia sie co ja o tym mysle
odpowiedzialem ze sam pomysl jest mocno poje^^bany i pokazuje zupelnie jej nie zalezy na niczym
poszedlem
zostala roztrzesiona i łkająca
nie pisze nie dzwoni i dobrze bo musialbym ja spuszczac po bandzie
dostalem smsa od jej kolezanki ze jestem poj*&^ebem i nawet nie wiem co narobilem
zastanawiam sie czy to niebyl z jej strony totalny ST
chociaz wiem ze to zadna sciema i doszlo juz do uzgodnien z kolezka co do warunkow mieszkania i kto bierze wiekszy pokoik
byc moze tego nie ogarnela
tak sobie mysle
mowila kilka razy o tym ze chce zmienic mieszkanie czekajac na "moje zaproszenie"
zyje w pokoju z laska a cale jej mieszkanie to LEsskołchoz w ktorym nie moze wytrzymac
znajomych za abrdzo nie ma bo pracuje calymi dniami wiec dorwala kolesia z roboty
niewiem co myslec
niestety kilka razy w zyciu dochodzi do tego momentu ze trzeba zrezygnowac z czegos czego naprawde sie chce w trosce o swoja wlasna dupe, instynktownie odpuscic bo teraz latwiej na taki ruch niz za kilka miesiecy
KRK
No i genialnie. Niech teraz chodzi i rozpacza. Nie wiem, czy masz zamiar z nią być, czy nie. Jeśli tak to powiedz jasno: to była manipulacja z twojej strony, nie akceptuję tego i kolejny taki wybryk skończy związek definitywnie.
A jeśli nie, to miłego życia z koleżką z pracy
Trzymaj się
Be yourself!
uuuu ostro... szacun... jesli to byl shit test z jej strony to bardzo glupi...
"powiedziala ze ja mam cala mase kolezanek i nigdy nic mi nie mowila kiedy sie z nimi spotykalem ( dosyc smieszne)" no tak miec kumpele a mieszkac z nimi to duza roznica wiec laska chciala kota ogonem obracac... a to, ze jej kumpela napisala co zes narobil... to niby co narobiles?? Bo dla mnie niepozwoliles wlazic sobie na glowe i tu duze brawa.
Dobrze zrobiłeś.
Co masz myśleć. Jakby nie było to jako Twoja dziewczyna powinna nie wyobrażać sobie mieszkania z jakimś innym facetem sam na sam. Już nie ma co przesadzać z tą wolnością. Jakieś stare zasady muszą być.
Nie daj się ponieść słabości
Wszystko w porządku
"powiedziala ze ja mam cala mase kolezanek i nigdy nic mi nie mowila kiedy sie z nimi spotykalem ( dosyc smieszne)" - bo jebnę... To nie jest dosyć śmieszne, to jest kurwa żałosne..
Albo ona jest tępa dzida albo ma Ciebie za tępaka. Co ma kurwa posiadanie wielu znajomych płci przeciwnej do mieszkania razem z typem z roboty?.. Koleś też jest debilem, żeby decydować się na mieszkanie z laską z pracy - pojebią im się stosunki przez wspólne mieszkanie i na robocie się to odbije. I jak przyjdzie co do czego, to jestem pewien, że to typ zostanie bez pracy, a nie ona...
Stary, ciesz się, że tak to się skończyło, bo to nie jest normalne mieszkać razem po 2 miesiącach znajomości. Zamieszkałbyś z nią, a po tygodniu dostałbyś info, że będziesz tatą... OLEJ.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
brawo,wziąłeś byka za rogi? i jak ? teraz już może być tylko lepiej ; )
POZDRO!
Wiem ze dobrze zrobilem
czuje sie z tym dobrze i sporo z tego wynioslem nauki i podejscia do samego siebie
ale naprawde czuje ze cos stracilem
w koncu mialem laske ktora mogla znosic moje pojebane pomysly na zycie i spedzanie wolnego czasu
jako jedyna podjela sie rzeczy przy ktorych inne od razu wymiekaly
byc moze jestem ci^&pka ale powiem wam ze zaczynam sie zastanawiac
nie co do slusznosci mojej decyzji bo czy to byl ST czy prawda i co jej w glowie gra tego nie moge wiedziec
no ale wlasnie jesli ona zrobila to tylko po to zeby ocenic jaki jestem
trzeba tez dodac ze laska obserwuje moj fb i mogla sporo czasu spedzic w zazdrosci a napewno tez kminila co do kontaktow z kobietami podczas roznych zajec np typu ścianka gdzie kontakt fizyczny spory i relacje luzne:)
probuje zebrac do to kupy i wpada mi do glowy nawet sprawa jej wakacji z ktorych dopiero wrocila(z kolezankami na odludziu) - wyslalem jej zaledwie 5 smsow
chyba mogla byc lekko skolowana
nie myslcie ze czekam na to ale nie pisze i nie dzwoni tak pozatym
ja wlasnie wrocilem z fajnego spotkania z laska ktora zawsze mi sie podobala. marzylem wrecz o niej-a smieszne jest to ze szybko ta niby randke przerwalem bo mialem w glowie byla
mozg rozjebb&8any
KRK
Nie mazgaj się już i nie użalaj nad sobą
Głowa do góry i do przodu 
Wszystko w porządku