Witam wszystkich. Moja sytuacja wygląda następująco. Spotykam się z rozwódką wiek 36 lat ja 29 ponad 6 miesięcy do tej pory wszytko było ok. Ale ostatnio zaczeła mi marudzić , że się nie staram , nie kupuje jej kwiatów , jestem mało kreatywny itd. Powiedziałem jej że czuje coś do niej ale nie wiem czy to jest miłość. Nagle z tego powodu jej zainteresowanie zmalało stała się tak jakby bardziej nie dostępna mniej ufna.
Zawsze się staram abyśmy razem gdzieś wychodzili kino , rower
nawet z jej dziećmi , które mnie uwielbiają. Niby jest ok ale już nie mam tak jak na samym początku. Tutaj mogę dodać jeszcze że moja rodzina jej nie akceptuje. Więc postanowiłem sprawdzić doświadczony z poprzednich związków czy coś nie kombinuje na boku. Wiem że ma konto na portalu randkowym i postanowiłem to wykorzystać chociaż wcześniej się zarzekała że nie ma konta. Zalogowałem się i napisałem do niej po kilku dniach odpisała , że wstawi swoje zdjęcie i jak mi odpowiada to będziemy kontynuować znajomość. Po chamsku postąpiłem to już wiem.
Panowie co dalej ??? Zależy mi na niej ale zakochać to się chyba w niej nie zakochałem. Jestem rozważnym facetem bo już miałem takie sytuacje i nic z tego dobrego nie wyszło.
Czekam na rady z waszej strony czemu tak się zachowuje no chyba , że ze mną coś jest nie tak. Proszę o konstruktywną krytykę i będę odpowiadał na pytania pozdrawiam Dawid.

Był seks na początku dosyć często , teraz ostatnio to wymiguje się trochę mówi ze coś ją boli. Rozmawiałem z nią ostatnio tak szczerze to powiedziała , że nie chce okazywać jej uczuć , jestem niedostępny dla niej , nie kocham jej itd.
Powiedziałem jej , że ma błędne wyobrażenie o mnie ponieważ taki już jestem. Co do związku nie interesował ją tylko seks tylko związek i zaznaczyła to na samym początku. Spotykamy się , często pisze sms , czasami zadzwoni . Na samym początku znajomości nie pisałem wcale do niej a jak napisałem to żeby się umówić ewentualnie dzwoniłem.
Teraz nie wiem czy dalej z nią pisać na tym portalu randkowym
czy już zakończyć bo mogę jej w głowie tak namieszać że potem będzie cierpiała a nie chce jej krzywdzić.
"Panowie co dalej ???" Sam powinieneś wiedzieć czego chcesz od życia.
Co do konta sam też potrafisz wysunąć wnioski prawda ?
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Jako 29- letni facet, to Ty już powinieneś mniej więcej wiedzieć, czego chcesz od życia. Ty jej nie traktujesz poważnie, to ona odwdzięcza Ci się w tym momencie tym samym. Ona by chciała pewnie już jakiejś stabilizacji, jest rozwódką, pewnie po przejściach, 36 wiosen na karku, więc jej zegar biologiczny tyka obecnie szybciej, niż Twój, dlatego też zapewne nie chce tracić czasu na takie bezproduktywne relacje bez przyszłości, zobowiązań i stabilizacji, bo pewnie obecnie oczekuje właśnie czegoś wręcz przeciwnego, coby nie obudzić się wkrótce z ręką w nocniku. Tak więc możliwe, że przyspiesza kroku, w celu dogonienia jakiegoś sensownego rozwiązania.
Wg mnie, przez swoje zachowanie ona chce wymusić, tudzież przeprowadzić pewne zmiany. Zakładam, że możliwości są dwie:
1) Albo zmieni Twoje nastawienie do tej relacji
2) Albo zmieni Ciebie na innego faceta, który da jej to, czego Ty nie chcesz jej dać, bo sam nie wiesz, czego chcesz.
Z tym, że mogę się oczywiście mylić, bo młody gówniarz jeszcze jestem.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Wiesz kolego tutaj możesz mieć dużo racji , powiedziałem jej że żenił się z nią nie będę i niech ona wyciągnie wnioski ze swojego poprzedniego małżeństwa czy jest sens. Druga sprawa to nie mieszkamy razem i powiedziałem , że mieszkał z nimi nie będę dopóki dzieci nie podrosną. Na chwilę obecną to jestem na etapie załatwiania swojego mieszkania , myślę , ze postawiłem sprawę jasno i nic nie ukrywam przed nią.
Dzięki za radę ale z bólem serca muszę Ci przyznać rację kolego. Cholera mam taki egoistyczny charakter i jestem wygodny ale z drugiej strony sama mówiła , że jest jej dobrze ze mną. A z tym mieszkaniem to ona też jest za takim rozwiązaniem. Powiedziałem że musi dać mi czasu , żebym się w niej zakochał bo ja tak nie umiem. Ona twierdzi , że to przychodzi nagle i tutaj się sprzeczamy. A zapytałem się jej czy ona mnie kocha to stwierdziła , że nie tylko coś czuje. To o co chodzi ???
Nie zostałem spuszczony tylko to ja wodę w kiblu będę spuszczał. Może i bylem epizodem ale ile doświadczenia nabrałem chłopie
. Naiwna jest z dwójką dzieci szuka wielkiej miłości , opiekuna , sponsora itd. Jak można się umawiać na spotkanie po wymianie 5 wiadomości z obcym facetem czyli musi być bardzo zdesperowana ale będzie miała rozczarowanie dziewczyna
Zawsze mi powtarzała , że jak będzie coś nie tak miedzy nami to mi powie a tu proszę co innego mówi a co innego robi. Jutro idę do niej ciekawe jak będzie się zachowywała. Zdam relacje czekajcie panowie na rozwój wydarzeń , które opisze.
Tak jak wcześniej pisałem kilka miesięcy temu nie spróbuje to będę żałował. Seks z nią
to co chyba przy niej mnie trzymało a drugie jej córka bo normalnie chciał bym aby była moją córka jest cudowna . No ale trzeba będzie powoli się wycofać. Mam taki charakter chyba pojebany bo zawsze dążę do jakiegoś celu- osiągam ,potem monotonia i musi być zmiana bo się duszę.
"Powiedziałem jej że czuje coś do niej ale nie wiem czy to jest miłość. " i właśnie dlatego się sypie. Ona widzi Twoją niepewność. Żadna kobieta nie chce być z kimś kto nie potrafi nazwać uczuć. "nie wiem czy Cię kocham ale coś między nami jest".
Najpierw zastanów się co między wami jest...
Nie odzywałem się do niej cały dzień po południu napisała sms co słychać odpisałem że nie jestem w nastroju i ogólnie mam zły dzień. Zawsze pisaliśmy sobie sms na dobranoc tym razem nie nie napisałem poszedłem spać bo jestem już zmęczony całą sytuacja. Budzi mnie telefon patrze ona i pyta się co robię jak minął dzień??. Pogadałem chwilę i poszedłem spać. Nic w tym dziwnego ale pierwszy raz zadzwoniła do mnie pytała się co u mnie i to jeszcze w nocy a w międzyczasie pisała to z niby poznanym goście na portalu. Co sadzicie o tej sytuacji ona chyba coś czuje albo mnie sprawdza ???
Zapewne obojetny jej nie jestes ale ma swoje latka i widac, ze czuje oddech czasu na karku i dlatego naciska bo chce miec pewnosc..... Stad tez zapewne jej zainteresowania innymi facetami na portalach... Wiesz jak to jest "malpa zanim pusci jedna galaz chwyta sie nastepnej". Masz dwa wyjscia... pokazywac jej, ze Ci zalezy swoim zachowaniem (ale niemow jej o uczuciach jesli to jest sprzeczne z toba samym) albo sie wycofaj skoro czujesz presje i nie wiesz czego tak naprawde od niej i od siebie chcesz bo sobie marnujesz nerwy a jej zabierasz czas.No i wypadaloby zrobic maly eksperyment... mianowicie ja bym zachowywal sie wzorowo i dawal jej tego czego jej brakuje a tym czasie sprawdzal czy nadal prowadzi poszukiwania na portalach... jesli nie to ok ale jesli tak to bym jej powiedzial "odchodze a Ty dalej flirtuj na portalu sobie" puscilbym oczko i sobie darowal bo szuka jelenia.
Wiesz Anonimowy26 teraz rozjaśniłeś mi obraz całej sytuacji powiem krótko kończę z nią ale będzie mi ciężko bo do dzieci się przywiązałem trudno się mówi i idzie się dalej. Obiecałem wam napisać jak dzisiaj się zachowywała. Więc do rzeczy byliśmy razem na spacerze z jej dzieckiem była taka uśmiechnięta taka wygadana jak nigdy , próbowała nawiązać ze mną kontakt taki jaki mieliśmy wcześniej , pytała się czemu jestem taki smutny itd. pokazałem jej dzisiaj trochę obojętności. Druga sprawa ona wychodzi dzisiaj na imprezę z koleżankami z czego już się dowiedziałem parę dni wcześniej z tego portalu randkowego powiedziałem jej żeby bawiła się dobrze. Przed odejściem tak się przytulała całowaliśmy się namiętnie tutaj nie wiem skąd taka postawa bo wcześniej to raczej z mojej inicjatywy wychodziło. ??????? Druga sprawa to tak ściemniała z jutrzejszym wieczorem ze koleżanka przyjedzie do niej będzie zajęta bo tyle lat się nie widziały. Mówię ok bo wiem , że się umówiła niby z to nowym facetem ale będzie zonk jak ją wystawi
Teraz wytłumaczcie mi Panowie skąd się biorą takie zachowania u kobiet , wcześniej byłem z taką co kłamała jak z nut i ta to samo robi. Chcę porostu wiedzieć na przyszłość a co do kłamstw to już potrafię dużo rzeczy wyczuć po mimice i sposobie mowy , sposobie zachowania.
Jak ja się ciesze , ze trafiłem na ten portal bez tej wiedzy to taki naiwny człowiek był z mnie , piesek i chłopaczek do bicia
Teraz już mam na oku nową panienkę "normalną" cholera mogłem z nią iść na kawę jak zapraszała ale trzeba będzie to odkręcić 